Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Zgłosuj na książki roku 2017

Królowie Dary

Tłumaczenie: Agnieszka Brodzik
Cykl: Pod sztandarem Dzikiego Kwiatu (tom 1) | Seria: Imaginatio [SQN]
Wydawnictwo: Sine Qua Non
7,43 (294 ocen i 97 opinii) Zobacz oceny
10
26
9
45
8
81
7
71
6
40
5
17
4
7
3
7
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Grace of Kings
data wydania
ISBN
9788379245185
liczba stron
592
język
polski
dodała
Jola

Definicja sprawiedliwości zmienia się w trakcie trwania rewolucji! Długo wyczekiwana seria Kena Liu nareszcie w Polsce! Oto misterna, wielowątkowa i wielopoziomowa opowieść przepełniona duchem Orientu, którą pokochał cały fantastyczny świat. Porywająca historia o walce z tyranią, mechanizmach politycznych, braterstwie i rywalizacji zdolnej obrócić wniwecz wszystko, co cenne. Cwany i...

Definicja sprawiedliwości zmienia się w trakcie trwania rewolucji!

Długo wyczekiwana seria Kena Liu nareszcie w Polsce!

Oto misterna, wielowątkowa i wielopoziomowa opowieść przepełniona duchem Orientu, którą pokochał cały fantastyczny świat. Porywająca historia o walce z tyranią, mechanizmach politycznych, braterstwie i rywalizacji zdolnej obrócić wniwecz wszystko, co cenne.

Cwany i czarujący hulaka Kuni Garu oraz stanowczy i nieustraszony Mata Zyndu zdają się zupełnymi przeciwieństwami. Mimo to, gdy niezależnie od siebie występują przeciwko cesarzowi, szybko zawiązuje się między nimi przyjaźń. Łączy ich upór w dążeniu do celu i walka ze wspólnym wrogiem. Po obaleniu władzy ich drogi rozchodzą się w dramatycznych okolicznościach. Dzielą ich wizje co do kierunku, w którym powinien zmierzać świat, oraz… pojęcie sprawiedliwości.

„Królowie Dary”, pierwsza część cyklu „Pod sztandarem Dzikiego Kwiatu” autorstwa uhonorowanego prestiżowymi nagrodami Kena Liu, to lektura obowiązkowa dla wielbicieli fantastyki z najwyższej półki.

 

źródło opisu: http://wydawnictwosqn.pl/

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 586
Roland | 2017-06-17
Na półkach: Przeczytane, Ulubione
Przeczytana: 16 czerwca 2017

Mlecz i Chryzantema

W przypadku, gdy autor tworzy wielowątkową fabułę pełną miejsc, postaci oraz akcji a jednocześnie czyni to w sposób zrozumiały i absorbujący czytelnika to wówczas nie ma mowy by taka powieść nie zaskarbiła sobie rzesze „stałych” pożeraczy książek. Nie bez powodu powieść Kena Liu zgarnęła trzy najważniejsze nagrody z dziedziny literatury fantasy. „Królowie Dary” posiadają to co najlepsze z zakresu tejże literatury, czyli odpowiednio rozbudowany świat, odpowiednią ilość charakterystycznych postaci, fabułę, która nie pozwoli się nudzić oraz wątek główny wraz z towarzyszącymi mu wątkami pobocznymi. Świat Dary oczarowuje już od pierwszych stron i paradoksalnie wraz z ostatnią przewróconą kartką odczuwamy żal, że to już koniec powieści. Czytelnikom, którym światy Śródziemia, Westeros czy Midgaardu nie są obce, kierunek w stronę świata Dary powinien być znany.

Cwany i czarujący hulaka Kuni Garu oraz stanowczy i nieustraszony Mata Zyndu zdają się zupełnymi przeciwieństwami . Mimo to, gdy niezależnie od siebie występują przeciwko cesarzowi, szybko zawiązują się między nimi przyjaźń. Łączy ich upór w dążeniu do celu i walka ze wspólnym wrogiem. Po obaleniu władzy ich drogi rozchodzą się w dramatycznych okolicznościach. Dzielą ich wizje co do kierunku, w którym powinien zmierzać świat oraz … pojęcie sprawiedliwości.

Tak jak w każdej wielowątkowej oraz wielopoziomowej opowieści czytelnik zderzony zostaje z wizją świata zaprezentowanego przez autora. Niewątpliwie te pierwsze rozdziały są swoistym zaproszeniem do fabuły oraz momentem poukładania sobie w głowie schematu świata, jego wierzeń, organizacji oraz powiązań między bohaterami itp. Owszem w odróżnieniu do chociażby anglojęzycznych powieści o podobnej tematyce, w przypadku „Królów Dary” proces zapamiętania poszczególnych postaci może być dłuższy, ze względu na dalekowschodnio brzmiące imiona oraz nazwiska. Mi osobiście drodzy współczytelnicy, wszelkie nazwy oraz imiona w świecie Dary przywodzą na myśl język koreański. Jednakże bez względu, kto byłby autorem, cechą świetnych powieści fantasy z mnóstwem postaci jest fakt, że czytelnik nie tylko szybko orientuje się we wszelkich powiązaniach, ale przede wszystkim zżywa się z bohaterami. W przypadku „Królów Dary” ta cecha została jak najbardziej spełniona, gdyż bohaterowie zawładną umysłami czytelników. Dobrym posunięciem ze strony wydawcy było umieszczenie mapy przedstawiającej cały świat Dary oraz listę najważniejszych bohaterów oraz ich funkcji przez co można jeszcze bardziej orientować się w opisanym świecie.

Odnośnie świata Dary, realistycznie przypominałby świat z okresu naszego średniowiecza, gdzie panował feudalizm, wojny pomiędzy królami były na porządku dziennym, intrygi na dworze były normalnością a całe nieszczęścia jak zawsze spotykały najuboższych. Jednakże świat Dary przepełniony jest mistycyzmem oraz ogólnie pojętym duchem Orientu. Nie tylko pod względem nazw i imion, ale również filozofii wschodu oraz przywiązania do wartości takich jak honor czy sprawiedliwość, które nie są jedynie pustymi sloganami. Dara to również magia, lecz nie jest tak wyeksponowana jak w przypadku innych powieści, raczej jest subtelna czy to w postaci danych umiejętności, sztuki wróżenia, wizji, uzdrawiania czy władania dymem i mgłą, nie ma tu mowy o typowych zaklęciach. Świat Dary to również bogowie, którzy nie są jedynie opisywanymi, niepojętymi bytami a normalną cząstką świata. Na swój sposób ingerują w życie bohaterów, nie są tak bezstronni jak by się wydawało. Obserwacja wydarzeń z ich perspektywy pokazuje, że bytami nieśmiertelnymi targają takie same emocje oraz tak samo potrafią być małostkowi jak zwykli śmiertelnicy. Dara przypomina połączenie Westeros Martina oraz Midgaardu Grzędowicza, lecz na swój sposób jest jakże odmienna.

Drodzy współczytelnicy, w trakcie lektury „Królów Dary” nie powinniście się nudzić. Praktycznie cały czas się coś dzieje, liczba wątków jest ogromna. Owszem istnieją momenty uspokojenia fabuły, lecz autor nie pozwala na dłuższy „oddech”. Znamienitą cechą jest to, że nie mamy wrażenia chaosu wywołanego nadmierną liczbą wątków, gdyż autor płynnie przechodzi od jednego do drugiego. Jednocześnie nie zarzuca nas na raz wielką liczba wątków pobocznych, lecz rozpoczyna jedne, kończy je, a potem otwiera następne. Cechą wyróżniającą powieść „Królowie Dary” jest fakt, że pod względem liczby wątków oraz pomysłów autor spokojnie mógłby stworzyć dwie, a może nawet trzy powieści. Można byłoby napisać, że sceny batalistyczne odgrywają kluczową rolę w powieści. Owszem procentowo jest ich bardzo dużo, a niektóre są naprawdę niesamowite, lecz walka to nie wszystko. Jedynym takim minusem, jest fakt, że autor czasami chaotycznie przyśpiesza przebieg wydarzeń, żeby to tylko chodziło o te mniej ważne, to pal go licho.

Walka z tyranią, mechanizmy polityczne, braterstwo i rywalizacja zdolna obrócić wniwecz wszystko, co cenne a pośród tego dwójka naszych głównych bohaterów, którzy stanowią oś całej powieści. Kuni Garu porównywany do „mlecza” oraz Mata Zyndu porównywany do „chryzantemy”. To właśnie oni przykuwają uwagę, zaskarbiają sobie przychylność czytelników. Pochodzący z dwóch różnych światów, walczący wspólnie w imię wspólnych ideałów, lecz w pewnym momencie ich wizje kierunku zmiany świata się rozchodzą. Ich definicja sprawiedliwości zmienia się w trakcie trwania rewolucji. Wydawać by się mogło, że tylko jeden z nich jest szlachetny, niezmienny i wierny swym ideałom do końca. Wydawać by się mogło, że autor jednego z nich wywyższa, ale czy na pewno? Koniec jakże smutny, ale również pełen patosu, przesiąknięty duchem wartości zmienia nasze postrzeganie jednej z tych postaci. Nasz stosunek do jednej z nich ewoluuje, od przywiązania, pełnego naszego poparcia po chłód, postrzeganie jako wroga, by na koniec współczuć i poczuć żal, że tak to się potoczyło.

Człowiek u szczytu władzy narażony jest na pokusy, które są zdolne go zdeprawować. Jednakże jeśli ktoś był przesiąknięty jedynie chęcią władzy, to wówczas jego zachowanie po jej zdobyciu nie powinno nas dziwić. Takich postaci w świecie Dary jest wiele. Lecz zastanówmy się nad tymi, którym przyświecała idea, a osiągnęli władzę. Czy zawsze cel musi uświęcać środki? Czy wzniosłe ideały muszą zawsze nieść ze sobą pewną dozę przelanej krwi? Chyba raczej nie, zwykli ludzie marzą jedynie o spokojnym życiu. Owszem czasami trzeba przelać krew by zmienić świat, lecz nie wojna jest najtrudniejsza, lecz należyte utrzymanie zmienionego świata. Zapytajmy siebie kiedy zaczyna się deprywacja? Chyba w momencie, gdy władca przestaje się czuć jak sługa swych poddanych. Najsmutniejszym momentem całej powieści jest ten w którym, jeden z naszych bohaterów uświadamia sobie, że zaczął hołdować tym zasadom, z którymi walczył przez całe życie.

Warto zwrócić uwagę na okładkę. Osobiście uważam, że niesie ona w sobie pewien symbolizm. Tak jak mlecz, niepozorna roślina, która potrafi przetrwać wiele, w końcu triumfuje i przebija hełm, tak samo nawet nic nie znaczący człowiek jest w stanie zmienić oblicze świata, a życie zwycięża śmierć.

Podsumowując, króciutko, drodzy współczytelnicy, tak jak nasiona dmuchawca potrafią przemierzyć wiele mil, tak nie pozwólcie dłużej czekać swej wyobraźni by mogła przemierzyć krainy Dary.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Czekam na ciebie

"Jej serce nagle zamarło. Rozpoznała te oczy. Wszędzie rozpoznałaby tę twarz. Seryjny morderca był ich dawcą numer 3319." Właśnie takich sa...

zgłoś błąd zgłoś błąd