V jak Vendetta

Tłumaczenie: Jacek Drewnowski
Seria: Mistrzowie Komiksu
Wydawnictwo: Egmont Polska
8,32 (649 ocen i 38 opinii) Zobacz oceny
10
121
9
193
8
187
7
93
6
37
5
14
4
2
3
1
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
V for Vendetta
data wydania
ISBN
9788328102637
liczba stron
296
kategoria
komiksy
język
polski
dodał
Koszmar

„V jak Vendetta”, opowieść o utracie wolności i tożsamości w totalitarnym świecie, to jedno z najwybitniejszych osiągnięć komiksowego medium i dzieło, które ugruntowało pozycję swoich twórców – Alana Moore'a i Davida Lloyda. Scenarzysta Alan Moore prezentuje dystopijną alternatywną rzeczywistość lat dziewięćdziesiątych XX wieku. W poprzedniej dekadzie zimna wojna przerodziła się w gorącą, a...

„V jak Vendetta”, opowieść o utracie wolności i tożsamości w totalitarnym świecie, to jedno z najwybitniejszych osiągnięć komiksowego medium i dzieło, które ugruntowało pozycję swoich twórców – Alana Moore'a i Davida Lloyda.

Scenarzysta Alan Moore prezentuje dystopijną alternatywną rzeczywistość lat dziewięćdziesiątych XX wieku. W poprzedniej dekadzie zimna wojna przerodziła się w gorącą, a Anglia, gdzie rozgrywa się akcja komiksu, przetrwała atomową hekatombę, by przerodzić się w państwo totalitarne. Ta przerażająca i jednocześnie przemyślana opowieść o wyrzeczeniu się wolności i własnej świadomości w opresyjnym systemie jest zarazem kroniką wprowadzającą nas w zakamarki świata pełnego desperacji i dręczącej tyranii. Fabuła obfituje w niezwykłe pomysły, dramatyzm, przejmujących zwrotów akcji.

 

źródło opisu: Egmont Polska

źródło okładki: Egmont Polska

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1606)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1481
Villiana | 2016-01-08
Przeczytana: 08 stycznia 2016

„Każdy jest kimś wyjątkowym. Każdy jest bohaterem, kochankiem, błaznem i szubrawcem. Każdy ma do opowiedzenia jakąś historię.”

Świetna opowieść, ale przede wszystkim niesamowity główny bohater. Postać V podbiła moje serce już dawno temu, kiedy to jeszcze nie czytałam komiksu, a miałam przyjemność obejrzeć film. I w tym miejscu przykry fakt, który muszę stwierdzić – film podobał mi się bardziej. Wszystko tam po prostu się działo, było znacznie lżejsze w odbiorze, w komiksie natomiast przy trzeciej księdze troszkę się wynudziłam. Dodatkowo nie specjalnie podobała mi się komiksowa Evey.

Ale wizja alternatywnej totalitarnej Anglii była naprawdę przerażająca, a sam V i jego chęć porwania tłumów przeciwko uciskowi połączonych z osobistą vendettą – genialna, można się godzinami i dniami zastanawiać nad tym, czy go kochamy, czy też nienawidzimy, np. za to, w jaki sposób wyzwolił Evey z jej osobistego więzienia, a postacie, które budzą sprzeczne emocje są zawsze ciekawe, zawsze jest w...

książek: 5534
Wkp | 2016-03-23
Przeczytana: 10 marca 2016

VENI, VIDI… VICI?

Każdy, kto widział filmową wersję tej opowieści, ma jako takie pojęcie o fabule „V”, ale nie oszukujmy się – to co zrobili bracia (a teraz, od niedawna siostry, nie Andy i Lary tylko Lilly i Lana) Wachowscy jest płaskie i tanie w porównaniu z komiksowym pierwowzorem. Komiks Moore’a i Lloyda to dzieło wielkie, pokazujące, że nawet na początku kariery Alan był geniuszem. Zdumiewająca głębia, dojrzałość, siła wymowy i tematyka oraz wnioski, które nigdy nie stracą na aktualności sprawiają, że ten album jest absolutnym must read dla każdego fana komiksu i jednym z tych dzieł, które przeczytać powinien po prostu każdy.

Totalitarna Anglia po wojnie, która wyniszczyła większość świata. Piątego listopada 1998 roku szesnastoletnia Evey Hammond, dziewczyna bez perspektyw na życie w świecie, w którym każdy jest pilnowany na każdym kroku, ale nikt nie jest bezpieczny, postanawia sprzedać siebie za pieniądze. Do aktu jednak nie dochodzi, zaczepieni przez nią mężczyźni okazują...

książek: 738
Marek Adamkiewicz | 2017-09-30
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Zasłużona klasyka komiksu.
Tytuł angażuje na wielu płaszczyznach, zwłaszcza tej scenariuszowej. Przedstawiona tu historia jest intrygująca i niepokojąca, a poruszana problematyka wydaje się być aktualna zawsze, także w dzisiejszych czasach.
Zawsze warto pamiętać, że wolność to jedna z najwyższych wartości.

książek: 880
WielkiBuk | 2015-12-31
Na półkach: Przeczytane, Duże Buki
Przeczytana: 31 grudnia 2015

Jedna z najważniejszych lektur tego roku. Czytana po latach, po raz kolejny uświadomiła mi, w jak niebezpiecznych czasach żyjemy, jak wiele możemy stracić, gdy schowamy głowę w piasek i nie krzykniemy na głos "NIE!". Wolność - wolność słowa, wolność pragnień, wolność stylu życia - to nie są wartości, które można oddać bez walki.
IDEE SĄ KULOODPORNE.

książek: 1032
Marcin Knyszyński | 2018-03-18
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 18 marca 2018

Niezniszczalne idee

Powieść graficzna, opowiadająca o pewnym zamaskowanym anarchiście, sfilmowana dwanaście lat temu przez twórców „Matrixa”, jest pierwszym wielkim dokonaniem Alana Moore’a. Właśnie przeczytałem zbiorcze wydanie wszystkich odcinków „V jak Vendetta”. Komiks powstawał przez długie lata – autor szczegółowo opisuje dzieje jego pisania w posłowiu, gdzie możemy dowiedzieć się jak zawiła i wyboista była droga prowadząca do jego publikacji. „V jak Vendetta” to szereg krótkich kilkustronicowych rozdziałów drukowanych oryginalnie w czasopiśmie „Warrior”. Złożone razem i zaprezentowane w formie powieści graficznej, składają się idealnie dopasowaną całość, bez jakichkolwiek widocznych szwów.

Anglia A.D. 1997, znajduje się w rękach faszystowskiej partii Norsefire. Partia ta, zgodnie z rzymską myślą o jednej rózdze łamiącej się łatwo, a wielu rózgach trwających w sile, zaprowadziła w kraju autorytarny ład i porządek, którego gwarantem jest strach i terror. Zimna wojna...

książek: 3071
geokuba | 2017-12-04
Przeczytana: 04 grudnia 2017

Zastanawiałem się co takiego jest w tym komiksie, że przynitował mnie na ładnych kilka wieczorów do fotela i nie popuścił ani na milimetr. Historia niby banalna. Wizja przyszłości, w której Anglia jest państwem totalitarnym – faszystowskim - trwa zakłamanie, terror, zastraszanie i nagle pojawia się człowiek znikąd. Mało powiedziane człowiek – superbohater - V.
Dalszy ciąg tutaj:
http://dzikabanda.pl/teksty/felietony/pijac-ksiazki-czytajac-piwa-s01e03/

książek: 0
| 2011-02-10
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 10 lutego 2011

Zabierając się do recenzji V jak Vendetty, nie można nie wspomnieć o Alanie Moorze. Jest on znany każdemu, kto choć trochę interesuje się komiksami. Moim skromnym zdaniem, jest to jeden z najlepszych twórców komiksów. Napisał scenariusze do tak wybitnych dzieł, jak Strażnicy, Zabójczy Żart, czy Saga o Potworze z Bagien. Stworzył również genialną postać Johna Constantine’a. Jednak sukces Vendetty to nie zasługa samego scenariusza. Dużą rolę odegrały ilustracje Davida Lloyda. To on wpadł na pomysł, aby sportretować bohatera jako Guya Fawkesa w pelerynie. Jak Lloyd sam napisał w jednym z listów do Moore’a, „wyglądałby naprawdę dziwacznie i zapewniłby Guyowi Fawkesowi wizerunek, na który ten od lat zasługiwał.” Także on wpadł na to, żeby całkowicie zrezygnować z efektów dźwiękowych i usunąć dymki z myślami bohaterów. Była to absolutna nowość.
Akcja Vendetty toczy się w totalitarnej Anglii. Kompletnie nieprawdopodobne, ale w końcu kto powiedział, że takie musi być? W...

książek: 1348
Violla92 | 2014-11-03
Przeczytana: 03 listopada 2014

Zaczynam coraz bardziej lubić twórczość Alana Moore'a z każdym jego komiksem znajduje dla siebie coś nowego. W V jak Vendetta znalazłam obóz koncentracyjny, zemstę, ciekawe sposoby zemsty, oczywiście nawiązanie do Polski, postapokaliptyczny świat w Wielkiej Brytanii, dużo cytatów i nawiązań do kultury. Podoba mi się to, że nie możemy poznać emocji jakie rządzą V, gdyż uniemożliwia to maska, która cały czas jest taka sama (np. gdy Evy mówi V że nie będzie dla niego zabijać). Śmiem zauważyć że pan Moore pracuje tylko z najlepszymi rysownikami komiksów, tym razem współpracował z Davidem Lloyd'em, którego rysunki świetnie oddają klimat scenariusza Moore'a.

książek: 652
inga_dorota | 2015-10-25
Przeczytana: 25 października 2015

Arcydzieło! Przedstawia liczne values. Nie samowita siła rażenia. Wyjątkowo dobrze się je czyta w okresie wyborów parlamentarnych. Czas chyba przedstawić votum separatum narodu. Ktoś o nas nie dba i vice versa. Do urn nawet, gdy nie są vis-à-vis naszych domostw.
Zabrakło mi tylko spektakularne końca charakterystycznego dla filmu. Jednakże całość, fabuła i oprawa, są przegenialne.
Wyzwanie czytelnicze 2015: powieść graficzna.

książek: 1105
PolishPopkulturę | 2016-02-02
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 02 lutego 2016

Genialny komiks, który - przynajmniej jeśli chodzi o fabułę - nigdy chyba się nie zdezaktualizuje. Rysunki i kolory są już dziś co prawda nieco archaiczne, ale czytelnik szybko się do nich przyzwyczaja i z czasem zaczyna je doceniać. Jeśli zaś chodzi o scenariusz - kawał świetnej intertekstualnej prozy; erudycja Moore'a powala na kolana, jak zwykle zresztą.

Więcej o komiksach piszę na fb.com/polishpopkulture

zobacz kolejne z 1596 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd