Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Wiatrodziej

Tłumaczenie: Maciej Pawlak
Cykl: Czaroziemie (tom 2)
Wydawnictwo: Sine Qua Non
8,07 (82 ocen i 28 opinii) Zobacz oceny
10
18
9
15
8
22
7
11
6
14
5
2
4
0
3
0
2
0
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Windwitch
data wydania
ISBN
9788379248094
liczba stron
399
słowa kluczowe
magia, fantastyka,
język
polski
dodała
Marta

Życie Merika nie jest łatwe. Niedawno stracił najlepszego przyjaciela, a do tego właśnie spłonął jego okręt. Za wszystkim stoi jego siostra, Vivia, która za wszelką cenę chce się pozbyć młodego księcia i zasiąść na tronie. Czy wiatrodziej wyjdzie z tego starcia cało? Czaroziemie opanowuje wojna. Nubreveni pokładają nadzieję w tajemniczej postaci – Furii, ale Vivia nie ma zamiaru w nią...

Życie Merika nie jest łatwe. Niedawno stracił najlepszego przyjaciela, a do tego właśnie spłonął jego okręt. Za wszystkim stoi jego siostra, Vivia, która za wszelką cenę chce się pozbyć młodego księcia i zasiąść na tronie. Czy wiatrodziej wyjdzie z tego starcia cało? Czaroziemie opanowuje wojna. Nubreveni pokładają nadzieję w tajemniczej postaci – Furii, ale Vivia nie ma zamiaru w nią uwierzyć.
Safi i Iseult, więziosiostry, wpadły w nie lepsze kłopoty. Przyjaciółki znowu zostały rozdzielone i nie wiadomo, czy kiedykolwiek się jeszcze spotkają. Safi towarzyszy cesarzowej, a piekielni bardowie depczą im po piętach. Każdy chce mieć potężną prawdodziejkę po swojej stronie. Jej moc może zdecydować o powodzeniu w politycznych rozgrywkach. Iseult po raz kolejny musi się zmierzyć z krwiodziejem. A może powinna mu zaufać?
Safi i Iseult wpadły w nie mniejsze kłopoty. Znowu zostały rozdzielone i nie wiadomo, czy jeszcze kiedykolwiek się spotkają. Safi towarzyszy cesarzowej, a po piętach depczą im piekielni bardowie. Każdy chce mieć potężną prawodziejkę po swojej stronie, bowiem jej moc może zdecydować o powodzeniu w rozgrywkach politycznych. Z kolei Iseult po raz kolejny musi się zmierzyć z okrutnym krwiodziejem. A może powinna mu zaufać?

 

źródło opisu: www.imaginatio.wsqn.pl/

źródło okładki: www.imaginatio.wsqn.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (653)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 705
Izabela Pycio | 2017-06-01
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 01 czerwca 2017

"Ale dopiero w śmierci mogli pojąć istotę życia.
A tylko żyjąc, zmienią świat."

Również w drugim tomie potęga magii przenika scenariusz zdarzeń i determinuje losy bohaterów. Teraz bardziej niż kiedykolwiek, zmuszeni są polegać na własnych nieprzeciętnych mocach, umiejętności przezwyciężania potęgujących się problemów i stawienia czoła niebezpiecznym wyzwaniom. Wciąż nadrzędnym celem okazuje się dobro Czaroziem, ale aby go osiągnąć trzeba wyjść zwycięsko z wielu ryzykownych potyczek i zabójczych walk. Susan Dennard zafundowała postaciom potężny cyklon niezwykłych przygód, ucieczek, pogoni, porwań, konspiracji i demaskacji. Piekielne moce próbują zapanować nad światem, skrytobójcze ataki kryją się na każdym kroku, zaś białe magiczne talenty potrafią ukazać także ciemne i zatrważające oblicze. Jak temu ma przeciwstawić się uzdrowicielskie czarodziejstwo?

Miłośnicy intrygującej i dynamicznej akcji, zaskakujących zwrotów, nietuzinkowych splotów losów bohaterów, nie powinni czuć się...

książek: 760
Jabłuszkooo | 2017-05-08
Przeczytana: 08 maja 2017

Pierwszy tom był wspaniały, a ten... po prostu nie wiem jak mam go słowami opisać. Na pewno nie ma tu tendencji spadkowej, jak to często bywa przy drugim tomie, tutaj jest wzrost wszystkiego. Ta książka wyglądała też nieco inaczej od poprzedniej, bo czytelnik ma do czynienia, aż z pięcioma perspektywami. Nie jest to jednak przytłaczające, bo przez książkę się mknie bardzo szybko. Akcja jest rozłożona w taki sposób, że nie ma miejsca na nudę, jeśli jedna z perspektyw zaczyna robić się przewidywalna to inne nadrabiają za nią tak, że ten rozdział staje się po prostu chwilowym odpoczynkiem od napinającej się atmosfery. Autorka zadbała też o to, by bardziej rozwinąć głównych bohaterów (Safi, Iseult, Merik, Aeduan i Vivia). Graficznie książka nadal utrzymuje poprzedni poziom (idealnie cudowny). Jak dla mnie ta część jest jeszcze lepsza niż poprzednia. Jedynym minusem jest tylko to, że między tomami było dużo czasu przerwy (co jest zrozumiałe), jednak ciężej mi się czytało, bo nie do...

książek: 92
zaczytanawksiazkach | 2017-04-25
Na półkach: Przeczytane, 2017

„Prawdodziejka” zbiera dość różne opinie – dobre, złe, albo takie pomiędzy. Niektórym (w tym mnie) ciężko było się połapać w tym nowym świecie. Ja jednak po przeczytaniu tej książki, dołączyłam do grona jej fanów i z niecierpliwością wyczekiwałam „Wiatrodzieja”. Jak wypada drugi tom? Ano postaram się Wam to opisać ;)

Od wydarzeń z pierwszego tomu minęły dwa tygodnie. Na Janie dochodzi do zamachu i Merik ledwie uchodzi z życiem. Nie bez szwanku - jest potwornie poraniony i poparzony. Książę Nubrevny staje się żywym trupem, gdyż pozwala załodze myśleć, że zginął (myślę, że to nie jest zbyt wielki spoiler, bo dowiadujemy się tego już w pierwszym rozdziale).
Safiya natomiast, przebywa na marstockim statku, razem z cesarzową Vanessą. Prawdodziejka dzień w dzień wysłuchuje, jak Vanessa mówi jej o polityce. Ale nie trwa to długo, bo cesarzowa z Safiyą zmuszone są uciekać ze okrętu, a później w głąb lądu. Safi nie byłaby sobą, gdyby nie wpakowała ich w kłopoty. Nieumyślnie, ale jednak....

książek: 558
Tylkomagiaslowa | 2017-05-10
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Okładka i tutaj jest dość ładna, nie wspominając o grzbiecie, który wraz z pierwszą częścią komponuje się wręcz rewelacyjnie. Po raz kolejny muszę przyznać, że Wydawnictwo Sine Qua Non pod względem szaty graficznej - jest najlepsze z najlepszych. Wypukły tytuł sprawia, że książka nie jest zwykła, a nieco zróżnicowana pod względem oczywiście graficznym. Wydana ze skrzydełkami, a na nich znajdziemy kilka słów o samej autorce oraz kilka krótkich opinii na temat lektury.Bardzo kuszące opinie, które sprawią, że będziecie chcieli pochłonąć Wiatrodzieja najszybciej, jak to tylko możliwe.
Co do druku, jakoś szczególnie nie mam zastrzeżeń poza jednym błędem, który się wkradł - a mianowicie napisane jest niemal jedno zdanie bez żadnej spacji. Ale to pierwszy raz, gdy spotkałam się z takim błędem w tym wydawnictwie, więc przymykam na to oko.
Warto również wspomnieć o załączonej mapce na początku książki - pomoże Wam w niezgubieniu drogi, którą podążają nasi bohaterowie.
Bohaterów jest tu...

książek: 244
quidportavi | 2017-05-10
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 09 maja 2017

WIĘCEJ SIĘ NIE DAŁO..?
Tę książkę powinno się pochłonąć w jeden, może dwa wieczory. Ma króciutkie rozdziały, w dodatku podzielone gwiazdkami na jeszcze krótsze fragmenty.. i właśnie w tym problem. Mnogość narracji, która była atutem Dziejki w Wiatrodzieju jest według mnie największym minusem. W pierwszym tomie bohaterowie znajdowali się w jednym miejscu, czasami tylko się rozdzielali, a i to bardzo rzadko. Tutaj każda postać snuje osobną historię, w innej części Czaroziem, ewentualnie z czasem spotyka innego „narratora”. Suma summarum nie sposób wkręcić się w tę książkę. To znaczy nie, źle to ujęłam. W nią można się wkręcić na spokojnie. Tyle że ilekroć mi się to udawało, rozdział kończył się jakimś zaskakującym i ciekawym wydarzeniem, po czym okazywało się, że na dalszą część muszę czekać tak około dwudziestu stron. Dwudziestu stron, na których pojawiły się kolejne dwa lub trzy wątki, które mnie zaciekawiły… i na rozwiązanie których ponownie musiałam czekać te kilkadziesiąt stron,...

książek: 595
maw_reads | 2017-05-12
Na półkach: 2017, Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 29 kwietnia 2017

Tytułowym bohaterem jest Merik, którego mieliśmy okazję poznać w poprzednim tomie. Zastajemy chłopaka w podobnej sytuacji jak bohaterki Prawdodziejki - ma poważne kłopoty! Jego statek został zaatakowany przez skrytobójcę, a on sam ledwo wychodzi z tego cało. Książę Nuberevny domyśla się, że to siostra mogła mieć interes w jego śmierci i postanawia ukryć przed nią fakt, że przeżył, a jednocześnie pokrzyżować dziewczynie szansę na objęcie tronu. Nad Czaroziemie napłynęły czarne chmury. Wojna to już fakt. Jest okrutna i brutalna, bezlitośnie zbiera swoje żniwa. Tymczasem przewrotny los rozłączył drogi Safi i Iseult. Ale przyjaciółki nawet w pojedynkę potrafią wpakować się w poważne tarapaty. Przekonajcie się jakie, czytając Wiatrodzieja, koniecznie!

Miałam możliwość sięgnięcia po Wiatrodzieja od razu po przeczytaniu pierwszego tomu. Ramy czasowe między obiema częściami przesunięte są tylko o dwa tygodnie, dlatego miałam wrażenie, jakbym czytała cały czas tę samą książkę. Jestem...

książek: 820
Mirya | 2017-06-13
Na półkach: Przeczytane, Rok 2017
Przeczytana: 04 czerwca 2017

W swojej opinii na temat poprzedniego tomu wspominałam o rozczarowaniu jakie mi towarzyszyło przy lekturze Prawdodziejki. Spodziewałam się po prostu czegoś naprawdę mocnego, a otrzymałam dość zwykłą młodzieżówkę, zawierającą jednak kilka ciekawych wątków. Na ich rozwinięcie i pojawienie nowych liczyłam z całego serca. Miałam nadzieję, że autorka wyjaśni trochę bliżej system magiczny, żebyśmy lepiej poznali ten świat. Liczyłam na pogłębienie charakterów nam już znanych i dokładniejsze opisy postaci rzadziej się pojawiających. A nade wszystko chciałam, żeby autorka ruszyła krok dalej w kreowaniu tego głównego celu, do którego cała historia ma zmierzać. I cóż, po raz kolejny się przejechałam.

Nie bądźcie zdziwieni, że w recenzjach natkniecie się na spore rozbieżności na temat tempa akcji Wiatrodzieja. Niektórzy piszą o tym, jak zostaniemy wrzuceni w wir wydarzeń, a inni twierdzą, że druga część jest o wiele spokojniejsza, wręcz nic się tam nie dzieje. I nie, to nie tak, że każdy...

książek: 913
Martyna | 2017-05-16
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: 16 maja 2017

W gorącym okresie premier książkowych, jakim okazał się przełom kwietnia i maja, z dumą mogę stwierdzić, że udało mi się dotrzymać danego słowa. Tak jak zapowiadałam w recenzji "Prawdodziejki" - pierwszego tomu serii stworzonej przez Susan Dennard, z ogromną radością i zniecierpliwieniem sięgnęłam po "Wiatrodzieja", chociaż na półce już czekają takie pozycje jak "Pieśń jutra" S. Shannon lub "Imperium burz" Sarah J. Maas.

Magiczna kontynuacja, bo właśnie takimi słowami można określić czytelniczą modę, która obecnie nastała. Trudno się dziwić temu trendowi, gdy coraz więcej wydawnictw podejmuje ryzyko tłumaczenia zagranicznych książek fantastycznych połączonych z popularnymi w ostatnich latach powieściami young adult. Jednak bardzo często to, co zapowiadało się na produkt skierowany do młodszego lub dojrzewającego odbiorcy, okazuję się dziełem wyjątkowo intrygującym nawet dla starych wyjadaczy gatunku. Właśnie z taką sytuacją mamy do czynienia w wypadku wykreowanej krainy...

książek: 838

Pierwszy tom serii Susan Dennard pozostawił mnie z pewnymi oczekiwaniami odnośnie kontynuacji. Był on ponad wszelką miarę poprawny, intrygujący oraz wciągający, jednak czegoś w nim, mimo wszystko, brakowało. Być może większej zręczności w tworzeniu, umiejętności kreacji bohaterów, który zaangażują emocjonalnie czytelnika, czy też podania mu opowieści, która nie będzie tylko i wyłącznie miłą przygodą? Prawdodziejka była jak mam wrażenie jedynie prologiem; przedstawieniem świata, który na kartach następnych części będzie się rozwijał. Czy więc autorka w drugim tomie swej serii rozwinęła swój talent oraz przedstawiła czytelnikom prawdziwy potencjał kryjący się w Czaroziemach?

Czasem najmądrzejsze wyjście wydaje się tym najgłupszym.

Iseult i Safi nigdy jeszcze nie były w takich tarapatach. Są one szczególnie groźne, ponieważ czarodziejki muszą stawiać im czoła bez siebie nawzajem - samotne, osłabione, wplątane w niepewne oraz nieoczekiwane sojusze, choć nawet i to słowo wydaje się...

książek: 391
Book Emperor | 2017-05-09
Przeczytana: 09 maja 2017

Susan Dennard to ten rodzaj autorki, który w tańcu się nie pierdzieli i potrafi zafundować taki wstrząs czytelnikowi, że nie wiadomo w co włożyć łapy. A żeby było zabawniej, w jej książkach – przynajmniej póki co – nie uświadczy się typowych wątków miłosnych. O ile w ogóle jakichkolwiek wątków romantycznych. Co bardzo mnie cieszy, bo ileż można czytać o zakochanych w sobie, mega potężnych istotach/czarodziejach czy pies wie czym jeszcze? I o trójkątach miłosnych. Dlatego mimo swoich przekonań i braku wierzeń, piszę z pełną świadomością: God bless Dennard.



Ponieważ autorka udowodniła, że z zawadiackiej i mocno pogmatwanej Prawdodziejki nie będzie się bała zmienić klimatu na coś mroczniejszego, niewygodnego. Dlaczego? Ano dlatego, że Czaroziemie stają w obliczu wojny. Co więcej, Merik nie ma najlepszego okresu w życiu. Chłopak stracił najlepszego przyjaciela, jego okręt spłonął. Jego siostra to okrutna menda, która chce pozbyć się młodego księcia i zasiąść na tronie. A świat,...

zobacz kolejne z 643 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd