Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Legion

Tłumaczenie: Anna Studniarek-Więch
Wydawnictwo: Mag
7,12 (503 ocen i 59 opinii) Zobacz oceny
10
15
9
34
8
129
7
195
6
91
5
30
4
7
3
2
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Legion
data wydania
ISBN
9788374807302
liczba stron
208
język
polski
dodała
Beata

Stephen Leeds jest całkowicie zdrowy na umyśle. To jego halucynacje są szalone. Stephen jest geniuszem o niezrównanych zdolnościach, który w ciągu zaledwie kilku godzin może opanować dowolną umiejętność, zawód lub dziedzinę sztuki. Niestety, by pomieścić całą tę wiedzę, jego umysł tworzy wyobrażonych ludzi – Stephen nazywa ich aspektami – by zachować i uzewnętrzniać wszystkie informacje....

Stephen Leeds jest całkowicie zdrowy na umyśle. To jego halucynacje są szalone.

Stephen jest geniuszem o niezrównanych zdolnościach, który w ciągu zaledwie kilku godzin może opanować dowolną umiejętność, zawód lub dziedzinę sztuki. Niestety, by pomieścić całą tę wiedzę, jego umysł tworzy wyobrażonych ludzi – Stephen nazywa ich aspektami – by zachować i uzewnętrzniać wszystkie informacje. Dokądkolwiek Stephen się udaje, towarzyszy mu drużyna wyobrażonych ekspertów, która udziela rad, interpretuje i objaśnia. Wykorzystuje ich do rozwiązywania problemów... nie za darmo.
Ale jego umysł robi się nieco zatłoczony, a aspekty mają tendencję do życia własnym życiem. Kiedy pewna firma wynajmuje go do odzyskania skradzionego sprzętu – aparatu, który może rzekomo robić zdjęcia przeszłości – Stephen pakuje się w przygodę, która zmusi go do udania się na drugi koniec świata i walki z terrorystami. To, co odkryje, może podważyć fundamenty trzech najważniejszych światowych religii – i, być może, dać mu niezwykle ważną wskazówkę co do prawdziwej natury jego aspektów.

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
corbeau książek: 761

Detektyw i jego szalone halucynacje

„Nazywam się Stephen Leeds i jestem całkowicie zdrowy na umyśle. Z kolei moje halucynacje są zupełnie szalone” – takie rozpoczęcie „Legionu” Brandona Sandersona powinno wystarczyć jako zachęta do dalszej lektury. Stephen jest genialnym detektywem, jednak aby gdzieś pomieścić cały ten geniusz i wiążące się z nim natręctwa jest zmuszony stworzyć w wyobraźni kilkadziesiąt aspektów - postaci, które pozwalają mu rozładować nagromadzoną wiedzę. Choć zdaje sobie sprawę, że tak naprawdę nie istnieją, dzieli z nimi rezydencję, zamawia dla nich jedzenie w restauracji i wykupuje miejsca w samolotach. W zamian za to pomagają mu rozwiązywać kolejne zagadki: zaginionego aparatu, robiącego zdjęcia wydarzeń z przeszłości oraz zaginionego ciała, skrywającego liczne tajemnice.

Nietypowo dla Sandersona akcja nie toczy się w drobiazgowo wykreowanym uniwersum, ale we współczesnym świecie, okraszonym kilkoma fantastycznymi elementami. Specyficzny dar (czy też problem) głównego bohatera to kwestia bliższa psychologii niż fantastyce, a jego przygody nawiązują przede wszystkim do powieści detektywistycznych. „Legion” przywodzi na myśl przygody Sherlocka Holmesa, marvelowski komiks i serial pod tym samym tytułem oraz historię Billy’ego Milligana, człowieka o 24 osobowościach. Rozwiązanie Sandersona, wyjaśniające geniusz jego bohatera, wydaje się doskonale przemyślane, a do tego prowadzi do serii zabawnych sytuacji i dialogów między Stephenem a jego wymyślonymi pomocnikami.

Mimo że te dwie wydane...

„Nazywam się Stephen Leeds i jestem całkowicie zdrowy na umyśle. Z kolei moje halucynacje są zupełnie szalone” – takie rozpoczęcie „Legionu” Brandona Sandersona powinno wystarczyć jako zachęta do dalszej lektury. Stephen jest genialnym detektywem, jednak aby gdzieś pomieścić cały ten geniusz i wiążące się z nim natręctwa jest zmuszony stworzyć w wyobraźni kilkadziesiąt aspektów - postaci, które pozwalają mu rozładować nagromadzoną wiedzę. Choć zdaje sobie sprawę, że tak naprawdę nie istnieją, dzieli z nimi rezydencję, zamawia dla nich jedzenie w restauracji i wykupuje miejsca w samolotach. W zamian za to pomagają mu rozwiązywać kolejne zagadki: zaginionego aparatu, robiącego zdjęcia wydarzeń z przeszłości oraz zaginionego ciała, skrywającego liczne tajemnice.

Nietypowo dla Sandersona akcja nie toczy się w drobiazgowo wykreowanym uniwersum, ale we współczesnym świecie, okraszonym kilkoma fantastycznymi elementami. Specyficzny dar (czy też problem) głównego bohatera to kwestia bliższa psychologii niż fantastyce, a jego przygody nawiązują przede wszystkim do powieści detektywistycznych. „Legion” przywodzi na myśl przygody Sherlocka Holmesa, marvelowski komiks i serial pod tym samym tytułem oraz historię Billy’ego Milligana, człowieka o 24 osobowościach. Rozwiązanie Sandersona, wyjaśniające geniusz jego bohatera, wydaje się doskonale przemyślane, a do tego prowadzi do serii zabawnych sytuacji i dialogów między Stephenem a jego wymyślonymi pomocnikami.

Mimo że te dwie wydane razem mini-powieści są o wiele krótsze niż typowe wielotomowe utwory Sandersona, nie brak w nich akcji, humoru, ciekawych zagadek i nioczekiwanych rozwiązań. Książka porusza kwestie związane z psychologią, religią i inżynierią genetyczną. W dodatku postacie są różnorodne i doskonale wykreowane – paradoksalnie więcej dowiadujemy się o aspektach niż o samym Stephenie, ale jako że stanowią one spotęgowane odbicie różnych elementów jego osobowości, ich opisy doskonale się uzupełniają.

Po „Legionie” spodziewałam się prostej powieści dla młodzieży, jednak nieoczekiwanie okazał się on o wiele bardziej złożoną, wciągającą lekturą. Liczę, że autor zdecyduje się powrócić do przygód Stephena i jego szalonych halucynacji.

Agnieszka Kruk

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1163)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 2365
ZaaQazany | 2017-06-23
Na półkach: Przeczytane, ZaaQ'17
Przeczytana: 23 czerwca 2017

Legion – demon biblijny, a właściwie wspólne imię dla wielu demonów, które opętały jednego mieszkańca Gadary (źródło: wikipedia.org)

Nazwisko Sandersona od dawna przewija się na mojej liście lektur. Nawet więcej - na półkach czekają na właściwą chwilę dwa cykle, czyli Archiwum burzowego światła i Ostatnie imperium. Tylko że są to pokaźne tomiska bądź rozległe cykle. Na pierwsze spotkanie zapoznawcze w związku z tym umówiłem się z Legionem i podzielę się pierwszym wrażeniem.
Jest to zbiór dwóch krótkich opowiadań powiązanych postacią głównego bohatera, ale całkowicie nie powiązanych treścią. Gdybym miał do czegoś porównywać, to odwołałbym się do postaci detektywa z lekką domieszką nierealności bazującej na pograniczu mistyki i schizofrenii.
Sanderson stworzył dwa zgrabne opowiadania, czytanie których jest przyjemne i lekkie. Fabuła spójna i konsekwentna. Może zawiłość spraw nie jest megasensacyjna, ale sposób podania, aranżacja wizualna, wyraźnie wpływają na poprawę doznań kubków...

książek: 561
romeo | 2017-09-06
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 06 września 2017

Brandon Sanderson już od pewnego czasu znajduje się na moim czytelniczym celowniku. Ale zapoznawanie się z jego twórczością rozpocząłem nietypowo, od książki wyróżniającej się tym, że dzieje się w naszym świecie, nie żadnej fantastycznej Nibylandii. I nie żałuję tego wyboru gdyż powieść wciągnęła mnie bez reszty tak, że przeczytałem ją w jeden wieczór.
Kapitalny pomysł na głównego bohatera, zdrowego na umyśle psychotyka, który otacza się tłumem postaci stanowiących jego halucynacje. Do tego dochodzi świetnie skonstruowana fabuła nasycona dopracowanymi, przemyślanymi szczegółami."Legion" dzięki temu pochłania uwagę czytelnika od początku do końca. Można go uznać za doskonałe połączenie powieści detektywistycznej i fantastyki bliskiego zasięgu. Naprawdę zajmująca koncepcja. Dowodzi to, że autor to pisarz obdarzony niepospolitą wyobraźnią,którą umiejętnie wykorzystuje.A przede mną jego następne powieści.

książek: 3674
WampirkaJustynka | 2017-04-01
Przeczytana: 01 kwietnia 2017

Bardzo fajna książka. Przypomniała mi czasy dzieciństwa i mojego wyimaginowanego przyjaciela, który z czasem odszedł w niepamięć. W sumie to Stephen fajne miał te "aspekty". Najbardziej chyba polubiłam J.C. i Ivy. Jeśli zaś chodzi o sprawy to obie były zabawne. Ogólnie czytało się szybko i mam nadzieję, że będzie więcej książek o Stephanie i jego aspektach.

książek: 2205

Każda następna przygoda w świecie stworzonym przez pana Sandersona utwierdza mnie w przekonaniu, że ten człowiek jeszcze nieraz mnie zaskoczy. Po prostu rewelacja!
9/10, bo jest za krótka!

książek: 653
Yevoni | 2017-04-24
Na półkach: Przeczytane, 2017
Przeczytana: 24 kwietnia 2017

I kolejna książka Sandersona wylądowała w mojej kolekcji przeczytanych.

Mamy tutaj lekko detektywistyczny tomik z dwoma opowiadaniami, które w bardzo delikatny sposób łączą się ze sobą (dosłownie jednym zdaniem). Intrygi może nie są zbyt wyrafinowane ale czy naprawdę tego oczekiwałam? Chciałam po prostu dostać przyjemną i lekką historię a taką dokładnie dostałam.

Na plus niewątpliwie zasługuje tu kreacja postaci, Sanderson jest w tym mistrzem. Stephen i jego wymyślone aspekty gdzie każdy z nich ma swoje własne fobie? BRAWO!

Świetna, lekka książka na odetchnięcie od fantastyki.

książek: 759
Fantasy-Bestiarium | 2017-03-28
Na półkach: Przeczytane, Ulubione

„Legion” jest kolejną książką spod pióra Brandona Sandersona, która wciąga w magiczny i niesztampowy świat. W skład tej pozycji wchodzą dwa teksty, które zostały połączone postacią głównego bohatera. Nowela „Legion” i krótka powieść „Pod skórą” opowiada o losach Stephena Leedsa, mężczyzny, który potrafi w ciągu zaledwie paru godzin doszlifować do perfekcji dowolną umiejętność. Sanderson jak zwykle wplata w tło swych opowieści niekonwencjonalne, magiczne moce, sprawiając tym samym, że od lektury wręcz nie sposób się oderwać. Stephen Leeds jest jak najbardziej poczytalny, jedynie jego halucynacje są wariackie.

Stephen Leeds ma zdolności jedyne w swoim rodzaju, w przeciągu zaledwie paru dni potrafi nauczyć się każdej dziedziny czy zawodu. Jego umiejętności posiadają jednak pewien mankament, aby zmieścić całą potrzebną wiedzę, Stephen tworzy wyobrażone postacie, które nazywa aspektami. Dzięki aspektom jest w stanie pomieścić i używać nowych umiejętności, jednak jego aspekty potrafią...

książek: 355
Orodin | 2017-04-04
Przeczytana: 04 kwietnia 2017

Solidna, dobra książka, którą czyta się lekko i przyjemnie. Podobało mi się to, że pomimo wykreowania tak wielu różnych osobowości, główny bohater zachował swój własny odrębny charakter. Sherlock Holmes to nie jest, ale jako detektyw radzi sobie całkiem nieźle. Największą frajdę podczas lektury sprawiało mi obserwowanie jak Stephen, musiał dbać o to aby jego aspekty czuły się naturalnie w danym otoczeniu bądź sytuacji. Kto normalny wynajmuje w restauracji stolik dla sześciu osób, świadomym tego, że cztery są wyimaginowane? :) Książka składa się z dwóch opowiadań, a w tle poznajemy szczątkowe informacje na temat pewnej kobiety, która pomogła bohaterowi uporać się z jego problemami. Historia jest otwarta, więc nic nie stoi na przeszkodzie aby ją kiedyś kontynuować, kolejnymi krótkimi opowiadaniami

książek: 115
Energia | 2017-04-14
Przeczytana: 13 kwietnia 2017

W książce znajdują się dwie krótkie opowieści.

Pierwsza była po części przewidywalna, ale rozważania z rodzaju „co by było gdyby istniało...” były interesujące; druga miała coś, co mi zgrzytało podczas rozwinięcia się fabuły. Wspólnym mianownikiem dla tych opowieści jest, że element kryminalny, dokładniej przeprowadzenie śledztwa, nie groziło przegrzewaniem się mózgu w wyniku intensywnej pracy szarych komórek, a szkoda, bo w pewnym momencie miałam wrażenie, że mój mózg zaczynał przechodzić w tryb uśpienia. Następny jest taki, że rozwiązanie zagadek miało swój element zaskoczenia, co bardzo doceniam. Jeśli chodzi o pomysł samej postaci Stephena Leedsa alias Legion i jego tzw. aspektach, to nie przypadło mi do gustu. Myślałam, że te aspekty pojawią się od czasu do czasu, a nie że będą krok w krok przy Leedsie, zresztą to bardziej one rozwiązują zagadki niż on, bo sam postępował jakby był do tego wszystkiego niekompetentny. Oprócz tego były irytujące, podczas śledztwa wdawały się w...

książek: 3872
Gośka | 2017-04-06
Na półkach: Przeczytane, 2017
Przeczytana: 06 kwietnia 2017

Trzecia książka Pana Sandersona niestety nie przypadła mi do gustu aż tak, jak poprzednio czytane. Pewnie dlatego, iż składa się z dwóch krótkich utworów a ja wolę dłuższe formy. Nadal jednak podziwiam wyobraźnię autora i sposób tworzenia światów czy postaci.

Książka składa się z dwóch utworów: noweli "Legion" oraz mini powieści "Pod skórą". Oba dotyczą tego samego bohatera, jedynie zagadka kryminalna jest inna. Akcja rozgrywa się w teraźniejszości, natomiast zarówno postać Stephena Leedsa, jak i elementy dotyczące przedmiotu śledztwa są mocno fantastyczne. W noweli "Legion" Stephen poszukuje aparatu fotograficznego, który robi zdjęcia przeszłości, w "Pod skórą" szuka zwłok naukowca, który wszczepił sobie pod skórę wyniki badań pewnej firmy.

A kim jest Stephen? To człowiek genialny, który potrafi znaleźć rozwiązanie każdej zagadki, dla którego nic nie jest zbyt trudne a nowe wiadomości przyswaja w zawrotnym tempie. I nie byłoby w tym nic fantastycznego, gdyby nie jego aspekty....

książek: 1262
Wybredna Maruda | 2017-09-23
Przeczytana: 23 września 2017

Pamiętacie filmy na YT z moimi osobowościami - https://youtu.be/FBRtUNYQQUs - ? Cieszę się, że nie tylko ja mam taki problem :)

Gdy tylko przeczytałam opis "Legionu", pomyślałam WOOOOAH, TO JEST TO! Nie mogłam się nadziwić, że tak genialny pomysł, który mógłby stanowić olbrzymie, rozwinięte uniwersum i wielotomową serię, został spisany na 200 stronach. JAK?! Przecież to tyle dobra!

Naszym głównym bohaterem jest Stephen. Koleś koło trzydziestki specjalizujący się w rozwiązywaniu spraw, które są nie do rozwiązania. On ma łatwiej. Ma mądre halucynacje. W mgnieniu oka zdobywa wiedzę, "przechowując" ją w swoich niewidzialnych przyjaciołach. Czasem też z nimi rozmawia. Więc ludzie nie chcą spędzać zbyt dużo czasu z takim psychicznym człowiekiem. Ale przynajmniej jest mądry.

Oczywiście pomysł na fabułę uważam za genialny. Halucynacje Stephena zbierające wiedzę z różnych dziedzin są jak inna forma pałacu myśli Sherlocka. Nawet znalazłam podobny cytat, który zawsze kojarzony jest z...

zobacz kolejne z 1153 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Pisarz to scenarzysta, czytelnik - reżyser

Brandon Sanderson to obecnie jeden z najpopularniejszych pisarzy fantastyki na świecie. Twórca kilku cyklów literackich („Archiwum Burzowego Światła”, „Alcatraz Smedry”, „Z mgły zrodzony”), dał się poznać jako autor, który lubi eksperymentować z konwencjami i ceni sobie różnorodność. Nam opowiada między innymi o tym, jak widzi dzisiaj rolę pisarza, jaka jest jego ulubiona książka, czy lubi polską kuchnię i czy zna Lema oraz Sapkowskiego. Zapraszamy do lektury.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd