Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Blackout

Wydawnictwo: W.A.B.
7,1 (3023 ocen i 537 opinii) Zobacz oceny
10
152
9
315
8
764
7
908
6
528
5
177
4
84
3
64
2
20
1
11
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Blackout
data wydania
ISBN
9788328014725
liczba stron
784
język
polski
dodała
AMisz

Inne wydania

Książka nominowana w Plebiscycie Książka Roku 2015 lubimyczytać.pl w kategorii Kryminał sensacja Thriller. Pewnego zimowego dnia w całej Europie następuje przerwa w dostawie prądu – pełne zaciemnienie. Włoski informatyk i były haker Piero Manzano podejrzewa, że może to być zmasowany elektroniczny atak terrorystyczny. Bezskutecznie próbując ostrzec władze, sam zostaje uznany za podejrzanego. W...

Książka nominowana w Plebiscycie Książka Roku 2015 lubimyczytać.pl w kategorii Kryminał sensacja Thriller.

Pewnego zimowego dnia w całej Europie następuje przerwa w dostawie prądu – pełne zaciemnienie. Włoski informatyk i były haker Piero Manzano podejrzewa, że może to być zmasowany elektroniczny atak terrorystyczny. Bezskutecznie próbując ostrzec władze, sam zostaje uznany za podejrzanego. W próbie rozwiązania zagadki stara się mu pomóc dziennikarka Lauren Shannon. Im bliżej będą prawdy o przyczynie zaistniałej sytuacji, tym większe ich zaskoczenie oraz niebezpieczeństwo, na jakie się narażają.
Tymczasem Europa pogrąża się w ciemności. Ludzie muszą zmagać się z brakiem podstawowych środków do życia: wody, jedzenia i ogrzewania. Wystarczy kilka dni, by zapanował chaos na niespotykaną skalę. Ta pasjonująca powieść przedstawia prawdziwie czarny scenariusz wydarzeń, których prawdopodobieństwo jest tym większe, im bardziej nasze codzienne życie uzależnia się od elektroniki. Czy jesteśmy przygotowani na blackout?

 

źródło opisu: WAB, 2015

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
helmans książek: 229

Zaraz będzie ciemno! (Zamknij się!)

Wszystko uległo zmianie, gdy w wieku XIX wynaleziono elektryczność. Szybko nastała moda na żarówki, latarnie i przenośne źródła światła, sprawiając tym samym, że krzesiwa, lampy naftowe i pochodnie odeszły do lamusa równie szybko jak pocztówki wysyłane na święta, kasety magnetowidowe czy pomysły otwierania kafejek internetowych. W dzisiejszych czasach żyć bez elektryczności jest naprawdę trudno, gdyż praktycznie wszystko związane jest z tym niewidzialnym dobrem. Gdy zabraknie światła rozpocznie się Armageddon, który został świetnie zobrazowany w recenzowanej książce.

A jednak przez wieki ludzkość potrafiła żyć bez prądu! Owszem, funkcjonowanie w takich warunkach było trudniejsze i mniej komfortowe, lecz adamowe plemię cieszyło się życiem bez wcześniej wymienionych udogodnień. W czym zatem rzecz? A no w tym, że żyjemy w innych, bardziej rozwiniętych czasach, gdzie boom technologiczny wprasza się do naszych domów w zawrotnym tempie, a wszystko to bazuje na prądzie elektrycznym. Uzależniliśmy się od elektryczności i groźba zaprzestania z jej korzystania jest czymś niewyobrażalnym. Marc Elsberg pokusił się o nakreślenie takiego scenariusza, i muszę przyznać, że wyszło mu to całkiem zgrabnie. „Blackout” jest bowiem pozycją, która opisuje elektryczną apokalipsę od momentu jej powstania, więc z czystą fascynacją obserwujemy kolejne upadki państw, które nie dają sobie rady z wszechogarniającym kataklizmem.

Autor dzień po dniu ukazuje sytuacje, w których współczesna cywilizacja...

Wszystko uległo zmianie, gdy w wieku XIX wynaleziono elektryczność. Szybko nastała moda na żarówki, latarnie i przenośne źródła światła, sprawiając tym samym, że krzesiwa, lampy naftowe i pochodnie odeszły do lamusa równie szybko jak pocztówki wysyłane na święta, kasety magnetowidowe czy pomysły otwierania kafejek internetowych. W dzisiejszych czasach żyć bez elektryczności jest naprawdę trudno, gdyż praktycznie wszystko związane jest z tym niewidzialnym dobrem. Gdy zabraknie światła rozpocznie się Armageddon, który został świetnie zobrazowany w recenzowanej książce.

A jednak przez wieki ludzkość potrafiła żyć bez prądu! Owszem, funkcjonowanie w takich warunkach było trudniejsze i mniej komfortowe, lecz adamowe plemię cieszyło się życiem bez wcześniej wymienionych udogodnień. W czym zatem rzecz? A no w tym, że żyjemy w innych, bardziej rozwiniętych czasach, gdzie boom technologiczny wprasza się do naszych domów w zawrotnym tempie, a wszystko to bazuje na prądzie elektrycznym. Uzależniliśmy się od elektryczności i groźba zaprzestania z jej korzystania jest czymś niewyobrażalnym. Marc Elsberg pokusił się o nakreślenie takiego scenariusza, i muszę przyznać, że wyszło mu to całkiem zgrabnie. „Blackout” jest bowiem pozycją, która opisuje elektryczną apokalipsę od momentu jej powstania, więc z czystą fascynacją obserwujemy kolejne upadki państw, które nie dają sobie rady z wszechogarniającym kataklizmem.

Autor dzień po dniu ukazuje sytuacje, w których współczesna cywilizacja zmaga się z brakiem prądu i jego daleko idącymi konsekwencjami. „Blackout” kojarzony przede wszystkim z ciemnością (spowodowaną brakiem energii elektrycznej), w książce ma w istocie o wiele bardziej złowieszczy charakter. Bez prądu do domostw nie dociera woda, martwe sygnalizacje świetlne sieją popłoch wśród mało rozgarniętych kierowców, ścieki nie są należycie odprowadzane, a życie bez Internetu staje się dla niektórych puste i przepełnione cierpieniem. Na ulicach panuje anarchia, półki sklepowe świecą pustkami, przedsiębiorstwa sypią się jak choinki w kwietniu, a bezpieczeństwo narodowe przestaje istnieć. Elsberg przestawia w sposób szczegółowy powstawanie nowej instytucji, której jednym zadaniem jest opanowanie destabilizacji społecznej. Robi to przy tym interesująco i wiarygodnie. Postaci występujące w książce również zostały przedstawione w sposób atrakcyjny, gdyż nie są herosami, wybitnymi indywidualnościami, a zwykłymi ludźmi, którzy starają się zaaklimatyzować w otaczającej ich rzeczywistości.

Autor w swojej powieści spojrzał na problem braku elektryczności globalnie, z poziomu wyższych instytucji społecznych i władzy państwowej. Zabrakło w książce spojrzenia z poziomu zwykłego Kowalskiego, którego świat wywraca się do góry nogami. Czytając „Blackout”, ma się wrażenie grania w grę strategiczną o charakterze ekonomiczno-menadżerskim. Gdzieś na ekranie lecą na łeb na szyje wskaźniki oznaczające kwoty pieniężne, gdzieś indziej słupek zadowolenia społecznego zmienia się na złowrogi kolor czerwony, a jeszcze gdzieś indziej strefa industrialna, która jeszcze do niedawna cieszyła się dobrym „zdrowiem” umarła śmiercią głodową z powodu braku otrzymania elektrycznego pożywienia. Takie spojrzenie na problem nie jest oczywiście niczym złym, lecz odtworzenie chaosu z poziomu Nowaka czy Goździkowej dodałoby świeżości i ukazałoby kataklizm z naszej perspektywy.

Książka „Blackout” jest świetną pozycją dla wszystkich miłośników globalnych kataklizmów. Elsberg opisał swoją wizję apokalipsy w sposób nadzwyczaj wiarygodny, dzięki czemu każdy czytelnik skończywszy lekturę recenzowanej pozycji zainteresuje się domowymi agregatami prądotwórczymi, gdyż historie opisane w książce mogą zdarzyć się we współczesnym świecie. Jest to publikacja świeża i atrakcyjna, dzięki której dostrzeżesz jak niewiele potrzeba, aby twój sąsiad w chwilach energetycznej apokalipsy sprzedał cię za kilka kilogramów jedzenia. Polecam!

Damian Hermanowski

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (8588)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1393
PABLOPAN | 2015-05-03
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 03 maja 2015

Zapewne każdy z Was zna kojące uczucie wybudzenia się z koszmarnego snu do rzeczywistości. A zastanawialiście się kiedyś, jak to jest obudzić się ze snu w koszmar? Bohaterowie "Black Out" mają wątpliwą przyjemność doświadczenia tego na własnej skórze. A wszystko to z powodu braku prądu, którego nie doceniamy, bo uznajemy go za pewnik. Chwilowe przerwy w dostawie, które zdarzają się niezmiernie rzadko, zawsze mnie irytują. Dopiero dzięki tej książce uświadomiłem sobie jaką katastrofą jest długotrwały brak elektryczności. Marc Elsberg niezwykle dokładnie i obrazowo przedstawia świat po odcięciu prądu. Książkę, mimo pokaźnych rozmiarów pochłania się ekspresowo. Dużym plusem jest piękna okładka :) Polecam!

książek: 464
ChicaDeAyer | 2016-11-17
Przeczytana: 17 listopada 2016

Wielkie nadzieje, równie duże oczekiwania i tak samo ogromne poczucie rozczarowania. Sam pomysł na fabułę przykuł mą uwagę – ten motyw nie jest jeszcze na tyle popularny w literaturze, że można go uznać za wyeksploatowany do cna. A jednak zabierając się za tę lekturę, miałam inne wyobrażenie i oczekiwania, niż to, czego doświadczyłam.

Thrillera w thrillerze tyle, co kot napłakał. Rozumiem, że autor chciał przechylić szalę w stronę nauki aniżeli sensacji, ale zgubił gdzieś w tym wszystkim zdrowy rozsądek. Zwłaszcza że więcej niż wątków czysto merytorycznych, jest tych proceduralnych – przedstawionych w mało zajmujący sposób, bo czytanie w kółko o naradach, z których niewiele wynika, nie wpłynie na podniesieniu poziomu atrakcyjności książki. Książki, która mimo całej obszerności jest pustka niczym wydmuszka – tym bardziej boli niewykorzystany potencjał, jaki się za tym konceptem krył. Totalnie skopano obraz świata w obliczu kryzysu – chodzi mi tu o aspekt socjologiczny i...

książek: 1969
Strega | 2015-06-03
Na półkach: 2015 r., Przeczytane
Przeczytana: 03 czerwca 2015

W mojej ocenie świetna książka. Trudno sobie wyobrazić dziś nasze życie bez elektryczności i chyba mało kto zastanawia się nad ewentualnymi skutkami przerw w dostawach prądu przez dłuższy okres czasu. Właśnie dlatego książka jest dla mnie poruszająca. Temat jest tak obszerny, że niektóre wątki można by jeszcze rozbudować, ale i bez tego jest wciągająca. Odpowiada mi styl pisania autora, ciekawe postaci i umiejetność równomiernego zaciekawienia treścią; ja nie odczułam znużenia w jakimkolwiek jej fragmencie.
Mam tylko nadzieję, że wizja Elsberga pozostanie tylko i wyłącznie fikcją literacką.

książek: 1063
boziaczek | 2015-04-12
Na półkach: Przeczytane

Żałuję, że dałam się skusić na tę książkę... Niestety, znakomita promocja w prasie i nie tylko zrobiła swoje... Czekałam na przynajmniej niezłe emocje i dobry thriller... A co otrzymałam? Przegadane, nudne i niezbyt ciekawe dzieło.. Nigdy więcej!
Książkę można by skrócić do mniej więcej 1/3 objętości, żeby zachować jakiś sens... Autor niepotrzebnie wciąga nas w zawiłe przepisy, procedury, wszystko można by tu skrócić, przekazać w prostszy sposób. A tak z dobrego pomysłu na świetny thriller, nie pozostało nic. Książka jest niemiłosiernie nudna, nie znajduję tu żadnego napięcia. Jest to jedna wielka gadanina.. Ani to ambitne dzieło, ani relaks. Żałuję, że straciłam dla niej czas i nerwy.
Nie polecam!

książek: 880
Sargento_Garcia | 2015-02-11
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, Ebook
Przeczytana: 11 lutego 2015

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Rewelacyjnie napisana książka. Autorowi w niezwykle interesujący i plastyczny sposób udał się pokazać, w jak prosty sposób grupa fanatyków może doprowadzić do paraliżu całego kontynentu odbierając jego mieszkańcom tak zwyczajną i prozaiczną rzecz jak... prąd.
Czytałem tą książkę z wypiekami na twarzy w każdej wolnej chwili nie mogąc się od niej oderwać.

Gorąco polecam!

książek: 199
veinylover | 2016-09-16
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 16 września 2016

Książka przeczytana przeze mnie jakiś czas temu i dla porządku umieszczam swoją recenzję.
Rację mają niektórzy użytkownicy lubimyczytac, że autor napisał swoje dzieło nieco rozwlekle. Coś jest w tych Niemcach, że oni piszą w taki sposób, jak sterczą u nich w ogrodach te krasnale.. Tak trochę ciężko, brakuje lekkości i polotu. Z drugiej strony odnosi się wrażenie, że autor starał się być skrupulatny w swojej wizji. Zobaczmy do Wikipedii na to zdanie:
„Każda awaria typu blackout ma inne przyczyny, ale można mówić o schemacie dochodzenia do blackoutu. W wyniku sekwencji kilku losowych zdarzeń (awarie sieciowe, wyłączenia elektrowni, ekstremalne warunki atmosferyczne) dochodzi do przekroczenia krytycznych wartości podstawowych parametrów technicznych pracy systemu (częstotliwość, napięcie), automatycznego odłączenia się od sieci elektrowni i utraty napięcia na całym obszarze objętym zakłóceniem”.
I rzeczywiście, autor zadał sobie trud, by takie przesłanki do owej awarii stworzyć. Sam...

książek: 1173
Krzysiek | 2015-02-19
Przeczytana: 17 lutego 2015

Marc Elsberg

Blackout

Czy próbowaliście kiedyś wkładać ręce do gniazdka?? Żeby poczuć tą moc, żeby zaświecić jak słońce? By kopnęła nas taka energia, która nas zwali z nóg, albo co najwyżej odpłynie człowiek na chwilę...
Zapewne nie..., bo to raczej nie należy do zbyt mądrych rzeczy..., to już w pewnym stopniu ( raczej większym) ociera się o chorobę psychiczną..., czubek i świr w jednym...!!!

Biorąc do ręki tę książkę, to tak jakbym włożył nóż do gniazdka...takie kopnięcie prądu, takie doładowanie energii, że aż mózg się przegrzewa, gotuje się, a potem już tylko para unosi się nad głową...
...póki ostygnie, to musi minąć jakiś czas, dopiero później wszystkie komórki mózgowe wracają do normy...

Fascynujące doświadczenie...!!!!

Czy zastanawialiście się kiedyś, co by się stało, gdyby chociaż przez jeden dzień nastąpiła globalna awaria energii i wszystkich elektrowni wytwarzających prąd??
Jestem pewien, że zdecydowana część osób nie zastanawia się nad tym choć przez chwilę. Życie...

książek: 655
chiara | 2015-02-20
Przeczytana: 18 lutego 2015

Blackout to bardzo dobra trzymająca w napięciu książka sensacyjna, napisana w oparciu o prawdziwe raporty dotyczące zaistniałych katastrof oraz możliwych zagrożeń. Są to więc całkiem realne, a nie wyssane z palca opisy zdarzeń, które doprowadzają do długotrwałego wyłączenia prądu na terenie Europy. Książka uświadamia jak bardzo nasze życie jest uzależnione od energii elektrycznej, o czym na co dzień zapominamy.

książek: 928
lacerta | 2015-04-15
Na półkach: 2015, Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 15 kwietnia 2015

Od kiedy tylko zobaczyła "Blackout" w księgarni i przeczytałam o czym jest od razu chciałam ją przeczytać i mieć ją na półce, żeby zachwycać się wspaniałą okładką.
Od dawna twierdziłam, że pozbawienie ludzi prądu jest najinteligentniejszym i najprostszym sposobem by wprowadzić zamęt w społeczeństwie. I właśnie o tym zamęcie chciałam poczytać. Byłam ciekawa jak autor opisze rekcję ludzi na pozbawienie ich elektryczności i ich przemiana w kolejnych dniach. I tutaj się troszkę zawiodłam, bo sądziłam, że będzie to główny temat książki, a jednak został on trochę zepchnięty na boczny plan.
Mimo to jestem zaskoczona jak bardzo spodobała mi się książka. Nie tego się spodziewałam i nie o tym chciałam czytać sięgając po pozycję, a mimo to naprawdę świetnie bawiłam się przy lekturze.

Autor pisze bardzo lekko i książkę czyta się dość szybko. Nawet nagromadzenie technicznego żargonu nie jest przytłaczające, a napisane w sposób, który dość łatwo się przyswaja.
Pod koniec książki byłam już...

książek: 224
Versinn | 2015-04-12
Przeczytana: 12 kwietnia 2015

Czytam i czytam pochlebne recenzje i zastanawiam się, czy coś jest ze mną nie tak, bo tych krytykujących powieść Marca Elsberga jest jak na lekarstwo. A martwię się, bo może mój gust literacki zaliczył regres i nie jestem już w stanie zrozumieć co bardziej ambitnego dzieła...
Jak tylko zobaczyłem tę książkę w księgarni, to strasznie się na nią napaliłem i stwierdziłem, że muszę ją mięć. Wcześniej wielokrotnie zastanawiałem się nad funkcjonowaniem obecnego świata bez prądu. Zdawałem sobie sprawę z tego, że w obecnych czasach byłaby to katastrofa, ale ja starałem się także doszukiwać plusów - jakiegoś jasnego aspektu, wyobrażałem sobie naszą ziemię, tyle że bez elektryczności. Pomyślcie tylko ile więcej czasu byłoby na czytanie, gdybyśmy przestali być niewolnikami komputerów. Ale nie o tym.
"Blackout" reklamuje się pod pięknym hasłem "mrocznego thrillera naukowego". Mroczny - czy ja wiem... Thriller - no też raczej nie. Autor skupił się bardziej na technicznej i stricte naukowej...

zobacz kolejne z 8578 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Najnowsza powieść autora bestsellerowego „Blackoutu"

Właśnie ukazuje się kolejna powieść Marca Elsberga, autora, który parę lat temu zaskoczył wszystkich książką „Blackout”. Tym razem pisarz przedstawia sugestywną wizję tego, jak za chwilę może wyglądać nasza rzeczywistość, w oparciu o najnowszą wiedzę o genetyce.


więcej
Czarny piątek, czarne okładki

Z okazji Black Friday, trochę przewrotnie, przedstawiamy zestawienie książek z czarnymi okładkami. Okazuje się, że w czerni do twarzy jest wszystkim gatunkom.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd