7,48 (496 ocen i 127 opinii) Zobacz oceny
10
56
9
56
8
131
7
161
6
53
5
19
4
6
3
9
2
4
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788380690172
liczba stron
760
słowa kluczowe
literatura polska
język
polski
dodała
Ag2S

Książka nominowana w Plebiscycie Książka Roku 2015 lubimyczytać.pl w kategorii Literatura obyczajowa i romans. Nie da się uratować nikogo siłą. Do przyjęcia pomocy też trzeba dojrzeć. Ewelina pragnie tylko jednego – dziecka. Jest skupiona na sobie i własnych przejściach, egoistycznie manipuluje bliskimi, nie dostrzega problemów innych ludzi, liczy się tylko ona i jej sprawy. Zachowuje się...

Książka nominowana w Plebiscycie Książka Roku 2015 lubimyczytać.pl w kategorii Literatura obyczajowa i romans.

Nie da się uratować nikogo siłą. Do przyjęcia pomocy też trzeba dojrzeć.

Ewelina pragnie tylko jednego – dziecka. Jest skupiona na sobie i własnych przejściach, egoistycznie manipuluje bliskimi, nie dostrzega problemów innych ludzi, liczy się tylko ona i jej sprawy. Zachowuje się jak rozkapryszony, rozpieszczony bachor.
Zraża do siebie kochającego i oddanego męża, matkę, która za wszelką cenę chce chronić córkę przed problemami i siostrę – tę, która poświęciła dla Eweliny najwięcej.
Kiedy ujawnienie skrywanej rodzinnej przeszłości i konsekwencje własnych zaskakujących decyzji zachwieją wiarą Eweliny w siebie i zburzą wygodne życie, zrozumie, jak bardzo musi się zmienić.
Ale czy nie będzie już za późno?

 

źródło opisu: http://www.proszynski.pl/

źródło okładki: http://www.proszynski.pl/Wbrew_sobie-p-33413-.html

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Oficjalna recenzja
Ewelina książek: 65

Rajskie życie państwa Rajskich

„Wbrew sobie” to trzecia powieść Katarzyny Kołczewskiej, pisarki o wielu talentach i niezwykłym potencjale. Kołczewska jest bowiem lekarką z wykształcenia, właścicielką firmy, mentorką, trenerką biznesu, twórczynią świetnego bloga o tematyce biznesowej. Po dwóch wcześniejszych książkach „Kto jak nie ja?” oraz „Idealnym życiu” autorka w swoim najnowszym dziele pozostaje wierna zagadnieniom, które – jak się wydaje – nie tylko najbardziej ją interesują, ale które w sposób profesjonalny potrafi zgłębić, a następnie rzetelnie odtworzyć w postaci literackiej fikcji. Najnowsza powieść Kołczewskiej po raz kolejny traktuje o rodzinie, na której idealnej powierzchni pojawiają się rysy. Są skomplikowane relacje małżeńskie, rodzicielskie, zawodowe. Są dramatyczne wybory, bolesne kompromisy i długo skrywane tajemnice, które wychodzą na światło dzienne. Nie ulega wątpliwości, że Wbrew sobie” to dowód na najwyższą formę pisarską Katarzyny Kołczewskiej.

Fabuła powieści nie należy do wyjątkowo skomplikowanych, ale wydaje się, że właśnie na tym opiera się jej walor. Główna bohaterka marzy o dziecku, którego mimo usilnych starań nie może mieć. Swojemu pragnieniu podporządkowuje wszelkie inne życiowe relacje, a brak odczuwany w życiu traktuje niczym katastrofę przekreślającą wszystko inne. Skupiona na sobie i przyzwyczajona do manipulowania innymi kobieta zdaje się nie dostrzegać męża, siostry i jej rodziny, własnej matki, a także wielu innych wciąż życzliwych jej osób. Pewnego dnia...

„Wbrew sobie” to trzecia powieść Katarzyny Kołczewskiej, pisarki o wielu talentach i niezwykłym potencjale. Kołczewska jest bowiem lekarką z wykształcenia, właścicielką firmy, mentorką, trenerką biznesu, twórczynią świetnego bloga o tematyce biznesowej. Po dwóch wcześniejszych książkach „Kto jak nie ja?” oraz „Idealnym życiu” autorka w swoim najnowszym dziele pozostaje wierna zagadnieniom, które – jak się wydaje – nie tylko najbardziej ją interesują, ale które w sposób profesjonalny potrafi zgłębić, a następnie rzetelnie odtworzyć w postaci literackiej fikcji. Najnowsza powieść Kołczewskiej po raz kolejny traktuje o rodzinie, na której idealnej powierzchni pojawiają się rysy. Są skomplikowane relacje małżeńskie, rodzicielskie, zawodowe. Są dramatyczne wybory, bolesne kompromisy i długo skrywane tajemnice, które wychodzą na światło dzienne. Nie ulega wątpliwości, że Wbrew sobie” to dowód na najwyższą formę pisarską Katarzyny Kołczewskiej.

Fabuła powieści nie należy do wyjątkowo skomplikowanych, ale wydaje się, że właśnie na tym opiera się jej walor. Główna bohaterka marzy o dziecku, którego mimo usilnych starań nie może mieć. Swojemu pragnieniu podporządkowuje wszelkie inne życiowe relacje, a brak odczuwany w życiu traktuje niczym katastrofę przekreślającą wszystko inne. Skupiona na sobie i przyzwyczajona do manipulowania innymi kobieta zdaje się nie dostrzegać męża, siostry i jej rodziny, własnej matki, a także wielu innych wciąż życzliwych jej osób. Pewnego dnia misternie budowane pozory szczęścia rozpadają się niczym domek z kart i przychodzi nieunikniony czas na zmiany. Pytanie tylko, jaka będzie ich cena i czy wszyscy zainteresowani są na nie gotowi?

W swojej najnowszej powieści Kołczewska oferuje czytelnikowi poważną, momentami wzruszającą, na wskroś realistyczną i przekonującą opowieść o rodzinie, jakich, zdawałoby się, jest wiele wokół nas. Wykazując się wrażliwością oraz precyzyjnym zmysłem obserwacji, autorka stworzyła historię o rodzinnych uwikłaniach, obciążeniach sprzed lat, niewidocznych ranach, jakie każdy z nas nosi. Wbrew sobie” to opowieść o przemianie i przebaczeniu; o znaczeniu tego, co niewidzialne, o dawaniu i braniu, o odpowiedzialności i lekkomyślności oraz o wadze relacji: małżeńskich, rodzicielskich, siostrzanych.

Nie da się zaprzeczyć, że Kołczewska potrafi konstruować historię, opowiadać, utrzymywać napięcie, zaciekawiać, ale także dotykać u czytelnika delikatnych strun. Wydawałoby się, że niemal osiemset stron rodzinnej historii może nużyć czy zniechęcać odbiorcę. Jednak nie w tym przypadku. Jest dynamicznie, przekonująco, smutno i zabawnie jednocześnie. Umiejętnie skonstruowana narracja pomaga czytelnikowi wejść w sposób myślenia głównej bohaterki i polubić ją, mimo że jej postępowanie w wielu sytuacjach wydaje się co najmniej wątpliwe. Mimo że książka konfrontuje czytelnika z niecodziennymi dylematami, także natury moralnej, autorka czyni to lekkim piórem i bez moralizatorstwa, jak na doświadczoną autorkę obyczajowej prozy przystało. W konsekwencji książkę czyta się przyjemnie i bez większych zakłóceń.

„Wbrew sobie” Katarzyny Kołczewskiej to mądra i przenikliwa opowieść o próbie naprawy małżeństwa, o wzajemnym oddaleniu w związku oraz braku uniwersalnych recept. To gorzka, nieidealna, a dzięki temu realistyczna historia i scenariusz, jaki mogłoby napisać samo życie. Z przyjemnością polecam.

Ewelina Tondys

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1840)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1295
Kasiek | 2015-07-30
Przeczytana: 30 lipca 2015

Kolejna książka rodzimego autorstwa, którą w ostatnich dniach, wręcz pochłonęłam. Jest to moje pierwsze spotkanie z twórczością Katarzyny Kołczewskiej i bardzo udane. Książka daje do myślenia, zwłaszcza nad swoim życiem. Pozwala docenić to, co w życiu mamy. Autorka zestawiła bardzo odległe światy dwóch sióstr. Czytając tę książkę walczyłam z różnymi emocjami. Z irytacją i niezrozumieniem, gdy sprawa dotyczyła Eweliny i ze współczuciem i łzami w oczach, gdy mowa była o Justynie. Podczas gdy jedną z sióstr momentami potępiałam, drugiej nieustannie kibicowałam. Autorka rewelacyjnie przedstawiła portrety psychologiczne głównych postaci, wyznawane przez nich wartości, poglądy na życie, postrzeganie przez nich rzeczywistości. Książka jest wielowątkowa, przez co stale pojawia się coś intrygującego i wzbudzającego zainteresowanie. Nic nie dzieje się bez przyczyny, a wszystko spójnie się ze sobą łączy. Najważniejsze są jednak relacje między siostrami, ich życiowe problemy, tajemnice...

książek: 1157
Tatiasza Aleksiej | 2018-07-25

Tytuł zapowiada, że nie zawsze możemy postępować tak jak byśmy tego chcieli. Często sytuacje życiowe wymagają od nas postępowania w brew sobie.
Książka bardzo wciągająca, emocjonalna, poruszająca... Podczas czytania targały mną przeróżne emocje.

Katarzyna Kołczewska, to pisarka po której książki sięgam z dużą przyjemnością. Lekarz z wykształcenia, prywatny przedsiębiorca z wyboru, a z zamiłowania pisarka. Pisze powieści obyczajowe.

Autorka w książce funduje swoim czytelnikom przeróżną paletę problemów ludzkich. Śmierć, choroba, starość, różne odmiany miłości, niepłodność, zdrada, problemy finansowe, spadek, niezrozumienie, wzajemne pretensje... Bohaterowie bardzo wyraziście nakreśleni. Barwne, ciekawe, charakterystyczne, wywoływały u mnie negatywne jak i pozytywne emocje. Już dawno nie czułam podczas czytania takiej irytacji do głównej bohaterki. Ewelina młoda, ładna kobieta, żona, córka, siostra, lekarz - chirurg. Traci nienarodzone dziecko... Osoba bardzo egoistyczna,...

książek: 2319
andzia12 | 2015-09-30
Przeczytana: 28 września 2015

"Wbrew sobie" K. Kołczewskiej jest jak dla mne najlepszą ze wszystkich książek tej autorki.
Fabuła niesamowicie wciąga. Nie jest naiwniacka i prosta.
Ewa, główna bohaterka, to przykład kobiety przeżywającej depresje. Jak również postawa osoby, która rani uczucia męża, matki i siotry.
Autorka w swojej najnowszej książce poruszyła bardzo wiele problemów, takich jak: opieka na chora matką, poswiecenie dla rodziny, walka o zdrowie męża, czy tez problem z posiadaniem dzieci.
Miłość, łzy, ból, itryga, wybaczenie- to wszystko jest obecne w życiu bohaterów "Wbrew sobie".
Czytając książkę można zadać sobie wiele pytań np. czy jest się w stanie wybaczyc matce opuszczenie dzieci na 5 lat albo poświecenie wolności córki zrzucając na nia winę zabicia męża.
Genialna książka, od której nie sposób się oderwać!
Polecam!!!

książek: 2232

Jeśli ktoś jeszcze miałby przekonanie, że powieści dla kobiet to na ogół płytkie, lekkie czytadła z romansem na pierwszym planie - powieść "Wbrew sobie" bardzo szybko wyprowadzi go z błędu. To bardzo dobra, prawdziwa i wiarygodna opowieść i to emocjonalnie dużo cięższego kalibru, niż się spodziewałam.

Ewelina, główna bohaterka, to postać, która wszystko ma za złe i o wszystkie swoje niepowodzenia i nieszczęścia obwinia wyłącznie innych. To podejście typu: "Nikt mnie lubi, nikt mnie nie rozumie, nikt mi nie współczuje." Mimo, że wsparcia i zrozumienia dostaje od bliskich naprawdę dużo - nie dostrzega tego. Ona uważa, że wszyscy sprzysięgli się przeciwko niej, a los kładzie jej kłody pod nogi. Przez to poczucie krzywdy zaczyna wręcz atakować wszystkich wokół. Nie widzi w niczym własnych błędów, własnej winy, swojego podłego, wyrachowanego i egoistycznego zachowania. Jej ból i strata sprawiły, że przeobraziła się w atakującą żmiję. Wielokrotnie w trakcie czytania byłam na nią tak...

książek: 451
geena | 2015-07-17
Przeczytana: 17 lipca 2015

"Nawet nie wiesz, jakie to straszne, kiedy wszyscy wokół udają, że nic się nie stało. Myślą, że minął rok, to już da się zapomnieć. Pozamiatać i żyć dalej. A ja nie mogę tak żyć. Nie mogę (...)"

Główni bohaterowie książki to małżeństwo 30+. Ewelina i jej mąż są ludźmi sukcesu - ona jest chirurgiem cenionym w zespole, on współwłaścicielem firmy marketingowej. Mają dobre wykształcenie, ciekawą dobrze płatną pracę i własne mieszkanie, które wygląda niczym z katalogu. Wspólnie zwiedzili już trochę świata, ustatkowali się, a w ich marzeniach i planach pojawiło się dziecko. Niestety niepłodność wystawia udane małżeństwo Eweliny i Adama na ciężką próbę - z tą różnicą, że to Ewelina pragnie tego dziecka bardziej. Skupiona na sobie i własnych pragnieniach angażuje męża w wieloletni maraton badań, zabiegów i wizyt w przeróżnych gabinetach lekarskich. Gdy szczęście się do nich uśmiecha i wszystko wskazuje, że wkraczają na najlepszą drogę, by spełnić się jako rodzina - życie niespodziewanie...

książek: 667
Ania | 2015-09-18
Przeczytana: 18 września 2015

Książka opowiada o dwóch dorosłych siostrach i ich rodzinach.
Książkę czytało mi się przyjemnie,jest to kobieca lektura przy której nie sposób się nudzić.Polecam

książek: 7539
miki24gr | 2015-08-07
Na półkach: Przeczytane, Roziskrzone, 2015
Przeczytana: 07 sierpnia 2015

Dobra, a nawet bardzo dobra obyczajówka, poruszająca wiele ważnych i aktualnych problemów. Jej minus- za długa, przegadana, szczególnie w pierwszej połowie. No, ale- skoro dobra i lekko się ją czyta, więc lektura płynie szybko i te nadmierne 150-200 stron z ponad 550 daje się przetrawić;)). Im dalej, tym już jest coraz lepiej, chociaż zakończenie zaskakujące nie jest.
Reasumując- polecam!

książek: 1383
joaśka | 2015-10-01
Przeczytana: 30 września 2015

W moim przypadku zamiast adnotacji na okładce pt. "kobiety to czytają!" powinno być "kobiety to kartkują". To kolejna książka, która wszem i wobec ma wysokie oceny, a przy lekturze której się męczyłam. Może nie jestem kobietą ????!!! - spytam dramatycznie.
Coś w sposobie opowiadania było irytującego, przegadanego. Coś, co spowodowało pierwsze nieśmiałe szybsze przewrócenie kartki, a potem poszło jak burza. Chętnie wyciągnęłabym z tej książki esencję, całość skurczyłaby do 1/4 obecnej objętości i myślę,że nie byłoby źle.

książek: 1395
Madi | 2017-05-08
Przeczytana: 08 maja 2017

Po raz pierwszy miałam przyjemność czytać tak opasłe tomisko w polskim wykonaniu.
Ta książka to jaskinia trudnych tematów,a zarazem wulkan emocji.
Autorka zaczęła swoją powieść od problemów w zajścia w ciążę i martwego porodu, które to doprowadziły do rozpadu małżeństwa.Poprzez cały proces rozwodowy mamy gamę innych problemów,a mianowicie: alkoholizm,porzucenie dzieci,śmiertelne choroby,śmierć, zemsta,narkotyki,problemy finansowe,napięte stosunki siostrzane oraz niespodziewany spadek .To wszystko sprawia ,że od książki nie można się oderwać.
Na początku byłam zszokowana widząc te 757 stron,ale teraz rozumiem,że autorka po prostu nie mogła nic skrócić-takie niestety są realia naszego życia.
Bardzo mi się podobała ta wielowątkowa powieść,to w jaki sposób autorka wplotła różne tematy, splotła losy bohaterów,by wszystko połączyć w jedną spójność. REWELACJA!!!.

książek: 3011
Gosia | 2016-05-21
Na półkach: Przeczytane, ROK 2016
Przeczytana: 21 maja 2016

Od dzieciństwa życie Justyny i Eweliny nie było usłane różami. Drogi sióstr się rozeszły i nie potrafiły sobie przebaczyć błędów z młodości. Niestety w życiu są takie momenty, kiedy trzeba się spiąć i wybaczyć co złe oraz zjednoczyć w walce z chorobą. Książkę czyta się dosyć dobrze pomimo, iż ma 750 stron!

zobacz kolejne z 1830 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd