Silver. Pierwsza księga snów

Tłumaczenie: Agnieszka Hofmann
Cykl: Trylogia Snów (tom 1)
Wydawnictwo: Media Rodzina
7,61 (1754 ocen i 235 opinii) Zobacz oceny
10
262
9
220
8
442
7
449
6
248
5
76
4
36
3
14
2
3
1
4
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Silber - Das erste Buch der Träume
data wydania
ISBN
9788380081857
liczba stron
416
słowa kluczowe
fantastyka
język
polski
dodała
Sophie

Liv zawsze przywiązywała dużą wagę do snów. Ale odkąd zamieszkała w Londynie, znalazły się w centrum jej zainteresowań. Tajemnicze zielone drzwi. Gadające kamienne posągi. Niania z tasakiem w schowku na miotły... Tak, ostatnio sny Liv stały się bardzo dziwne. A szczególnie ten: czterech chłopaków, łacińskie inkantacje, dziwny rytuał, a wszystko to w nocy pośrodku cmentarza. No tak, Liv zna...

Liv zawsze przywiązywała dużą wagę do snów. Ale odkąd zamieszkała w Londynie, znalazły się w centrum jej zainteresowań. Tajemnicze zielone drzwi. Gadające kamienne posągi. Niania z tasakiem w schowku na miotły... Tak, ostatnio sny Liv stały się bardzo dziwne. A szczególnie ten: czterech chłopaków, łacińskie inkantacje, dziwny rytuał, a wszystko to w nocy pośrodku cmentarza. No tak, Liv zna tych chłopaków z nowej szkoły - i zawsze, gdy spotykają się na jawie, oni zdają się wiedzieć o niej więcej, niż powinni... Chyba że... śnili ten sam sen, co ona?
Pierwsza część bestsellerowej serii Kerstin Gier, autorki niezwykle popularnej Trylogi czasu.

 

źródło opisu: https://mediarodzina.pl

źródło okładki: https://mediarodzina.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 0
| 2017-01-23
Przeczytana: 23 stycznia 2017

Liv Silver wraz ze swoją młodszą siostrą przeprowadzają się z matką do Londynu, gdyż ta poznała mężczyznę. Nie jest to nowa sytuacja dla dziewczyn. Dość często zmieniają zamieszkanie z powodu nowych to „miłosnych przygód” matki. Tym razem jednak siostry Silver zamieszkują z owym Ernestem i jego dziećmi: Graysonem i Florence.
Wszystko układa się znośnie. Do czasu.
Liv zaczyna mieć dziwne sny, w których występują tajemnicze, zielone drzwi oraz Grayson ze swoimi przyjaciółmi. Dziewczyna pragnie dowiedzieć się, czy sny mają większe znaczenie, a nie, że są zwykłymi wyobrażeniami.

Jeśli nie czytaliście „Silver…” to zapewne o niej słyszeliście, gdyż stała się ona popularna w książkowej blogosferze. Zewsząd rzucało na mnie spojrzenie oko, które jest kluczowym punktem przepięknej okładki. Jednak nie byłam do niej aż tak przekonana, aby od razu się na nią rzucać, czy wydawać pieniądze. Udało się jej w końcu do mnie dotrzeć.
Jestem jedną z tych osób, które nie wielbią tej książki i nie należą do grona jej fanów. Mimo że przez duże litery i dość ciekawą akcję to czytało mi się ją dość długo. Kiedy do niej zasiadałam pochłaniałam ją i nie zauważałam, jak mijam następne strony, był jednak taki problem, iż… No cóż… Kiedy sobie leżała na stoliku, nie chciało mi się jej czytać. Samo zabranie się do niej było dla mnie dość ciężkie…
Może wpływ miał na to fakt, że książka była dla mnie… Schematyczna. Dziewczyna, najprzystojniejsi chłopacy w szkole, do których ciężko dotrzeć, a tu proszę… Jej się udaje! Dlaczego? Hm, kto to wie?
Sam wątek z drzwiami w snach był naprawdę fantastyczny. Każdy ma drzwi, przez które może przechodzić do snów. Wszystkie wyglądają inaczej. Tak samo ważny demon. Historia z nim była ciekawa, jednak chyba nie do końca dopracowana, a może tylko ja tak to odebrałam?
Liv, jako tako, miała charakter. Podobał mi się jej cięty język i przyznaję, że ona w jakimś stopniu była wyrysowana. Natomiast cała reszta to dla mnie porażka. Nie polubiłam nikogo, bo za co? Wszyscy byli oklepani i szablonowi. A już najbardziej cała ta fascynująca czwórka chłopaków. W powieści raz było wspomniane, że wszyscy oni się od siebie różnią. Przepraszam, gdzie? Czy czytałam o jakiś innych przyjaciołach? Bo byli oni dla mnie, w mniejszym, bądź większym stopniu, prawie tacy sami.
Język, którym Kerstin Gier napisała „Silver…” jest prosty, gdyż historia opowiedziana jest z perspektywy piętnastoletniej dziewczyny. Do niego nie mam zastrzeżeń, ponieważ nie był ani za bardzo wygórowany, ani żałosny.
Wychwalana przez wielu książka „Silver. Pierwsza księga snów” nie zachwyciła mnie. Nie wiem, czy sięgnę po następny tom

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Mitologia słowiańska

Wyjątkowo ciekawa lektura, która powinna być w polskich szkołach OBOWIĄZKOWA. To straszne, że przerabia się mitologie nordycką, rzymską czy grecką, a...

zgłoś błąd zgłoś błąd