Dziewczyny z Solidarności

Seria: Prawdziwe historie
Wydawnictwo: Znak Horyzont
7,14 (272 ocen i 44 opinie) Zobacz oceny
10
16
9
18
8
66
7
107
6
43
5
6
4
11
3
2
2
2
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788324034642
liczba stron
366
kategoria
historia
język
polski
dodała
Ag2S

Nowa książka Anny Herbich, autorki bestsellerów "Dziewczyny z Powstania" i "Dziewczyny z Syberii" Mówili im: "Kobiety, nie przeszkadzajcie nam, to my walczymy o Polskę!" Nie posłuchały. Dla wolności gotowe były zaryzykować wszystko. Janina miała 50 lat, gdy została pobita przez ZOMO na demonstracji. Do szpitala trafiła z siedemnastoma szwami na głowie. Za domową drukarnię aresztowali ją dwa...

Nowa książka Anny Herbich, autorki bestsellerów "Dziewczyny z Powstania" i "Dziewczyny z Syberii"

Mówili im: "Kobiety, nie przeszkadzajcie nam, to my walczymy o Polskę!"
Nie posłuchały. Dla wolności gotowe były zaryzykować wszystko.

Janina miała 50 lat, gdy została pobita przez ZOMO na demonstracji. Do szpitala trafiła z siedemnastoma szwami na głowie. Za domową drukarnię aresztowali ją dwa razy.
Izabella zostawiła w domu dwójkę maleńkich dzieci. Mimo więzienia nie ugięła się. Zbuntowała całe miasto.
Joanna w oknie celi wywiesiła biały ręcznik, na którym napisała czerwoną szminką Solidarność. Straszyli: jeśli się nie zamkniesz, zamkniemy ci syna. Siedemnastolatek został najmłodszym więźniem stanu wojennego.
Należały do legendarnej Solidarności i chciały lepszej Polski dla swoich dzieci. Czasem walczyły ramię w ramię z mężczyznami, a czasem wbrew nim. Produkowały i kolportowały „bibułę”, strajkowały, chodziły na demonstracje. Wyrzucano je z pracy, podsłuchiwano, bito i aresztowano. Grożono im odebraniem dzieci. Często zostawały bez środków do życia, musiały liczyć na pomoc innych.

To prawdziwe historie naszych mam i babć. Czy zdobylibyśmy się na podobną odwagę?

Anna Herbich przywraca pamięć o kobietach, bez których rewolucja Solidarności nie mogła się udać. Oddaje głos bohaterkom, które zbyt długo pozostawały w cieniu wielkiej historii.

 

źródło opisu: http://www.znak.com.pl/

źródło okładki: http://www.znak.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (899)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1004
Marta Ginter | 2017-12-19
Przeczytana: 23 grudnia 2017

Wspaniała seria, niezwykle wciągające historie, a od których trudno oderwać się. Poszczególne opowieści tak mnie zainteresowały, że chętnie poszukam więcej informacji na temat bohaterek tej książki.

książek: 2385
Biblioteczka Rudej | 2016-10-29
Przeczytana: 29 października 2016

Dziewczyny z Powstania bardziej mi się podobały,ale to pewnie że względu na czas, w którym obie książki się dzieją i o prawdę historyczną.Jasne,że jestem pełna podziwu dla tych odważnych kobiet,ale.......A tutaj każdy wstawi sobie co chce,bo to nie miejsce na uprawianie polityki

książek: 603
Agnieszka Garncarczyk | 2017-04-28
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 27 kwietnia 2017

Świetnie napisana książka ukazująca ciche bohaterki tamtych czasów schowane niejednokrotnie za plecami wielkich nazwisk.Odegrały nie mniejszą rolę w walce z systemem komunistycznym.Historie opowiadane bez zbytniego zadęcia ,często z humorem ,który towarzyszył tym trudnym chwilom.

książek: 756
kuzo | 2018-02-26
Przeczytana: 26 lutego 2018

Mam mieszane uczucia po przeczytaniu tej ksiazki. Z jednej strony - na pewno bardzo potrzebna, bo pokolenie, ktore w latach 80-tych bylo aktywne w Solidarnosci, dzis - 38 lat pozniej, powoli odchodzi. "Solidarnosc" zaczela sie w Gdansku, wiec najwiecej miejsca poswiecone jest kobietom, ktore tam dzialaly (poza dwoma tylko wyjatkami). Ale to, co mnie najbardziej razi, to to, ze wszystkie te kobiety pochodzily z rodzin inteligenckich, patriotycznie nastawionych od pokolen i uswiadomionych politycznie (typu dziadek ulan, ojciec w AK ;-)). A przeciez bylo bardzo wiele zwyczajnych kobiet, dzialajacych w komitetach zakladowych, dojrzewajacych dopiero politycznie i bez szlacheckiego rodowodu. Wiele tez bylo kobiet- zon dzialaczy opozycyjnych, cichych bohaterek, ktore oficjalnie odzegnywaly sie od wszelkiej polityki, bo jezeli sb zaaresztuje ojca, to ktos musi zajac sie dziecmi i matka nie moze ryzykowac, ze im dzieci odbiora. One i ich dzieci tez przeszly swoje - te nocne rewizje,...

książek: 370
czytam_podrozuje | 2017-11-26
Na półkach: Przeczytane, Z biblioteki
Przeczytana: 26 listopada 2017

Polecam zasługuje na przeczytanie. Są to historię, które poruszają, wzruszają, czasami denerwują. Jednak jedno co łączy te wszystkie kobiety (dziewczyny) to upór, chęć zmian. Przedstawione historię, mimo brutalności, ciężkiej sytuacji tych osób przebija wiara, nadzieja, a czasem poczucie humoru.

książek: 310
desnuda | 2017-03-20
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: październik 2016

Kobiety, który pokonały system

„Dziewczyny z Solidarności” to zapis rozmów Anny Herbich z kobietami mocno zaangażowanymi w antykomunistyczną działalność w okresie PRL. Ówczesne władze nazywały je „cholernymi babami z Solidarności”, ponieważ były niezwykle skutecznymi i niezłomnymi aktywistkami. Ich rola w walce o demokrację jest dziś marginalizowana, a czasami wręcz zupełnie pomijana. Książka Anny Herbich stanowi próbę nadania ich działalności zasłużonego rozgłosu.

Choć od czasu transformacji ustrojowej minęło już wiele lat, to ludzie, którzy udzielali się w opozycji, nadal żyją tamtymi wydarzeniami. To nieuniknione, bo tamte doświadczenia nieodwracalnie ich naznaczyły. Szczególnie dotkliwie odczuły to kobiety, które musiały poświęcić całe swoje prywatne życie, żeby walczyć z systemem. Wiele z nich dokonało najwyższych wyrzeczeń – rozpadły się ich rodziny, straciły dzieci, partnerów, nie miały kontaktu z najbliższymi. Rezygnowały z osobistych marzeń, celów, dobrze rokujących...

książek: 744
syl | 2017-05-08
Na półkach: Przeczytane, 2017

Kolejna książka Anny Herbich o 11 kobietach tym razem działających w Solidarności pochłonęła mnie trochę mniej niż „Dziewczyny z Powstania”.
Zabrakło mi tutaj uniesień, jakichś głębszych emocji. Jednak są to doskonałe historie i godne podziwu bohaterki, które nie bały się walczyć z systemem komunistycznym.

Doskonała książka szczególnie dla młodych czytelników, którzy dzięki niej mogą poznać realia komuny.

książek: 1487
RudeCzytanie | 2017-06-18
Przeczytana: 18 czerwca 2017

Mam problem z tą książką. Ogólnie rzecz ujmując, bardzo sobie cenię każdą lekturę, która przedstawia historię kobiet, tak często pomijanych podczas omawiania istotnych historycznych wydarzeń. Kiedy widzę opracowania dotyczące kobiet działających w "Solidarności" cieszę się jeszcze bardziej, bowiem moim zdaniem z nimi sytuacja wręcz jest katastrofalna. O ile o kobietach walczących w Powstaniu wiedzę się kultywuje, propagują ją sami mężczyźni, którzy walczyli wraz z nimi, tak panie walczące z komuną są spychane na dalszy tor, nawet przez swoich własnych opozycyjnych kolegów.

Dlatego dobrze, że powstały "Dziewczyny z Solidarności". Kolejnym plusem tej publikacji jest to, że autorka nie była jednostronna w doborze swoich respondentek. I tak, w książce mamy opowieści pań, które z dzisiejszą władzą sympatyzują oraz pań, z którymi sytuacja jest całkowicie odwrotna. Całość okraszona jest zdjęciami i krótkimi opowieściami biograficznymi wszystkich pań.

I teraz - jaki ja mam problem z tą...

książek: 139
Niebanalna | 2017-04-22
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: kwiecień 2017

Jest to kolejna książka pani Herbich po którą sięgnęłam i nie żałuję spędzonych godzin nad tą pozycją. Tym razem poruszany jest tu wątek Solidarności widziany oczami kobiet, które walczyły z system w różny sposób. Uwielbiam zagłębiać się w historie, które wydarzyły się naprawdę. Poczuć emocje które towarzyszyły tym dzielnym kobietom. Wczytując się w "Dziewczyny z Solidarności" czułam jakbym przeniosła się do pokoju babci z kubkiem herbaty, wsłuchując się w historie z wojny czy z PRL-u.

książek: 1143
Elevander | 2016-09-27
Przeczytana: 24 sierpnia 2016

"Dziewczyny z Solidarności" Anny Herbich to książka lepsza moim zdaniem od "Dziewczyn z Syberii" tejże Autorki. O ile bowiem w tej poprzedniej było za dużo lukru, tutaj faktycznie można powiedzieć, że mamy do czynienia z prawdziwymi historiami zwykłych kobiet. Co w moich oczach jest zaletą tej książki? Po pierwsze, dobór postaci. Obok takich znanych osobistości jak Olga Krzyżanowska, Jadwiga Staniszkis, czy Joanna Duda-Gwiazda, mamy takie, o których nigdy nie było głośno, by nie rzec wręcz, że zostały całkowicie zapomniane. Po drugie, dramatyzm losów. Co by nie mówić o polskiej opozycji w czasach PRL, nie sposób zaprzeczyć, że niektórzy jej członkowie zostali wysoko postawionymi ludźmi w nowym systemie władzy (wśród bohaterek książki Anny Herbich jest kilka takich pań), a inni zostali zmarginalizowani. W tej książce sporo jest historii o źle zachowujących się przywódcach Solidarności, o bardzo różnym podejściu do takich postaci jak np. Wałęsa, czy Borusewicz, czy wreszcie do...

zobacz kolejne z 889 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd