Hotel Transylvania

Tłumaczenie: Radosław Kot
Cykl: Hrabia Saint-Germain (tom 1) | Seria: Horror
Wydawnictwo: Rebis
6,11 (514 ocen i 53 opinie) Zobacz oceny
10
20
9
37
8
45
7
121
6
113
5
97
4
32
3
27
2
7
1
15
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Hotel Transylvania
data wydania
ISBN
9788375103199
liczba stron
336
słowa kluczowe
wampir, miłość, Paryż
język
polski

Paryż, rok 1743. Hrabiego Saint-Germain otacza atmosfera tajemniczości. Jest zawsze ubrany na czarno, przystojny i niedostępny. Jaki skrywa sekret i czy jego wizerunek jest prawdziwy? W tej napisanej z pasją powieści Saint-Germain ratuje przed zakusami satanistycznego kręgu piękną młodą kobietę, którą wprowadza do swego niedostępnego dla innych świata. Wartkie tempo, nagłe zwroty akcji, ...

Paryż, rok 1743. Hrabiego Saint-Germain otacza atmosfera tajemniczości. Jest zawsze ubrany na czarno, przystojny i niedostępny. Jaki skrywa sekret i czy jego wizerunek jest prawdziwy?

W tej napisanej z pasją powieści Saint-Germain ratuje przed zakusami satanistycznego kręgu piękną młodą kobietę, którą wprowadza do swego niedostępnego dla innych świata. Wartkie tempo, nagłe zwroty akcji, mroczne sekrety alchemików, znakomicie odmalowany obraz stolicy Francji połowy XVIII wieku oraz przepełniona erotyzmem aura tajemniczego świata wampirów sprawiają, że nie sposób się od tej lektury oderwać.

 

źródło opisu: https://www.rebis.com.pl/pl/book-hotel-transylvani...(?)

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 177
Monika | 2017-06-04
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 29 maja 2017

SATANIŚCI W RÓŻOWYCH RAJTUZACH

Franz Josef Rakoczy vel hrabia Saint – Germain. Bajecznie bogaty. Nie jada. Komponuje muzykę. Gołą ręką wbija diamenty w stół. Na temat związków z kobietami czy mężczyznami plotek brak. Brak też krewnych. Był wszędzie. Zna mnóstwo języków. Posiada nienaganne maniery, nie posiada odbicia w lustrze. Ani w oknach. Wrażliwy na krzywdę ludzką. Ratuje damy z opresji. Para się alchemią. Wampir. Potomek pradawnej linii pewnego karpackiego domu z Transylwanii. Baaardzo stary…
Hrabia nie straszy i nie morduje. „Eliksir życia” spija elegancko w buduarach niespełnionych kobiet, którym rekompensuje niedostatki pożycia małżeńskiego, używając do tego celu rąk (bo inaczej nie może). Saint-Germain bryluje na balach, spotyka się potajemnie z alchemikami, tworzy kompozycje na skrzypce i klawikord, służy radom znajomym. Krótko mówiąc: wzór cnót.
Po poświęconej ziemi stąpa lekkim krokiem, ale ma problem z płynącą wodą i światłem dnia. Rozwiązaniem są podeszwy i obcasy wypełnione ojczystą ziemią. W celu likwidacji należy połamać mu kręgosłup. Warto też spróbować ćwiartowania i podpalenia. Opuśćcie jednak wzniesione kołki. Saint – Germain stoi po jasnej stronie Mocy. Rolę zła wcielonego pełni w powieści stadko zdegenerowanych satanistów na czele z z nikczemnym Saint Sebastienem. Przeprowadzają oni obrzydliwe rytuały, składając w ofierze kobiety. Kiedy na cel biorą młodziutką Madelaine de Montalia, która przybyła z Prowansji, by w Paryżu „zdobyć zrozumienie dla praktycznych wymogów życia”, dżentelmen Saint – Germain wkracza do akcji.
Narracja przeplatana jest listami, z których wiele dowiadujemy się o mentalności epoki, niewiele jednak o samym osiemnastowiecznym Paryżu, a szkoda. Autorka z lubością koncentruje się natomiast na strojach, dobre i to. Paradują przed nami koronkowe halki, atłasowe suknie, tiurniury, wyszukane fryzury, a wszechobecny puder sypie się niemal z każdej strony książki.
Hrabia Saint – Germain wyróżnia się swym czarnym, jedwabnym strojem na tle kolorowego towarzystwa. Wyjątkową fantazję konfekcyjną prezentują członkowie mrocznego kółka satanistów. Baron Beauvrai nosi na przykład osobliwą perukę z trzema gołębimi piórami za każdym uchem, a do tego fiołkoworóżowe pończochy z bordowymi szlaczkami. Magnifiquement!

Chelsea Quinn Yarbro nazywana jest następczynią Anne Rice. Moim zdaniem, niesłusznie. To całkowicie odmienny styl, bardzo oszczędny w opisach, skoncentrowany na akcji. Również jej bohaterowie, choć wyrażają się kwieciście i z galanterią, jak przystało na bywalców osiemnastowiecznych salonów, nie rozdzierają szat w niekończących się monologach, lecz chwacko przystępują do czynów. Książce brakuje jednak malarskości i rozmachu w kreowaniu świata przedstawionego.

Kusi mnie myśl o tym, co by było, gdyby tak skrzyżować obie panie… .

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Prymityw. Epopeja narodowa

Książkę postawię na półce obok "Pokalania" Czerwińskiego, "Nic" Bieńkowskiego i "Placu zabaw" Kochana. Wszystkie je łącz...

zgłoś błąd zgłoś błąd