Ta chwila

Tłumaczenie: Barbara Jaroszuk
Wydawnictwo: Świat Książki
7,68 (106 ocen i 27 opinii) Zobacz oceny
10
17
9
12
8
33
7
26
6
11
5
2
4
2
3
1
2
1
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Moment
data wydania
ISBN
9788379433001
liczba stron
584
język
polski
dodała
Ag2S

Autor bestsellerowej powieści „Kobieta z Piątej Dzielnicy” tym razem opowiada o miłości, która zaciera granice między przeszłością a teraźniejszością. Rozwiedziony amerykański pisarz Thomas Nesbitt mieszka samotnie w stanie Maine. Pewnego zimowego poranka otrzymuje przesyłkę z Berlina, która burzy jego spokój. Szczególnie imię i nazwisko widniejące na kopercie: Petra Dussmann – kobiety, z...

Autor bestsellerowej powieści „Kobieta z Piątej Dzielnicy” tym razem opowiada o miłości, która zaciera granice między przeszłością a teraźniejszością. Rozwiedziony amerykański pisarz Thomas Nesbitt mieszka samotnie w stanie Maine. Pewnego zimowego poranka otrzymuje przesyłkę z Berlina, która burzy jego spokój. Szczególnie imię i nazwisko widniejące na kopercie: Petra Dussmann – kobiety, z którą Thomas miał burzliwy romans dwadzieścia pięć lat wcześniej, w podzielonym murem i żyjącym w cieniu zimnej wojny Berlinie. Mężczyzna będzie musiał zmierzyć się z przeszłością, którą skrywał przed światem, jako że tajemnice Petry Dussmann, uciekinierki z Berlina Wschodniego, mocno naznaczyły i jego los.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Świat Książki, 2014

źródło okładki: http://wydawnictwoswiatksiazki.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
Malwina książek: 1053

Bez odwrotu

Czy zastanawiałeś się kiedyś, ile w życiu zależne jest od chwili? Ile może zmienić jedna chwila? Na ilu rzeczach zaważyć? Czy pamiętasz chwilę, która odmieniła Twoje życie? Jakieś spotkanie, wypowiedziane (albo i nie) słowo, gest, podjęta decyzja czy otrzymana informacja zadecydowała, że Twoje życie potoczyło się dalej tak, a nie inaczej. Każdy z nas ma takie chwile, choć dostrzegamy je najczęściej z odległej perspektywy czasu. Czy ktoś w ogóle wie, ile trwa chwila? Jak mówi słownik języka polskiego, chwila to krótki odcinek czasu. Ale jak krótki? Czy chwila to sekundy czy minuty? A może kilkanaście minut? W każdym razie, chwila to mało, a jednak tak wiele może się w czasie jej trwania wydarzyć. Można coś zyskać, a można coś stracić. Bezpowrotnie i na zawsze. Bo tej chwili nie cofniesz.

Akcja „Tej chwili” Douglasa Kennedy’ego dzieje się w dwóch planach czasowych. Jej narrator, amerykański pięćdziesięcioletni rozwiedziony pisarz, autor książek podróżniczych, pod wpływem otrzymanego z Niemiec listu, wraca wspomnieniami do roku 1984. Dwudziestosześcioletni Thomas znalazł się wówczas w podzielonym murem Berlinie, gdzie zamierzał gromadzić materiał do powieści o tym intrygującym go mieście. Jego mieszkaniem stał się Kreuzberg, wschodnia dzielnica RFN, tania, ordynarna w wyglądzie, przepełniona artystami, ćpunami i wszelkiej maści outsiderami, z podrzędnymi barami i wszechobecnym graffiti. Tu Thomas zamieszkał z Alastairem Fitzsimonsem-Rossem, uzależnionym od heroiny malarzem,...

Czy zastanawiałeś się kiedyś, ile w życiu zależne jest od chwili? Ile może zmienić jedna chwila? Na ilu rzeczach zaważyć? Czy pamiętasz chwilę, która odmieniła Twoje życie? Jakieś spotkanie, wypowiedziane (albo i nie) słowo, gest, podjęta decyzja czy otrzymana informacja zadecydowała, że Twoje życie potoczyło się dalej tak, a nie inaczej. Każdy z nas ma takie chwile, choć dostrzegamy je najczęściej z odległej perspektywy czasu. Czy ktoś w ogóle wie, ile trwa chwila? Jak mówi słownik języka polskiego, chwila to krótki odcinek czasu. Ale jak krótki? Czy chwila to sekundy czy minuty? A może kilkanaście minut? W każdym razie, chwila to mało, a jednak tak wiele może się w czasie jej trwania wydarzyć. Można coś zyskać, a można coś stracić. Bezpowrotnie i na zawsze. Bo tej chwili nie cofniesz.

Akcja „Tej chwili” Douglasa Kennedy’ego dzieje się w dwóch planach czasowych. Jej narrator, amerykański pięćdziesięcioletni rozwiedziony pisarz, autor książek podróżniczych, pod wpływem otrzymanego z Niemiec listu, wraca wspomnieniami do roku 1984. Dwudziestosześcioletni Thomas znalazł się wówczas w podzielonym murem Berlinie, gdzie zamierzał gromadzić materiał do powieści o tym intrygującym go mieście. Jego mieszkaniem stał się Kreuzberg, wschodnia dzielnica RFN, tania, ordynarna w wyglądzie, przepełniona artystami, ćpunami i wszelkiej maści outsiderami, z podrzędnymi barami i wszechobecnym graffiti. Tu Thomas zamieszkał z Alastairem Fitzsimonsem-Rossem, uzależnionym od heroiny malarzem, aroganckim, ale w gruncie rzeczy życzliwym Brytyjczykiem. Szczęście dopisywało mu dalej – nawiązał współpracę z Radiem Liberty, amerykańską stacją mającą swój oddział w zachodnim Berlinie. A potem nadeszła ta chwila – jedna z tych, które wywracają spokojne życie do góry nogami – przypadkowe spotkanie w radiu z Petrą Dussmann, dysydentką z NRD. Niczym Romeo i Julia, oboje wiedzieli od razu, że to jest TO. Ta chwila, na którą czekali całe swoje życie. Ta osoba. Sielanka nie trwała jednak długo. Okazało się, że Petra skrywa sekret mroczniejszy niż Thomas był sobie w stanie wyobrazić. Przez antykomunistyczne działania męża i donosy przyjaciółki została uwięziona przez Stasi, policję polityczną NRD, która uznała ją za amerykańskiego szpiega i odebrała trzyletniego synka. Po kilku tygodniach została wydana Amerykanom i za ich sprawą zaczęła nowe życie, już po drugiej stronie muru. To zwierzenie jeszcze pogłębiło miłość Thomasa do Petry. Ale wkrótce miała nastąpić kolejna przełomowa chwila, chwila, w której wszystko w co Thomas wierzył, legło w gruzach. I na tym streszczanie fabuły musi się kończyć, bo powiedzieć więcej, to odbierać przyjemność z lektury. Ale wydarza się w książce jeszcze wiele. Zwroty o 180 stopni to asy w rękawie Kennedy’ego, którymi hojnie obdarza swoich czytelników. Nie wiem, czy bić mu za to brawo czy się na niego złościć. Nie wiem, czy jest pisarzem genialnym czy perfidnie zabawiającym się czytelnikiem. Czy sposób, w jaki zwodzi czytelnika jest denerwujący, czy błyskotliwy. Wiem tylko, że jego książka jest piekielnie dobra i wciągająca, bo czytelnik zostaje postawiony dokładnie w miejscu głównego bohatera i razem z nim przeżywa zaskoczenia i rozczarowania. Kennedy umie stopniować napięcie. „Ta chwila” wciąga od początku, ale z każdą stroną czyta się ją coraz łapczywiej, chcąc natychmiast przekonać się, co będzie dalej. I co najważniejsze, w przeciwieństwie do poprzedniej wydanej u nas powieści autora, „Kobiety z piątej dzielnicy”, „Ta chwila” nie traci w żadnym momencie na realizmie.

Powiedzieć, że „Ta chwila” to powieść o miłości, to nic nie powiedzieć. Powiem więc, że to powieść o chwilach, które odmieniają życie. Powieść o miłości, zdradzie, wyborach, ucieczce, stracie. Historia, którą wymyślił autor jest nośnikiem wszystkich tych tematów, ale o jej wyjątkowości decyduje wyłącznie miejsce i czas, w którym się dzieje. Powieści o tamtych czasach, o systemie opartym o szpiegostwo i donosicielstwo, o ludziach poddanych ciągłej inwigilacji, powstaje zdecydowanie za mało. Książka Kennedy’ego obnaża działania policji politycznej Niemieckiej Republiki Demokratycznej w najprostszy, a zarazem najbardziej poruszający sposób – pokazując, co państwo robiło swoim obywatelom. Historia Petry mogła wydarzyć się naprawdę. Zwłaszcza, że jej motorem napędowym jest matczyna miłość, a ta sprawia, że jesteśmy gotowe na wszystko. Nawet na zdradę najukochańszej osoby. Trzeba też dodać, że znakomicie udało się Kennedy’emu odmalować lokalny koloryt ówczesnego Berlina na czele z jego wielokulturowością i rozrastającą się narkomanią. Przedstawiony został też kontrast między wschodem a zachodem. Miasto jest tu osobnym bohaterem, milczącym świadkiem ludzkich dramatów, ale i narzędziem w ręku skłóconego narodu.

„Ta chwila” to powieść przerażająco smutna. Historia miłości tragicznej, utraconej, ale nie dającej o sobie zapomnieć, bo wielkiej. Historia uczucia, które wybuchło w jednej chwili i tak samo krótką chwilą zostało przekreślone. Książka o tym, jak przekonanie o własnej słuszności i chęć zemsty biorą górę nad innymi uczuciami. Tak poruszająca, że nie sposób nie traktować jej jako przestrogę. Przestrogę, by uważać na własne decyzje, bo to one mogą nieodwracalnie zmienić nasze życie.

Malwina Sławińska

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (622)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 3055
Gosia | 2016-06-29
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam, 2016
Przeczytana: 29 czerwca 2016

Douglas Kennedy - nie znałam wcześniej tego pisarza, a teraz nie mogę się doczekać, żeby przeczytać jeszcze jakąś jego powieść.
Książka rewelacyjna.
Historia piękna, chociaż bardzo smutna. O niespełnionej miłości, trwającej tylko chwilę. O wyborach, które mają wpływ na całe późniejsze życie. O wielkiej samotności i niespełnieniu.
Bardzo ciekawe tło historyczne i geograficzne - Berlin, lata 80-te XX-wieku. Miasto podzielone murem i ludzie powszechnie inwigilowani przez Stasi - podobno najlepszą (czy może raczej najgorszą) policję polityczną świata, ludzie zastraszani, zmuszani do współpracy, donoszący na swoich bliskich i przyjaciół. Zaniedbane i zniszczone dzielnice Berlina, nawet tyle lat po wojnie.
Piękny język, niespieszna narracja budowana z pełną konsekwencją.
Daleko od stereotypów zwykłej powieści o miłości.
Douglas Kennedy podbił mnie swoim przygotowaniem do tematu, pięknym językiem, głębią przemyśleń i refleksji nad ulotnością chwili, nad możliwością głębi miłości i...

książek: 1797
Tomek | 2014-09-21
Na półkach: Przeczytane, Z biblioteki
Przeczytana: 06 września 2014

Kiedy kończyłem lekturę tej książki, mogłem jedynie żałować, że do czasu kiedy rewelacyjny Douglas Kennedy napiszę kolejną powieść, minie zapewne wiele dni. Autor ten zauroczył mnie już jaki czas temu wspaniałą powieścią "Kobieta z piątej dzielnicy". Od tej chwili, kiedy przeczytałem tamtą powieść, zdążyłem poznać wszystkie książki tego pisarza. I teraz kiedy jestem już bogatszy o doświadczenia związane z prozą tego amerykańskiego autora, mogę stwierdzić, że jest on fantastyczny przy kreowaniu swoich postaci i prowadzeniu niespiesznej narracji. "Ta chwila" staje się tego doskonałym przykładem. Polecam ją czytelnikom, którzy nie boją cię czytać książek bardzo smutnych, których treść rozrywa serce.

książek: 1818
niebieska-sukienka | 2015-01-07
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2015, 52 /
Przeczytana: 07 stycznia 2015

Piękna, poruszająca, napisana w sposób, który wciąga czytelnika do głębi. Przenikliwe studium uczuć i niespieszna, drobiazgowa narracja, która gdzieś w pewnym momencie przyspiesza i sprawia, że chcemy doczytać tę historię do samego końca, tego samego wieczoru...bo co dalej, bo dlaczego tak a nie inaczej...
Cieszę się, że zaczęłam rok od tak dobrej książki.
Polecam gdyż jest warta uwagi.

książek: 497
slowo_daje | 2014-06-10
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Po przeczytaniu dwóch książek Kennedy'ego jest on dla mnie absolutnym mistrzem opisu: portretowania postaci i kreślenia tła dla swoich historii, które wciągnęły mnie niespiesznie i bez reszty. Bardzo polecam tę książkę - niebanalną, atmosferyczną i naładowaną emocjami.

książek: 1683
cymelium | 2015-07-21
Przeczytana: 21 lipca 2015

Ta chwila mnie urzekła i oczarowała. To moje drugie spotkanie z autorem. Równie udane jak pierwsze. Wyborna, literacka uczta. Mnóstwo emocji i zamyśleń, smutku i tęsknot. Mnóstwo chwil, z których składa się ta opowieść. A jest to opowieść przepełniona niesamowitym smutkiem, melancholią i pogodzeniem się z losem. Zawsze dokonujemy wyborów. Czasami jesteśmy zmuszeni zadecydować w taki a nie inny sposób. Ale i tak trzeba się pogodzić z konsekwencjami.
To opowieść o ustroju, który niszczył ludzi. Niszczył wrażliwość, miłość, przyjaźń, zaufanie..... Książka o wolności, o tęsknocie za nią.
Myślę że każdy kto po nią sięgnie, znajdzie coś dla siebie. Coś co zapamięta. Coś, co wywoła chwilę zamyślenia....
Polecam

książek: 1205
anetapzn | 2014-07-03
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Doskonała opowieść,świetna proza i mistrzowska narracja. Jednym słowem, jak dla mnie - książkowy hit. Całe szczęście, że mam urlop. Dzięki temu mogłam całkowicie oddać się lekturze.
Douglas Kennedy po raz kolejny udowodnił, że jest mistrzem pióra, genialnie operuje słowem i drobiazgowo oddaje szczegóły chwili, ludzi, otoczenia.
Ta chwila, to genialna opowieść o tym, jak jeden krok, jedna chwila, jeden czyn, który w danym momencie może wydawać nam się błahym, determinuje nasze całe życie. Gdyby nie ta jedna chwila przed ponad 30 laty, życie głównego bohatera, rozwodzącego się amerykańskiego pisarza po 50-tce (o wdzięcznym imieniu Thomas), także wyglądałoby inaczej. Akcja rozpoczyna się współcześnie, w sposób zwyczajny. Męźczyzna w trakcie rozwodu (nasz pisarz) kupuje chatkę (bo domem to trudno nazwać) na uboczu, tam osiada i jest przekonany, że w jego życiu okres uniesień, gwałtownych wydarzeń minął. Nawet nie wie w jakim jest błędzie.
Pewnego dnia na adres wydawnictwa, które...

książek: 232
EdytaDe | 2018-11-02
Na półkach: Posiadam, Przeczytane
Przeczytana: 01 listopada 2018

Muszę przyznać, że miałam z tą książką pewiem problem. Niestety dla mnie jest ona dość nudnawa i pełna powtórzeń. Odniosłam wrażenie, że autor próbował stworzyć ambitne wielowarstwowe dzieło, a wyszło tak jakoś poniżej oczekiwań i z pełną gamą berlińskich clichés.

W skrócie jest to historia nieszczęśliwej miłości z Berlinem lat 80-tych w tle. Mamy tu miłość od pierwszego wejrzenia między Amerykaninem i uciekinierką z Berlina Wschodniego, mamy wątek szpiegowski i macki Stasi, Radio Wolna Europa, seksistowskiego Polaka, szarość i burość strefy sowieckiej, malarza homoseksualistę, cały tabun narkomanów (kłaniają się `Dzieci z Dworca Zoo`), mamy nawet `Most Szpiegów`, a pierwszy mąż Petry trafia do aresztu za napisanie powieści do bólu przypominającej `Good Bye, Lenin!'. Mamy więc składniki na świetną historię, ale brakuje tu polotu i lekkości pióra. Opisy Berlina są długie i liczne. Dialogi między Petrą i Thomasem raczej naiwne (podobnie jak ich cały związek); no jacy...

książek: 1610
Besia | 2015-11-01
Na półkach: Przeczytane, 2015
Przeczytana: 01 listopada 2015

Zaczęłam tę powieść czytać bezpośrednio po przeczytaniu "Kobiety z piątej dzielnicy". Dużym zaskoczeniem było dla mnie podobieństwo głównego bohatera - też rozwiedziony, również pisarz (tyle że bardziej niż początkujący)i bardzo podobny w swoich nawykach. Był to jednak dla mnie plus ponieważ związałam się z bohaterem poprzedniej powieści.
Jednakże ta powieść jest o wiele dojrzalsza, zwłaszcza w stylu pisarskim. Zawiera też sporo refleksji filozoficznych, co uwielbiam. Osadzona jest w realnym, brutalnym świecie - główna akcja toczy się w podzielonym Berlinie w latach osiemdziesiątych.
W "Tej chwili" również następuje niespodziewany przez czytelnika zwrot akcji (jest on jednak w realnym świecie).
Nie jest to lektura łatwa - zbyt wiele tu rozpaczy i niezawinionych nieszczęść ludzkich. Jednakże to lektura bardzo dobra, żeby nie powiedzieć rewelacyjna w swoim gatunku.

książek: 183
MartaKa | 2014-08-18
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: lipiec 2014

Kapitalna! Jest tam wszystkiego po trosze: miłość,wspomnienia, sensacja historia...Przeczytałam wszystko Kennedy'ego co się do tej pory w Polsce ukazało i szczerze polecam, a Ta chwila -najlepsza. We wszystkich swych powieściach świetnie charakteryzuje postaci i relacje między bohaterami. Czuje się że zna miasto w którym toczy się akcja. Nawiązania do historii nie tak odległej oraz "polonica", (które chętnie wychwytuję u obcych autorów),mimo mrocznych kart sprawiły że czyta się z dużym zainteresowaniem. Wspaniała pod każdym względem, na każde gusta. Polecam

książek: 8271
MoniS | 2016-11-11
Przeczytana: 01 listopada 2016

"Ta chwila" zdecydowanie jest książką, która zasługuje na to, żeby o niej napisać.
Zwłaszcza, że dopóki jej nie skończyłam, nie zdawałam sobie sprawy jakie wrażenie na mnie wywarła. Dowodem jest to, że do tej pory mam kaca książkowego (a dawno nie miałam) co objawia się tym, że ciągle o niej myślę i każda kolejna książka wydaje się być nijaka. Nie mogę znaleźć takiej, która odpowiadałaby mojemu nastrojowi, zmuszam się do czytania żeby to uczucie przezwyciężyć.

"Ta chwila" czekała na mnie na półce w bibliotece. Okładka, opis, wszystko mi się w niej spodobało i bez zastanowienia zabrałam ze sobą do domu. Bohatera polubiłam od razu. Inteligentny, skryty, o duszy romantyka. Jego życie mnie zafascynowało, wciągała mnie opowieść którą snuł z niesamowitym zaangażowaniem. Jego barwne życie pełne ciekawych ludzi, miejsc i przeżyć pochłaniało mnie bez reszty. Bardzo podobał mi się jego zwyczaj zatracania się w notatkach, spisywania na bierząco tego co mu się przytrafia (aż sama zapragnęłam...

zobacz kolejne z 612 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd