Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Tysiąc drzewek pomarańczowych

Tłumaczenie: Mariusz Ferek
Wydawnictwo: Marginesy
6,36 (350 ocen i 36 opinii) Zobacz oceny
10
9
9
29
8
40
7
105
6
69
5
50
4
21
3
20
2
4
1
3
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
A Thousand Orange Trees
data wydania
ISBN
9788364700774
liczba stron
392
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
Ag2S

Inne wydania

Kultowa powieść o miłości i stracie, której akcja osadzona jest w Hiszapnii XVII wieku. Losy jej dwóch bohaterek - Marie Louise i Franciski, urodzonych tego samego dnia 4 lutego 1662 roku – choć z pozoru kompletnie odmienne, przeplatają się z sobą i zdeterminowane są okrutnym panowaniem Świętej Inkwizycji. Młodziutka królowa Hiszpanii María Luisa, czyli Marie Louise de Bourbon, bratanica...

Kultowa powieść o miłości i stracie, której akcja osadzona jest w Hiszapnii XVII wieku. Losy jej dwóch bohaterek - Marie Louise i Franciski, urodzonych tego samego dnia 4 lutego 1662 roku – choć z pozoru kompletnie odmienne, przeplatają się z sobą i zdeterminowane są okrutnym panowaniem Świętej Inkwizycji.

Młodziutka królowa Hiszpanii María Luisa, czyli Marie Louise de Bourbon, bratanica Króla Słońce -Ludwika XIV, tęskni za domem i kwitnącymi w Wersalu drzewkami pomarańczowymi, wśród których się wychowała i które nie mogą przetrzymać zimy w ostrym klimacie Pirenejów. Ale to tylko zapowiedź dramatycznych wydarzeń – intrygi i donosicielstwo dominują na hiszpańskim dworze, a znienawidzona przez podwładnych królowa nie jest w stanie dać potomka swojemu mężowi - zdziecinniałemu, nieudacznemu, wręcz karykaturalnemu Karolowi II Habsburgowi.

Tymczasem oskarżona o czary Francisca de Luarca, córka zbankrutowanego hodowcy jedwabników, osadzona w lochach Madrytu, wspomina drzewka morwowe, które przez lata były największym skarbem jej rodziny. Spotyka ją najwyższa kara za zakazaną miłość do księdza. Nic bowiem nie umknie uwadze „urzędników Boga” w małym kastylijskim miasteczku, gdzie życie dyktowane jest zakazami religijnymi.

W tej zapierającej dech w piersiach powieści Kathryn Harrison opowiada naprzemiennie ich losy, przywołując zarówno piękno, jak i horror XVII-wiecznej Hiszpanii, kraju wstrząsanego okrutną biedą i religijną rewolucją. Powieść urzeka jak najpiękniejszy jedwab, który dodawał urody kruczoczarnej Marii Luisie, i kusi jak jego skrawki wszyte w bieliznę Franciski, której – jak wszystkim hodowcom jedwabników – nie wolno było nawet marzyć o jedwabiu.

„Historycy są zgodni, że Marie Louise de Bourbon wyszła za Karola II, ostatniego z hiszpańskich Habsburgów, do czego doszło w Quintanapalli w 1679 roku. Państwo młodzi mieli po osiemnaście lat. Oboje byli potomkami Juany la Loca, błyskotliwej, a zarazem szalonej córki Ferdynanda Aragońskiego i Izabeli Kastylijskiej. María Luisa, jak ją nazywano w Hiszpanii, żyła bezdzietnie od dnia ślubu do chwili śmierci w 1689 roku, kiedy miała dwadzieścia osiem lat.

Okoliczności śmierci królowej Hiszpanii nadal owiane są tajemnicą. (…) Nikt nie ośmielił się sugerować, że María Luisa zginęła od kantarydyny, jak to się przydarzyło ofiarom pewnego niebezpiecznego dżentelmena, który żył w Paryżu wiek później. Był nim markiz de Sade”. – pisze Kathryn Harrison w posłowiu do książki.

 

źródło opisu: http://marginesy.com.pl/

źródło okładki: http://marginesy.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 911
anetapzn | 2015-11-09
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 09 listopada 2015

Bardzo dobra powieść historyczno-obyczajowa rozgrywająca się w Hiszpanii XVII wieku. Był to okres płonących stosów, niewyobrażalnych wprost tortur, jakim poddawano "niewiernych", donosicielstwa na olbrzymią skalę, strachu, rozpaczy i bólu. A to wszystko w imię Boga.
Autorka wplatając w takie klimaty swoja opowieść niezwykle zręcznie przedstawia losy dwóch kobiet - Marie Louise i Franciski, urodzonych tego samego dnia 04 lutego 1662 roku. Poza datą urodzenia nic ich nie łączy. Jedna jest młodą królowa Hiszpanii i bratanica Króla Słońce -Ludwika XIV. Druga to oskarżona o czary Francisca de Luarca, córka zbankrutowanego hodowcy jedwabników, która za czary została osadzona w lochach Madrytu. Nie ona pierwsza i niestety nie ostatnia. Z tym, że losy Francisci za sprawą matki były bardzo mocno związane z dworem królewskim.
Wydawałoby się, iż bardziej różniące się od siebie kobiety, w owym czasie trudno byłoby znaleźć. Jednak ich losy przeplatają się z sobą wielokrotnie, ba wydają się być połączone jakaś szczególną nicią i zdeterminowane okrutnym panowaniem Świętej Inkwizycji.
Tysiąc drzewek pomarańczy to niesamowita powieść. I to w każdym calu.
Ogromnym plusem jest wierne oddanie realiów historycznych epoki. Oprócz ciekawie nakreślonego rysu historycznego autorka przedstawia nam w najdrobniejszych szczegółach różne miejsca akcji - od królewskiego dworu, poprzez miejskie ulice, rynsztoki, aż po mury madryckiego więzienia. Doskonale ukazane są wpływy Inkwizycji, manipulacja ciemnym, prostym zabobonnym ludem, szerzenie strachu, korupcja, wykorzystywanie zła do własnych celów.
Bardzo ciekawie oddane są losy obu bohaterek. Opowiadane naprzemiennie są doskonałą, wciągającą lekturą, szczególnie w zakresie życia młodziutkiej królowej Hiszpanii - Marie Louise. Historia jej krótkiego, acz barwnego i często smutnego życia, niezwykle wciąga. Presja, która nad nią wisiała niemal od urodzenia, bezpłodność, depresja, to tylko niektóre aspekty bajkowego, jak mogłoby się wydawać życia królowej.
Z kolei życie drugiej bohaterki, Franceski, kobiety zwyczajnej, z gminu, było odmienne, do pewnego momentu pełne radości, uciechy, miłości. Jednak czy lepsze?
Obie pragnęły tego samego. Niestety, ale los obu bez względu na pochodzenie, był podobny.
Gorąco zachęcam do sięgnięcia po Tysiąc drzewek pomarańczy. Trochę może zbyt powolny jest sam początek książki, ale gdy już przez niego przebrniemy, dalsza lektura będzie wielką przyjemnością.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Führer: Walka do ostatniej kropli krwi

Znakomicie udokumentowana i napisana książka w stylu najlepszej szkoły brytyjskiej historiografii. Dla osób interesujących się historią III Rzeszy - l...

zgłoś błąd zgłoś błąd