Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Jeden pocałunek

Tłumaczenie: Ewa Morycińska-Dzius
Seria: Romans Historyczny
Wydawnictwo: Amber
6,27 (94 ocen i 12 opinii) Zobacz oceny
10
6
9
3
8
9
7
24
6
24
5
11
4
12
3
5
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Because Of Miss Bridgerton
data wydania
ISBN
9788324159710
liczba stron
336
język
polski
dodał
ew_cia

„Julia Quinn jak zwykle niezrównana! Szaleńczo zabawna i cudownie romantyczna." „Romantic Times” Czasami znajduje się miłość w najmniej spodziewanym miejscu… Ale to nie jest jeden z takich przypadków. To oczywiste, że Billie Bridgerton poślubi jednego z braci Rokesby. Ich rody od wieków mieszkają w sąsiedztwie, w dzieciństwie Billie łaziła po drzewach razem z Edwardem i Andrew. Jeden z nich...

„Julia Quinn jak zwykle niezrównana! Szaleńczo zabawna i cudownie romantyczna." „Romantic Times”

Czasami znajduje się miłość w najmniej spodziewanym miejscu…

Ale to nie jest jeden z takich przypadków.

To oczywiste, że Billie Bridgerton poślubi jednego z braci Rokesby. Ich rody od wieków mieszkają w sąsiedztwie, w dzieciństwie Billie łaziła po drzewach razem z Edwardem i Andrew. Jeden z nich będzie dla niej idealnym mężem... kiedyś w przyszłości.

Czasami można się zakochać dokładnie w takiej osobie, o jakiej się marzy…

Albo i nie.

Co prawda jest jeszcze jeden brat. George Rokesby - najstarszy syn i dziedzic tytułu hrabiowskiego. Nadęty, arogancki, irytujący, i – czego Billie jest absolutnie pewna - nie znosi jej tak samo jak ona jego.

Czasami jednak los miewa przewrotne poczucie humoru…

Bo oto jego zrządzeniem nieznosząca się para zostaje uwięziona w najmniej romantycznym miejscu, jakie można sobie wyobrazić. Nadciąga noc… Az trudno sobie wyobrazić ciąg dalszy…

 

źródło opisu: Wydawnictwo Amber

źródło okładki: Wydawnictwo Amber

pokaż więcej

Brak materiałów.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (175)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1478
deana | 2017-05-01
Na półkach: Przeczytane, 2017
Przeczytana: 29 kwietnia 2017

,,Jeden pocałunek" to powieść otwierająca nowy cykl Julii Quinn, tym razem o rodzinie Rockeby. Świetnie się ta seria bo już na początku dostajemy opowieść o zupełnie niecodziennej parze.

Billie i George znają się od dzieciństwa. Majątki ich rodzin ze sobą graniczą a cała ferajna dzieci spędzała wspólnie dzieciństwo. Dziewczyna była najlepszą towarzyszką psot jego młodszych braci a jemu od zawsze działała na nerwy. Wydawać by się mogło, że nikt i nic nie jest w stanie sprawić, żeby bohaterowie spojrzeli na siebie przychylnym okiem. Wszystko zmienia się pewnego dnia gdy przypadkiem zostają wspólnie uwięzieni na dachu walącego się domku. Ona stwierdza, że George pod maską powagi i rozsądku kryje swoje sympatyczne i zabawne oblicze, a on ze zdziwieniem odkryje że za trzpiotowatą postawą ukryta jest rozsądna i wrażliwa dziewczyna. Trochę im zajmie zanim przestaną walczyć przede wszystkim sami ze sobą i zaakceptują to co tak nagle ich spotkało.

,,Jeden pocałunek" to powieść tak...

książek: 874
maggie | 2016-11-10
Przeczytana: 07 listopada 2016

Zawsze uwielbiałam książki Quinn. Jej nazwisko było dla mnie synonimem przyjemnej, ciepłej zabawnej historii, ale z odpowiednią dozą dramatu.
"Jeden pocałunek" to już kolejne rozczarowanie twórczością Quinn (po "Sekretach małżeństwa")

Billie i George to sąsiedzi od pokoleń, jednak nigdy za sobą nie przepadali. On, dziedzic tytułu, był izolowany (jednak według mnie sam się izolował, a nie był izolowany) od rodzeństwa i innych dzieci. Ona, chłopczyca potrafiła swoim urokiem zjednać prawie każdego (z wyjątkiem George'a oczywiście).
Pewnego dnia Billie ląduje na dachu z ranną kostką i niewdzięcznym kotem. Z opresji próbuje uratować ją George, zawsze dżentelmen, gdyż gdyby nie ta cecha, istnieje możliwość, że po prostu zostawiłby dziewczynę samą. Kończy się na tym, że pechową parę ratuje Edward, brat George'a i ulubieniec Billie. Po kilkukilometrowym marszu z bohaterką w ramionach, nawiązuje się między nimi porozumienie, na dodatek rzucona zostaje uwaga, że Billie i George to dobrana...

książek: 991
Martoonia | 2016-11-12
Przeczytana: 12 listopada 2016

Zawsze mam jakąś sympatię do książek Julii Quinn i tym razem nie było inaczej. Historia znajomości George'a i Billie jest czasem zabawna, czasem bardziej poważna, ale też i nieco przewidywalna. Jak to mówią – kto się czubi, ten się lubi i może być to dobrym podsumowaniem tej książki. Pomimo że nie wzbudza jakichś wznioślejszych emocji, czyta się ją szybko i z zaciekawieniem.

książek: 512
Kadi | 2016-11-04
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 04 listopada 2016

Dwie zaprzyjaźnione od lat rodziny, a pośród nich Billie, dziewczyna szalona i nieokiełznana. Jej gwałtowny temperament już od dziecka sprowadzał kłopoty nie tylko na nią, lecz również na rodzeństwo Rokesby. Tylko on, najstarszy z rodzeństwa, dziedzic tytułu hrabiowskiego, nie uległ jej urokowi. Aż do pewnej kuriozalnej sytuacji, która powoduje że zaczynają patrzeć na siebie inaczej. Ich uczucie rodzi się stopniowo, pomimo tego że zapierają się rękami i nogami by temu zaprzeczyć.


Książkę w opisie przedstawiono w sposób tak zachęcający ze każdego dnia sprawdzałam czy aby już się nie pojawiła. Kiedy dostałam ją w swoje ręce i dotarłam do ostatniej strony, przeszła przeze mnie fala rozczarowania z pytaniami "I co? To tyle? To już koniec?".
Myślę że autorka książki nie udźwignęła tej historii. Miała dobry pomysł, lecz złe wykonanie. Pozycja nudna, dialogi chaotyczne, chwilami niezrozumiałe.
Bohaterzy nijacy, pisarka nadała im cechy których nie rozwinęła ani nie ukazała w odpowiedni...

książek: 617
figa1992 | 2016-11-17
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 17 listopada 2016

No, nie mogłam się powstrzymać przed kupieniem jej, wkrótce po tym, jak dowiedziałam się, że została wydana! Strasznie się na nią "nakręciłam", bo naprawdę lubię powieści o Bridgertonach, a poprzednia przeczytana przeze mnie była ostatnią z serii... Chyba właśnie dlatego, że takie miałam "wielkie nadzieje", tak się rozczarowałam...
Główni bohaterowie - cudowni! Tego nie można odmówić tej książce, z sympatią czytało mi się ich perypetie. Historia sama w sobie też nie najgorsza, chociaż czegoś mi brakowało. Tak jakby autorka w żaden z wątków, czy to głównych, czy pobocznych, nie zagłębiała się na poważnie, jakby je muskała, wspominała o tym czy owym i szła dalej. Odnosiło się wrażenie, że nawet sam romans - w końcu najważniejszy wątek! - został potraktowany zbyt "lekko".
Druga rzecz: dialogi. Nie sądziłam, że w jakiejś książce może być ZA DUŻO dialogów! I to tak... błahych, niewprowadzających absolutnie nic. Niby to miały być przepychanki słowne, ale co to za cięta riposta:...

książek: 375
Kasia | 2016-11-27
Przeczytana: 26 listopada 2016

Billie to dwudziestotrzyletnia dama, która zamiast sukien woli spodnie, a zamiast utartych w tej epoce kobiecych zajęć woli towarzystwo mężczyzn, zarządzanie gospodarstwem, a jak ma czytać książki to tylko o rolnictwie.
Spotykamy ją w niecodziennej sytuacji, gdyż po nieudanej interwencji w sprawie kota na drzewie, dziewczyna utknęła na dachu ze zranioną kostką.
A na pomoc przychodzi jej ostatni mężczyzna, którego chciałaby zobaczyć w roli bohatera.
George, dwudziestosiedmiolatek, najstarszy z braci, dziedzic fortuny, nigdy żołnierz (nie to co jego bracia), zawsze trzymany na uboczu, przygotowywany do roli spadkobiercy. Oczywiście nie przepada za Billie, bo wydaje mu się za mało kobieca i zbyt mocno kochana przez wszystkich wokół niej.
Ale jak na dobrze wychowanego mężczyznę przystało on jej pomaga. No i nie do końca dobrze na tym wychodzi.
A może ostatecznie aż nadto dobrze?
W każdym razie ta sytuacja sprawia, że po zejściu z dachu, oboje zastanawiają się, dlaczego tak właściwie...

książek: 1091
Anna Baj | 2016-11-05

Książka piękna , w stylu Jane Austin. Bardzo mi się podobała

książek: 532
gabith | 2016-11-12
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 11 listopada 2016

Meh. Ujdzie, ale inne Quinn są lepsze. Ta jest za bardzo przegadana. Gadają i gadają, nawet specjalnie dowcipne to nie jest. No i co z Edwardem??? Odnalazł się czy nie??!! ;)

książek: 136
nelly | 2017-04-25
Na półkach: Przeczytane

Przyjemna, lekka, momentami zabawna. Czekam na kolejną część, podobno nie długo będzie wersja anglojęzyczna- kontynuacja historii Edwarda ;)

książek: 33
Justi | 2016-11-04
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 02 listopada 2016

Książka znośna. Kilka razy porządnie się uśmiałam.Polecam na jesienne wieczory

zobacz kolejne z 165 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd