Miecze cesarza

Tłumaczenie: Jerzy Moderski
Cykl: Kronika Nieciosanego Tronu (tom 1)
Wydawnictwo: Rebis
7,62 (335 ocen i 58 opinii) Zobacz oceny
10
26
9
47
8
111
7
99
6
37
5
10
4
3
3
1
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Emperor's Blades
data wydania
ISBN
9788378186939
liczba stron
632
język
polski
dodał
Azalan

Brawurowo zarysowana historia - pełna makiawelicznych postaci, spisków, walk, zdrady i niesamowitej magii - w której każde z trójki głównych bohaterów odbywa zapierającą dech w piersiach podróż Złożony, przebogaty świat, w którym spotykają się członkowie cesarskiego rodu, elitarni żołnierze, kapłani śmierci, tajemniczy mnisi-wojownicy, uwikłani w meandry polityki i starożytne tajemnice....

Brawurowo zarysowana historia - pełna makiawelicznych postaci, spisków, walk, zdrady i niesamowitej magii - w której każde z trójki głównych bohaterów odbywa zapierającą dech w piersiach podróż

Złożony, przebogaty świat, w którym spotykają się członkowie cesarskiego rodu, elitarni żołnierze, kapłani śmierci, tajemniczy mnisi-wojownicy, uwikłani w meandry polityki i starożytne tajemnice. Czytelnicy George'a R.R. Martina będą zachwyceni tą nową serią. - "Library Journal"
Ginie cesarz Annuru, zamordowany przez nieznanych wrogów. Jego córka i dwaj synowie, rozrzuceni po świecie, robią, co w ich mocy, żeby pozostać przy życiu i zdemaskować zdrajców. Każde z nich podąża jednak własną życiową drogą wybraną przez ojca, a na ich losy wpływają działania odwiecznych nieprzyjaciół i nieodgadnione zrządzenia bogów.

Kaden, dziedzic Nieciosanego Tronu, spędził osiem lat w odległym górskim klasztorze, poznając tajemne nauki mnichów służących Niememu Bogu. Ich rytuały zawierają klucz do starożytnej mocy, nad którą musi on zapanować.

Za morzem jego brat Valyn odbywa brutalny trening w Kettralu, elitarnej jednostce, której członkowie dosiadają gigantycznych czarnych ptaków. Przed nim ostatnia, śmiertelnie niebezpieczna Próba Hulla.

W stolicy zaś minister finansów Adare, wyniesiona na to stanowisko jednym z ostatnich zarządzeń cesarza, próbuje wykazać się przed swoim ludem. Jest także przekonana, że wie, kto zamordował jej ojca. Nie cofnie się przed niczym i uczyni wszystko, żeby sprawiedliwości stało się zadość.

Miecze cesarza to debiut roku w kategorii fantasy na Reddit Fantasy, wybrane jako jedna z najlepszych książek fantasy w plebiscycie Goodreads Choice Awards, pojawiły się na licznych listach najlepszych tytułów tego gatunku i najlepszych debiutów roku 2014, m.in. na "Liście polecanych lektur" czasopisma "Locus".

Błyskotliwa historia o konspiracji na imperialną skalę. - Col Buchanan, autor "Wędrowca"Epicka fantasy dla nowego pokolenia, czasem chropowata i ponura, ale nigdy niezaprzestająca napawać trwogą i zachwycać (...). To może być debiut roku. Miecze cesarza na różne sposoby przypominały mi moje pierwsze zetknięcie z takimi autorami jak Brandon Sanderson czy Patrick Rothfuss. Książka świeża i oryginalna, a zarazem uderzająca w znajomą nutę. - beauty-in-ruins.blogspot.comSkomplikowane postaci, zawiłe relacje i zakręcona fabuła (...) to cechy znamionujące wielką fantasy i Staveley w każdym z tych elementów odnosi sukces. Cudowny debiut! - Jason M. Hough, autor "The Darvin Elevator" i "Zero World"Staveley przedstawił się nam jako świetny autor epickiej fantasy. Miecze cesarza to jego pierwsza, ekscytująca powieść, z makiaweliczną polityką realizowaną na wielu poziomach, z intrygującym światem magii oraz trojgiem bohaterów, których indywidualne losy każą czytelnikowi z niecierpliwością czekać na kolejny tom. - Richard A. Knaak, bestsellerowy pisarz "New York Timesa", autor "Legendy o Humie"Staveley snuje odwieczną opowieść o rodzinie, stracie, spisku i zemście, lecz potrafi tchnąć w nią nowe życie. To fantasy o ostrym, drapieżnym charakterze, ze współczesną wrażliwością, proza napięta jak skóra na rękojeści miecza oraz postacie, z którymi możecie się utożsamiać i je przeklinać. - R.S. Belcher, autor "The Six Gun Tarot"Godny pochwały debiut, zabierze cię z powrotem do atmosfery starej dobrej fantasy, którą tak kochaliśmy. - afantasyreader.blogspot.comKażdy miłośnik Sandersona dostrzeże podobieństwa w pisarstwie obu autorów (...). Czytelnicy, którzy cierpliwie poczekają, aż elementy układanki wskoczą na swoje miejsca, będą świadkami niesamowitego debiutu. To imponujący początek nowej serii, która powinna znaleźć wielu fanów. Gorąco polecam! - Speculativebookreview.blogspot.com

 

źródło opisu: http://www.rebis.com.pl/

źródło okładki: http://www.rebis.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 860
Mirya | 2016-02-23
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, Rok 2016
Przeczytana: 20 lutego 2016

http://magiel-kulturalny.blogspot.com/2016/02/porzadna-porcja-fantastyki-czyli-miecze.html

Jakie to było dobre! Fantastykę kocham pod większością postaci, ale najbardziej właśnie tę dojrzałą, pełną zagadek, wielowymiarowych postaci i ukrywającego się gdzieś zła. A autor taką mi właśnie zaserwował.
Brian Staveley ukończył kurs kreatywnego pisania na Uniwersytecie Bostońskim, przez jakiś czas uczył literatury, religii, historii oraz filozofii. Za swoją debiutancką powieść, Miecze cesarza, otrzymał wiele nagród w tym za debiut roku David Gemmell Legend Award 2014.
Do tego typu książek zazwyczaj mam kilka uwag - trudno uniknąć schematyczności, a przy takiej ilości stron łatwo czytelnika znudzić. Jednak Brian Staveley stanął na wysokości zadania i postarał się o coś oryginalnego, a zarazem piekielnie wciągającego.
Świat przedstawiony jest bardzo złożony, ale autor nie zanudza nas długimi opisami praw rządzących Cesarstwem Annuryjskim. Co jakiś czas wspomina o przeszłości rodziny królewskiej, o różnych ugrupowaniach oddających cześć któremuś z bogów, o zagrożeniach czyhających na granicach. Bardzo plastycznie przedstawia klimat panujący w danej części kraju. Zręcznie prowadzi nas przez wyspy, na których szkoleni są wojownicy, dosiadający ogromnych ptaków, a później pokazuje szczyty Gór Kościanych, gdzie mnisi przekazują wiedzę swoim uczniom. Jednak to nie są suche fakty, wszystkiego dowiadujemy się sukcesywnie, od bohaterów. A uwierzcie, że jest czego się dowiadywać, bo historia rodu istot nieśmiertelnych, które przed tysiącami lat zostały zgładzone (a raczej ludzie myślą, że zostały zgładzone) to naprawdę świetna oś fabularna. Lubię kiedy oprócz poznawania świata przedstawionego i bohaterów, czytelnik może się domyśleć jaki będzie główny cel walk w trylogii.
Przechodząc do bohaterów mamy jeszcze więcej plusów. Autor poświęcił najwięcej uwagi męskim przedstawicielom Cesarstwa, czyli Valynowi i Kadenowi. O Adare, mieszkającej w stolicy, dowiadujemy się mniej, ale wyczytałam, że zmienia się to w kolejnych częściach. Ja jednak nie narzekałam, bo losy synów zmarłego cesarza były naprawdę wciągające. Możemy zauważyć jak bardzo wpływa na nich otoczenie, w którym się wychowują od ośmiu lat. W dzieciństwie spędzali razem czas, byli sobie bliscy, podziwiali wielkich wojowników i z zapartym tchem słuchali niesamowitych historii z przeszłości Cesarstwa. Jednak gdy ich poznajemy są już bardzo różni. Valyn staje się wojownikiem Kettralu, najlepszej jednostki wojennej w kraju. Przechodzi przez wiele trudnych i wyczerpujących ćwiczeń, które opisane są po mistrzowsku, nie ma ani chwili na nudę. Mamy szansę razem z nim poznać innych członków grupy kadetów, a ponadto zastanowić się nad zabójcami, czyhającymi na jego życie. Zagadki plecione są sprytnie i kiedy wszystko się zawiązuje, czytelnik potakuje z szacunkiem autorowi, podziwiając jego wyobraźnię. Niemniej ciekawie jest w wątku Kadena, który właśnie dostaje nowego mistrza w klasztorze. Jest nim człowiek o wiele bardziej wymagający niż poprzednicy, więc chłopak będzie musiał spędzić całe godziny w lodowatej wodzie, a nawet jakiś czas będąc niemal całkowicie zakopany w ziemi. A wszystko po to, żeby odnaleźć tak ważną pustkę. Dlaczego jest to tak istotne, dowiecie się w kilku ostatnich rozdziałach.
Styl autora jest bardzo przystępny. Zazwyczaj widząc taką cegłę, z gatunku fantastyki można obawiać się zawiłości języka, wymyślnych nazw i słabo przyswajalnych opisów. W tym przypadku nic takiego nie ma - książka wbrew pozorom jest bardzo lekka, a czyta się błyskawicznie, a to wszystko za sprawą wartkiej, wciągającej akcji.
Jednak to wciąż dojrzała fantastyka, więc trzeba być przygotowanym na brutalność, wulgaryzmy, opłacane stosunki seksualne i niespodziewane śmierci. Dla mnie to już norma w tego typu powieściach, więc zgorszona nie byłam, szczególnie, że autor wprowadzał je zręcznie i zawsze podparte były rozwojem danej postaci.
Przyznam, że trochę brakowało mi skupienia się na kobiecych postaciach. Na drugim planie pojawia się kilka naprawdę silnych osobowości, które mają więcej testosteronu niż niektórzy mężczyźni, jednak Brian Staveley nie poświęcił im zbyt wiele czasu. Z niecierpliwością czekam kiedy sięgnę po kolejną część i przeczytam o obiecanych kobiecych postaciach. Liczę też na jakiś większy wątek miłosny, bo w pierwszym tomie było na ten temat bardzo niewiele (co oczywiście nie przeszkadza, ale zawsze miło jakiejś parze kibicować).
Podsumowując, Miecze cesarza to wspaniałe wprowadzenie do kolejnych tomów, wzbudza zainteresowanie czytelnika, który zakochuje się w świecie przedstawionym i chce jak najszybciej poznać dalsze losy bohaterów. Jeżeli jesteś fanem fantastyki ta książka jest dla Ciebie!

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Dom Węży

Jako wielbicielka dobrych kryminałów i thrillerów, szczerze przyznaję, że książka Mateusza Lemberga zrobiła na mnie elektryzujące wrażenie. Obok symbo...

zgłoś błąd zgłoś błąd