Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Zgłosuj na książki roku 2017

Jedyne wyjście

Wydawnictwo: Filia
7,08 (210 ocen i 50 opinii) Zobacz oceny
10
15
9
13
8
46
7
69
6
45
5
16
4
2
3
3
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788380750081
liczba stron
464
język
polski
dodała
giovanna

Ginie kobieta. Wszyscy uznają, że uciekła z domu. Ale czy młode kobiety tak po prostu pozostawiają swoje dzieci? Młody mężczyzna zostaje porwany. Jest przetrzymywany w ciemnej piwnicy. Jego ojciec wie, że z chwilą przekazania okupu, chłopak zginie. Dramatyczne wydarzenia przeplatają się. Czy mają ze sobą coś wspólnego? Wielkopolscy policjanci muszą ostro wziąć się do pracy. Tajemnica sięga...

Ginie kobieta. Wszyscy uznają, że uciekła z domu.
Ale czy młode kobiety tak po prostu pozostawiają swoje dzieci? Młody mężczyzna zostaje porwany.
Jest przetrzymywany w ciemnej piwnicy. Jego ojciec wie, że z chwilą przekazania okupu, chłopak zginie.
Dramatyczne wydarzenia przeplatają się. Czy mają ze sobą coś wspólnego?
Wielkopolscy policjanci muszą ostro wziąć się do pracy. Tajemnica sięga dalej, niż wydaje się to na pierwszy rzut oka. Wzajemne powiązania, zadawnione urazy, zbrodnicze namiętności, chęć zysku i zemsty uruchamiają akcję przeplatających się ze sobą dynamicznych wątków. Aneta, energiczna policjantka, musi wziąć sprawy w swoje ręce. Zegar tyka, czasu jest coraz mniej.
Rozwiązaniem zagadki jest tylko jedno JEDYNE WYJŚCIE.

"Pasjonujący kryminał feministyczny twórcy męskiej powieści neomilicyjnej.
Przez Ćwirleja nic dziś nie napisałem, bo musiałem wiedzieć, jak się skończy. To było jedyne wyjście."
Marcin Wroński

 

źródło opisu: http://www.wydawnictwofilia.pl/Ksiazka/93

źródło okładki: http://www.wydawnictwofilia.pl/Ksiazka/93

pokaż więcej

Brak materiałów.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (478)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 2189
emindflow | 2015-06-24
Przeczytana: 23 czerwca 2015

Wysoka pozycja Ryszarda Ćwirleja na mojej liście ulubionych pisarzy pozostaje niezagrożona.
Po sześciu powieściach opisujących w brawurowy sposób pracę grupy poznańskich milicjantów u schyłku PRL, autor niespodziewanie ulokował akcję swojej najnowszej książki w czasach nam współczesnych, a konkretnie w przededniu ME 2012 w piłce nożnej.
Trochę się obawiałem, czy uda mu się zachować tamten niepowtarzalny styl i klimat, ale bardzo szybko okazało się, że moje obawy były bezpodstawne. Wprawdzie tym razem pierwszoplanowymi postaciami są dwie młode policjantki, ale i tak największe wrażenie robi grupa poznanych wcześniej milicjantów, którzy w różny sposób znaleźli dla siebie miejsce w nowej Polsce.
Jeśli ktoś jeszcze nie zetknął się z tym autorem, niech nie nastawia się na skomplikowany kryminał z zawiłą intrygą, przebiegłymi przestępcami czy błyskotliwymi śledczymi. Fenomen książek Ćwirleja zawsze polegał na wyjątkowej umiejętności obserwacji specyficznej rzeczywistości PRL-u ze...

książek: 609
dasio72 | 2015-06-27
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 27 czerwca 2015

Wszystkim malkontentom, którzy myśleli że przeniesienie kryminalnych historii pana Ćwirleja z czasów PRL-u do współczesności będzie końcem autora mówię 3xNIE!

Po pierwsze, nowa bohaterka cyklu posterunkowa Aneta Nowak bardzo szybko jest w stanie zjednać sobie sympatię czytelnika. Ta młoda osoba swoją inteligencją i niezwykłą intuicją wzbudza najpierw zachwyt, a potem szacunek wśród starych policyjnych wyjadaczy.
Po drugie, kryminalna intryga związana z porwaniem młodego chłopca, kluczy, zwodzi na manowce, a w końcu dotyka innej sprawy, sprawy zniknięć młodych mężatek. Te dwie historie połączą się ze sobą, doprowadzając nas do zaskakującego finału.
Po trzecie, jest w tej powieści humor i soczyste dialogi, które były nieodłączną cechą książek o milicjantach z Poznania.
Dodam też że pojawiają się na kartach tej opowieści starzy znajomi z poprzednich części, nie powiem którzy, ale to bardzo ciekawe spotkać ich po latach i sprawdzić jak poradzili sobie po transformacji...

książek: 814
Majka | 2016-04-18
Na półkach: Przeczytane, 2016
Przeczytana: 17 kwietnia 2016

"Jedyne wyjście" zapoczątkowuje nowy cykl kryminałów pana Ryszarda Ćwirleja. Dla mnie jest również początkiem przygody z tym autorem w ogóle. Nasze pierwsze spotkanie wypadło na tyle dobrze, że nie mam wątpliwości, iż sięgnę w przyszłości nie tylko po kontynuację tego cyklu, ale też na pewno nadrobię wszystkie wydane wcześniej kryminały.

Co ciekawe, zagadka kryminalna zawarta w "Jedynym wyjściu", choć niezła, nie jest tego głównym powodem. Niby przeprowadzona sprawnie, inteligentnie i wiarygodnie, więc teoretycznie nie ma się do czego przyczepić. Trochę jednak, jak dla mnie, była odrobinę zbyt prosta. Ot, historia, która mogłaby się pojawić w jakiejś rubryczce kryminalnej regionalnej gazety. Niezbyt skomplikowana, niezbyt złożona.

Pan Ćwirlej jednak do tego niby to prostego, podstawowego wręcz wywaru, dodał tak doskonale wyważoną mieszankę odpowiednio dobranych przypraw, że pozostaje tylko skłonić głowę. Po pierwsze - cała akcja realizuje się na przestrzeni kilku zaledwie dni, a...

książek: 2588
ZaaQazany | 2016-02-22
Na półkach: Przeczytane, ZaaQ'16
Przeczytana: 21 lutego 2016

Dynamiczna fabuła. Akcja goni akcję. Chyba tego potrzebowałem na weekend. Książki, w której nie będą rozważane dylematy egzystencjalne bohaterów.
Książka, którą M. Wroński na okładce określił jako "kryminał feministyczny". Może coś i jest w związku z głównymi bohaterkami. Solidarność kobiet, ich spryt i intelekt, przy okazji mały wątek romansowy w tle.
Nadal jednak zostaję przy stwierdzeniu, że jest to po prostu dobry kryminał. A już jaki przymiotnik ktoś doda - według upodobań.

książek: 742
Pistacia_Vera | 2017-03-07
Na półkach: Przeczytane, 2017
Przeczytana: 07 marca 2017

starzy milicjanci pamiętający jeszcze czasy ZOMO, młodzi policjanci a właściwie policjantki bo to one są w tej historii najskuteczniejsze oraz współcześni biznesmeni czyli starzy przemytnicy kradzionych aut, którzy za skradzioną kasę zbudowali swoje legalne firmy. jest porwanie, są porachunki gangsterskie i jest sporo pitej wódki, w tle żarzy się też romans. fabula lekka chociaż to kryminał.

książek: 204

Panie i Panowie, idzie nowe. To już nie czasy, w których na komisariacie popijało się najtańszą wódkę z brudnych musztardówek. Mamy rok 2011 i policjanci przerzucili się na whisky w promocyjnych szklankach z supermarketu (bo " W Biedzie po 65 złotych taka litrowa flaszka jest do kupienia. I jak tu nie kupić?"), a podczas dochodzenia korzystają nawet z "laptoków". Ktoś porywa syna miejscowego bogacza, w lesie zostaje napadnięta młoda kobieta, a maniak grasuje po chatach randkowych w poszukiwaniu łatwej zdobyczy. Śledztwo rusza pełną parą, bo jak mawiał niezrównany Teofil Olkiewicz : " można pić przed pracą, w trakcie pracy i po pracy, byle nie kosztem pracy!".
"Jedyne wyjście" to dobry kryminał, ale ja osobiście tęsknie za barwnymi opisami lat 80-tych, którymi autor raczył nas w swoich poprzednich książkach. Kiedyś to były czasy...

książek: 3921
Gośka | 2015-12-08
Przeczytana: 08 grudnia 2015

"Jedyne wyjście" to pierwsza książka autora, którą miałam okazję przeczytać. Wiem, że znany jest ze swoich kryminałów z akcją osadzoną w PRL-u, ja jednak wolę teraźniejszość, dlatego też postanowiłam spróbować od tej książki. I muszę powiedzieć, że mi się spodobało to spotkanie.

Główną bohaterką książki jest młoda policjantka Aneta Nowak. Ładna, zdolna, przebojowa, z mocno rozwiniętą intuicją. Wykreowana na postać wzbudzającą sympatię wśród kobiet i pożądanie wśród mężczyzn. Jej początki nie są łatwe, gdyż męska (większa) część współpracowników traktuje ją jak ładną lalę i raczej nie ma zamiaru słuchać jej intuicji. Na Anetę fajnie jest popatrzeć, lecz niekoniecznie fajnie jej słuchać. Wkrótce jednak dziewczyna udowadnia swoje racje i wzbudza szacunek starszych kolegów. To właśnie Aneta zaczyna łączyć zaginięcia kobiet w jedną sprawę, po tym, jak bez śladu znika jej dawna koleżanka.

Głównym wątkiem kryminalnym jest porwanie syna pewnego biznesmena. Przypadkowo Aneta natrafia na...

książek: 1146
McRap1972 | 2015-10-29
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, E-booki, 2015
Przeczytana: 29 października 2015

Z jednej strony książka mi się spodobała, a z drugiej czuję rozczarowanie. Sądziłem, że Ćwirlej porzucił już kryminały z PRL. Owszem bardzo je lubiłem ale czas już najwyższy aby autor wskoczył na wyższy poziom i napisał coś innego. Wydawało mi się, że taką powieścią jest "Jedyne wyjście". Akcja kryminału dzieje się współcześnie ale to tylko pozory. Tak naprawdę Ćwirlej pisze wciąż to samo. Znów pojawiają się starzy znajomi ... Mirek Brodziak, Gruby Rychu, Blacha i inni. Książka jest ... hmmm ... fajna ale jednak czuję rozczarowanie.
Mimo wszystko polecam, zwłaszcza fanom PRL-owskich kryminałów Ćwirleja.

książek: 1306
almos | 2015-06-15
Przeczytana: 12 czerwca 2015

Autor specjalizujący się w kryminałach-retro, dziejących się w latach późnego PRLu napisał tym razem rzecz współczesną. Zaczyna się mocno: od przestępstwa na tle seksualnym i porwania. Niby wszystko jest w porządku, ale nie podoba mi się styl książki, zbyt optymistyczny i infantylny, rzecz też wygląda na zbyt długą. Odłożyłem ebooka nie dokończywszy lektury.

Ten kryminał Ćwirleja dzieje się nie za czasów komuny, jak to zwykle u niego bywało, ale współcześnie. Zaczyna się ostro: mamy maniaka seksualnego, który gwałci kobiety poznane przez internet, mamy porwanie syna biznesmena, jest bystra policjantka z małego komisariatu, pojawiają się nawet antyterroryści, dzieje się. Niestety wszystko to jakieś zbyt grzeczne i miłe, nie czuje się okropności zbrodni i grozy sytuacji, styl zgrzyta. Ćwirlej pisze o współczesności tak jak o PRLu ale to co było dobre wtedy, teraz niekoniecznie się sprawdza. Wtedy i lekka forma i wszelkie opisy, nieco dydaktyczne, miały sens, teraz...

książek: 1558
Tomek | 2015-06-29
Na półkach: Przeczytane, E-book, Posiadam
Przeczytana: 28 czerwca 2015

Zastanawiam się jak to się stało, że powieść „Jedyne wyjście” wyszła spod pióra Ryszarda Ćwirleja? Ja, chyba nawet do końca nie jestem w stanie uwierzyć w to, że napisał ją ten sam autor, który odpowiedzialny jest za stworzenie cyklu o poznańskich milicjantach. Kto czytał choćby jedną z wcześniejszych powieści tego autora, doskonale wie, że charakteryzują się one między innymi niebanalnością. Niestety, cecha ta w „Jedynym wyjściu” jest właściwie niezauważalna.
Zastanawiam się także skąd u Ryszarda Ćwirleja - twórcy twardych, męskich postaci - pomysł na tak nachalne propagowanie idei „Kobiety do Policji”? Zdaję sobie sprawę, że w dzisiejszych czasach kobieta jadąca radiowozem nikogo już nie dziwi. Nie jestem jednak w stanie przełknąć tego, że jedna niewiasta ratuje pracę całej Komendy Powiatowej. Tego, Panie Ryszardzie, to ja nie kupuję.
Policjanci, ci o których Pan pisze w swojej najnowszej książce, powinni się na swego stwórcę - czyli Pana - śmiertelnie obrazić i hurtowo odmówić...

zobacz kolejne z 468 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd