Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Po prostu bądź

Wydawnictwo: Filia
7,97 (1684 ocen i 372 opinie) Zobacz oceny
10
338
9
305
8
446
7
343
6
156
5
54
4
19
3
9
2
7
1
7
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788380750326
liczba stron
336
język
polski
dodała
Ag2S

W pobliżu zawsze był przyjaciel. Jego przyjaciel, któremu nie wolno było czuć.

Ale możemy się umówić
I zawrzeć pewien pakt

Zaopiekował się nią na dobre i na złe.
Ktoś do nich dołączył, a on nadal trwał.

Pewnie nie taką miłość
wymarzyłaś sobie w snach

Miłość przychodzi bezszelestnie, nikogo nie uprzedza.
Równie cicho odchodzi niezauważona.

Lecz może pokochasz mnie
Za jakiś czas.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Filia, 2015

źródło okładki: http://www.wydawnictwofilia.pl/

Brak materiałów.
książek: 688
knigoholiczka | 2015-10-03
Przeczytana: 03 października 2015

Dziś mam przyjemność zaprosić Was na przedpremierową recenzję najnowszej powieści Magdaleny Witkiewicz. Książka swą premierę będzie miała 7 października. Otrzymanie egzemplarza recenzenckiego jest dla mnie bardzo dużym wyróżnieniem, tym bardziej, że stało się to właśnie dzięki autorce.
"Po prostu bądź" nie jest moim pierwszym spotkaniem z twórczością pani Witkiewicz. I zapewniam, że nie ostatnim. Wcześniej do mojego serca trafiła "Pierwsza na liście" (i już tam została!).
Paulina mieszka na wsi. Zna tylko ciężkie życie, pracę. Ma też marzenie. Chce wyjechać, studiować, zrobić coś da siebie. Rodzice dziewczyny inaczej wyobrażali sobie jej życie: mąż, dzieci, gospodarstwo. Dążą by jak najszybciej skończyła szkołę, dalszą naukę traktują jako fanaberię, coś niepotrzebnego. Nie spodziewają się, że ich kochana Paulinka pierwszy raz postawi na swoim i z pomocą swojego przyjaciela wyjedzie kształcić się do Gdańska. Traci tym samym kontakt z mamą i tatą bowiem Ci nie potrafią pogodzić się z jej wyprowadzką, są głęboko zranieni i nie chcą z nią rozmawiać.
Życie studenckie wciąga Polę (jak ją nazywają bliscy), poznaje przyjaciółkę. Opisuje swoje przeżycia, mówi o nauce, pisze o znajomych i... pewnym wykładowcy.
W akcji dostrzegam tylko jeden- malusieńki minusik- nie lubię gdy się uprzedza fakty, mówi o czymś, zapewniając, że więcej dowiemy się później.
Wydaje się, że historia to banalna opowieść: ot, młoda dziewczyna ulega urokowi starszego wykładowcy. Rozpoczyna się romans, jednak czy uczucia Aleksa są szczere? Czy to tylko przelotna miłostka i Aleksander wykorzysta naiwną, pragnącą miłości Polę? Kim jest Łukasz?
Pytań jest wiele, by uzyskać na nie odpowiedź trzeba przeczytać książkę.
Opowieść będzie słodko- gorzka, nie zawsze naszą bohaterkę będą spotykać radosne rzeczy, nie braknie rozczarowań, tragicznych splotów okoliczności.
Wiecie, jakie przysłowie najbardziej pasuje mi do tej książki? "Po deszczu zawsze wychodzi słońce". Daje nadzieję, że po smutkach przyjdzie czas na radość. Być może pomoże komuś uporać się z problemami. życia codziennego, momentem, w którym wydaje się, że "gorzej być nie może"?
"Po prostu bądź" to cudowna lektura. Wywołała we mnie tak wiele emocji. Magdalena Witkiewicz z prostej, banalnej historii miłosnej stworzyła arcydzieło, książkę, którą "połyka się". Po przeczytaniu "Po prostu bądź" czuję żal, że to już koniec, że nie przeczytam już o tym, co dzieje się u bohaterów.
Powieść bawi, wzrusza, a pojawia się trochę "pieprzu", jest ideałem (przy którym zapomniałam, że numery stron są wydrukowane maleńką czcionką).
Podoba mi się okładka- przyciąga wzrok, jest cudna. Ta fotografia to strzał w dziesiątkę.
Magdalena Witkiewicz ujęła mnie swoim "słowem do czytelnika". Widać, że jest to przesympatyczna osoba, z której bije optymizm (wierzcie, mi, zaraża nim, autorkę poznałam w maju na Targach Książki w Warszawie).
Podsumowując: to kolejny bestseller, który wyszedł spod pióra Magdy. Serdecznie polecam! Warto, warto zakupić.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Graffiti Moon

Największą zaletą "Graffiti moon" jest siódma bohaterka - sztuka. Jest jej tutaj pełno, zaczynając od tytułowego graffiti, kończąc na rzeźba...

zgłoś błąd zgłoś błąd