Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
6,27 (226 ocen i 53 opinie) Zobacz oceny
10
5
9
14
8
35
7
48
6
57
5
37
4
11
3
16
2
2
1
1
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Om høsten
data wydania
ISBN
9788308061947
liczba stron
240
słowa kluczowe
rodzina
język
polski

Nieznane oblicze literackiego wojownika Nowa seria Karla Ovego Knausgårda Jest ciepła sierpniowa noc, schyłek lata i zarazem początek niezwykłej znajomości. Ona ma przyjść na świat za sześć miesięcy. On ma już troje dzieci, żonę i dom. Ma też olbrzymie pokłady czułości i niebywały talent literacki, podziwiany przez miliony czytelników na całym świecie. Obydwu tym cechom daje upust w...

Nieznane oblicze literackiego wojownika

Nowa seria Karla Ovego Knausgårda



Jest ciepła sierpniowa noc, schyłek lata i zarazem początek niezwykłej znajomości. Ona ma przyjść na świat za sześć miesięcy. On ma już troje dzieci, żonę i dom. Ma też olbrzymie pokłady czułości i niebywały talent literacki, podziwiany przez miliony czytelników na całym świecie. Obydwu tym cechom daje upust w intymnej historii o życiu i miłości do świata, pisanej z myślą o nienarodzonym dziecku.



„Chcę pokazać Ci nasz świat takim jaki jest: drzwi, podłogę, kran i zlew, fotel ogrodowy tuż przy murze pod oknem kuchennym, słońce, wodę i drzewa. Będziesz przyglądać mu się po swojemu, będziesz doświadczać go po swojemu, gromadzić swoje własne doświadczenia i wieść własne życie, więc to oczywiste, że przede wszystkim robię to dla siebie: pokazując Ci świat, moja maleńka, przekonuję się, że warto żyć”.



Podczas gdy w autobiograficznym, kultowym już, cyklu Moja walka Knausgård z epickim rozmachem przedstawia nieustanną szamotaninę z rzeczywistością, seria Cztery pory roku, którą otwiera Jesień, uderza w czytelnika nieznanym obliczem pisarza, który potrafi cieszyć się swoimi dziećmi, pracą wokół domu i chwilami spędzonymi z najbliższymi. To empatyczna opowieść o tym, co najprostsze, a zarazem najważniejsze i najpiękniejsze w życiu; o tym, w czym tkwi jego największa magia.



Tekst Karla Ovego ilustrują wyjątkowe grafiki autorstwa Vanessy Baird, jednej z najbardziej rozchwytywanych współczesnych artystek norweskich.



To największy hołd dla rodzicielstwa, jaki kiedykolwiek czytałem. Największa pochwała życia, które na co dzień wydaje nam się pasmem udręk, nudy, banału, rutyny, a tutaj pokazuje przecież swoją nieraz okrutną, ale zawsze piękną twarz. Po tej lekturze należałoby właściwie porzucić dotychczasowe życie, pełne bzdur, przejmowania się rzeczami niewartymi nawet splunięcia, toczenia awantur o sprawy niegodne jednego słowa, życia przepełnionego uczuciami niskimi i wypreparowanego z uczuć najwyższych. Knausgård w pewnym sensie ratuje nasze dusze. Krzysztof Varga, „Gazeta Wyborcza”

 

źródło opisu: http://www.wydawnictwoliterackie.pl/ksiazka/3990/J...(?)

źródło okładki: http://www.wydawnictwoliterackie.pl/ksiazka/3990/J...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 844
Leesec | 2017-05-17
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 17 maja 2017

Ja, fanka Knausgårda z poprzedniego cyklu "Moja walka", srodze się rozczarowałam. Listy do nienarodzonej córki. To że listy to nic strasznego, wszak można pisać do kogo się podoba, ale tak nędzne? Nie mogę powiedzieć, że wszystko było złe, byłoby to nieuczciwe, czuła dusza znajdzie interesujące "wynurzenie" na temat codzienności, np. muszli klozetowej, wymiocin, worków foliowych, gumie do żucia czy sików. Doceniam fakt, iż sama bym tych rzeczy, jak dostrzega Karl Ove, nie dostrzegła. Jednak jakiś niedosyt pozostaje... Cóż, nawet sam podsumował w jednym z ostatnich rozdziałów: "Litery to nic innego jak martwe znaki, a książki są ich trumnami. Ani jeden dźwięk nie wydobył się z tego tekstu, gdy go czytałeś". No, może trochę przesadził...

Stron w 2017: 8791

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Najlepiej w życiu ma Twój kot. Listy

Dziś już nikt nie pisze takich listów. Dziś już w ogóle nikt nie pisze listów, dlatego warto przeczytać.

zgłoś błąd zgłoś błąd