Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Kosmos w Ritzu

Seria: Kwadrat
Wydawnictwo: FORMA
6 (6 ocen i 4 opinie) Zobacz oceny
10
0
9
1
8
1
7
0
6
1
5
1
4
2
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788363316877
liczba stron
108
język
polski
dodała
jo_ta

Ostrożnie humorystyczna i nieostrożnie zakręcona opowieść Miłki Malzahn, przenosi czytelnika do już nieistniejącego (albo istniejącego) białostockiego hotelu Ritz, w którym znajduje się (lub nie) portal, a za nim inne wymiary, chociaż najdziwniejsze rzeczy wydarzają się po "naszej" stronie. Warto wybrać się w podróż, zwłaszcza do nas (i po nas) samych.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Forma. Fundacja Literatury im. Henryka...(?)

źródło okładki: Wydawnictwo Forma. Fundacja Literatury im. Henryka...»

Brak materiałów.
książek: 4079
AnnaSikorska | 2017-04-30
Na półkach: Przeczytane

Był sobie hotel w Białymstoku i nic by w nim nie było dziwnego, gdyby nie to, że pewnego dnia zniknął bez śladu, a później znowu się pojawił. Takie widmo odziedziczyła Kwiryna po swoich przodkach. Kolejnym zaskakującym wydarzeniem (od którego właściwie zaczyna się nasza przygoda z hotelem), że właścicielkę pewnego dnia budzą odgłosy z parteru. Odkrywa tam grupkę staruszków, którzy nie są chętni do rozmów. Przy okazji konto zasiliły solidne środki z niewiadomego źródła. Wszystkie te zagadki Kwiryna chce rozwiązać. Wzywanie policji i urzędników zamiast pomóc przyczyniło się do kolejnych problemów: adaptacją pomieszczeń dla osób starszych. Nadmiar wrażeń i problemów sprawia, że kobieta pragnie sama rozwiązać zagadkę, nietypowych lokatorów, o których nic nie wie, nie meldowali się, nie uzgadniali wynajmu. Zastanawia się nawet czy nie dostała ich w spadku razem z budynkiem.
Po wielu zmaganiach z nową sytuacją zatrudnia detektywa, Fronasza, który będzie odkopywał kolejne warstwy tajemnic skrywanych przez hotel, a przy okazji nawiązywał bliższe relacje z jego właścicielką. Opowieść snuje się powoli, autorka pozwala nam delikatnie wejść w świat stworzony. Miłka O. Malzahn oferuje nam powieść detektywistyczną zmieszaną ze science-fiction i romansem składającą się z trzech części odkrywających przed czytelnikiem różne oblicza hotelu i jego mieszkańców. Mrocznie rysowane obrazy przywodzą na myśl dzieła Franza Kafki, Fiodora Dostojewskiego, a rwana fabuła przypomina Brunona Schulza, Witolda Gombrowicza (również napisał dzieło „Kosmos”, którego akcja toczy się wokół niezwykłych wydarzeń w konkretnym budynku) i niektóre powieści Andrzeja Szczepańskiego. Tu nic nie jest pewne, więc nie można swobodnie snuć opowieści. Narrator tak naprawdę nie wie, jakie informacje będą nam potrzebne, więc podsuwa kolejne urywki rzeczywistości, przez co całość przypomina zbieranie informacji przez detektywa i tworzenie obrazu rzeczywistości.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Znak kości

Lektura czwartego tomu o przygodach Mercy uświadomiła mnie, że z powieści tego pokroju chyba mi się wyrosło. Równocześnie nie mam nic od gatunku, w ja...

zgłoś błąd zgłoś błąd