Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Uwikłani. Pokusa

Tłumaczenie: Monika Pianowska
Cykl: Uwikłani (tom 1)
Wydawnictwo: Wydawnictwo Kobiece
7,33 (1518 ocen i 192 opinie) Zobacz oceny
10
198
9
178
8
335
7
375
6
246
5
99
4
37
3
28
2
11
1
11
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Fixed on You
data wydania
ISBN
9788365170156
liczba stron
360
język
polski
dodała
karollllllla

Młoda, piękna i niezwykle inteligentna Alayna Withers właśnie obroniła tytuł MBA na prestiżowej nowojorskiej uczelni. Pracuje w klubie nocnym i marzy o awansie na stanowisko menedżera. Z mocnym postanowieniem stara się trzymać z dala od mężczyzn wyzwalających w niej chorobliwą obsesję miłosną, przez którą popadła w problemy z prawem. Alayna jest pewna, że nic nie jest w stanie zakłócić jej...

Młoda, piękna i niezwykle inteligentna Alayna Withers właśnie obroniła tytuł MBA na prestiżowej nowojorskiej uczelni. Pracuje w klubie nocnym i marzy o awansie na stanowisko menedżera. Z mocnym postanowieniem stara się trzymać z dala od mężczyzn wyzwalających w niej chorobliwą obsesję miłosną, przez którą popadła w problemy z prawem.

Alayna jest pewna, że nic nie jest w stanie zakłócić jej doskonałego planu. Nie przewidziała jednak, że na jej drodze, w najmniej oczekiwanym momencie, stanie diabelnie przystojny miliarder Hudson Pierce – nowy właściciel klubu nocnego, w którym pracuje Alanya. Mężczyzna od pierwszych chwil zawładnie sercem kobiety, która nie będzie potrafiła oprzeć się wszechogarniającemu pożądaniu.

Wkrótce Hudson składa Alaynie propozycję nie do odrzucenia. Wybuch namiętności między nimi sprawi, że kobieta ulegnie zmysłowemu uczuciu, budząc głęboko skrywane grzechy przeszłości. Nie tylko swoje…

Czy mroczna przeszłość kochanków przeszkodzi im w walce o wspólną przyszłość?

 

źródło opisu: www.wydawnictwokobiece.pl

źródło okładki: www.wydawnictwokobiece.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 430
TheTrack | 2016-02-20
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2015
Przeczytana: 08 grudnia 2015

Jeżeli Czytelniku jesteś zbyt wrażliwy na mocne i dosadne słownictwo, nie czytaj dalej. Zaszkodzi to Twojemu zdrowi psychicznemu i możesz czuć się zniesmaczony. Jeżeli jednak zdecydujesz się czytać dalej, to pamiętaj, że ostrzegałam!

Cześć! To znowu ja, niepoprawna Romantyczka, która postawiła sobie za cel znaleźć „dobry erotyk”. Co kryje się pod pojęciem „dobry erotyk”? Dobry erotyk to erotyk, podczas czytania którego ma się ogromne wypieki na twarzy; gdzie w opisach seksu użyto więcej słów niż „cipka” czy „fiut” a historia nie jest zbyt banalna – a przynajmniej nie występuje w niej kolejny miliarder.

Od tego gatunku oczekuję dużej oryginalności, bo erotyki mają duży potencjał, ale nikt nie potrafi go wykorzystać w pełni. Za sprawą „50 twarzy Greya” książki tego typu wciąż cieszą się dużą popularnością i pojawia się ich ogrom na rynku literackim, i nie tylko amerykańskim, gdzie sprzedaje się to w dużych nakładach, ale również w Polsce. Sama zainteresowaniem śledzę tę gałąź rynku literackiego i sprawdzam niektóre nowości.

Jedną z takich nowości jest „Uwikłani. Pokusa” Laurelin Paige, która przykuła na tyle moją uwagę, żeby ją przeczytać i sprawdzić czy „faktycznie jest lepsza od Greya”.

Przeczytałam. I pierwsza z różnic jak rzuca się w oczy to, to że powieść Paige jest zdecydowanie krótsza niż ta napisana przez James. A co za tym idzie jest mniej rozbudowana. „Pokusa” to pierwszy tom trylogii i liczy sobie jedynie około 350 stron. Strony są głównie zapełnione dialogami, a jeżeli nie dialogami to opisami seksu, a jeżeli nie opisami seksu to rozmyśleniami głównej bohaterki, i tak w kółko.

I w sumie tyle z różnic.

Główną bohaterką, a zarazem narratorką, jest młoda kobieta, która ma na koncie kilka toksycznych związków, w których to ona była tą toksyczną częścią. Natomiast obiektem jej zafascynowania jest miliarder – socjopata z zamiłowania, na którego się tak napaliła, że jej cipka była za każdym razem wilgotna na jego widok. I jak sama teraz czytam to, co napisałam, to można wywnioskować, że to dobra i ciekawa powieść. A nie jest… Zapewniam!

Ciężko ocenić tę książkę, bo z jednej strony jest mało oryginalna i krótka, ale z drugiej jest poprawnie napisana, bowiem sprawnie i szybko się ją czytało, nie nudziła. Jednak zabrakło w niej tego „czegoś”. Ja określam to mianem „magii książki”, która od pierwszych stron nie pozawala się oderwać od czytania, sprawia, że jesteśmy my i książka, i nic więcej się nie liczy. Tu, od razu po przeczytaniu, miałam wrażenie, że Paige swoją powieść napisała na podstawie schematu, według którego pisze się wszystkie erotyki. Chcecie poznać ten schemat? Zatem zapraszam do czytania dalej!

Jak napisać erotyk, żeby był bestsellerem i zarobić na tym duże pieniądze? Instrukcja w kilku krokach.

1. Musisz być koniecznie Amerykanką, bo to one głównie specjalizują się w tym gatunku literackim. A w USA najlepiej sprzedaje się przysłowiowe „gówno w złotym papierku”. Jeżeli pochodzisz z innego kraju, to niestety masz marne szanse na wydanie erotyka i zarobieniu na nim dużej kasy. Life is brutal, babe! Życie jest brutalne, dziecinko!
2. Kolejnym krokiem jest skonstruowanie banalnej historii. Im mniej skomplikowana, tym lepiej dla Ciebie, bo nie będziesz musiała się wysilać za bardzo, ale i dla czytelnika, żeby i on nie musiał się wysilać za bardzo podczas czytania.
3. Twój erotyk musi koniecznie zawierać kilka stałych elementów, bez których nie będzie miał racji bytu. Otóż, główną postacią musi być kobieta, najlepiej dwudziestokilkuletnia, i to ona będzie narratorką całej historii. Silna, niezależna, prześliczna, inteligenta i wyuzadana w łóżku – to standardowe cechy dla głównej bohaterki. Obiektem seksualnego zaspokojenia głównej postaci powinien być mężczyzna z grubym portfelem (nie milioner, ale miliarder najlepiej!) i dużym fiutem. Nieziemsko przystojny, przed trzydziestką, ubrany w garnitur biznesman, wiecznie napalony i gotowy do akcji – taki właśnie powinien być mężczyzna w erotyku. Ta dwójka powinna wystarczyć na całą powieść, nie należy zatem za bardzo skupiać się na postaciach drugoplanowych.
4. Cała historia musi zacząć się w momencie, kiedy kobieta-narratorka poznaje mężczyznę i nagle zaczynają odczuwać dziką żądzę na swój widok – Ona mokra tam na dole, a Jemu już interes sterczy na baczność. Natomiast powieść powinna się kończyć jakimś zawirowaniem – najlepiej i najchętniej rozstanie, wielka kłótnia, wielki płacz – o ile jest to zakończenie pierwszego tomu. W przypadku definitywnego zakończenia historii musi nastąpić zdecydowanie happy end szczęśliwe zakończenie. Środek powieści powinien być wypełniony błahą, nic nie znaczącą historią, kiedy to Ona jest zazdrosna o Niego, On jedynie myśli swoim penisem i jedynie, co musi robić w tej całej historii to doprowadzać ją do licznych orgazmów.
5. Seks, seks i seks! To zdecydowana podstawa w tego typu powieściach. Na początku książki mamy „grę wstępną” – musimy odczekać około plus/minus stu stron, żeby przeczytać pierwszy opis seksu. Potem ta częstotliwość wzrasta i główni bohaterzy jak króliki parzą się już co około 15-20 (albo i mniej) stron. Tutaj trzeba się wykazać swoim kunsztem literackim, żeby nie występowała masa powtórzeń, zwłaszcza dla taki słów jak „cipka” czy „fiut”. Opisom zbliżeń warto poświęcić najwięcej pracy, żeby słowo pisane łatwo można byłoby wyobrazić, a zatem powinno unikać się wszelkich skomplikowanych wyrażeń czy metafor. Prosto, ale nie nazbyt, bo przecież czytelnik musi odczuwać przyjemność z czytania, ale nie chce też czytać wyłącznie zdań typu: „Wsadził we mnie swojego kutasa”. O wiele lepiej będzie to brzmiało, gdy ubarwi się ten opis, na przykład: „Gdy byłam już gotowa, delikatnie wsuwał we mnie swojego ogromnego penisa. Z rozkoszy zaczęłam się pod nim wić i jęczeć, żeby przyspieszył”. Prawda, że lepiej?
6. Kiedy już napiszesz erotyk, który według ciebie jest dobry i można go śmiało wydać, to na swojej drodze spotkasz sztab osób, które przyczynią do ulepszenia dzieła twojego życia. Poprawią co nieco, każą ci coś dopisać, wyciąć jakieś fragmenty, stworzą niesamowitą okładkę, zajmą się marketingiem i sprzedażą. Musisz koniecznie podziękować tym osobom i wyszczególnić każdą z osobna. Dlatego na końcu książki muszą znaleźć się Podziękowania, gdzie w miarę zwięźle podziękujesz nawet rodzicom za to, że żyjesz i mogłaś napisać swoją książkę.
7. Zarabiaj na swoim „dziele” duże pieniądze.

Tak właśnie wygląda cały proces tworzenia erotyka. Właśnie według tego schematu pisze się na jeden kopyt książki dla dorosłych kobiet, które chcąc oderwać się od prania gaci męża albo gotowania obiadziku dla całej rodziny, sięgają po tego typu powieści.

Zapewniam, że Laurelin Paige to kolejna amerykańska autorka, która stworzyła swoją powieść na podstawie tego schematu. Wybrała imiona dla swoich postaci i zaczęła pisać, aż napisała i postanowiła to wydać. Cała powieść wydaje się poprawna, ale to jest takie „gówno w złotym papierku” – z wierzchu ma ładny wygląd, jednak po zapoznaniu się z zawartością dostrzegasz, że to „śmierdzi” nudą i brakiem oryginalności. Pomysł na historię nie był zły, ale wykonanie pozostawia wiele do życzenia.

Wiele osób może mi napisać, że nie mam racji, bo „Uwikłani. Pokusa” to według niech dobra książka, którą fajnie i przyjemnie się czytało. Zgodzę się z tym, bo można przeczytać tę powieść, bowiem jest napisana poprawnie. Jednak trzeba uwzględnić to, czego oczekuje się od takiej powieści. Mnie już zaczynają nudzić wciąż te same historie, rozwiązania, szczęśliwe zakończenia. Ja oczekuję czegoś więcej. Chcę, żeby ktoś w końcu napisał erotyk, podczas czytania którego będę wstydziła się sama przed sobą, że to czytam.

W ogólnym rozrachunku „Uwikłani. Pokusa” to dobre czytadełko, przy czytaniu którego się nikt nie zmęczy. Lekkie, dobrze napisane, opisy seksu też niczego sobie. Ci którzy tego oczekują od erotyków powinni sięgnąć po tę pozycję i jestem pewna, że będą zachwyceni po przeczytaniu. Natomiast ostrzegam całą resztę, że to kolejny schematyczny erotyk, gdzie nie pojawia się absolutnie nic nowego. Nawet kutas głównego bohatera jest „długi i ogromny”, nikt nie chce zaprezentować światu faceta z małym przyrodzeniem…

Najgorsze w złych ocenach książek jest to, że im bardziej zmiesza się coś z błotem, tym wzrasta ciekawość czytelnika i sam chce sprawdzić czy faktycznie ta książka jest aż tak zła. Może powinnam napisać jakiś pean na cześć tej książki, to nikt by nie zwrócił na nią uwagi?

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Przygoda z owcą

Dwa lata temu Murakami został odłożony, ponieważ zupełnie mnie nie przekonał. A teraz co On ze mną robi! Czaruje i uwodzi. Tak jak każda z jego książe...

zgłoś błąd zgłoś błąd