Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Piaskowa Góra

Cykl: Piaskowa Góra (tom 1)
7,47 (593 ocen i 91 opinii) Zobacz oceny
10
41
9
129
8
147
7
168
6
44
5
31
4
9
3
10
2
6
1
8
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
język
polski
dodała
Monika W

Inne wydania

 

Brak materiałów.
książek: 908
ksanthippe | 2016-01-23
Na półkach: Czytnik

Obrzydliwy rasizm sączy się z tej książki. Sączy się subtelnie, bo napisana jest bardzo dobrze i czyta się ją płynnie. Dopóki, gdzieś za trzecią ćwiartką, nie objawi się ten rasizm w pełnej krasie. Wcześniej można mieć wrażenie, że autorka przedstawia po prostu niebywale pesymistyczną, pełną szarości panoramę pokoleniową. Jest momentami przesadny naturalizm, postacie kreślone stereotypowo i karykaturalnie, a później - bum.
Oto okazuje się, że wśród tej szarości, przeciętności, przaśności, z rzadka przełamanej poczciwością głuptaska, częściej jednak chytrością i zacietrzewieniem – istnieje Powód odmienności jednej z głównych bohaterek. Dominika od urodzenia była inna, do nikogo w rodzinie niepodobna (nie pełna w biodrach, nie rumiana, ale smukła, tyka, z włosami nie blond, lecz kręcącymi się ciemno, nie jasna, ale ciemna), przez rówieśników z tego powodu odrzucana, wreszcie objawiła swój talent, wręcz geniusz matematyczny, który aż na studia ją wyniósł – rzecz nie do pomyślenia wśród tej szarości, tępoty, marazmu – i jeszcze do tego dziwactwami się interesuje, wysoką kulturę przyswaja, a komu to normalnemu potrzebne. I z jakiego to Powodu? Gdyż albowiem w Dominice objawiły się geny dziadka - Żyda. Jedynej zresztą postaci męskiej ukazanej w powieści w pozytywnym świetle (Polak mający dryg do interesów ma również skłonności pedofilskie, a podczas wojny dorabiał się na „pomaganiu” Żydom).

Rzadko czuję taki niesmak po przeczytaniu książki. Gdyby zostać przy samym pesymistycznym kreśleniu losów mieszkańców Wałbrzycha, gdyby powody odmienności ukazać bez wartościowania genetycznego – to byłaby dobra, choć przykra książka, a tak jest zwyczajnie obrzydliwa. Nie ma żadnego znaczenia, że mowa tu o polskiej tłuszczy i światłych Żydach, gdyby podmienić narodowości na jakiekolwiek inne – byłaby tak samo rasistowska. (Usiłuję wyobrazić sobie taką zmianę, jakiż wtedy podniósłby się jazgot!)
A skoro to wartościowanie się pojawia, to dobrze też spojrzeć, w jaki sposób autorka pokazuje kolejną z narodowości na kartach swej powieści – Niemców, jest ich aż dwóch. Pierwszy to – w przeciwieństwie do Polaka – doskonały kochanek, a drugi – w przeciwieństwie do Polaków, pogardzających kobietą lekkich obyczajów, z której korzystają – żeni się ze wspomnianą, posiadanie przez nią trójki dzieci nie ma dla niego żadnego znaczenia. Żeni się, ponieważ chce Polakom zadośćuczynić za czyny swego ojca, gestapowca. Dobry Niemiec.
Nie to co Janek Kos, partyzant, notorycznie kopiący swojego psa (ciekawe, czy ten wabi się Szarik?), a z zawiści o kobietę pałający morderczym antysemityzmem. Który nakazuje mu podpalić dom jego ukochanej, zdrajczyni narodu, gdzie przebywa akurat jej ukochany, Żyd, jedyny pozytywnie ukazany bohater książki.
Na dobrą sprawę najbardziej poszkodowani są w tej książce mężczyźni narodowości polskiej. Nie tylko antysemici, zboczeńcy, ale też pijaki, do niczego się nie nadające. Z kobietami jest o tyle lepiej, że mimo swej naiwności i prostoduszności umieją wykazać się tolerancją i zadbać o byt rodziny.

Ohyda. Prawie współczuję autorce takiego postrzegania rzeczywistości.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Hodowca świń

Recenzja pochodzi z bloga http://blurppp.com/blog/anna-zacharzewska-hodowca-swin/ Korporacje to byty mocno kontrowersyjne. Dla wielu młodych ludzi...

zgłoś błąd zgłoś błąd