Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Lato polarne

Tłumaczenie: Bogumiła Ratajczak
Seria: Europejki
Wydawnictwo: Czarne
6,76 (85 ocen i 10 opinii) Zobacz oceny
10
1
9
9
8
7
7
39
6
14
5
12
4
2
3
1
2
0
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Polarsommar
data wydania
ISBN
9788389755919
liczba stron
252
słowa kluczowe
literatura szwedzka, saga
język
polski
dodała
Koka

"Debiut Anne Swärd to mroczne i poetyckie opowiadanie o rodzinie, która rozbija się na kawałki, a powodem rozpadu jest nie nienawiść, ale miłość". Justyna Czechowska "Opowieść ta jest antysagą, bowiem budowana z łat, przeszywana, pruta i tkana na nowo przez wymieniające się punkty widzenia, zmienia kolor pod światło i rozpada się na naszych oczach. Nic tu nie może przyrastać - ani ściegi,...

"Debiut Anne Swärd to mroczne i poetyckie opowiadanie o rodzinie, która rozbija się na kawałki, a powodem rozpadu jest nie nienawiść, ale miłość".
Justyna Czechowska

"Opowieść ta jest antysagą, bowiem budowana z łat, przeszywana, pruta i tkana na nowo przez wymieniające się punkty widzenia, zmienia kolor pod światło i rozpada się na naszych oczach. Nic tu nie może przyrastać - ani ściegi, ani pamięć, ani rodzinna tkanka; bohaterowie żyją z dala od czasu świętego i z dala od czasu świeckiego, w surowym, monochromatycznym pejzażu północy".
Joanna Wajs

"...wraz z tym debiutem szwedzka literatura została obdarowana głosem pisarskim, którego warto słuchać".
Eva Johansson, "Svenska Dagbladet"

"Czyżby Kaj była metaforą nieuchronności, przeznaczenia, losu? Z książki emanuje nastrój jakiegoż niepojętego niepokoju. Niepokoju, który jest poukładany i sterylny, i przez to jeszcze bardziej dokuczliwy. To jakby wołanie o szarość w tej czarno–białej układance. Jakby za chwilę miało się coś wydarzyć. Coś, nad czym nie zapanuje autorka, bohaterowie i czytelnik. (...) Autorka jest doskonałym obserwatorem, jej spostrzegawczość jest poetycka, dzięki czemu tworzy opowieść w opowieści, którą opowiadają detale, drobne gesty, ułamki sekund. Z tych niepozornych szczegółów powstaje przejmująca opowieść o potrzebie miłości. Niewidzialnej sile, która być może jest potężniejsza od tego, co racjonalne. I właśnie ta potrzeba miłości wciąż pozostaje zaskakującą zagadką, wyłaniając się z jakiejś nie do okiełznania głębi egzystencji, być może z głębi morza, nad którym rozgrywa się akcja książki...".
Ewa Sonnenberg

[Wydawnictwo Czarne, 2007]

 

źródło opisu: http://czarne.com.pl/

źródło okładki: http://czarne.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (204)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1511
dzosefinn | 2011-05-17
Przeczytana: 17 maja 2011

Anne Sward przedstawiła w bardzo realistyczny sposób fragment z życia pewnej rodziny. Jestem w szoku... Pierwszy raz spotkałam się z tego typu literaturą. Nie miałam okazji wcześniej sięgnąć po książkę, która by mnie tak poruszyła.
Nie powiem, "Lato Polarne" jest ciężką lekturą, nie czyta jej się szybko. Czytanie jej można porównywać do analizy (psychologicznej). Nie opowiada ona o sielance życia, ale o trudzie istnienia. Emocje dobre i złe przeplatają się jak kosmyki we warkoczu.
Więcej już nic nie napiszę, by nie zniszczyć uczuć, które mną zawładnęły po przeczytania "Lata ..."

książek: 382
wiesia | 2014-10-08
Na półkach: Przeczytane, 2014
Przeczytana: 05 października 2014

Lubię w książkach ciekawy sposób narracji. Tutaj autorka oddaje głos sześciu członkom rodziny. Każdy z nich opowiada ze swojej perspektywy o trudnych rodzinnych relacjach. Niby jest tu miłość, ale gorzej z jej okazywaniem, nie trafiają we właściwy czas, nastrój.
Podoba mi się nieco mroczny klimat polarnego lata. Czytając, czułam, jak zagęszcza się atmosfera i jak nieprzewidywalna Kaj doprowadzi do nieszczęścia.
Każda z postaci to też ciekawy portret psychologiczny; sympatyczny Kristian, władczy Jens, opanowana Ingrid, Jacka i Lissette trudno mi określić jednym słowem, o Kaj już wspomniałam.
Powieść godna polecenia.

książek: 1556
mandżuria | 2010-12-14
Na półkach: Przeczytane

Jak wyobrażam sobie lato polarne? Już sama nazwa wydaje się niepokojąca, przywodzi na myśl oślepiające słońce, które jednak wcale nie ogrzewa zmarzniętego ciała. Taka właśnie jest książka „Lato polarne” autorstwa Anne Swärd – nie pod względem emocji, jakie wzbudza, ale treści. Opowiada bowiem o skomplikowanych relacjach pewnej szwedzkiej rodziny, która rozsypała się już dawno temu, ale wciąż udaje, że utrzymuje ze sobą w miarę poprawne relacje.

Ingrid i Jack zapałali do siebie uczuciem od samego początku. Uczuciem, które z tak wielu przyczyn próbowali zdusić, a które z nimi wygrało. Narodziny dzieci, proza życia aż wreszcie zdrada i jej owoc – mała Kaj, oddalały od siebie małżonków, aż wreszcie na dobre znikli ze swego życia. Po latach jeden z braci, Krystian wraca do rodzinnego domu, żeby zaopiekować się przyrodnią siostrą podczas nieobecności matki. Niby tęski za Kaj, która na jego punkcie szaleje na swój dziwny, zaborczy sposób, ale z drugiej strony wolałby więcej się tam nie...

książek: 1388
fibronektyna | 2014-05-16
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Piękna. Poruszająca. Bolesna. Zabawna, momentami. Prawdziwa.

Jest tu chyba wszystko, czego szukam w tzw. dobrej książce.
Plus - świetnie napisana, przepływa się przez nią.

książek: 439
Kompot Zmalin | 2013-07-24
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 24 lipca 2013

Pewnie oceniłabym lepiej, gdyby nie dwie dość istotne dla mnie wady. Pierwszym zarzutem jest jednolitość. Zapewne gdyby Anna Sward nie zdecydowała się na prowadzenie narracji pierwszoosobowej (za którą średni przepadam) nie byłoby problemu. Kiedy chwyciłam za książkę i spostrzegłam, że historię opowie mi sześć osób, przystąpiłam do lektury z entuzjazmem. Jednak Anna nie obdarzyła swoich postaci zróżnicowanym językiem, więc w zasadzie nie ma między nimi żadnych różnic. Język psychotycznej Kaj nie różni się w najmniejszym stopniu od języka jej matki, nie wspominając już o Kristianie, który niedość, że pozbawiony indywidualnego sposobu postrzegania i opisywania świata, to jeszcze patrzy na świat bez naleciałości charakterystycznych dla swojej płci. Tak więc, świat opisywany przez sześć osób mogła śmiało opisać jedna, gdyby nie to, że pani Anna narzuciła sobie stylistykę sagową, którą chciała stratować w pewien sposób.
Drugą wadą, która już pewnie jest tylko moim widzimisię, jest...

książek: 882
Monika | 2011-05-23
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 27 kwietnia 2011

Dotychczas nie czytał książek autorów skandynawskich, nie tylko autor jest inny ale i cala książka , zupelnie inny klimat co ma swoje plusy i minusy. Na plus to ze jest to ksiązka napisana "na swoj własny sposob" minusik taki ze miejscami mnie męczyla

książek: 3022
Dorota | 2013-01-28
Przeczytana: 24 października 2012

Ta sama historia opowiedziana z punktu widzenia jej poszczególnych uczestników. Każdy kto ma wkład w te wzajemne uwikłania wypowiada się, co składa się na fascynujący obraz niełatwych relacji.

książek: 206
Gaja | 2011-03-23
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 23 marca 2011

Świetna! Perełka dla miłośników literatury skandynawskiej i mrocznej psychoanalizy :)

książek: 221
Muslie | 2014-09-19
Na półkach: Przeczytane

"Bo to,czego nie rozumiesz,nie daje ci spokoju.Swedzi,bo wiesz,ze gdybys sie z tym skonfrontowal,mogloby cie to zmienic."


"Nie wiem,co to takiego,ale kiedy on jest w poblizu,Kaj zdaje sie rozpadac na tysiac kawaleczkow.Nie moze zniesc tego,co w niej porusza."


"Nigdy nic nie jest tak,jak sobie czlowiek wyobrazal.Pomysl sobie jakies zyczenie-mozesz byc pewny,ze nigdy sie nie spelni.A jesli mimo wszystko ci sie spelni,to nie tak,jak sobie to wymysliles.Ani troche."

"Najgorsze wspomnienia zawsze pamiętam najwyraźniej. Mogę je zrekonstruować krok po kroku, sekunda po sekundzie. Żeby się nimi zadręczać? Jasne. Torturuje się nimi. Nigdy nie robię dwa razy tego samego błędu. Popełniam wyłącznie nowe."

"cCzasami człowiek próbuje naprawić swoje przewinienia poprzez nieobecność."

książek: 522
marpil | 2011-01-06
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 11 lipca 2010

5,5

zobacz kolejne z 194 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd