Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Królowa cieni

Tłumaczenie: Marcin Mortka
Cykl: Szklany Tron (tom 4)
Wydawnictwo: Uroboros
8,76 (2004 ocen i 208 opinii) Zobacz oceny
10
744
9
505
8
457
7
196
6
64
5
24
4
6
3
4
2
1
1
3
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Queen of Shadows
data wydania
ISBN
9788328021921
liczba stron
848
słowa kluczowe
Szklany tron, zabójczyni, magia
język
polski
dodała
Caroline5555

Inne wydania

Sarah J. Maas wznosi się na wyżyny w pasjonującym czwartym tomie bestsellerowej serii Szklany Tron! Celaena Sardothien do tej pory traciła wszystkich, których kochała. Zamordowano jej rodziców, jej ukochany, Sam, także zginął w męczarniach. Jej przyjaciółka, Nehemia, poświęciła życie, by Celaena mogła odkryć swoje dziedzictwo i pójść za przeznaczeniem… Ale dość tego. Teraz, gdy okiełznała już...

Sarah J. Maas wznosi się na wyżyny w pasjonującym czwartym tomie bestsellerowej serii Szklany Tron!

Celaena Sardothien do tej pory traciła wszystkich, których kochała. Zamordowano jej rodziców, jej ukochany, Sam, także zginął w męczarniach. Jej przyjaciółka, Nehemia, poświęciła życie, by Celaena mogła odkryć swoje dziedzictwo i pójść za przeznaczeniem… Ale dość tego. Teraz, gdy okiełznała już swoją moc, nadszedł czas na zemstę. Dziewczyna znana do tej pory jako Zabójczyni Adarlanu zniknęła – narodziła się Aelin Ogniste Serce, królowa podbitego przez Adarlan Terrassenu.
Nadszedł czas walki o wszystko, co ważne. Aelin wraca do Adarlanu, by zemścić się na tych, którzy skrzywdzili jej bliskich, odzyskać tron i stanąć twarzą w twarz z cieniami przeszłości. A przede wszystkim po to, by chronić tych, którzy jej pozostali.
Przed nią zadanie prawie niemożliwe do wykonania. Jej przeciwnicy mają po swojej stronie mroczne siły, a Aelin w Adarlanie pozbawiona jest swojej magii, która pozwala jej władać ogniem. Może jednak liczyć na swoich towarzyszy – kuzyna Aediona, Chaola, Lysandrę i przede wszystkim na Rowana. Rowana – walecznego księcia-wojownika Fae, jej carranama, bratnią duszę – do którego zaczyna żywić coraz bardziej płomienne uczucia.

Mroczne bestie i magiczne moce, szalona namiętność i pragnienie zemsty. Sarah J. Maas w czwartym tomie bestsellerowej serii Szklany Tron porywa i zaskakuje jeszcze bardziej niż do tej pory.

 

źródło opisu: https://www.facebook.com/WydawnictwoUroboros/photo...(?)

źródło okładki: https://www.facebook.com/WydawnictwoUroboros/photo...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 225
SkrytaKsiążka | 2017-05-30
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Ciężko jest mi opisać fabułę książki unikając jakichkolwiek spoilerów (zwłaszcza, że to już czwarty tom serii), tak więc rezygnuję z tego i przejdę po prostu do innych aspektów, które chciałabym poruszyć w tym poście. Jak już napisałam - to moja czwarta przygoda z ukochanymi i niezastąpionymi bohaterami od których tak się uzależniłam, że mogłabym tę historię czytać w kółko i w kółko. Czy to już nałóg? Albo jakaś choroba psychiczna? Nie mam pojęcia, ale seria "Szklany tron" to mój WIELKI i OGROMNY numer jeden i wątpię, że cokolwiek go przebije.

Dopiero w "Królowej cieni" zauważyłam jaką ogromną metamorfozę przeszła główna bohaterka od pierwszego tomu. Od zawsze darzyłam ją sympatią, a jej ironia i arogancja wcale mi nie przeszkadzały. Teraz staje się zupełnie inną osobą. Jej charakter ogromnie się ukształtował, nie tylko przez wszystkie sytuacje, które ją spotkały, ale też przez to kim tak naprawdę jest. Zawsze wie co powiedzieć, co zrobić, jak zareagować.. a co najlepsze, jej intrygi i pomysły są nieobliczalne i momentami byłam w takim szoku, że nawet ja tak łatwo dałam się jej omamić.

Sytuacja z Manon i jej wiedźmami, które poznajemy w "Dziedzictwie ognia" nabiera intensywności. Ten wątek dziwnie mi się dłużył w poprzedniej części, ale teraz widzę, że to wszystko było potrzebne. Ta bohaterka również doświadcza pewną wewnętrzną przemianę, co było ważne dla fabuły i ogromnie przypadło mi to do gustu. Genialne jest to, jak Sarah J. Maas ma wszyściutko perfekcyjnie obmyślone. Nie wiem ile razy jeszcze wspomnę, że jestem pod ogromnym wrażeniem!

Rowan, Chaol, Dorian, Aedion.. dosłownie nie wiem, który z tych panów bardziej mnie oczarował. Co prawda głęboko w sercu zawsze będę za byłym kapitanem Gwardii, ale reszta owych mężczyzn również jest fenomenalna. Podobało mi się jaką rolę odegrał każdy z nich i jak to wszystko się rozwinęło. Najmniej mieliśmy wydarzeń związanych z Chaolem i Dorianem, ale jeśli już jakieś były, to były z pewnością istotne i przyprawiające o palpitacje serca. Na samym początku strasznie bawiła mnie relacja Rowana i Aediona. Ogólnie zdarzały mi się momenty w książce, kiedy miałam ochotę śmiać się do rozpuku, głównie przez zabawne dialogi.

Ile nowych odkryć, faktów i bohaterów! Z każdym tomem zostajemy zasypani nowymi informacjami, które całkowicie zmieniają bieg fabuły. Ja dosłownie zawsze nie mam pojęcia czego się spodziewać w trakcie lektury i ciągle myślę, co ta autorka wymyśliła. Jednymi z ważnych ról w historii zawartej w "Królowej cieni" odgrywają również Lysandra i Elide. Obie Panie nie znałam, ponieważ nie pojawiły się we wcześniejszych częściach, ale cieszę się, że miały swoje momenty. Obie mega odważne, silne i jak się okazuje - ważne w życiu naszej głównej bohaterki. Uwielbiam Sarah J. Maas za to, jak kreuje damskie postacie. To jak są waleczne, bezkompromisowe i nie płaszczące się przed nikim, jest niesłychane.

We wcześniejszych tomach akcja skupia się głównie na kilku ważnych miejscach, które odgrywają w fabule zasadniczą rolę. W "Szklanym tronie" i "Koronie w mroku" był to Adarlan. W "Dziedzictwie ognia" rozrasta się na Adarlan i Wendlyn, a tutaj wszystko dzieje się wszędzie.. dosłownie! Akcja bardzo się rozprzestrzeniła. Większość czytelników uważa, że pierwsza połowa książki jest raczej nudna, ale ja jestem zakochana w całości. Autorka specjalnie to zrobiła, aby potem na sam koniec wbić nam nóż w serce i zostawić z płaczącą duszą. Teoretycznie (z samego początku) ta powieść zaczyna się spokojnie, a później coraz bardziej nabiera tempa, niczym jazda na rowerze.

Moim największym zaskoczeniem było samo zakończenie książki i kolejny istotny fakt związany z miejscem Morath, ponieważ nie spodziewałam się takiego obrotu spraw. Ostatnie sto stron to była czysta apokalipsa w mojej głowie. Zdarzyło mi się odkładać tę książkę na dłuższy czas, bo nie mogłam przetrawić tego wszystkiego. No cóż.. za dużo emocji, zdecydowanie za dużo, a przecież każdy musi odpocząć od nadmiaru tego stresu, które wywołują w nas książki tej autorki. Nie żebym narzekała.. o nie, nie. Jestem zadowolona, ale nie chciałam tak szybko jej skończyć, bo z tomu na tom ta seria jest bliższa końcowi.

Po raz kolejny jestem zachwycona. Po raz kolejny jestem zakochana. Z każdym tomem kocham tę historię coraz mocniej i zawsze na końcu ciężko mi się rozstać z bohaterami, których pokochałam od pierwszej części. Sarah J. Maas z tomu na tom tworzy coraz bardziej niesamowitą fabułę. "Szklany tron" w porównaniu do "Królowej cieni" to nic, dosłownie nic. To aż nieprawdopodobne.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Zderzenie cywilizacji

Książka sama w sobie bardzo dobra, tylko pozostaje pytanie: Na ile oryginalna? Czy aby na pewno geniusz Huntingtona świeci jego własnym światłem, a n...

zgłoś błąd zgłoś błąd