Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Sanatorium

Wydawnictwo: W.A.B.
6,99 (85 ocen i 8 opinii) Zobacz oceny
10
3
9
9
8
15
7
34
6
13
5
6
4
4
3
0
2
0
1
1
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
8374141093
liczba stron
288
kategoria
Literatura piękna
język
polski

Jan, dyrektor fabryki cukierków, dowiaduje się, że jest chory na gruźlicę, i wyjeżdża na kurację do podgórskiej miejscowości. Przypadkowe spotkanie ze Śledczym, postacią z jego traumatycznych powojennych wspomnień, który chce poznać tajemnicę zabójstwa sprzed lat, przenosi go w przeszłość do częściowo opuszczonego, okaleczonego wojną miasteczka, gdzie straszą puste domy pomordowanych, a władzę...

Jan, dyrektor fabryki cukierków, dowiaduje się, że jest chory na gruźlicę, i wyjeżdża na kurację do podgórskiej miejscowości. Przypadkowe spotkanie ze Śledczym, postacią z jego traumatycznych powojennych wspomnień, który chce poznać tajemnicę zabójstwa sprzed lat, przenosi go w przeszłość do częściowo opuszczonego, okaleczonego wojną miasteczka, gdzie straszą puste domy pomordowanych, a władzę sprawuje bezwzględny Pełnomocnik. Jan wraca do Stasia, Zosi, Mateusza i Klary czwórki małych przyjaciół, z których każde nosi ciężar własnej traumy, do księdza Antoniego, który próbuje obudzić do życia dusze mieszkańców, do swojej siostry Anny, która ma dar uwalniania ludzi od rozpaczy, i do dwunastoletniego Janka, jakim sam był wówczas. Historia miasteczka stworzonego przez Małgorzatę Saramonowicz pełna niesamowitości i tajemniczych znaków, fascynująca niczym koszmarny realistyczny sen, to zarazem piękna i okrutna bajka o miłości i cierpieniu, cenie życia i sztuce umierania, grze między rzeczywistością, dziecięcą wyobraźnią, podświadomością i okaleczoną dojrzałą pamięcią.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (160)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1526
Wojciech Gołębiewski | 2014-09-21
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 21 września 2014

O trzeciej książce Saramonowicz /ur.1964/, wydanej w 2005 r., niezależny recenzent Jarosław Czechowicz pisze:
„To książka o poszukiwaniu aniołów i o piekle jakie tworzą na ziemi ludzie..”.
Ja jestem bardziej przyziemny i zasadniczy, wskutek czego nie mogę zrozumieć, jak w polskiej rzeczywistości może paść pytanie, nawet jeśli jest zadane przez żydowską dziewczynkę: /str.37/
„-Co to jest „bóg”?”
Nie mogę zrozumieć, że 12-letni chłopcy wydziwiają z „sukienki” księdza i nie wiedzą czy byli ochrzczeni /str.40/. Nie byli też u pierwszej komunii. A przecież, przez pięć lat okupacji niemieckiej, świadectwo chrztu było JEDYNYM DOKUMENTEM ratującym życie w granicznych sytuacjach. A Kościół był ostoją duchową społeczeństwa, co doceniał nawet Bierut defilując noga w nogę z hierarchami kościelnymi. Ponadto, bohater wspomina:
„Matka pochylona nad klasówkami, ojciec czytający ...

książek: 510
Marcin Kowalczyk | 2016-07-24
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 24 lipca 2016

Jak mi się skończyła lektura, na plaży zrobiło się cokolwiek nudno. Podebrałem więc Żonie tą oto książkę.
Z początku nawet mnie wciągnęła. Opis upadłego miasta był niezwykle plastyczny.
Byłem wstanie zaakceptować ten styl. Niestety, gdzieś od połowy zaczął on się rozjeżdżać. Tak jakby "psylocybina" zaczęła przypominać o sobie w postaci paskudnego "bad tripa". Autorka zaczęła mieć wizje, które zburzyły nastrój i spowodowały, że lektura zaczęła męczyć. Końcówka sama w sobie nie był zła, ale wiśnia na torcie lekko przegniła...
Przekombinowane...

książek: 4743
Marek Nowowiejski | 2016-09-07
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 06 września 2016

To jest opowieść o facecie, który doznał traumy podczas II wojny - wywózka rówieśników i towarzyszy zabaw, Żydów - i po 30 latach, podczas pobytu w sanatorium, wspomina przeszłość (1947), w której te dzieci żyją i wszyscy się razem bawią i doświadczają ponurych sytuacji - polityka, morderczy ubek, "leśni" plus elementy magiczne (np. anioły, telepatia, rozmawianie z postaciami z obrazów, przyjmowanie na siebie empatycznie traum innych ludzi, co ich wyzwala psychicznie – tę ostatnią zdolność miała rzekomo siostra bohatera). Taki miszmasz, w którym fakty mieszają się z fantazją. Pamięć, która łagodzi tragizm wydarzeń z przeszłości. Bo nie można pogodzić się z tym, że nie dało się wywożonym pomóc. I do tego bohater widzi „duchy” tych dzieci w sanatorium, po 30 latach, kiedy już uświadomił sobie, co zdarzyło się naprawdę – w 1942 i w 1947, i staje załamany i bezradny w obliczu nagiej przeszłości.

Znak, wydawca pierwszej ewidentnie fantastycznej powieści Saramonowicz - Trygław władca...

książek: 20
Marta | 2017-05-10
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 10 maja 2017

Bardzo smutna i dziwna opowieść mówiąca o spustoszeniach jakie czyni w ludziach wojna. Dobrze napisana, ale bardzo przygnębiająca.

książek: 307
Krystyna | 2014-06-12
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 11 czerwca 2014

...Na poczatku mialam mieszane uczucia, nie podobal mi sie styl, myslalam co za bzdety wypisuje ta kobieta...ale po 3 dniach znow siegnelam po ksiazke...
wyciszona, inaczej juz odebralam tresc...wspaniale skonstruowana powiesc, ale naprawde trzeba sie wyciszyc i wczuc w sens przekazu. To tak jakby ktos nam zagladal w zakamarki naszej duszy, w ciemna strone naszej osobowosci. Obrazki z przeszlosci ukazuja nam wrazliwosc dziecka, dziecieca wyobraznie. Mistrzowsko to ujela. Polecam osobom wrazliwym duchowo.

książek: 11
Rikki-Tikki-Tavi | 2017-03-08
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Krótką powieść Małgorzata Saramonowicz wypełniła ogromem historycznego cierpienia. Przepuściła je przez pryzmat dziecięcej wrażliwości, okrasiła groteską i absurdalnym humorem.
Mam wrażenie, że to książka utkana z samych klisz oraz wyeksploatowanych przez literaturę i kino chwytów. Powstało dzieło poprawne, ale puste. Pewnie takie mógłby stworzyć jakiś program komputerowy, któremu podałoby się określone motywy i konwencje do zmiksowania.

książek: 392
Paideia | 2011-07-01
Przeczytana: 16 czerwca 2011

Jak ona to robi? Jak jej się to udaje? Jakich słów używa, że czytelnik niczym zahipnotyzowany widz podąża za nią coraz dalej i dalej, pragnie odkrywać kolejne tajemnice, nie dowierzając jednocześnie temu, co dzieje się na kartach ukazującej się historii. Po raz kolejny M .Saramonowicz dowiodła, że posiada talent przenoszenia ludzi w inny, stworzony przez nią, lecz tak bliski każdemu z nas świat. Choć w przypadku "Sanatorium" mówić należy raczej o dwóch światach. Dlaczego? Mam nadzieję, że następne akapity w pełni to wyjaśnią.

Na pierwszych stronach powieści poznajemy Jana, pracownika fabryki słodyczy, którego zakład wysyła do sanatorium w Krynicy. Przyczyna: zdiagnozowana gruźlica. Czekając na dorożkę, która miała zawieść go na miejsce odpoczynku, zauważa tę znajomą twarz. Twarz śledczego przywołującą w jego głowie wspomnienia sprzed wielu lat. Niezwykłe spotkanie z człowiekiem, o którym dawno już zdołał zapomnieć, stało się początkiem końca, powrotem do tak znienawidzonych lat...

książek: 117
Arizu Velville | 2013-03-30
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 30 lipca 2011

Na wakacjach 2011 dostałam obsesji na punkcie czytania książek i nie potrafiłam tego nie robić. Jak już padałam ze zmęczenia co wieczór, to chciałam się obudzić jak najszybciej, żeby tylko zacząć znów czytać.

Książkę "Sanatorium" przeczytałam wtedy w jeden dzień i pamiętam, jak siedziałam na pustakach z rozwalonego garażu z książką w ręku i chociaż wołano mnie i szczekano na mnie i kot miauczał - nikt nie był w stanie oderwać mnie od książki. Nawet nie tyle dlatego, że nie mogłam przestać czytać, co tak mnie wciągnęła książka.
Na ogół jestem osobą, która potwornie przeżywa słowo pisane (mama jest bibliotekarką i od małego szkuta mi czytała), tak tę historię z bijącym sercem doprowadziłam do końca w największe słońce. Wspaniała! Chociaż jej cena była wybitnie niska w księgarni, w sumie tylko dlatego ją wzięłam, to dałabym za nią cenę podstawową.
Nie wkręcić się w tę pozycję, to jak nie umieć rozkoszować się.

książek: 31
Wiridiana | 2017-05-08
Na półkach: Posiadam, Przeczytane
Przeczytana: 2017 rok
książek: 63
Xantul | 2017-03-07
Na półkach: Przeczytane
zobacz kolejne z 150 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd