Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Całując ul

Tłumaczenie: Piotr Taufelmann
Cykl: Crane's View (tom 1) | Seria: Salamandra
Wydawnictwo: Rebis
6,7 (1488 ocen i 60 opinii) Zobacz oceny
10
61
9
108
8
206
7
491
6
322
5
220
4
37
3
35
2
3
1
5
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Kissing the beehive
data wydania
ISBN
8371205422
liczba stron
256
język
polski

Sam Bayer-autor popularnych powieści, próbuje coś napisać, ale kolejny rozwód i znudzenie powoduje, że nic nie może przelać na papier. Wkrótce Sam pogrąża się w nie rozwiązanej zagadce kryminalnej. Wtedy wybucha jego gwałtowny romans z tajemniczą Veronicą Lake i niespodziewanie ujawnia się morderca Pauline. Osaczony ze wszystkich stron Sam przekonuje się, że tylko może ufać sobie w tej...

Sam Bayer-autor popularnych powieści, próbuje coś napisać, ale kolejny rozwód i znudzenie powoduje, że nic nie może przelać na papier. Wkrótce Sam pogrąża się w nie rozwiązanej zagadce kryminalnej. Wtedy wybucha jego gwałtowny romans z tajemniczą Veronicą Lake i niespodziewanie ujawnia się morderca Pauline. Osaczony ze wszystkich stron Sam przekonuje się, że tylko może ufać sobie w tej przerażającej sprawie.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 443
mieta | 2012-08-16
Przeczytana: 11 sierpnia 2012

„Całując ul” jest drugą książką Carroll’a, która trafiła w moje ręce (zaczęłam od „Muzeum psów”). Zaintrygowana tytułem, bez zwłoki rzuciłam się w wir czytania. A książkę czyta się lekko i przyjemnie. Opowieść płynie gładko i szybko, należy jednak zaznaczyć „Całując ul” jest dość specyficzna (jak w sumie chyba wszystkie książki Carroll’a ;)).

BOHATEROWIE. Bardzo podobały mi się wyraźnie zarysowane charaktery, chociaż nie pojmuję uwielbienia czytelników dla części z nich. Weźmy na przykład taką Veronicę Lake – nie znosiłam baby od pierwszej sekundy jej pojawienia się w księgarni. Inaczej sprawa się miała z Cass i Frannie’m – ich początkowo ubóstwiałam, jednak im lepiej poznawałam te postacie, tym bardziej moje uczucia wobec nich się zmieniały.
Za to Sam Bayer skradł moje serce. Uwielbiam takich olewusów (czy tylko mnie Sam przypominał Hank’a Moody’ego z „Californication”? ;)), chociaż miejscami zdumiewał mnie jego lekceważący stosunek do pewnych spraw.

MIEJSCE AKCJI. Uwielbiam takie małe, klimatyczne miasteczka jak to opisane w książce. Carroll opisał je barwnie, aż czytelnik czuje, że przechadza się uliczkami Crane View mijając recytującego reklamy Johnny’ego Petangles’a.

ZAKOŃCZENIE. Według mnie najsłabsza część książki. Jakieś takie… rozmyte? Sam przykładał się bardzo do odkrycia mordercy Pauline, wszystkie jego działania były opisane bardzo szczegółowo, a gdy przyszło do wyjaśnienia tajemnicy dostaliśmy parę zdawkowych zdań. Nie podobało mi się tym bardziej, że czarnym charakterem okazał się mój ulubiony bohater!

BONUSY. Smaczku dodają zwierzaki obecne w książce – mopsy (uwielbiam i darzę je wielkim sentymentem) Duranta, pies z dzieciństwa Sama (szelmowski Jack) czy też chimeryczny obecny pies głównego bohatera. To właśnie lubię u Carroll’a!

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Siostry

Zupełnie nie tego się spodziewalam.Miało być mrocznie i tajemniczo,ale ten motyw pojawiał się w tylu thrillerach, że przewidziałam niemalże każdy nas...

zgłoś błąd zgłoś błąd