Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Zgłosuj na książki roku 2017

Notebook

Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
6,84 (509 ocen i 114 opinii) Zobacz oceny
10
27
9
43
8
110
7
144
6
96
5
45
4
17
3
17
2
6
1
4
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788308055922
liczba stron
444
język
polski
dodała
AMisz

Książka nominowana w Plebiscycie Książka Roku 2015 lubimyczytać.pl w kategorii Kryminał sensacja Thriller. Rok 2012. Cały kraj w euforii szykuje się do inauguracji najważniejszej sportowej imprezy w historii. W cieniu przygotowań do Euro toczy się jednak rozgrywka, która może wstrząsnąć fundamentami całego państwa. W wypadku drogowym pod Piotrkowem Mazowieckim ginie młoda kobieta Dagmara...

Książka nominowana w Plebiscycie Książka Roku 2015 lubimyczytać.pl w kategorii Kryminał sensacja Thriller.

Rok 2012. Cały kraj w euforii szykuje się do inauguracji najważniejszej sportowej imprezy w historii. W cieniu przygotowań do Euro toczy się jednak rozgrywka, która może wstrząsnąć fundamentami całego państwa.
W wypadku drogowym pod Piotrkowem Mazowieckim ginie młoda kobieta Dagmara Frost. Wezwany na miejsce, dobiegający czterdziestki i rozczarowany życiem, prokurator Radosław Bolesta z początku nie widzi w sprawie nic podejrzanego. Zbyt duża prędkość i niebezpieczny manewr wyprzedzania to najczęstsze przyczyny wypadków. Gdy jednak chce poinformować o tragedii rodzinę dziewczyny, okazuje się, że kobieta była na świecie zupełnie sama. Żadnych krewnych, żadnych przyjaciół. Tak jakby ktoś celowo pozacierał wszelkie ślady. Prokurator ma nadzieję, że pomoże mu laptop znaleziony przy zmarłej na miejscu wypadku. Jeszcze o tym nie wie, ale uruchomienie komputera zmieni całe jego dotychczasowe życie.
Jakiego typu informacje znajdują się w komputerze Dagmary Frost? Komu zależy na odzyskaniu dysku? Czy jej śmierć to rzeczywiście tragiczny wypadek? Prokurator Bolesta, włączając komputer, otworzył puszkę Pandory. Już wkrótce będzie musiał stawić czoło siłom, które działają w cieniu i zrobią wszystko, aby w cieniu pozostać.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Literackie, 2015

źródło okładki: www.wydawnictwoliterackie.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
Bartosz książek: 27

Z technologią na ty

Czasy, gdy książka była tylko książką, już dawno za nami. Teraz czytelnika trzeba przyciągnąć czymś więcej. Tak przynajmniej sądzą spece od marketingu. Podobnie zaczynają też myśleć twórcy, dodając do swoich powieści multimedia. Jak w przypadku „Notebooka” Tomasza Lipko.

To, że w powieściach zaczynają pojawiać się multimedia, nie jest żadnym novum. Lipko nie jest pierwszy i z pewnością nie będzie ostatni. Jednak czy literatura naprawdę potrzebuje ozdobników tego typu? Gdyby stanowiły jej integralną część, byłbym za. Jednak w przypadku, gdy służą jedynie temu, by uatrakcyjnić produkt, jestem na nie.

I tak jest trochę w przypadku „Notebooka”. Powieść to rasowy thriller, który bez ozdobników poradziłby sobie na rynku tak samo dobrze. A te, choć są interesującym przerywnikiem w lekturze, to niestety niczym więcej. Zdjęcia, które znajdują się wewnątrz, wykorzystywane są przez specjalną aplikację do odtwarzania filmów. Te odnoszą się do fabuły, choć to tylko uzupełnienie akcji i ciekawostka: „Notebook” można czytać bez konieczności odpalania smartfona. To ważne, bo nie każdy czytelnik posiada sprzęt do obsługi tego typu atrakcji.

Nad całą powieścią unosi się duch nowych technologii, choć trudno nie odnieść wrażenia, że Lipko na siłę wpakował w książkę wszystko, co usłyszał i wyczytał na ten temat. Jest tego ciut za dużo i po pewnym czasie zaczyna męczyć. A „Notebook” to ciekawa historia i pełnokrwiste postaci, które obyłby się bez aplikacji na smartfona. Lipko wprowadził...

Czasy, gdy książka była tylko książką, już dawno za nami. Teraz czytelnika trzeba przyciągnąć czymś więcej. Tak przynajmniej sądzą spece od marketingu. Podobnie zaczynają też myśleć twórcy, dodając do swoich powieści multimedia. Jak w przypadku „Notebooka” Tomasza Lipko.

To, że w powieściach zaczynają pojawiać się multimedia, nie jest żadnym novum. Lipko nie jest pierwszy i z pewnością nie będzie ostatni. Jednak czy literatura naprawdę potrzebuje ozdobników tego typu? Gdyby stanowiły jej integralną część, byłbym za. Jednak w przypadku, gdy służą jedynie temu, by uatrakcyjnić produkt, jestem na nie.

I tak jest trochę w przypadku „Notebooka”. Powieść to rasowy thriller, który bez ozdobników poradziłby sobie na rynku tak samo dobrze. A te, choć są interesującym przerywnikiem w lekturze, to niestety niczym więcej. Zdjęcia, które znajdują się wewnątrz, wykorzystywane są przez specjalną aplikację do odtwarzania filmów. Te odnoszą się do fabuły, choć to tylko uzupełnienie akcji i ciekawostka: „Notebook” można czytać bez konieczności odpalania smartfona. To ważne, bo nie każdy czytelnik posiada sprzęt do obsługi tego typu atrakcji.

Nad całą powieścią unosi się duch nowych technologii, choć trudno nie odnieść wrażenia, że Lipko na siłę wpakował w książkę wszystko, co usłyszał i wyczytał na ten temat. Jest tego ciut za dużo i po pewnym czasie zaczyna męczyć. A „Notebook” to ciekawa historia i pełnokrwiste postaci, które obyłby się bez aplikacji na smartfona. Lipko wprowadził bohaterów, których nie za często widujemy w thrillerach. Oprócz prokuratora oraz policjanta pojawia się także ksiądz.

Afery, polityka, morderstwa oraz piękne kobiety. Wszystko znajdziemy na kartach powieści. Nie są to może rozwiązania nowatorskie, ale „Notebook” to dalej kawał interesującej literatury. Niepotrzebnie wzbogaconej o dodatki, które tak naprawdę odrywają od lektury, zamiast do niej przyciągać.

Bartosz Szczygielski

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1373)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1061
AuroraBorealis | 2017-09-27
Przeczytana: 27 września 2017

Nasz bohater prokurator Radosław Bolesta to samotny wilk z ciągotkami alkoholowymi, którego nikt nie kocha, nie rozumie, ale, ale ma dwójkę oddanych i zaufanych kolegów. I tak poznajcie oto: policjant kryminalny Igor Hanys oraz ksiądz Bartek Heller, którzy postanawiają połączyć siły, by dowiedzieć się dlaczego piękna młoda dziennikarka zginęła w na pozór zwykłym wypadku samochodowym. Jakie materiały zawierał jej notebook? Co skrywa urządzenie? Czy jego zawartość okaże się być niebezpieczna dla bohaterów?

Ta pozycja szczególnie do połowy to praktycznie teatr jednego aktora lub jak kto woli książka (prawie) jednego bohatera. Widzimy śledztwo opisywane przez Bolestę mimo, iż nie jest to pamiętnik, to czasem tak właśnie brzmi.
Książka jest pisana jak dla mnie beznamiętnie, bezpłciowo z miejscami powtykanym humorem typowym dla danej grupy zawodowej i jakby nie było typowych samotnych mężczyzn ze swoimi seksistowskimi żarcikami. Czułam się tak jakbym czytała fakturę, rachunek za gaz lub...

książek: 1316

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Tomasz Lipiec, cóż to za gość...?? Pojawił się i zniknął... Napisał kryminał, który dobrze się czyta i jest przede wszystkim ciekawy, porusza interesujące wątki, które dotyczą bardzo poważnych spraw, o których istnieniu, przeciętny zjadacz chleba nie ma zielonego pojęcia..., ba, nawet wyborny zjadacz bywa najczęściej w tej kwestii zupełnie zielony...Swoją treścią Tomasz Lipiec wchodzi na terytorium, w którego obszarze zjadacze chleba ukrywają się w cieniu, izolując się od społeczeństwa, aby nikt nie patrzył jak jedzą, jak karmią się chlebem o smaku gorzkim, odrażających, budzącym wstręt... Muszą się chować, bo jedzą coś, co nie nadaje się dla większości. Praktycznie każdy takim chlebem by się udławił, miałby wyrzuty sumienia, że najadł się jak świnia, bez umiaru, bez żadnych granic, przekraczając granicę dobrego smaku...

Ten chleb jest zły, po jego zjedzeniu człowiek robi się tym złem nienasycony, chce więcej i więcej... Żarłby go i żarł...!!! Do wymiotów, aż z żołądka cofnie się,...

książek: 6414
allison | 2015-09-16
Na półkach: Przeczytane, Rok 2015
Przeczytana: 14 września 2015

Przeczytałam tę powieść jednym tchem, mimo iż nie jest ona pozbawiona wad.
Zacznę jednak od plusów. Należą do nich na pewno wartka akcja, barwna narracja i wyraziste postacie.
Autor świetnie oddał atmosferę panującą w mediach. Jako dziennikarz poznał od kuchni zmiany, jakie w ostatnich latach dokonały się w prasie, radiu i telewizji, zmiany bolesne przede wszystkim dla ludzi, którzy swoją pracę traktowali jako życiową misję, kierując się zawodowym kodeksem.
Z rozczarowaniem Tomasz Lipko stwierdza, że nie ma już w Polsce wolnych i opiniotwórczych mediów. Mimo iż mamy wolność słowa, dziennikarze uzależnieni są od tzw. linii redakcyjnej, interesów zarządów i powiązań swoich szefów ze światem polityki czy biznesu. Przykre to, smutne, ale prawdziwe...
Oczywiście, nie jest to najważniejszy wątek w powieści, ale mnie zaciekawił szczególnie z powodów zawodowych.

"Notebook" to przede wszystkim trzymająca w napięciu opowieść o szukaniu prawdy, dochodzeniu do niej i jej ujawnianiu. To...

książek: 920
mclena | 2015-10-04
Przeczytana: 03 października 2015

"Ciemność nie może przesłonić prawdy. Ci, którzy jej szukają, zawsze okazują się zwycięzcami. Prawda, więziona nawet w najtrudniej dostępnym lochu, zawsze wydostanie się na wolność."

Panie Tomaszu - kawał dobrej roboty! Na prawdę świetny kryminał z wartką akcją, nietuzinkowymi postaciami, zakrapiany ironią, sarkazmem a przede wszystkim OGROMEM wiedzy. Dawno nie spotkałam się z książką, która zawierałaby tak wiele rzetelnych informacji. Od pierwszego rozdziału widać, że Pan Tomasz wie co robi, przedstawił polskie realia świata dziennikarzy (to z własnego doświadczenia), prokuratorów, troszkę policji, a także świata przestępczego i wszystko miało jedną spójną całość. Od początku do końca książka jest przemyślana, dopracowana z należytą starannością, na prawde szacun za na prawdę konkretną petardę!

Rado jest niespełnionym - zarówno na płaszczyźnie osobistej jak i zawodowej- prokuratorem, który po 10 latach pratyki zostaje pewnego dnia wyrwany z monotonii swojego parszywego życia...

książek: 1146
McRap1972 | 2015-07-16
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, E-booki, 2015
Przeczytana: 16 lipca 2015

Powieść Tomasza Lipki "Notebook" to całkiem niezły kryminał. Może nie podzielę zachwytów z innymi czytelnikami i nie nazwę tej książki arcydziełem, ale na pewno jest to powieść udana.
Wartka akcja która wciąga od pierwszych stron, tajemnicza postać Dagmary i niemniej ciekawa Kamila, to wszystko sprawiło, że lektura "Notebooka" była prawdziwą przyjemnością. Owszem, można mieć zastrzeżenia do nazbyt przerysowanego głównego bohatera, do kilku fabularnych niedociągnięć także ale całość i tak robi dobre wrażenie.
Z dodatków multimedialnych nie korzystałem bo są one dla mnie zbędne i uważam, że w książkach nie ma dla nich miejsca. Nie chciałbym, żeby rynek wydawniczy poszedł w tym kierunku ... zbyt dużo ozdobników i innych "wodotrysków" zabije literaturę.
Książka nie jest arcydziełem ale może zapewnić dobrą zabawę podczas czytania. Polecam

książek: 1022
żurawie_origami | 2016-12-13
Na półkach: Przeczytane, 2016
Przeczytana: 13 grudnia 2016

W sumie pięknie, ładnie ale czuję niedosyt. Pan Tomasz Lipko stworzył książkę nowatorską pod względem technologii wykorzystanej w jej wnętrzu. Pierwszy raz się spotkałam z książką, w której po zeskanowaniu danego zdjęcia, czytelnik może oglądać filmik obrazujący opisaną właśnie sytuacje. Akurat mi ten rodzaj nowatorstwa w książce przypadł do gustu (myślę, że dobrze to współgrało z całą książka i głównym tematem opowieści).
Jeśli chodzi o samą fabułę, to duży plus za pomysł. Żyjemy w świecie internetowego ekshibicjonizmu, wydaje nam się, że w sieci jesteśmy anonimowi i bezkarni, powieść pana Tomasza ukazuje nam, że wcale tak nie jest, że teraz każdy nasz ruch w sieci, rozmowa telefoniczna, e-mail i sms mogą być podsłuchane.
Nie podobały mi się wulgaryzmy użyte w książce, wydawały się bardzo nienaturalne i niepotrzebne. Tak samo zakończenie, mnie osobiście rozczarowało.
Ogólnie fabula wciągająca, szybko się czyta, ale jak dla mnie to trochę za mało...

książek: 120
enKage | 2015-08-05
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 05 sierpnia 2015

Przeglądam te recenzje i jestem przerażony liczbą pochlebnych opinii. Majne Boże, nie wiem skąd one się biorą, ale doszedłem do wniosku, że ci, co sobie lekturę odpuścili po powiedzmy 100 stronach, nie uznali widocznie, że warto wystawiać jakąkolwiek ocenę.

Ale ja, mimo że kilkukrotnie miałem zamiar cisnąć to tomiszcze w kąt (do +/- 130 strony to istna golgota), wytrwałem. Bo skoro już wydałem ileśdziesiąt złotych, to zmęczę, choćby dlatego, że masochizm też może dać czasem odrobinę przyjemności.

Do rzeczy więc. Lista zarzutów długa. Skrócona na potrzeby tejże opinii:
- każdy w prokuratorskim i policyjnym świecie to ćpun, alkoholik, hazardzista lub w najlepszym wypadku osobnik rujnujący swą pracą rodzinę. Sztampowe do bólu, powtarzane już do znudzenia;
- są dragi, musi być i seks. Wszędzie. Absolutnie wszędzie. Nawet jeśli ma to być do bólu sztuczne, to seksior być musi! A co! Jeśli mowa o dziennikarce w TV, to trzeba też wcisnąć, jak to z kumplem marzyli, by ją...

książek: 7412
Anna-mojeksiążki | 2015-07-10
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 10 lipca 2015

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Przyznam, że jestem pod wielkim wrażeniem tej książki i jej autora! Tomasz Lipko wbił mnie w fotel swoją powieścią - jest znakomita!!!!

Dochodzeniowe trio - prokurator, policjant i ksiądz. Trio doskonałe, które uzupełnia się i wspiera wzajemnie jak trzej muszkieterowie :) Ale najbardziej intrygująca jest sprawa, którą prowadzą.

Pewnego dnia wydarza się wypadek samochodowy. Auto uderza w drzewo, kierowca ginie na miejscu, a pasażerka, z komputerem na kolanach, umiera chwilę później. Świadkiem jej śmierci jest wezwany na miejsce wypadku, prokurator Radosław Bolesta. Mężczyzna wykonuje swoją pracę, jednak dziewczyna i jej śmierć, siedzą mu cały czas w głowie. Niby wypadek zwyczajny, nic podejrzanego, a jednak coś go niepokoi....

Dagmara Frost, bo tak ma na nazwisko dziewczyna, jest freelancerką, tworzącą dokumentację pod artykuły i publikacje. Jest bardzo dociekliwa, a sprawy, którymi się zajmowała są bardzo poważne i komuś mogło zależeć na jej śmierci. Kobieta nie ma bliskiej...

książek: 931
elenkaa | 2015-08-19
Przeczytana: 19 sierpnia 2015

Recenzja znajduje się również na moim blogu:
http://pasion-libros.blogspot.com/2015/08/130-notebook-tomasz-lipko.html

Po książkę pana Tomasza Lipko zdecydowałam się sięgnąć ze względu na bardzo intrygującą informację o niej, a mianowicie, że jest thrillerem 2.0. Co to miałoby znaczyć? Później dowiedziałam się dlaczego została tak nazwana i byłam bardzo zainteresowana nawet nie tyle treścią, co formą powieści.

Radosław Bolesta jest prokuratorem, mimo że jego marzeniem od lat była adwokatura. Dlatego też nie do końca jest zadowolony i oddany swojej pracy. Dopóki nie trafia mu się do rozwiązania sprawa wypadku, w którym zginęło dwoje ludzi. Radosław od początku czuje, że to coś więcej niż zwykły, nieszczęśliwy wypadek. Dlatego postanawia przejrzeć notebooka ofiary - Dagmary Frost, zwłaszcza że kobieta do ostatniej chwili przed śmiercią z niego korzystała i na pewno znajdują się w nim ważne informacje. Próbując znaleźć jakąkolwiek bliską osobę kobiety, nawet nie spodziewa się, na...

książek: 2824
Monika | 2016-01-18
Na półkach: Ulubione, Przeczytane, Posiadam, 2016
Przeczytana: 04 stycznia 2016

Rzadko się zdarza, że bestseller trafia w moje serce. Tym razem tak było!
Książka jest zdecydowanie świetna! Jasne, można czepiać się szczegółów i niedopracowania, jak np. nieścisłości w nazwach miejscowości czy wieku bohaterów. Czepiać jednak się nie będę, bo książka jako całość bardzo mi się podobała: świetna akcja, zapadający w pamięć bohaterowie, doskonałe dialogi i powiedzonka. Zakończenie z lekka mnie rozczarowało, ale i tak daję bardzo wysoką ocenę i zdecydowanie książkę polecam!

zobacz kolejne z 1363 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Powiązane treści
Czytaj PL! Darmowe e-booki na polskich ulicach

Od 1 października swoją działalność rozpocznie trzysta nietypowych wypożyczalni e-booków. Nietypowych, ponieważ książki pobrać będzie można z nośników reklamowych na przystankach komunikacji miejskiej. Akcja obejmie Kraków, Gdańsk, Katowice, Poznań, Warszawę i Wrocław. Wszystkie dostępne w ofercie tytuły będą darmowe.


więcej
5 książek, które warto przeczytać czekając na „Co nas nie zabije”

Do premiery kontynuacji serii Millennium pozostało kilka dni. Jeśli jesteście wśród tej grupy czytelników, która nie może się doczekać kolejnych przygód Lisbeth Salander, to przedstawiamy wam krótką listę książek, które mogą umilić czekanie. 


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd