Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Zawodna broń. Błędy, pomyłki techniczne i wypadki pola walki

Wydawnictwo: Bellona
7 (2 ocen i 2 opinie) Zobacz oceny
10
0
9
0
8
1
7
0
6
1
5
0
4
0
3
0
2
0
1
0
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
8311099960
liczba stron
277
kategoria
historyczna
język
polski

Autor, były oficer armii izraelskiej, naukowiec i wykładowca w słynnnym MIT, przedstawia fascynujący i niekiedy wręcz niewiarygodny obraz zaprzepaszczonych na polu walki, w dowództwach oraz sztabach szans oraz utraconych możliwości. Także popełnianych tam kardynalnych i drobnych lecz zawsze brzemiennych w skutki błędów, byków, lapsusów i pomyłek.

 

Brak materiałów.
książek: 287
Koval | 2015-11-13
Przeczytana: 13 listopada 2015

Jednym ze sposobów dla książki historyczno-militarnej na nie zrażenie do siebie czytelnika monotonią jest poruszenie tematu wojskowości w nietypowy sposób. Pomimo jednak chwytliwego tytułu, publikację Ariela Lorbera odebrałem z mieszanymi uczuciami. Idea przyświecająca autorowi jest zrozumiała, czyli ukazanie problematyki wyposażenia (z dużym naciskiem na uzbrojenie) przez pryzmat problemów poza merytorycznych. Wydaje się oczywiste, że część wynalazków bądź ulepszonych wersji już istniejących nie weszło do użytku albo weszło z opóźnieniem z przyczyn „bliżej nieokreślonych”. Zawinił a to formalizm tak lubiany przez urzędników, a to upór nie pozwalający dopuścić myśli, że genialna dawniej broń może być po latach już przestarzała, a to przytaczana przez Lorbera zasada WGI (Wymyślone Gdzie Indziej), a to zwykła arogancja wzbraniająca skorzystania z obcych rozwiązań, które już zostały sprawdzone gdzie indziej. Niewątpliwie autor ma rację co do zasady ogólnej, że niektórzy woleli tkwić przy swoich poglądach nawet kiedy postęp techniczny zaczął już być widoczny u wszystkich państw sąsiednich, a szczególnie krajów wrogo nastawionych, lecz wydaje się, że temat został potraktowany bardzo powierzchownie.

Teoretycznie książka obfituje w mnóstwo przykładów potwierdzających postawione we wstępie tezy, ale w większości sprawiają one wrażenie jedynie urywków rzuconych na zasadzie ciekawostek związanych z militariami. Owszem, pewne problemy zostały słusznie omówione jako sztandarowe wręcz przykłady niekompetencji i głupoty (francuska doktryna wojenna w 1940 roku, zastosowanie pewnych modeli samolotów bombowych, niechęć do wybranych rozwiązań opartych na elektronice (komplikacje z radarem), fanatyczny wręcz opór przed wprowadzeniem pewnych typów broni), jednak całe mnóstwo przykładów jest wyrwanych niejako z historycznego kontekstu. To, co autor uważa za niedopatrzenie, często zostało rozwiązane w inny sposób tym samym pozbywając się problemu lub minimalizując jego skutki. Nie mówiąc już o tym, że jako były oficer armii izraelskiej dostrzega tylko jeden błąd po stronie swojej armii (zaskoczenie w wojnie Jom Kippur) w całej jej historii…

Najbardziej nierzetelne wydaje się potraktowanie niemieckiej myśli technicznej w czasie Drugiej Wojny. W kilku miejscach autor przyznaje, że była dosyć zaawansowana oraz innowacyjna, ale właściwie nigdy nie stanowiła realnego zagrożenia dla Aliantów. Militarnie na pewno tak, ale skoro książka skupia się na badaniach technicznych, to jest to spore niedopatrzenie. Warto by tu postawić pytania: jak to możliwe, że jedno państwo – nie dysponujące większymi zasobami surowców poza węglem - było w stanie sześć lat prowadzić wojnę z całym światem? Jak to możliwe, że w bardzo krótkim czasie (1939-1945) dokonano w Niemczech epokowych odkryć naukowych, powstała niewiarygodna liczba wynalazków i konstrukcji z obszaru szeroko rozumianej techniki wojskowej, fizyki, chemii, inżynierii materiałowej? I wreszcie – jakkolwiek dziwnie to zabrzmi – jak to możliwe, że Alianci zachodni nie byli w stanie nawet zrozumieć nad jakimi technologiami i badaniami pracowali Niemcy w ostatnich miesiącach wojny? Autor najwyraźniej dopuszcza tu do głosu jawne resentymenty.
Mimo wszystko, po „Zawodną broń” warto sięgnąć z powodu ogromnej ilości przykładów z dziejów wojen, kiedy to nie myśl techniczna, nie wymogi stawiane przez nowoczesne (w danym okresie historycznym) pole walki ani nawet nie skuteczność określonego typu uzbrojenia decydowały o wdrożeniu do produkcji i późniejszym użytkowaniu, lecz widzi-mi-się polityków, oderwanych od frontowej rzeczywistości sztabowców lub opinia publiczna. Nieco na wyrost można oznaczyć tę publikację jako ‘ku przestrodze’.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
One Night of Scandal

Muszę przyznać, że historia Reeda jest chyba jeszcze lepsza od Gage'a. Spodobał mi się już w 1 części. Darcy wydawała się spoko babką, ale zdziwiłam s...

zgłoś błąd zgłoś błąd