Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Miecz Lata

Tłumaczenie: Agnieszka Fulińska
Cykl: Magnus Chase i Bogowie Asgardu (tom 1)
Wydawnictwo: Galeria Książki
8,15 (924 ocen i 120 opinii) Zobacz oceny
10
215
9
176
8
230
7
191
6
76
5
23
4
8
3
3
2
1
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Sword of Summer
data wydania
ISBN
9781423160915
liczba stron
520
język
polski
dodała
DiAngelo

MAGNUS CHASE nie jest typem grzecznego chłopca. Od strasznej nocy przed dwoma laty, kiedy mama kazała mu uciekać, a potem zginęła, żyje samotnie na ulicach Bostonu. Przetrwał dzięki sprytowi i inteligencji, będąc zawsze o krok przed policją i kuratoriami. Pewnego dnia Magnus dowiaduje się, że ktoś jeszcze usiłuje go znaleźć – wuj Randolph, człowiek, przed którym mama zawsze go ostrzegała....

MAGNUS CHASE nie jest typem grzecznego chłopca. Od strasznej nocy przed dwoma laty, kiedy mama kazała mu uciekać, a potem zginęła, żyje samotnie na ulicach Bostonu. Przetrwał dzięki sprytowi i inteligencji, będąc zawsze o krok przed policją i kuratoriami.

Pewnego dnia Magnus dowiaduje się, że ktoś jeszcze usiłuje go znaleźć – wuj Randolph, człowiek, przed którym mama zawsze go ostrzegała. Kiedy usiłuje przechytrzyć wuja, wpada prosto w jego łapy. Randolph zaczyna mu opowiadać coś, co brzmi jak brednie o skandynawskiej historii i dziedzictwie Magnusa – zaginionej od tysięcy lat broni.

Coraz więcej elementów układanki zaczyna się jednak składać w sensowną całość. Z zakamarków pamięci Magnusa powracają powieści o bogach Asgardu, wilkach i Ragnaröku – dniu sądu. Ale Chase nie ma czasu na zastanawianie się nad tym, ponieważ świat zostaje zaatakowany przez ogniste olbrzymy i Magnus musi wybrać między własnym bezpieczeństwem a życiem wielu niewinnych ludzi.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Galeria Książki, 2015

źródło okładki: https://galeriaksiazki.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 2650
isobel | 2015-12-03
Na półkach: YA Books
Przeczytana: 01 grudnia 2015

Czasem jedynym sposobem na rozpoczęcie nowego życia jest… śmierć.


A najlepiej o tym wie Magnus Chase: bezdomny nastolatek, od dwóch lat samotnie żyjący na ulicach Bostonu. Wielokrotnie udawało mu się przetrwać głównie dzięki swojej inteligencji i przebiegłości. Jest zdany wyłącznie tylko na siebie od śmierci matki. Magnusowi po mamie pozostała ogromna pustka w miejscu serca, mnóstwo gorzko-słodkich wspomnień, a także jedna, bardzo ważna przestroga: unikać wuja Randolpha. Za wszelką cenę.

W dniu szesnastych urodzin Magnus dowiaduje się, że ktoś... a raczej kilku ktosiów... rozpaczliwie usiłuje go znaleźć i zdążyć przed innymi - i to bynajmniej nie w celu złożenia mu urodzinowych życzeń. Jedną z tych osób jest właśnie wuj Randolph - pierwszy dociera do Magnusa, choć tak naprawdę chłopak sam wpadł w ręce nielubianego krewnego, niczym mucha w pajęczą sieć.

To Randolph jest tym, który otwiera siostrzeńcowi oczy na mogło by się zdawać absurdalną prawdę: Magnus jest półbogiem, zaś jego ojciec - jednym z nordyckich bogów. Brzmi to oczywiście jak absurdalny nieśmieszny żart, jak słowa szaleńca... a jednak Magnus czuje że teraz powoli wszystko układa się w sensowną całość. Z zakamarków pamięci powracają opowieści o bogach Asgardu, drzewie Yggdrasil, wilku Fenrirze i Ragnaröku - dniu sądu (a cała wiedza Magnusa opiera się jedynie na książce z obrazkami którą kiedyś czytała mu mama).
Magnus nie ma czasu żeby usiąść i spokojnie się nad tym zastanowić: wuj Randolph bez chwili zwłoki wysyła go by odnalazł zaginioną od tysięcy lat potężną broń, Sumarbrander - Miecz Lata, dziedzictwo Magnusa. Jednak niespodziewany atak ognistego olbrzyma Surtra na moście Longfellow, zmusza Magnusa do wyboru między własnym bezpieczeństwem, a życiem setek niewinnych ludzi. Ostatecznie Magnus gubi niedawno odnalezionego na dnie rzeki Charles Sumarbrandera, traci życie a następnie trafia do Walhalli - zaświatów dla poległych w chwale wojowników.
I tak to wszystko się zaczyna...


"Nazywam się Magnus Chase. Mam szesnaście lat. Oto opowieść o tym, jak moje życie stało się jeszcze gorsze, od kiedy dałem się zabić."



"Miecz lata" to pierwszy tom otwierający najnowszą trylogię amerykańskiego bestsellerowego pisarza Ricka Riordana - "Magnus Chase i bogowie Asgardu". Tytułowy bohater, Magnus jest kuzynem Annabeth Chase, doskonale znanej wszystkim fanom Riordana z książek o półboskim synu Posejdona. Fanką twórczości Ricka Riordana jestem odkąd skończyłam trzynaście lat, a moje uwielbienie nie zmalało przez te wszystkie lata. Wręcz wzrosło. "Miecz lata" to Rick Riordan w najlepszym wydaniu: mitologia, przygoda, fantastycznie wykreowani bohaterowie (moje serce szczególnie podbili Blitzen oraz Hearthstone), zaskakujące zwroty akcji oraz ten charakterystyczny humor, który tak bardzo uwielbiam. Ogółem I tom - zapowiadający kolejną fantastyczną serię - bardzo mi się podobał i nie ma rzeczy o którą mogłabym się przyczepić. Jak dla mnie śmieszne są zarzuty o to, że Riordan poszedł na łatwiznę, bo jest dużo podobieństw do serii o Percy'm. No i co z tego? W końcu każdy z tych bohaterów żyje w tej samej rzeczywistości i wielokrotnie było podkreślane jak bardzo życie półbogów jest do siebie podobne, nawet jeżeli twój boski rodzic należy do zupełnie innego panteonu.


"Umrzyj w męczarniach. Idź do Walhalli. Zdobądź zdolność do wleczenia śmierdzących, ogromnych głów przez doki. Huraaa."


I choć rzeczywiście jak dla mnie książka ta nie ma żadnych słabych momentów... jest jednak jedna taka rzecz: szczerze nie znoszę mitologii nordyckiej. Wielokrotnie próbowałam się do niej przekonać, ale tylko odnosiłam skutek odwrotny od zamierzonego. Gdy sięgałam po poprzednie cykle Riordana, przede wszystkim zachęcała mnie tematyka moich ulubionych mitologii: greckiej oraz egipskiej do której mam sentyment (jako dzieciak chciałam zostać archeologiem, wyjechać do Egiptu i zostać następnym Howardem Carterem). Oczywiście ogromnie się ucieszyłam na wieść, że mój ulubiony pisarz podejmuje się stworzenia nowej serii, lecz gdy dowiedziałam się że powiązana ona będzie z mitologią nordycką, mój entuzjazm znacznie opadł. Niemniej fakt, że podobała mi się książka z najbardziej znienawidzoną przeze mnie mitologią, pokazuje jak bardzo fantastycznym pisarzem jest Rick Riordan. Zawsze z niecierpliwością czekam na nowe książki Riordana, tak więc bez wątpienia sięgnę po kontynuację "Miecza Lata", II tom trylogii "Magnusa i bogowie Asgardu" - "Młot Thora".

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Harry Potter i Kamień Filozoficzny

To nie jest zwykła książka o magii i czarodziejach. Jest to książka o odmienności, o samotności, o odnalezieniu prawdziwej przyjaźni, o wierności, wie...

zgłoś błąd zgłoś błąd