Kiedy pada deszcz

Cykl: Rain (tom 1)
Wydawnictwo: Filia
8,08 (1895 ocen i 314 opinii) Zobacz oceny
10
533
9
333
8
406
7
277
6
201
5
73
4
37
3
16
2
10
1
9
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
When it rains
data wydania
ISBN
9788380751118
liczba stron
550
język
polski
dodała
mclena

Odkąd sięgam pamięcią, Beau Bennett był moim najlepszym przyjacielem. Kochałam się w nim, zanim wszystko się zawaliło. Teraz chłopak chce ode mnie czegoś więcej, ale nie jestem w stanie mu tego dać. Wszystko się zmieniło. Chciałabym móc powiedzieć mu dlaczego, ale nie potrafię. Nie wiedziałam, jak bardzo go potrzebuję, póki nie wyjechał na studia, a ja zostałam kompletnie sama. Pewnego dnia...

Odkąd sięgam pamięcią, Beau Bennett był moim najlepszym przyjacielem. Kochałam się w nim, zanim wszystko się zawaliło. Teraz chłopak chce ode mnie czegoś więcej, ale nie jestem w stanie mu tego dać. Wszystko się zmieniło. Chciałabym móc powiedzieć mu dlaczego, ale nie potrafię.

Nie wiedziałam, jak bardzo go potrzebuję, póki nie wyjechał na studia, a ja zostałam kompletnie sama.

Pewnego dnia do miasta zawitał Asher Hunt.

Chłopak z ciemnymi, urzekającymi oczyma i zarozumiałym uśmieszkiem tchnął życie w to, co ze mnie pozostało. Pomógł mi zapomnieć o bólu, który więził mnie już od tak dawna.

Byłam zraniona.
Zostałam ocalona.
Odzyskałam nadzieję.
Tamtej nocy myślałam, że to koniec mojej historii, jednak teraz wiem, że był to jej nowy początek.

Przynajmniej dopóki pewien sekret nie wywrócił mojego świata do góry nogami…
Ponownie.

 

źródło opisu: http://www.wydawnictwofilia.pl/Ksiazka/151

źródło okładki: http://www.wydawnictwofilia.pl/Ksiazka/151

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 554
Noah | 2018-05-27
Na półkach: 2018, Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 27 maja 2018

Kolejny raz dałam się skusić masie pozytywnych opinii.
I kolejny raz nieco mnie one zawiodły. Choć lepiej będzie ująć to w taki sposób: nie spełniły moich oczekiwań.
Lubię romanse, lubię opowieści z głębszą historią, z problemami, lubię książki, które można przeżywać, które mogą wywołać smutek, radość i całą resztę gamę emocji.
Ale lubię, kiedy są one wyważone.
,,Kiedy pada deszcz" nie jest złą książką. Przyznam, że z początku trochę ją zaszufladkowałam, ponieważ w tym samym czasie kupiłam ją oraz "Art&Soul", którą przeczytałam niedawno. To samo wydawnictwo, ten sam gatunek, więc kiedy wspomniany tytuł mocno mnie zawiódł, z góry założyłam, że z tym będzie podobnie.
Trochę się myliłam, trochę nie.
Ta książka jest nieco lepsza od "Art&Soul", nie była dla mnie aż tak płytka, przyjemniej mi się ją czytało i była naturalniejsza, sytuacje i emocje, które przedstawiała, były dosyć ładnie opisane.
ALE - jak zawsze, musi się pojawić, nie uważam tej książki za taki majstersztyk i dzieło jak większość.
Bo choć język był przyjemny, czytało się dosyć sprawnie, to muszę, niestety, zarzucić stwierdzeniem, że 20% tej książki to fabuła, a pozostałe 80% to powielające się, powtarzające opisy uczuć naprzemienne z dialogami typu "jesteś piękna, idealna, cudowna, słodka przystojny, kocham go, nie wiem jak ci pomóc, będzie dobrze" (przepraszam za zgryźliwość, ale po pięćdziesiątym razie robi się to irytujące), a także milionem pocałunków i paru scen seksu, które choć nie były napisane wulgarnie, to jednak nieco nudziły.
Można powiedzieć - hej! to romans, czego w nim oczekiwałaś jak nie scen między dwójką zakochanych?
Spieszę z odpowiedzią! Rzecz jasna, pocałunki i miłe słówka to nic złego, potrafią wywołać miłe trzepotanie motylków w brzuchu, ale kiedy nie przesłaniają całej historii ciągnąc się na kilka stron, nie przeważają w treści i są zrównoważone. Miło jest oczekiwać na pewne sceny, niecierpliwić się, by wreszcie z upragnieniem się ich doczekać, lecz kiedy dostajemy ich całą masę, a dodatkowo co jakiś czas powtarzane są te same kwestie, robi się to nudne i drażniące. Można nawet omijać tekst wzrokiem, ponieważ i tak wiemy, co tam będzie. To nie jest fajne. Książka to fabuła, a nie pocałunki i słodzenie.
Początek książki był w porządku, zakończenie też (oczywiście w nich też znajdziemy to, o czym mówiłam, ale w mniejszym stopniu, tam są szczątkowe ilości naszej fabuły!), nieco przewidywalne pewne zagrania, choć myślę, że po jakimś czasie ciężko jest już zaskoczyć czytelnika czymś nowym, to i tak zagrania w tej książce były... banalne.
Co do postaci... Były dosyć dobrze skonstruowane, nie były przesadzone, nie drażniły mnie tak, jak w wielu innych tytułach, ale też nie trafiają do top moich ulubionych postaci z książek. Były po prostu okej.
Czy żałuję, że przeczytałam tę książkę? Nie, mimo wszystko była dobra. Po prostu dobra, myślę, że fanom większego słodziku (oczywiście nikogo nie mam zamiaru urazić, to tylko stwierdzenie faktu i nie ma w tym nic złego!) polecam, ale osobom wymagającym ciut więcej, szukającym "tego czegoś" i o podobnym guście do mojego, myślę, że może przypaść do gustu troszkę mniej.
Czy żałuję, że kupiłam? Niestety, tak.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Playing to Win

Jak dla mnie książka okej..na leniwy wieczór jak chce się czegoś delikatnego, słodkiego, a momentami nudnego..;) Były takie chwile, że po prostu przew...

zgłoś błąd zgłoś błąd