Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Sekretne życie pszczół

Tłumaczenie: Andrzej Szulc
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
7,2 (2430 ocen i 355 opinii) Zobacz oceny
10
165
9
265
8
530
7
808
6
418
5
160
4
36
3
30
2
8
1
10
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Secret Life of Bees
data wydania
ISBN
9788308055014
liczba stron
352
język
polski
dodała
Ag2S

Inne wydania

Lily jest biała, ma 14 lat, oschłego, agresywnego ojca i olbrzymie poczucie winy. Przed dziesięcioma laty przez przypadek zastrzeliła swoją matkę. Spokój pomagają jej odzyskać noszące imiona letnich miesięcy, czarnoskóre mieszkanki pewnej pasieki w Tiburon, gdzie Lily trafia, jadąc śladami mamy. Ale nawet ten niezwykły azyl, gdzie pszczoły wiodą swoje sekretne życie, nie chroni przed światem...

Lily jest biała, ma 14 lat, oschłego, agresywnego ojca i olbrzymie poczucie winy. Przed dziesięcioma laty przez przypadek zastrzeliła swoją matkę. Spokój pomagają jej odzyskać noszące imiona letnich miesięcy, czarnoskóre mieszkanki pewnej pasieki w Tiburon, gdzie Lily trafia, jadąc śladami mamy. Ale nawet ten niezwykły azyl, gdzie pszczoły wiodą swoje sekretne życie, nie chroni przed światem zewnętrznym. Najważniejsza jest wiara w siebie…

 

źródło opisu: Wydawnictwo Literackie, 2015

źródło okładki: http://www.wydawnictwoliterackie.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 296
Julesxx3 | 2016-09-19
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2016
Przeczytana: 01 lipca 2016

Lata 60. XX wieku - przez wielu Amerykanów nazywane golden sixties. Dlaczego? To właśnie wtedy USA przeżywało rozwój kulturowy i gospodarczy. Wszyscy zachwycają się rolą Audrey Hepburn w "Śniadaniu u Tiffany'ego", a kobiety, na znak protestu i wciąż zaślepione chęcią zdobycia większych praw, wychodzą na ulicę i palą biustonosze. Przez te dziesięć lat zmieniło się wiele rzeczy, ale rewolucja pominęła pewną liczną grupę społeczną na terenie Stanów Zjednoczonych - ludzi o czarnej skórze.

Lily Melissa Owens żyje wraz ze swoim ojcem, którego nazywa - wcale nie pieszczotliwie - T. Rey'em, na brzoskwiniowej farmie. Ma dość braku miłości ze strony taty oraz klęczenia na kaszy za najdrobniejsze przewinienia. Oparcie ma w swojej czarnoskórej gosposi Rosaleen, której czasami brak ludzkiego odruchu "Lepiej ugryź się teraz w język". Kiedy seria niefortunnych zdarzeń zaprowadza obydwie do Tiburonu w Karolinie Południowej, Lily chce dowiedzieć się prawdy o swojej tragicznie zmarłej matce, zgłębić tajemnice Czarnej Madonny i rozwikłać zagadkę rasizmu panującego w ówczesnej Ameryce. Na pomoc przyjdą jej trzy siostry - May, June i August, zobaczy, co to znaczy prawdziwa, bezwarunkowa miłość.

Każda z nich jest tajemnicza, ma swoją historię, którą ujawniają wraz z trwaniem powieści - to właśnie jest cudowne i to pokochałam w tej książce. Może nie jest to do końca mój klimat - jak wiecie, jestem zapaloną miłośniczką fantastyki - ale naprawdę dobrze czytało mi się te powieść. Pszczela metafora wiary, rodzinnej troski i wspierania się nawzajem może przemówić do człowieka bardziej, niż zrobiłaby to historia z wartościami podanymi na tacy.

Dużą, wręcz kluczową rolę gra tu Maryja. Prowadzi przez życie siostry Boatwright i wyznacza drogę, którą powinien przebyć człowiek, aby trafić do nieba. Czarna Madonna prowadzi również Lily, która, do tej pory wychowana w wierze baptystów, dowiaduje się, że Matka Boża będzie z nami do końca i do końca będzie nam pomagać nieść ciężki bagaż życia codziennego.

W "Sekretnym życiu pszczół" poruszono jeszcze jakże trudny temat równości rasowej, która akurat w latach sześćdziesiątych nie miała prawa bytu. Czarnoskórzy byli dyskryminowani, poniżani na środku ulic i wykorzystywani w najgorszy możliwy sposób. Wielu ludzi jednak walczy o równouprawnienia, w tym Rosaleen, niania czternastoletniej Lily. Po miesięcznym pobycie w domu sióstr Boatwright, mała Owens, swym jeszcze niedokształconym, młodym tokiem myślenia, zastanawia się, dlaczego w ogóle ktoś dopuścił do takiego biegu wydarzeń. Dlaczego o naszym charakterze musi decydować pigment w skórze? Czy jesteśmy przez to lepsi? Czy nie lepiej byłoby, gdyby ten pigment zniknął i wszyscy bylibyśmy tacy sami?

Książka ta usiana jest tajemnicami - czy któraś z sióstr znała jej matkę? Dlaczego biała Deborah w ogóle przebywała w tym różowym domu w Tiburonie, w Karolinie Północnej? Kiedy wszystkie te odpowiedzi ujrzą światło dzienne, na wierzch wyjdą wszystkie słabości, skryte marzenia i żale. Okaże się, że nie wszyscy są kryształowo czyści, każdy grzeszy i popełnia błędy, ma prawo zrobić coś źle. Mała Lily dowie się też, że miłość nie musi objawiać się czułym głaskaniem po ramieniu i wyznawaniem w kółko swoich uczuć, a może przybrać postać chorobliwej zazdrości i niekiedy nawet przemocy.

To historia o kobiecej jedności, poczuciu winy i ograniczonej swobodzie, czujemy się, jakbyśmy smakowali słodki miód, klęcząc jednocześnie na ziarnach kaszy. Powieść Sue Monk Kidd zdecydowanie zasługuje na uwagę i jest warta poznania. Jest to metafora spisana na kartkach, metafora miłości, samotności i w niektórych momentach przyjaźni.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Capture

Utracenie zdolności mówienia w wieku siedemnastu lat, nie jest normalne czy sprawiedliwe. Ale trauma ma swój sposób na zniszczenie normalności. Da...

zgłoś błąd zgłoś błąd