Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Na szczycie

Cykl: Miłość w rytmie rocka (tom 1)
Wydawnictwo: Novae Res
6,53 (586 ocen i 161 opinii) Zobacz oceny
10
128
9
41
8
61
7
100
6
78
5
50
4
25
3
25
2
19
1
59
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788379425105
liczba stron
794
słowa kluczowe
literatura erotyczna
język
polski
dodał
KNHaner

Singielka Rebeka Staton z powodu bardzo trudnej sytuacji życiowej zarabia na utrzymanie jako striptizerka w nocnym klubie go-go i dzieli mieszkanie ze swoim najlepszym przyjacielem. Pewnego dnia występuje w stroju anioła, a jej pokaz ogląda niezwykle przystojny menadżer najlepszego zespołu rockowego w kraju – Sedrick Mills. Ich spojrzenia krzyżują się, Rebeka zapomina o wykonywanym układzie...

Singielka Rebeka Staton z powodu bardzo trudnej sytuacji życiowej zarabia na utrzymanie jako striptizerka w nocnym klubie go-go i dzieli mieszkanie ze swoim najlepszym przyjacielem. Pewnego dnia występuje w stroju anioła, a jej pokaz ogląda niezwykle przystojny menadżer najlepszego zespołu rockowego w kraju – Sedrick Mills. Ich spojrzenia krzyżują się, Rebeka zapomina o wykonywanym układzie tanecznym, za co właścicielka lokalu wyrzuca ją z pracy. Mogłoby się wydawać, że w tym momencie dziewczyna się załamie, jednak dzięki niezwykłej propozycji tajemniczego gościa dzieje się zupełnie inaczej. Rebeka dołącza do zespołu i wraz z nim rusza w roczne tournée, podczas którego całe jej dotychczasowe życie zupełnie się odmieni. Hollywood, Las Vegas i Denver to jedne z licznych przystanków obfitującej w przygody podróży. Trudne dzieciństwo, problemy z matką i zdolność pakowania się w kłopoty sprawiają, że przeszłość wróci w najmniej oczekiwanym momencie, a życie Rebeki skomplikuje się jeszcze bardziej. Ogromna namiętność, pasja, przyjaźń i miłość, która jest w stanie wytrzymać wiele... ale czy wszystko?


„Na szczycie” to pełna erotycznych niespodzianek i romantycznej miłości powieść o tym, że warto mieć marzenia i nie ulegać przesądom, ponieważ nigdy nie wiadomo, jak skończy się to, co wcale się dobrze nie zaczęło.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Novea Res

źródło okładki: http://www.novaeres.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 31
Coori | 2015-09-18
Na półkach: Przeczytane, Ulubione

Długo zastanawiałam się jak opisać swoje wszystkie odczucia względem tej historii. Długo po skończeniu tego opasłego tomiska, dochodziłam do siebie i na długo to jest pewne, zapadła mi w pamięci. Wciągnęła mnie niesamowicie, wyszarpała z emocji i pozostawiła z uczuciem pustki,i błogiego spełnienia.
Poznajemy uroczą Reb, którą pokochałam i nieraz z tej miłości miałam ochotę pacnąć ciężkim narzędziem w łeb, żeby się opamiętała. Mimo wszystko, K.N. Haner wykreowała tak barwną i ekspresyjną osobę, że chcąc nie chcąc zaczęłam się z nią najzwyczajniej w świecie utożsamiać. Nie przeszkadzało mi kompletnie jej ( POWTARZAM!) czasami lekkomyślne myślenie, wręcz przeciwnie, przecież każdy ma prawo żyć tak jak tego chce. To, że autorka wybrała taką sposobność i umieściła charakterną, pełną ciętych uwag Rebekę, dało plus dla całej powieści. Nie lubię mdłych bohaterek, które nie mają własnego zdania i są na tyle upośledzone umysłowo, że trzeba,podejmować za nie decyzję. Dlatego podziękowałam w duchu autorce, że nie będę miała do czynienia z kolejną z nienawidzonych postaci fikcyjnych.
Następnych jakże urokliwym i nadto wykreowanym bohaterem okazał się Sed. Nie będę oceniać jego odchyleń, które doprowadzały na skraj wyczerpania psychicznego Reb, ale ukaże, że nawet z zagorzałego fanatyka pewnych idei, można szybko przeobrazić się w potulnego do pewnego stopnia misia ( nie mówię tutaj o całkowitym zdominowaniu i magicznym przeobrażenia się w innego człowieka pod wpływem kobiety.) Wiadomo, że nawet na lwa, czeka lwica w domu. Nie zmienia to faktu, że Sedrick Mills, pozostał do końca powieści tym samym napaleńcem i erotycznym mistrzem.
Czytałam dużo opinii na temat NR, zanim mój móżdżek zorientował się - Żaneta, przecież to Twój ulubiony gatunek, na pewno Ci się spodoba. Po namowach mojej podświadomość, popędziłam czym prędzej do ulubionej księgarni i zamówiłam egzemplarz, a po poinformowaniu pani tam sprzedającej, że to jest nasza rodaczka, niemal zobaczyłam na własne oczy jak spada szczęka na ziemię. Tym bardziej moje zapędy poznania tej książki wzrosły do maksimum i osiągnęły zenitu szczytu.
Czekałam na telefon jak na zbawieniu i kiedy już owy dostałam, popędziłam w trybie ekspresowym do księgarni i odebrałam świeżutki egzemplarz, jeszcze gorący, pachnący i tak cholernie pociągający swoją okładką. To nic, że owego dnia wybierałam się na trening, to nic, że znajdowałam się w galerii. Usiadłam na pierwszym lepszym miejscu i przepadłam, jak kamień rzucony na głęboką wodę. Książka mnie na tyle wciągnęła, że w ciągu dwóch dni przeczytałam tak wielkie tomisko. A uwierzcie mi, mając dziecko, dom, męża na głowie jest to o tyle trudne, ale jak się okazuję nie a wykonalne.
Poznajemy losy dwóch bohaterów, którzy są na tak zwanych zakrętach swojego życia i los na tyle jest im sprzymierzeńcem, że splata te drogi na jednym z wieczorów. Reb tańczy w klubie go-go, rozbierając się, ale na tym tylko zaprzestając. I on, uciekający pan młody, przypadkowo, jak się później okazuje, nie do końca, trafia na jeden z występów pięknej ciemnowłosej Rebeki. Seksowny strój, jak i skrzydła anioła całkowicie wypaliły się w świadomości Sedricka, który pożerał piękne dziewczę wzrokiem tak intensywnie, że dziewczyna straciła orientację i przestała tańczyć. Rebeka przez to traci pracę i zostaje w jednej sekundzie bez środków do życia. Już wydawałoby się, że jej życie się załamię, ale piękny nieznajomy, przez którego nie mogła wykonać zamierzonego repertuaru, wychodzi z propozycją nieodorzucenia. I tutaj zaczyna się istny ROLLERCOASTER, którego nie powstydziłaby się nawet w swoich książkach Sylvia Day.

Perwersyjne bzykanko, jak i zabawy w trójkąty i czworokąty, są tak obrazowo opisane, że czasem zastanawiałam się ( KURCZĘ, autorka musiała to przeżyć: Przepraszam Hanerka ) Jednak teraz poznając bliżej autorkę i czytając jej pozostałe dzieła, uświadomiłam sobie, że ona ma bezkres wyobraźni i śmiem teraz powiedzieć, że ta kobieta zawładnie swoimi książkami rynek wydawniczy.
Kolejnym elementem, który chciałam zawrzeć w swojej recenzji, są chociażby zarzuty względem pisarki, że plagiatowała inne erotyki. Nie doszukałam się owych oskarżeń, a komuś najwyżej tylko imiona wystarczyły do zarzucania tak powiedziałabym odległych oskarżeń.
PODSUMOWUJĄC: Historia intrygowała, wciągała i nie dała odetchnąć ani na moment. Bohaterowi, byli moimi ulubionymi postaciami, a sceny erotyczne, które są i powinny być w erotykach, były mimo kontrowersji, naprawdę smacznie opisane.
POLECAM w stu procentach i już czekam na kolejne książki.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Krew elfów

Arcydzieło rodzimej fantastyki. Po przeczytaniu opowiadań, które świetnie wprowadzają do tego rozległego pełnego potworów świata musiałem iść za cios...

zgłoś błąd zgłoś błąd