Maus. Opowieść ocalałego. Wydanie zbiorcze

Tłumaczenie: Piotr Bikont
Cykl: Maus (tom 1-2)
Wydawnictwo: Wydawnictwo Komiksowe
8,73 (684 ocen i 63 opinie) Zobacz oceny
10
205
9
238
8
138
7
73
6
23
5
4
4
1
3
1
2
0
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Complete Maus
data wydania
ISBN
9788380970052
liczba stron
302
kategoria
komiksy
język
polski

„Maus” powszechnie jest uważany za najważniejszy komiks w historii. Art Spiegelman w formie powieści graficznej opowiedział historię życia swojego ojca, więźnia Auschwitz, Władka Szpigelmana. Równolegle z nią sportretował w „Mausie” trudy życia z ojcem – ocalałym z Holokaustu. „Maus” to jedna z najważniejszych opowieści o Holokauście, stawiająca trudne pytania, na które autor próbuje znaleźć...

„Maus” powszechnie jest uważany za najważniejszy komiks w historii. Art Spiegelman w formie powieści graficznej opowiedział historię życia swojego ojca, więźnia Auschwitz, Władka Szpigelmana. Równolegle z nią sportretował w „Mausie” trudy życia z ojcem – ocalałym z Holokaustu.

„Maus” to jedna z najważniejszych opowieści o Holokauście, stawiająca trudne pytania, na które autor próbuje znaleźć odpowiedź w nowatorski sposób. Umiejscawiając realistyczną opowieść w komiksowym medium, stosując przerysowanie i karykaturę, Art Spiegelman zbliżył się, jak nikt inny przed nim, do ukazania swoistej niewyrażalności, monstrualności Holokaustu, a poprzez autobiograficzne odniesienia wytworzył napięcie cechujące najwybitniejsze dzieła literackie.

Żaden komiks w historii tego medium nie doczekał się tylu recenzji – również negatywnych i polemicznych – a przyznanie Spiegelmanowi nagród do tej pory zarezerwowanych dla literatury poważnej (m.in.: National Book Critics Circle Award, Pulitzer Prize), ułatwiło wielu twórcom powieści graficznych dotarcie do czytelników do tej pory unikających komiksów. Jednocześnie „Maus” stał się komiksem wzorem, pierwszym komiksowym arcydziełem („The New Yorker”), z którym krytycy i czytelnicy zestawiają inne dzieła komiksowe, zwłaszcza biograficzne i historyczne.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Komiksowe, 2016

źródło okładki: http://www.proszynski.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Oficjalna recenzja
Silverq21 książek: 590

Po/Wojenne rozliczenia

Miałem dziesięć, może jedenaście lat, gdy po raz pierwszy do mojej świadomości trafił fakt, że istnieje coś takiego jak Maus. Trzymałem w ręku Świat Komiksu i nie tyle czytałem, co przeglądałem jego recenzję. W oczy rzucały mi się same superlatywy, choć trudno powiedzieć, czy zdawałem sobie sprawę z czym mam do czynienia. W każdym razie ten obraz zapadł mi w pamięć, zaznaczył się w świadomości i już wiedziałem, że kiedyś na pewno sięgnę po ten komiks. Słowa dotrzymałem.

Szansą na nadrobienie zaległości okazało się wydanie zbiorcze, które zawiera obie „Opowieści ocalałego” – „Mój ojciec krwawi historią” oraz „I tu zaczęły się moje kłopoty”. Pierwszym zaskoczeniem w obu częściach, był bardzo duży nacisk na relację ojca z synem. Nie polegały one jedynie na opowiadaniu losów Władka Szpigelmana podczas wojny i pobytu w Auschwitz. To wiodący wątek, ale w żadnym razie nie przykrył teraźniejszych relacji międzypokoleniowych.

Opowieść o rodzinie jest tutaj równie magnetyczna i emocjonalna, jak opisywanie świata zagłady Żydów. Obie rzeczywistości są bardzo ludzkie. Art Szpigelman daleki jest od wybielania swojego ojca. Uczciwie relacjonuje następujące po sobie wydarzenia, bez względu na to czy są bardziej czy mniej chwalebne. Rozbraja idealistyczną rzeczywistość. Pokazuje walkę jednostki o przetrwanie, kawałki szczęścia, które mogły decydować o życiu bądź śmierci.

Zważywszy na trudność poruszanego tematu, trudno nie wspomnieć o tym, jak znakomicie się to dzieło czyta. Choć często...

Miałem dziesięć, może jedenaście lat, gdy po raz pierwszy do mojej świadomości trafił fakt, że istnieje coś takiego jak Maus. Trzymałem w ręku Świat Komiksu i nie tyle czytałem, co przeglądałem jego recenzję. W oczy rzucały mi się same superlatywy, choć trudno powiedzieć, czy zdawałem sobie sprawę z czym mam do czynienia. W każdym razie ten obraz zapadł mi w pamięć, zaznaczył się w świadomości i już wiedziałem, że kiedyś na pewno sięgnę po ten komiks. Słowa dotrzymałem.

Szansą na nadrobienie zaległości okazało się wydanie zbiorcze, które zawiera obie „Opowieści ocalałego” – „Mój ojciec krwawi historią” oraz „I tu zaczęły się moje kłopoty”. Pierwszym zaskoczeniem w obu częściach, był bardzo duży nacisk na relację ojca z synem. Nie polegały one jedynie na opowiadaniu losów Władka Szpigelmana podczas wojny i pobytu w Auschwitz. To wiodący wątek, ale w żadnym razie nie przykrył teraźniejszych relacji międzypokoleniowych.

Opowieść o rodzinie jest tutaj równie magnetyczna i emocjonalna, jak opisywanie świata zagłady Żydów. Obie rzeczywistości są bardzo ludzkie. Art Szpigelman daleki jest od wybielania swojego ojca. Uczciwie relacjonuje następujące po sobie wydarzenia, bez względu na to czy są bardziej czy mniej chwalebne. Rozbraja idealistyczną rzeczywistość. Pokazuje walkę jednostki o przetrwanie, kawałki szczęścia, które mogły decydować o życiu bądź śmierci.

Zważywszy na trudność poruszanego tematu, trudno nie wspomnieć o tym, jak znakomicie się to dzieło czyta. Choć często kłuje i wytyka wiele bolesnych rzeczy, trudno oderwać się od tej niewiarygodnej, a zarazem prawdziwej historii. Świadomość tego, że główny bohater przetrwał wcale tego nie zmienia. Wręcz przeciwnie, dzięki kontrastom i ukazaniu tego jaki był w czasie wojny, a jaki jest wiele lat po jej zakończeniu, tworzy złożony portret, który składa się kawałek po kawałku.

Przyznam, że odrobinę obawiałem się zamiany ludzi na zwierzęta. Tego, że umniejszy to w jakikolwiek sposób wartość tkwiąca na kolejnych stronach tej imponującej epopei. Moje obawy okazały się bezpodstawne. Ukazanie Żydów jako myszy okazało się znakomitą metaforą, a zanurzenie ich w czarno-białej estetyce tylko uwypukliło podzielenie się świata na dwie części. Pozbawionego jakichkolwiek odcieni szarości.

Chciałbym, by kiedyś takie lektury jak Maus, były omawiane w szkole. Łączą one przystępność formy ze złożonością tematu. Przy tym interesująco opowiadają o trudnych stosunkach w rodzinie. Konfliktach, nieporozumieniach i poszukiwaniu płaszczyzny kompromisu na polu otaczających nas różnić. Nic dziwnego, że Opowieść ocalałego zyskała tak wielkie uznanie. To szczera, bezkompromisowa i kompleksowa historia o mrocznych czasach i skomplikowanych relacjach wśród najbliższych nam osób. 

Patryk Rzemyszkiewicz

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1375)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1437
vandenesse | 2014-07-01
Na półkach: Przeczytane, BOK, 2014, Komiksy
Przeczytana: 30 czerwca 2014

Jest to na pewno dzieło wyjątkowe, w ten sposób Holocaust nie był jeszcze pokazany. A jak jeszcze dołożymy fakt, że Polacy zostali przedstawieni jako świnie to już w ogóle sprawia, że warto sięgnąć po ten komiks albo żeby wyrobić sobie zdanie albo z czystej ciekawości. Co do tych nieszczęsnych świń, wyjaśnienia samego autora były różne - świński wygląd miał budzić pozytywne skojarzenia z sympatycznymi bohaterami amerykańskich filmów rysunkowych takimi jak Miss Piggy czy też Porky Pig. Poza tym hitlerowcy często używali w stosunku do Polaków określenia "polnische Schwein" (polska świnia) i być może tym kierował się pisarz przy konstruowaniu graficznej strony komiksu. W każdym razie mam wrażenie, że do jakichkolwiek zwierząt by nas nie porównał, to i tak byłoby źle.
Na szczególną uwagę zasługuje sposób tłumaczenia – trzeba pamiętać, że główny bohater, Władek Szpigelman swoją historię opowiada w języku angielskim - przekształca słowa oraz myli gramatykę. Po polsku Władek mówił...

książek: 5017
Wkp | 2016-11-30
Przeczytana: 25 grudnia 2016

TEN KOMIKS KRWAWI HISTORIĄ

Są dzieła, o których nie trzeba nic mówić, bo już wszystko zostało powiedziane, a i zrobiły to całe rzesze ludzi – zarówno mądrzejszych, jak i głupszych. Ale są też takie dzieła, o których mimo to mówić wciąż się chce. Jednym z nich bezwzględnie jest „Maus” Arta Spiegelmana, kameralne komiksowe arcydzieło. Absolutne must read nawet dla tych, którzy opowieści rysunkowych po prostu nienawidzą.

Mieszkający w Nowym Jorku Art Spiegelman wpada na pomysł stworzenia komiksu opowiadającego losy jego ojca, Władysława, któremu udało się przeżyć Holocaust. Zaczyna więc wypytywać rodzica o szczegóły życia zarówno tuż przed wojną, jak i w jej trakcie. Ich wspólne, bardzo intymne rozmowy prowadzą obu w przeszłość, na tereny Polski. Pierwsze miłości, spotkanie przyszłej żony, kłopoty z firmą… Nagłe wezwanie do wojska zwiastuje wybuch konfliktu, Władek trafia na front, musi walczyć, musi zabijać, trafia do niewoli, próbuje przetrwać katorżniczą pracę, zyskuje wolność,...

książek: 978
Patrycja | 2018-02-02
Przeczytana: 01 lutego 2018

Jedyne co wiem po przeczytaniu tego komiksu to to, że bardzo długo będzie gościł na moich półkach na honorowym miejscu przypominając, że warto próbować nowych rzeczy i nie wydawać przedwczesnych osądów. Przed sięgnięciem po "Maus" nie powiedziałabym, że można stworzyć wciągającą i wzruszającą opowieść o holocauście w formie graficznej, która przemówi do mnie bardziej niż niejedna powieść. Nie wiem czy to kwestia Spiegelmana i jego kreski, czy po prostu ujęła mnie opowieść Włodka, ale nie mam wątpliwości dlaczego ją doceniono. Nie jest to zresztą jedynie historia z wojną w tle; relacje międzyludzkie i reperkusje życia w ciągłym strachu o życie są tu przedstawione w równie ciekawy sposób.

PS. Nie czytałam wersji angielskiej, ale polskie tłumaczenie i język Szpigelmana seniora mnie oczarował; wielkie brawa dla tłumacza.

książek: 1044
Zuba | 2018-07-29
Przeczytana: 28 lipca 2018

Zdaję sobie sprawę, że nie jestem w grupie docelowej czytelników tego komiksu (sorry, powieści graficznej) ale przyznaję, że taka forma przedstawienia Holocaustu mnie zaintrygowała. "Maus" jest zapisem wspomnień ojca autora, Władka Spiegelmana, z czasów wojny oraz samego procesu powstawania książki. Autor przedstawia Żydów pod postacią myszy, prześladowanych oczywiście przez koty - Niemców, którym niewiele ustępują Polacy-świnie. Muszę przyznać, że zrównanie win niemieckich i polskich oraz przypisanie Polakom postaci świń, zwierzęta bezdyskusyjnie kojarzonego w naszej kulturze skrajnie negatywnie, budzi mój sprzeciw. I nie chodzi mi o wybielanie historii, ale zachowanie proporcji.
Pominąwszy tę kwestię, ubranie w komiksową formę opisu cierpień Władka Spiegelmana i jego rodziny nie wydawało mi się czymś niewłaściwym. Być może taki środek wyrazu pozwoli dotrzeć książce do dużo szerszego grona czytelników. Ciekawe, choć momentami irytujące, były fragmenty o tarciach między autorem a...

książek: 700
Harald_Hardrade | 2013-08-03
Na półkach: Przeczytane

Wielkim plusem jest nowatorski pomysł przedstawienia losów żydowskiej rodziny w czasie II Wojny Światowej. Przedstawienie Żydów jako myszy na które polują koty (Niemcy) to zupełne nowum. Mam jednakże mieszane uczucia. Po przeczytaniu stwierdzam, że niestety jest to kolejny (modny dzisiaj) paszkwil przedstawiający Polaków jednoznacznie źle. Polacy są Świniami, już Niemcy jako Koty nie budzą takiej odrazy jak Świnie, które ciągle donoszą, często nie chcą pomagać, no a w obozie koncetracyjnym kapo to zawsze Polak. Ani słowa o tym, że tylko w Polsce za ukrywanie Żydów całe polskie rodziny szły pod ścianę, a mimo to najwięcej Żydów uratowali właśnie Polacy. Mimo, że pomysł jest świetny, przekaz niestety jest mocno zakłamany.

książek: 30
opowiemci | 2018-03-14
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 12 lutego 2018

Nie wyobrażam sobie, aby ten zbiór historii przeżyć Polaka narodowości żydowskiej, Władka Spiegelmana, można by było wydać w innej formie, niż powieść graficzna. Na 300 biało czarnych, podzielonych w formie komiksu stronach zawarta jest cała historia życia człowieka, już legendy, który swoją determinacją udowodnił, że przeżycie w warunkach jakie stworzyła II Wojna Światowa na terenie Polski i Europy to połączenie determinacji, rozsądku, sprytu, wytrwałości oraz szczęścia. Powieść ta, rozpoczynając od formy jej wydania, poprzez treść, układ, kończąc na tematyce uplasowała się na podium najlepszych książek przeczytanych przeze mnie w 2017 roku (choć powieść została wydana w Polsce rok wcześniej, w 2016.)

Art Spiegelman opowiada prawdziwą historię swojego ojca, polskiego Żyda, podczas II wojny światowej. Przedstawia także skomplikowaną relację między ojcem a synem, już w Stanach Zjednoczonych, gdzie rodzice Artiego przybyli tam po wojnie.

Maus jest zdobywcą nagrody Pulitzera w 1992...

książek: 148
Caleb | 2014-04-11
Na półkach: Przeczytane

Maus to obok Persepolis jeden z ważniejszych przykładów wyniesienia komiksu ponad popkulturę. To także jedyna tego typu historia nagrodzona Pulitzerem. Przedstawia opowieść ocalałego z Auschwitz Żyda, Władka Spiegelmana.

Historia posiada dwie warstwy. Pierwsza jest zapisem rozmów między Władkiem a jego synem Artem, właściwym autorem książki. Ich relacje są niełatwe, gdyż pomimo lat spokoju, senior wciąż żyje w zakorzenionej potrzebie przetrwania. Druga część to już właściwa fabuła o prześladowaniu Żydów, niemieckich obozach i powojennych perypetiach. Art rysuje postaci jako animalistyczne. Odpowiednim nacjom przypisane są konkretne zwierzęta. Żydzi to tytułowe myszy, Niemcy są kotami, Amerykanie psami. Trudno odpowiedzieć jednoznacznie dlaczego zastowano taki środek. Osobiście twierdzę, że w czasach faszystowskiego terroru, tłumienie emocji było ochroną dla duszy. Takie przedstawienie bohaterów ucieka więc od dosłowności okropieństw, wciąż zachowując ich symboliczny sens.

Cecha...

książek: 427
Mecha_Kulturacja | 2016-12-20
Na półkach: Przeczytane

W listopadzie na naszym rynku ukazało się kolejne, nowe, zbiorcze wydanie komiksu Maus. Opowieść ocalałego Arta Spiegelmana. W wielu kręgach ta powieść graficzna jest uznawana za najlepszy komiks wszech czasów, a jeśli jakimś cudem nigdy o nim nie słyszeliście, to wyobraźcie sobie tylko, że ten komiks otrzymał nagrodę Pulitzera! Doczekał się przy tym przekładu na kilkadziesiąt języków i stał się międzynarodowym bestsellerem. O co więc w tym wszystkim chodzi? Maus to komiks o Holocauście.

Bohaterem tej historii jest Władysław Spiegelman, polski Żyd z Sosnowca, który przed wojną radził sobie dobrze w biznesie tekstylnym, dobrze również się ożenił, co uczyniło go człowiekiem zamożnym. Był przy tym niezwykle pomysłowy i zaradny - handel nie miał dla niego tajemnic. Niestety II wojna światowa zupełnie odmieniła losy milionów podobnych mu Żydów. W tym komiksie Art Spiegelman, syn Władysława, przedstawia historię swojego ojca i matki (a przy okazji swoją), tworząc niezwykły epos...

książek: 1351
jagarkar | 2014-05-17
Przeczytana: 17 maja 2014

Pasjonujący, wielowątkowy i bardzo osobisty komiks. A wydawać by się mogło, że już inaczej Holokaustu przedstawić nie można.

książek: 162
xan4 | 2017-01-03
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 03 stycznia 2017

Omówienie pierwotnie ukazało się na:
http://szortal.com/node/11281

Opowieść syna ocalonego

"Maus" Arta Spiegelmana to pozycja, która zrewolucjonizowała podejście do komiksów. To pierwsza powieść graficzna (tak, nie boję się użyć tego słowa, bo tutaj jak najbardziej ono pasuje), która otrzymała nagrodę Pulitzera. Pierwsza część zatytułowana "Mój ojciec krwawi historią" wydana w latach ’80 w Stanach Zjednoczonych, była chwalona, ale jednocześnie ostro krytykowana. Co więcej, była krytykowana przez obie strony. Zwolenników i przeciwników komiksów. I właściwie opinie obu stron sprowadzały się do tego samego. A mianowicie do tego, że o pewnych sprawach nie powinno się opowiadać poprzez komiks, na dodatek w takiej, a nie innej formie. Druga część zatytułowana "I tu się zaczęły moje kłopoty" ukazała się w USA na początku lat ’90. Jej odbiór był już przychylniejszy.

W Polsce całość, po wielu perturbacjach, wydał w 2001 roku tłumacz Piotr Bikont. O komiksie mówiono, że jest antypolski....

zobacz kolejne z 1365 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Czytamy w weekend

Trzeci tydzień lutego za nami. Śniegu jak na lekarstwo, temperatura coraz wyższa - za miesiąc będziemy już witać wiosnę - oby! Jakie lektury wybraliśmy na ten weekend? W czyich słowach będziemy się zanurzać? Kto pozwoli nam odreagować na całym tygodniu? Zobaczcie sami!


więcej
Klasyka komiksu: dobre i złe świnie

„Maus” Arta Spiegelmana to album, za sprawą którego wiele osób zmieniło zdanie o sztuce obrazkowej, a z drugiej strony w naszym kraju wciąż komiks nie do końca zrozumiały i przez niektórych uznawany za „antypolski”.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd