Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Filozofia chodzenia

Tłumaczenie: Ewa Kaniowska
Wydawnictwo: Czarna Owca
6,58 (48 ocen i 10 opinii) Zobacz oceny
10
0
9
3
8
7
7
19
6
13
5
2
4
1
3
2
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Marcher, une philosophie
data wydania
ISBN
9788380151963
liczba stron
239
kategoria
filozofia i etyka
język
polski
dodała
AMisz

Chodzenie zyskuje coraz więcej zwolenników, którzy zaznają jego dobroczynnego działania: uspokojenia, zjednoczenia z naturą, poczucia pełni. Chodzenie nie wymaga ani umiejętności, ani techniki, ani sprzętu, ani pieniędzy. Wystarczy ciało, przestrzeń i czas. Ale chodzenie jest też aktem filozoficznym i doświadczeniem duchowym. Włóczęgi i pielgrzymki, błądzenie i rytuały przejścia, natura i...

Chodzenie zyskuje coraz więcej zwolenników, którzy zaznają jego dobroczynnego działania: uspokojenia, zjednoczenia z naturą, poczucia pełni. Chodzenie nie wymaga ani umiejętności, ani techniki, ani sprzętu, ani pieniędzy. Wystarczy ciało, przestrzeń i czas.

Ale chodzenie jest też aktem filozoficznym i doświadczeniem duchowym. Włóczęgi i pielgrzymki, błądzenie i rytuały przejścia, natura i cywilizacja – autor czerpie z literatury, historii i filozofii: Rimbaud i jego wieczne ucieczki, Gandhi i polityka biernego oporu i oczywiście Kant i jego codzienne przechadzki po Królewcu.

A jeśli tylko stopami dobrze się myśli? Co miał na myśli Nietzsche, kiedy pisał: "I wspinały się stopy, palce już słuchały"? Właśnie o tym jest ta książka, będąca zarazem traktatem filozoficznym i próbą zdefiniowania sztuki chodzenia. Ucieszy wszystkich, którzy nigdy nie myśleli o sobie jako o wędrujących myślicielach.

 

źródło opisu: Czarna Owca, 2015

źródło okładki: www.czarnaowca.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 430
Agnieszka | 2016-05-25
Przeczytana: 03 stycznia 2016

Jednostajny ruch w otwartej przestrzeni sprzyja refleksji i kontemplacji, to idealna sytuacja dla codziennych przemyśleń. Chodzenie ma działanie uspokajające, daje też poczucie zjednoczenia z naturą. Jest dostępne prawie dla każdego, bo nie wymaga żadnych umiejętności, sprzętu, nic nie kosztuje. Jeśli musisz coś przemyśleć wybierz się na spacer, wyjedź do lasu, w góry, przebiegnij się. Stopami dobrze się myśli. Spacerując w ciszy możemy własne myśli usłyszeć, co w natłoku codziennych obowiązków nie jest wcale proste. Analizując różne problemy w ruchu nabieramy do nich zdrowego dystansu, wtedy też znajdujemy najlepsze rozwiązania. Wędrówka, zwłaszcza ta wielodniowa, w otoczeniu natury, to przede wszystkim doświadczenie wolności. Zalety wędrowania odkryli Kant, Nietzsche, Rimbaud, ale z dobroczynnego działania tej aktywności może korzystać każdy. Mi najbliższy jest Nietzsche, ze względu na pasję do górskiej wspinaczki, ale to już inna historia.

Wybrane cytaty:
"Pierwszym rodzajem wolności, jaką daje chodzenie - nawet Jeśli jest to zwykły spacer -jest swego rodzaju zawieszenie,[...] poczucie oderwania [...] Piesze wyprawy uwalniają nas w tym sensie, że pokazują, jak wiele rzeczy w istocie jest nam zbędnych. {...] Choć jednak raduje mnie ten rodzaj wolności i cieszę się, gdy wyruszam w drogę , jestem też szczęśliwy, gdy wracam. [...] Zawieszenie to jedynie prowizoryczne odłączenie się od systemu; wymykam się z sieci na kilka dni, na odludnych ścieżkach doświadczam "bycia poza"[...] Trzeba stwarzać okazje do wędrówek. wykraczać poza utarte ścieżki, karmić szaleństwo i marzenia. [...] Chodzi o spotkanie z wolnością rozumianą jako granice siebie i społeczeństwa, jako potok zbuntowanej natury, która wykracza daleko poza nas samych. Wędrówka może dać nam ten nadmiar: nadmierne zmęczenie, które mąci umysł,nadmiar piękna,które zmienia duszę, ukojenie na szczytach,ponad przełęczami. Chodzenie w końcu budzi tę zbuntowaną prastarą część nas: potrzeby stają się zwierzęce i nieustępliwe, porywy - natchnione. A to ustawia nas pionowo do osi życia.[...] Idąc, stajemy się wolni, bo jesteśmy nikim; idące ciało nie ma historii, płynie w nim tylko odwieczny nurt życia.[..] To najwyższa wolność - całkowite zaniechanie. Nie jestem już uwikłany ani w siebie, ani w świat. Obojętny na przeszłość i przyszłość, nie jestem niczym innym jak tylko wieczną teraźniejszością przypadku.[..] W chwili, gdy rezygnujemy ze wszystkiego, wszystko zostaje nam dane; gdy niczego już nie żądamy, wszystko dostajemy. Wszystko, czyli czystą intensywność bycia obecnym."

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Imię Pani

"Tych, którzy nie są karni, trzeba karcić mocniej od posłusznych, których z kolei trzeba łagodnie nakłaniać. A u wszystkich opat grzechy powinie...

zgłoś błąd zgłoś błąd