Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Harmonia caelestis

Tłumaczenie: Teresa Worowska
Wydawnictwo: Czytelnik
7,58 (45 ocen i 5 opinii) Zobacz oceny
10
7
9
5
8
11
7
15
6
3
5
2
4
1
3
0
2
0
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Harmonia caelestis
data wydania
ISBN
978-83-07-03095-1
liczba stron
699
słowa kluczowe
literatura węgierska
język
polski

"Harmonia caelestis" to najbardziej znana powieść Pétera Esterházego, laureata wielu europejskich nagród literackich, między innymi Nagrody Pokojowej Niemieckich Księgarzy, potomka jednego z najznamienitszych rodów arystokratycznych. Opublikowana w roku 2000, stała się sensacją nie tylko na Węgrzech, ale w całej niemal Europie. Autor pracował nad nią dziewięć lat, gromadząc...

"Harmonia caelestis" to najbardziej znana powieść Pétera Esterházego, laureata wielu europejskich nagród literackich, między innymi Nagrody Pokojowej Niemieckich Księgarzy, potomka jednego z najznamienitszych rodów arystokratycznych. Opublikowana w roku 2000, stała się sensacją nie tylko na Węgrzech, ale w całej niemal Europie. Autor pracował nad nią dziewięć lat, gromadząc materiały.

Pierwsza część powieści to zbiór anegdot, wypisków, obrazków z różnych epok, cytatów i parafraz ułożonych w intrygującą mozaikę refleksji i przypowieści. W drugiej części autor opowiada o historii swojej najbliższej rodziny, o życiu arystokracji węgierskiej w czasach komunizmu: o utracie majątku, wysiedleniu z Budapesztu na prowincję, biedzie, trudnościach w znalezieniu pracy, donosach, próbie zachowania godności i stylu. Nie jest to jednak typowa saga rodzinna ani powieść autobiograficzna, to opowieść zawikłana, wieloznaczna i pełna ironicznego humoru. Jak mówi sam autor: "Znajdzie się więc czytelnik, który czytając tę książkę jako kronikę, odkryje tysiące braków. Choć została stworzona z rzeczywistości, czytać ją należy jako powieść, i nie żądać od niej ani mniej, ani więcej, niż powieść może dać (wszystko)".

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 322
Paulee | 2012-02-17
Przeczytana: 25 lutego 2012

Pierwsza część powieści Esterhazy’ego to luźny zbiór historii, anegdot, przypowieści, jednozdaniowych akapitów czy nawet pojedynczych sentencji, refleksji. Jest to lektura idealnie odpowiadająca definicji „powieści postmodernistycznej” – brak tu ciągłej narracji, autor miesza ze sobą czasy historyczne (czasem nawet w jednym zdaniu), konwencje literackie - od barwnych barokowych opisów do urwanych pojedynczych zdań czy nawet przekleństw: owe stylizacje służą z pewnością do konfrontacji z wyobrażeniami historycznymi zakorzenionymi w tradycji – bogactwie i pięknie ‘starej mowy’ i degeneracji języka współczesnego. Ponadto znajdujemy tu mnóstwo aluzji i odniesień. Z pewnością polskiemu czytelnikowi nie uda się wychwycić całego bogactwa tej niezwykle erudycyjnej lektury, gdyż jest ona bardzo silnie zakorzeniona w węgierskiej historii (którą od razu chce się poznać, żeby lepiej zrozumieć szarady autora!) i mentalności, lecz znajdujemy tu także aluzje mitologiczne (na przykład do historii Edypa), biblijnych czy nawiązań do literatury europejskiej. Ten chaotyczny z pozoru misz-masz literacki spaja figura „ojczulka” – pojmowanego jako przedstawiciele arystokratycznego rodu Esterhazych (choć nazwisko nie pada ani razu), ale z pewnością nie tylko: autor mógł mieć wyobrażenia na temat węgierskich magnatów, nawet więcej: cały naród, a archetypowy obraz ojca przedstawionego na wiele różnych sposobów, wcielających w swojej osobie nawet kilkanaście scen śmierci, egzystujący na przełomie wielu wieków może uosabiać ogólny obraz przodka, niezależnie od narodowości czy epoki historycznej. Istnieje także Ojciec – Bóg, który, jak mówi Esterhazy, jest sumą wszystkich ojców. Na koniec zaznaczyć jeszcze można istotną rolę stosunków damsko-męskich w prozie Esterhazy’ego – wiele akapitów autor poświęca relacjom ojca i matki, często demonizując ojca, stawiając matkę jako ofiarę. Jednak nie zawsze jest to osąd jednoznaczny, co byłoby trudne przy przestawieniu tak wielu różnych oblicz „ojców” i „matek”.
Jest to lektura niejednoznaczna i praktycznie niemożliwa do pewnej interpretacji – co może być zaletą, ale po pewnym czasie staje się wadą. Mnóstwo niejasności, erudycyjnych odwołań i zabaw autora sprawia, że na pewno nie jesteśmy w stanie wyłapać sieci niuansów, przez co pewne akapity tematycznie się powtarzają, inne sobie zaprzeczają i nie wiemy już, które stanowią rzeczywiste fakty historyczne, które wspomnienia subiektywne, przejaskrawione, przefiltrowane, które to wyobrażenia, a które to konfrontacje z ogólnie panującymi mitami, które to parodia i karykaturalne przedstawienie, a które to prawdziwe, sentymentalne fragmenty. Przez taką zawiłość trudno jest jednoznacznie ocenić sens czy wymowę utworu, każda z tych historii stanowi odrębną zagadkę, ale całość pierwszej części powieści jest niemal niemożliwa do powierzchownej analizy. Pomimo tych trudności w percepcji, na uwagę zasługuje jednak z pewnością język – rzadko można we współczesnej literaturze spotkać tak piękne, wyszukane metafory, takie inteligentne posługiwanie się konwencjami literackimi, stylizacjami. Każdy werset w warstwie języka jest misternie utkany, przemyślany i zmuszający do przemyśleń. To z pewnością jedna z największych zalet „Harmonia caelestis”.
Druga część zachowuje zdecydowanie bardziej fabularną, powieściową strukturę, choć i tu niewolna jest od historycznych odwołań czy cytatów z innych źródeł (na przykład dziennika autora powieści). Dotyczy ona konfrontacji starego porządku z nowym, czyli sytuacji arystokratycznej rodziny w trakcie przewrotu komunistycznego na Węgrzech. Ale autor sięga także do czasów wcześniejszych – dokonuje rozliczenia z czasami międzywojennymi i wydarzeniami po 1939 roku. Ta część powieści pomaga z pewnością zrozumieć pierwszą połowę, pokazuje powtarzalność mechanizmów historycznych, stanowi też doskonałą relację zarówno historyczną, jak i rodzinną, osobistą, choć i tutaj nie możemy być pewni co do realności, gdyż już na wstępie autor zastrzega, iż przedstawione osoby „nigdy nie istniały”, mimo że przytacza realnie istniejące postaci na przykład dziadka, premiera Węgier jak i inne postaci historyczne.
„Harmonia caelestis” to na pewno jedna z lepszych książek ostatnio przeze mnie przeczytanych – erudycyjna, uniwersalna, a przypatrując się losom Węgier i mentalności węgierskiej, nie trudno znaleźć analogii do naszej historii, nie tylko tej XX-wiecznej, czyli reżimu komunistycznego, ale także tej dawniejszej.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Inwazja

Wstrząsająca wizja i to ...teraźniejszości.Pamiętaj o wojnie! O tym,że fanatycy stawiajacy na "wyższe wartości" niż życie zwykłego,...

zgłoś błąd zgłoś błąd