Piąta pora roku

Tłumaczenie: Jakub Małecki
Cykl: Pęknięta Ziemia (tom 1) | Seria: Imaginatio [SQN]
Wydawnictwo: Sine Qua Non
7,56 (525 ocen i 137 opinii) Zobacz oceny
10
42
9
74
8
185
7
126
6
60
5
23
4
4
3
10
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Fifth Season
data wydania
ISBN
9788379246984
liczba stron
440
słowa kluczowe
Hugo 2016
język
polski
dodała
Villiana

Rozpoczął się czas końca. Rozpoczął się wielką czerwoną wyrwą biegnącą przez środek kontynentu i plującą popiołem. Rozpoczął się śmiercią syna i porwaniem córki. Rozpoczął się zdradą i zaognieniem ran. Oto Bezruch, przywykły do katastrof świat, gdzie mocą ziemi włada się jak bronią. I gdzie nie ma litości. Essun, kobieta z pozoru zwyczajna, za nic ma nadchodzącą zagładę. Jej mąż właśnie jedno...

Rozpoczął się czas końca.
Rozpoczął się wielką czerwoną wyrwą biegnącą przez środek kontynentu i plującą popiołem.
Rozpoczął się śmiercią syna i porwaniem córki.
Rozpoczął się zdradą i zaognieniem ran.
Oto Bezruch, przywykły do katastrof świat, gdzie mocą ziemi włada się jak bronią. I gdzie nie ma litości.

Essun, kobieta z pozoru zwyczajna, za nic ma nadchodzącą zagładę. Jej mąż właśnie jedno z ich dzieci zabił, a drugie uprowadził. Pogrążona w żałobie i rozdarta rozpaczą, przemierza dogorywający świat. Jest zdolna dokonać jeszcze większych zniszczeń, jeśli pomoże jej to odzyskać córkę.

„Piąta Pora Roku” to pozycja, której dokładnie przemyślana fabuła wciąga już od pierwszej strony, książka została nominowana do nagród, takich jak: Nebula, Locus czy Fantasy World Award. W 2016 roku otrzymała natomiast prestiżową nagrodę Hugo dla najlepszej powieści roku. Tytuł spotkał się z pochlebną opinią ze strony fanów gatunku, otrzymał dziesiątki pozytywnych recenzji, a także uznanie ze strony krytyków literackich.

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 829
Osobliwe Delirium | 2017-02-16
Na półkach: Przeczytane, 2017

Piąta pora roku to książka, o której swego czasu było dosyć głośno, a przynajmniej za granicą. Właśnie z tego powodu czekałam na polską premierę; nie mogłam się doczekać aż zobaczę, przez co ta pozycja miała taki rozgłos.

Zaczynając swoją przygodę z tą powieścią, odniosłam niemałe wrażenie, że będzie ona nieco wymagająca i miałam rację. Już po przeczytaniu zaledwie 30 stron, zdałam sobie sprawę, że do czytania będę potrzebować skupienia, by nie pomylić się w wydarzeniach i bohaterach.

Akcja powieści dzieje się w kilku różnych miejscach, pośród różnych bohaterów, przez co nie jest tak prostolinijnie i fabuła jest ciekawsza. Jeśli mam napisać, co sądzę o samej fabule, nie mam tu nic do zarzucenia. Pokochałam świat wykreowany przez autorkę, głównie dlatego, że jest zupełnie inny, niż w innych pozycjach fantastycznych. Dlatego sądzę, że jest to pozycja dla osób, które nie od dziś czytają ten gatunek, gdyż ta książka jest na swój sposób specyficzna i niełatwa w odbiorze, trzeba ją dobrze zrozumieć.

Przez taki obrót spraw nie miałam łatwego zadania z czytaniem, doszedł też styl pisania autorki. I tu jest coś, co mi się nie spodobało, ponieważ spowalniało mnie i zniechęcało do czytania. Ale jest to kwestia indywidualna, myślę, że każdy ma inne upodobania jeśli chodzi o styl pisania.

Bohaterzy zaskoczyli mnie pozytywnie, bardzo polubiłam główną postać Essun, gdyż to wokół niej najwięcej się działo, a także widziałam jej metamorfozę przez całą powieść i to dosłownie. Ale moim sercem zawładnął zdecydowanie Alabaster, nawet nie wiem z jakiego powodu, bo nie polubiłam go szczególnie, aczkolwiek jego kreacja przypadła mi do gustu, bo jednak czymś się wyróżniał na tle innych postaci.

Pomysł by stworzyć coś takiego jak Górotwory, Zjadacze kamieni, zafascynował mnie. Autorka nie bała się stworzyć czegoś oryginalnego, przez to powieść pozostaje w pamięci, za sprawą niecodziennych funkcji bohaterów. Pozostaje kwestia nowych słów, które są używane, skojarzyło mi się to z Czasem Żniw, choć tam jest tego zdecydowanie więcej. Ale w obu pozycjach jest słowniczek, by ułatwić czytelnikowi zrozumienie powieści.

Jeśli mam być szczera, dopiero w połowie książki naprawdę poczułam ten cudowny klimat, który później towarzyszył mi do końca czytania. Żeby zrozumieć i pokochać tę powieść, naprawdę trzeba się wkręcić, mnie częściowo się udało, ale jednak miałam problemy z początkiem. Ale końcówka powieści tak mnie zaskoczyła, to jak elementy układanki łączą się ze sobą, nagradza wszystko i jestem skłonna przebaczyć ten niefortunny początek. Więc od razu mogę Wam zdradzić, że koniec książki to jeden z lepszych, jakie miałam okazję poznać, bo albo autorka umie zaskakiwać albo to ja jestem naiwna i mało sprytna (mam jednak nadzieję, że to opcja nr 1).

Muszę jeszcze wspomnieć o wydaniu! Muszę przyznać, że to jedna z lepszych okładek pozycji fantastycznych, jakie widziałam. Ogromnie się cieszę, że to wydanie gości na mojej półce, bo wygląda obłędnie!

recenzja pochodzi z bloga osobliwe-delirium.blogspot.com

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Gwiezdne wojny. Jak podbiły wszechświat?

Mam bardzo mieszane uczucia co do tej książki. Należałoby ją podzielić na dwie części, tą która opisuje historię przed premierą pierwszego z filmów i...

zgłoś błąd zgłoś błąd