Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Samotny Drow

Tłumaczenie: Piotr Kucharski
Cykl: Legenda Drizzta (tom 15)
Wydawnictwo: ISA
6,83 (332 ocen i 11 opinii) Zobacz oceny
10
32
9
20
8
59
7
103
6
49
5
38
4
9
3
14
2
3
1
5
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
8374181095
liczba stron
400
kategoria
Literatura piękna
język
polski

Drizzt Do Urden stał się łowcą, najgorszym koszmarem orków pustoszących Północ. Odcięty od przyjaciół i samotny, jest przekonany, że wszystko, co było dla niego ważne, zostało zniszczone. Pozostało mu już tylko zabijanie, zabijanie, zabijanie, póki nie będzie już żadnych wrogów. Lecz wrogów jest wielu, a łowca to tylko samotny drow.

 

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (738)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 334
Dreddenoth | 2015-08-14
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 27 lipca 2015

dziwiłem się zadarzenią w tej części, dobrawdy nie rozumiem ich problemów jak to jest być elfem, albo nie będę miał dzieci bo zginę w walce... inna rzeczą która zauważyłem w tej serii, rany zaczynają zostawać na bohaterach nagle wychodzą po bitwach z z złamaniem paraliżem czy inną przypadłością ciekawe jak to się rozwinie

książek: 365
wojtek.wysocki | 2013-09-03
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 2009 rok

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

II tom trylogii "Klingi Łowcy".

"Drużyna pierścienia" ulega rozsypce, wszyscy muszą walczyć na swój rachunek. Jak łatwo domyśleć się po tytule, brudny Elf zostaje sam, ukojenie bólu odnajduje w zabijaniu Orków całymi stadami (nie jak człowiek, na dnie butelki). Na dodatek wracają stare nawyki, zamienia się na powrót w podmrokowego Łowcę, zero emocji, zero refleksji, czysty instynkt i niepohamowana wściekłość i rozpacz podszyta poczuciem winy. Przypomina trochę klimat Kill Bill' a, chociaż nawet tam było więcej "ludzia w ludziu".

Tłem dla tej całej historii, ewolucji postaci, itp. dupereli (autor sili się na głębię) jest wojna pomiędzy krasnoludami, a Orkami, do których dołączają jeszcze, oprócz Gigantów, Trolle. Robi się niezupełnie wesoło, bo robacka wychyla się ze swoich nor, mają druzgocącą przewagę, wybryk krasnoludów z pierwszej części okazał się na tyle niefortunny, że Orkowie zwrócili się do swojego bóstwa, które im pomaga, szczególnie jednemu z nich. Nawet działania...

książek: 39
Babuk1888 | 2015-12-31
Na półkach: Przeczytane

Fajna książka, aczkolwiek Salvatore często pisze walki na siłę, takie które są w ogóle nie potrzebne. Tu trochę przesadził

książek: 339
Kornel Tymcio | 2016-07-08
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

W tej części przygód Drizzt zostaje pozostawiony sam sobie. Po wielu tomach przepełnionych wpływem przyjaciół na życie drowa, mamy go znowu samotnego i wrażliwego. Jego jedynym motywem działania jest zemsta na niezliczonych zastępach wrogów.
Książka pochłonięta "na raz".

książek: 99
Dariusz | 2012-04-08
Przeczytana: czerwiec 2011

ŁE TAM bum BUM BUM

książek: 889
noname | 2015-05-08
Na półkach: Fantasy, Przeczytane
Przeczytana: 08 maja 2015

Książka dla dzieci. Przygody Drizzta"Rambo"Supermana, który zabija orki tuzinami, dziesiątkami w międzyczasie użala się nad sobą. Wszystkie rozdziały z Drizztem są takie same, jego walki są schematycznie i powtarzalne do bólu. Największym problem jest brak równego przeciwnika dla Drizzta. Identyczne "przygody" mają niezniszczalni Cattiebrie i Wulfgar - rozczulają się nad sobą i pokonują setki orków . Do tego dochodzą opisy bitew bohaterskich, mężnych i zacnych krasnoludów. Te wszystkie głupoty zajmują jakieś 3/4 książki.
W miarę oryginalnym wątkiem (taki się wydaje porównując go do reszty książki) jest umacnianie się władzy króla orków Oboulda. To jedyne rozdziały które da się czytać.

książek: 87
Moogwai89 | 2014-01-02
Przeczytana: 2010 rok

Historia jest co najmniej dobra, wciąga, zaskakuje kilkoma zwrotami akcji. Sam sposób, w jaki działa Drizz i to, czym to motywuje, jest dla mnie jednak troche przerysowane. Plus za rewelacyjne dialogi. W zasadzie nigdzie indziej niż u Salvatora spotkałem się z tak dobrze napisanymi dialogami.

książek: 38
Urko88 | 2014-12-31
Na półkach: Przeczytane

Książka świetna, choć gorsza od poprzednika. Za dużo czasu poświęconego na uczucia bohaterów. Bardzo dużo elementów walki, która jest jej jedną z lepszych i gorszych stron. Jest bardzo dopracowana, jednak umiejętności niektórych bohaterów są o wiele za dobre

książek: 59
Maca Mackiewicz | 2012-07-05
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: 05 lipca 2012

Ta trylogia naprawdę wciąga! Nigdy bym nie pomyślał że jeszcze mnie wciągną historie o elfach, a jednak. Przebogata jest wyobraźnia autora i wszystkie wątki pięknie się zaplatają. Mogę z czystym sumieniem polecić tę książkę.

książek: 105
13bpm | 2012-12-19
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 01 grudnia 2012

Świetny rozwój i niespodziewane zwroty akcji. Konkretnie i ciekawie przedstawione tło. Naturalne dialogi wzbogacone opisem wyrażanych emocji. Całość trzyma w napięciu.

zobacz kolejne z 728 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd