Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Pnin

Wydawnictwo: Muza
6,82 (357 ocen i 29 opinii) Zobacz oceny
10
8
9
29
8
69
7
126
6
71
5
33
4
10
3
8
2
1
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
8372005958
liczba stron
221
kategoria
Literatura piękna
język
polski

Inne wydania

Pnin, czwarta anglojęzyczna powieść Vladimira Nabokova, wydana bezpośrednio po Lolicie, jest utworem, który podoba się także osobom nie lubiącym innych dzieł tego autora. Nic dziwnego, można odnieść wrażenie, że to najbardziej przystępne, tradycyjne i najmniej skomplikowane z powieściowych dzieł pisarza, można je czytać jako powieść komiczną, uniwersytecką (campusową) czy jako wzruszającą...

Pnin, czwarta anglojęzyczna powieść Vladimira Nabokova, wydana bezpośrednio po Lolicie, jest utworem, który podoba się także osobom nie lubiącym innych dzieł tego autora. Nic dziwnego, można odnieść wrażenie, że to najbardziej przystępne, tradycyjne i najmniej skomplikowane z powieściowych dzieł pisarza, można je czytać jako powieść komiczną, uniwersytecką (campusową) czy jako wzruszającą historię o nieszczęsnym, nieprzystosowanym emigrancie. Niektóre możliwe sposoby lektury są jednak pułapkami zręcznie zastawionymi przez autora, który stworzył literacką konstrukcję znacznie bardziej wyrafinowaną, kunsztowną i przemyślną, niż wydaje się na pierwszy czy nawet drugi rzut oka. Raz jeszcze Nabokov rozgrywa z czytelnikiem subtelną partię literackich szachów, wymagającą lektury uważnej, świadomej i jak najdalszej od naiwności, najlepiej lektury powtórnej. Co nie znaczy, że odbiorca czytający tę powieść inaczej, nie może mieć naprawdę sporej satysfakcji.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 801
mamalgosia | 2012-03-27
Na półkach: Przeczytane, 2012
Przeczytana: 25 marca 2012

Za Nabokova zabierałam się z „jaką taką nieśmiałością”. Pewna zaprzyjaźniona miłośniczka tego pisarza na początek poleciła mi „Pnina”. Przyznaję się, jak studentka germanistyki, bałam się skonfrontować swoją ocenę z opinią mojej doświadczonej przewodniczki po Nabokovie.
„Pnin” jest podobno jedyną książką Nabokova, która podoba się wszystkim. Jestem potwierdzeniem tej teorii. Mnie także podobała się ta książka.
Tytułowy Pnin jest rosyjskim profesorem, który wykłada język rosyjski na amerykańskim Uniwersytecie Waindell. Timofiej Pnin jest niezwykle uroczym, nieco niezgrabnym i rozbrajającym starszym panem. Ma bardzo niepraktyczną specjalizację i okoliczności zmuszają go do nauczania swojego języka ojczystego. Jego lektoraty nie cieszą się szczególnym powodzeniem. Na Uniwersytecie trzymany jest przez sentyment, jakim darzy go dziekan – doktor Hagen.
Mimo swego talentu do popadania w kłopoty (a może właśnie dzięki niemu) Pnin nie traci pogody ducha. Ten prostolinijny człowiek cieszy się sympatią wszystkich (no prawie wszystkich) ludzi, których spotyka na swojej drodze. Któż mógłby nie lubić tego uroczego fajtłapy?
No i tak można sobie „Pnina” czytać. Można potraktować go jak lekki zbiór sielskich opowiastek. Jednak moim zdaniem historia o Pninie nie jest wcale lekka. Kojarzy mi się z bardzo zranioną osobą, która nie chcąc, żeby się nad nią litowano opowiada o swoim nieszczęściu w tonie anegdoty. „Jeśli będę zabawny, to nie będę żałosny”. W życiu Pnina kryje się taka tragedia – ma na imię Lisa. Egoistyczna, bezwzględna, pozbawiona skrupułów Lisa. Nieszczęście, zguba i wielka miłość Timofieja. Pozostaje jej wierny mimo kolejnych wyskoków ukochanej. I kiedy uświadamia sobie, że umarła już wszelka nadzieja, wtedy Pnin raz zdejmuje maskę i płacze.
„Pnin” jest książką do wielokrotnego czytania. Przy pierwszym czytaniu nie jesteśmy w stanie zauważyć wszystkich szczegółów. Skupiamy się na tym, dokąd doprowadzi nas ta historia i nie kontemplujemy wszystkich szczegółów, jakimi raczy nas w niej Nabokov. I tu oczywiście mogę zgodzić się z autorem fatalnego posłowia, które zawiera mój egzemplarz książki – przy pierwszym czytaniu trudno od razu wyłapać zabawę z przenoszeniem narracji z bezosobowej na osobową. Trudno też wyłapać wszystkie smaczki np. wiewiórkę, czy wzór na parawanie młodego Timofeja.
Nie jestem specjalistką od literatury, „Pnin” jest pierwszą książką Nabokova, którą czytałam. Jestem jednak zdania, że literatura jest do czytania, a nie do rozkładania na czynniki pierwsze. Nie wiem, czy Nabokov bawi się konwencją, czy kpi z czytelnika. Wiem, że „Pnin” może bawić, może wzruszać, może docierać do innych emocji czytelnika. Taka chyba jest rola książki. Rozkładanie na części, w jakie bawią się specjaliści od literatury kojarzy mi się z „rozkładaniem” na części pierwsze obrazów, które z założenia mają grać na emocjach. Gdybym była Nabokovem, to uznałabym te wszystkie zabiegi za bardzo zabawne. No ale Nabokovem nie jestem.

www.booksonmymind.blogspot.com

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Chiny. Cuda Świata. 100 kultowych rzeczy, zjawisk, miejsc

Sięgnęłam po tę książkę, gdyż marzy mi się podróż do Chin. Myślałam, że dowiem się z niej co warto zobaczyć, przeżyć... Książka niestety za ciekawa ni...

zgłoś błąd zgłoś błąd