Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Grzech miłosierdzia

Tłumaczenie: Jolanta Kozak
Seria: Don Kichot i Sancho Pansa
Wydawnictwo: W.A.B.
7,28 (85 ocen i 13 opinii) Zobacz oceny
10
6
9
16
8
21
7
21
6
8
5
7
4
1
3
3
2
2
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Mercy Among the Children
data wydania
ISBN
83-7414-074-7
liczba stron
452
słowa kluczowe
powieść kanadyjska
język
polski
dodała
Aneta

Sydney Henderson jest "czarną owcą" prowincjonalnego miasteczka. Przed laty, w czasie szczeniackich wygłupów, zepchnął z dachu kolegę i - przekonany, że popełnił morderstwo - poprzysiągł przed Bogiem nikogo już więcej nie skrzywdzić. Nigdy tej przysięgi nie złamał, ale jego życie nie stało się przez to łatwiejsze. Dobroć i stoicka cierpliwość Sydneya budzą w sąsiadach nieufność, a jego związek...

Sydney Henderson jest "czarną owcą" prowincjonalnego miasteczka. Przed laty, w czasie szczeniackich wygłupów, zepchnął z dachu kolegę i - przekonany, że popełnił morderstwo - poprzysiągł przed Bogiem nikogo już więcej nie skrzywdzić. Nigdy tej przysięgi nie złamał, ale jego życie nie stało się przez to łatwiejsze. Dobroć i stoicka cierpliwość Sydneya budzą w sąsiadach nieufność, a jego związek z piękną Emilly i zdobyta kosztem wielkiego wysiłku wiedza rodzą ich zawiść. Jednak tym, czego mu n a p r a w d ę nie mogą wybaczyć, jest jego nieskrywany wstręt do przemocy. Grzech miłosierdzia, tak jak wszystkie powieści Richardsa, ukazuje małą społeczność, w której ogniskują się najważniejsze konflikty moralne.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (265)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 378
Karina825 | 2013-12-05
Przeczytana: grudzień 2013

Uczucia podczas lektury tej książki oscylują od niedowierzania poprzez negację, na akceptującym wzruszeniu skończywszy. W umiejętności obudzenia tej mieszaniny uczuć u czytelnika przejawia się mistrzostwo Autora.

Podczas lektury mamy za złe Autorowi, że jego bohater zachowuje się biernie i tylko przyjmuje ciosy zamiast je oddawać, ale pod koniec łzy popłyną nam ciurkiem. A to znaczy, że dostajemy coś prawdziwego i uniwersalnego. Bo nie tyle o Sydneya tu chodzi co o LUDZI, którzy go otaczają i których działania odbijają się na i w życiu głównego bohatera. Czyli o nas wszystkich.
Każdy człowiek wie, że naginanie zasad moralnych, kłamstwo, oczernianie czy krzywdzenie bliźnich może mu przynieść tylko krótkotrwałe korzyści, a jednak każdy z nas popełnia te grzechy rzadziej lub częściej, na mniejszą lub większą skalę, w mniejszym lub większym stopniu sam siebie rozgrzeszając lub szukając rozgrzeszenia.

Niech każdy przeczyta tę opowieść i zrobi rachunek sumienia. Czy JA zasługuję...

książek: 2216
Grzegorz Jagosz | 2010-06-14
Przeczytana: 12 czerwca 2010

Piękna, mądra i poruszająca książka. Wspaniale opowiedziana. Opowieść o ludzkich dramatach, cierpieniu i odkupieniu. Próba odpowiedzi na pytanie czym jest sprawiedliwość i jak ją pojmować? Jak walczyć ze złem? Czy taka walka jest w ogóle możliwa? Czy cierpienie, które nas dotyka ma jakiś sens? Wielka literatura! Przeczytajcie koniecznie!!
Ale bałem się jej dać 10 gwiazdek.

książek: 1078
Krzysiek | 2014-08-03
Przeczytana: 02 sierpnia 2014

Co jest najważniejsze w naszym życiu...? Na co lub dla kogo poświęcamy swój czas...? Czy ten czas jest pełen spokoju, stonowanego nastawienia wobec świata...? Czy też obfituje w ogrom agresji, złości i wrogich postaw względem osób lub wszelkich losowych sytuacji...?
Jak ułożyć swoje życie, by u jego kresu uznać je za udane...?

Wiele takich pytań i rozmaitych refleksji pojawiło się w umyśle, gdy zagłębiałem się w treść tej niezwykłej powieści. Właśnie tylko takie książki zapadają w pamięć, pozostawiają w niej swój ślad...

"Grzech miłosierdzia" Davida Adamsa Richardsa jest dla mnie kolejnym diamentem, który udało mi trochę przypadkowo znaleźć pomiędzy książkami na jednej z półek w bibliotece, której jestem częstym gościem...
Aż dziw bierze, że nie usłyszałem o niej wcześniej...że jej wartość nie odbiła się większym echem, bo z pewnością na to zasługuje...być może wielu czytelnikom ta książka jest znana, a ja trafiłem na nią dopiero teraz...gdy tak na dobrą sprawę zaczynam swoją...

książek: 1410
deana | 2011-08-05
Na półkach: Polecam, Przeczytane, 2011
Przeczytana: 05 sierpnia 2011

Dawno nie czytałam tak poruszającej książki. Mogłabym wiele powiedzieć ale równocześnie zniszczyłabym całą przyjemność (?) jej czytania. Cały czas nasuwa się porównanie do biblijnego Hioba. Nieustannie przewija się pytanie o sens i cel cierpienia, o to ile człowiek musi przetrwać aby móc zachować własną godność i poczucie człowieczeństwa. Paradoksalnie powieść pokazuje też jak łatwo zniszczyć samego siebie próbując walczyć w imieniu źle pojętych wartości. Gorąco polecam!

książek: 702
misiel | 2013-11-14
Na półkach: Przeczytane

Niejeden Paulo Coelho już nam wyjaśnił, że życie to sztuka przezwyciężania trudności, czy coś. Sydney Henderson, ojciec głównego bohatera tej książki, ma na życie inną taktykę. Kiedy spotka się twarzą w "twarz" z takową trudnością, odwraca się do niej tyłem, ściąga spodnie, wypina tyłek i mówi "o, tu mnie uderz a srogo i mnogo". "Grzech miłosierdzia" opowiada o konsekwencjach takiej postawy, dotykających samego Hendersona oraz jego najbliższą rodzinę.

I mogło być bardzo dobrze, ale...

Pierwszy problem jaki mam z tą książką to sposób w jaki autor snuje historię. Dosyć często, zbyt często, miałem wrażenie, że Richards najpierw napisał swoje dzieło w Wordzie, potem kliknął "zaznacz wszystko" przy każdym rozdziale, a następnie wcisnął "sortuj zdania wedle dowolnie obranej zasady". Efektem jest narracyjny bajzel, więc w książce trudno się z a c z y t a ć. I nie, to nie jest żaden postmodernizm, a raczej coś w stylu: "Przyszła zima, więc w lesie polowałem na zające. Inaczej nie...

książek: 455

Autor bardzo minimalistycznie przekazuje fakty. Nie wgłębia się w analizy moralne, wewnętrzne życie bohaterów. Prawdę o ich przemyśleniach odkrywamy i dopisujemy sobie sami. To czyny świadczą o nich, nie słowa. Czytałam kilka podobnie skonstruowanych powieści, ale żadnej nie odczułam tak głęboko. Być może dlatego, że spotkałam się z porównywaniem Richardsa do Dostojewskiego, którego też lubię. Z początku nie widziałam żadnych punktów wspólnych, ale w końcu dostrzegłam podobieństwa pomiędzy Sydneyem Hendersonem, a Księciem Myszkinem z „Idioty”. Jakby miały jakiś wspólny pierwowzór... Nie wiem o czym myślał Richards, ale Dostojewski czerpał z postaci Jezusa Chrystusa.
Kilkakrotnie Richards nakreśla jakieś mało znaczące wydarzenie, o którym wydaje się, że zapomniał w ferworze rozwijanej opowieści. Po jakimś czasie wydarzenie „wraca” i wyjaśnia się z właściwej perspektywy. Z perspektywy zdarzeń, które nastąpiły po nim.
Ogólnie powieść głębsza niż się na pierwszy rzut oka wydaje i...

książek: 688
ola | 2013-01-18

Arcydzieło. Jestem pod niesamowitym wrażeniem tej książki. W świeckim , współczesnym świecie nie ma miejsca dla świetych.Świętość jest podejrzana , chora. Ze strachu przed nią trzeba obrzucić ją kamieniami, upokorzyć i zniszczyć.
Historia głównego bohatera uświadamia nam do jakich podłości zdolny jest człowiek kiedy zastanej rzeczywistości nie moze ogarnąć rozumem.Podczas lektury towarzyszyły mi niesamowite emocje. Od łez, poprzez śmiech do wściekłości na głównego bohatera za to , że sama jego postępowania nie byłam w stanie zrozumieć.
Grzech miłosierdzia jest lekturą wyjątkową. Łączy to co najlepszego w powieści czyli bardzo sprawnie skonstruowaną fabułę,piękny język, wciagającą akcję, wyraźnie zarysowanych bohaterów z współczesnym moralitetem. Polecam!

książek: 767
BeataBe | 2011-09-05
Przeczytana: 05 września 2011

Czytanie tej książki boli, irytuje i podnosi ciśnienie. Ja rozumiem - główny bohater to dobry człowiek, wyrzekł się przemocy i nienawiści. Ale pozwalać się oskarżać o najróżniejsze przestępstwa i nie bronić się? Wręcz swoim działaniem przyznawać się do win niepopełnionych?
Szczegół - gdyby konsekwencje ponosił tylko on. Ale cierpiała cała rodzina - dzieci i żona.
Zaskoczył mnie i nie podobał mi się też dziwny zabieg literacki autora. Żeby wyjaśniać i omawiać szczegółowo czytelnikowi motywy psychologiczne działań sprawców złych uczynków. Tak jakby czytelnik sam nie umiał myśleć. A czyny sprawców same za nich nie przemawiały. Poczułam, że autor ma wątpliwości co do intelektu swoich czytelników.

książek: 176
annakk | 2011-01-15

Jedna z najważniejszych książek w moim życiu!
Jedyna przy której płakałam...
W naszym świecie, świecie ludzi nigdy nie wygrywa dobro. Nie wygrywa bo brak dobrej woli i ...nikt w to nie wierzy...a skoro nikt nie wierzy, to nie jest dobry i tak dalej i tak dalej...
Muszę ją znów przeczytać, mimo iż czytałam ją już 2 razy...

książek: 61
Magda | 2011-04-17
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 17 kwietnia 2011

Książka o tym jak podły człowiek dobremu człowiekowi potrafi urządzić piekło na ziemi.

zobacz kolejne z 255 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd