Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Pingpongista

Wydawnictwo: W.A.B.
6,73 (64 ocen i 11 opinii) Zobacz oceny
10
0
9
5
8
12
7
23
6
14
5
6
4
3
3
1
2
0
1
0
Darmowe dodatki Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788374144261
liczba stron
224
słowa kluczowe
Pingpongista
kategoria
Literatura piękna
język
polski

Rok 2001, miasteczko gdzieś w Polsce. Władze i obywatele przygotowują się do uroczystości odsłonięcia pomnika ku czci zamordowanych tu w czasie okupacji Żydów. Do miasteczka przyjeżdża Prezydent RP, znakomici goście z zagranicy, w tym ?Pingpongista?, jedna z nielicznych osób ocalałych z pogromu. Bohater powieści, którego przydomek związany jest z niezwykłą historią ocalenia, przyjechał z USA,...

Rok 2001, miasteczko gdzieś w Polsce. Władze i obywatele przygotowują się do uroczystości odsłonięcia pomnika ku czci zamordowanych tu w czasie okupacji Żydów. Do miasteczka przyjeżdża Prezydent RP, znakomici goście z zagranicy, w tym ?Pingpongista?, jedna z nielicznych osób ocalałych z pogromu. Bohater powieści, którego przydomek związany jest z niezwykłą historią ocalenia, przyjechał z USA, gdzie udało mu się dotrzeć po ucieczce z Polski. Przez lata uprawiał zawód sędziego karnego. Teraz jest na emeryturze. W ciągu czterodniowych uroczystości ma wiele okazji, aby wracać pamięcią do czasów dzieciństwa spędzonego w Polsce. Rozmawia z księdzem pamiętającym wydarzenia sprzed 60 lat, przygląda się różnym postawom dzisiejszych mieszkańców miasteczka. Podsumowuje swoje długie i dramatyczne życie, w końcu zmaga się z własnym wyrzutem sumienia... Józef Hen podejmuje temat ciągle trudny i niedostatecznie opisany. Zagłada ludności żydowskiej, niejednoznaczna postawa Polaków wobec wydarzeń, które miały miejsce podczas okupacji, wywołują w Polsce gorące spory. Pingpongista to nowy głos w tej sprawie, silny i ujęty w znakomitą formę.

 

źródło opisu: WAB, 2008

źródło okładki: www.grupawydawniczafoksal.pl/

pokaż więcej

książek: 1868
Wojciech Gołębiewski | 2014-12-24
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 24 grudnia 2014

To następna książka nawiązująca do Jedwabnego. Hen w momencie publikacji tej książki ma 85 lat i to właśnie jego wiek powoduje, że, jak czytamy na okładce:
„Mimo obciążającej sumienia tragicznej pamięci książka Józefa Hena zwrócona jest ku przyszłości, ku zieleni życia, ku pogodzie i uczuciom, zarysowanym w sposób delikatny i nie bez humoru. „Czego tu szukasz?” pyta Mike’a jego nowy przyjaciel. „Zwyczajności” brzmi odpowiedż”.
Tylko, czy w kraju gdzie „niemowlę ssie antysemityzm już z mlekiem matki”, gdzie zaprzecza się semickiemu pochodzeniu Matki Boskiej, bo jak to Królowa Polski miałaby być Żydówką, gdzie odradza się ruch nacjonalistyczny nawiązujący do książkowego Narodowego Hufca Patriotycznego, możliwa jest „normalność” ?
To jest tylko i wyłącznie, użyte przez autora, /str.132/ „wishful thinking”. Niczym nieuzasadnione „pobożne życzenie”, bo popatrzmy na słowa „skruszonego” księdza Ziemowita: /str.205/
„...Polska dla Polaków, Naród, Katolicyzm - proszę bardzo. Byliśmy rasistami, nie ma dwóch zdań, chociaż ja, tak sobie pochlebiam, do końca nie zdawałem sobie z tego sprawy. Może nie wiesz, że pobito kiedyś księdza, bo był pochodzenia żydowskiego. Więc nie o wartości chrześcijańskie szło. To pobicie powinno mi dać do myślenia. Ale nie dało. Byłem jak wszyscy...”
NIC SIĘ NIE ZMIENIŁO, tylko księdza Tadeusza Pudra /1908-45/, rektora w Kościele św. Jacka, spoliczkownego 3.07.1938 r. w drodze na ambonę przez „gorliwego” Polaka z towarzyszącym okrzykiem „TO JEST ŻYD”, zastąpił ks. Romuald Weksler-Waszkinel /ur.1943/, w dodatku nieświadom swego żydowskiego pochodzenia do wieku dojrzałego, który przez „wiernych” został zmuszony do opuszczenia Polski i pracuje w Izraelu. c.b.d.o.
Powyższe, to marzenia starego polskiego pisarza o pochodzeniu żydowskim /prawdz. Jozef Henryk Cukier/, ale gorzej, że popełnia on poważny błąd. Bo choć ideologicznie obciąża i to wielokrotnie tzw Narodowy Hufiec Patriotyczny, to PRAKTYCZNIE ZWALA CAŁE ZŁO NA RODZINĘ BUTRYMÓW. Nie wiem, czy tak chciał, ale tak wyszło. W każdym razie ja tak to odebrałem i zmuszony zostałem do postawienia sobie pytania: CZY BEZ BUTRYMÓW DOSZŁOBY DO TEJ ZBRODNI ?
Sądzę, że tak, ale autor nie dał wyrażnej odpowiedzi.
Przeczytałem omawianą książkę w przerwie zmagania się ze „Sternbergiem” Twardocha i uświadomiłem sobie, ile ten ostatni musi jeszcze się nauczyć od starych mistrzów, bo oni nie nużą

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Kordian

Zawsze będę powtarzał, że Słowacki lepszy niż Mickiewicz. Tak samo zawsze będę wolał "Kordiana" od "Dziadów". Podoba mi się, że st...

zgłoś błąd zgłoś błąd