Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Książka roku 2015
w kategorii:
Literatura piękna
1 746 głosów
Powiększ

Najgorszy człowiek na świecie

Wydawnictwo: Znak Literanova
7,09 (3795 ocen i 559 opinii) Zobacz oceny
10
288
9
415
8
889
7
1 026
6
655
5
247
4
113
3
94
2
27
1
41
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788324026630
liczba stron
352
słowa kluczowe
literatura polska
język
polski
dodała
Ag2S

Książka nagrodzona tytułem Książki Roku 2015 lubimyczytać.pl w kat. Literatura piękna. Krystyna czuje się wśród ludzi niepewnie. Od zawsze tak było. Nie wie, jak i o czym z nimi rozmawiać, choć od lat pracuje w telewizji. Jednak umie się kamuflować. Dla znajomych jest przebojową imprezowiczką, wygadaną i wesołą – bo wie, jak można dodać sobie odwagi. Wystarczy mały drink, może dwa. Przed...

Książka nagrodzona tytułem Książki Roku 2015 lubimyczytać.pl w kat. Literatura piękna.

Krystyna czuje się wśród ludzi niepewnie. Od zawsze tak było. Nie wie, jak i o czym z nimi rozmawiać, choć od lat pracuje w telewizji. Jednak umie się kamuflować. Dla znajomych jest przebojową imprezowiczką, wygadaną i wesołą – bo wie, jak można dodać sobie odwagi. Wystarczy mały drink, może dwa. Przed szkołą, po pracy, przed randką, na imprezie. Żeby dobrze się bawić. Żeby wreszcie się nie bać. Żeby cokolwiek poczuć. Przecież wszyscy tak robią.

Ale to lekarstwo działa tylko do czasu. Przed trzydziestką Krystyna decyduje się przestać. Na dobre. Wyleczyć ciało, ale przede wszystkim umysł.

Brawurowy debiut Małgorzaty Halber to szczera i bezkompromisowa relacja z krainy nałogu. To opowieść o szukaniu nowej drogi i o znajdowaniu odwagi, by wreszcie być sobą.

 

źródło opisu: http://www.znak.com.pl/

źródło okładki: http://www.znak.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 999
Zuba | 2016-10-05
Przeczytana: 04 października 2016

W przypadku książek, które dotknęły mnie mocno mam problem z pisaniem opinii. Nie umiem wyrazić swoich wrażeń w spójny, uporządkowany sposób. Tak więc ostrzegam – będzie chaotycznie, choć postaram się, żeby było zrozumiale.

Po pierwsze, uważam zaliczenie tej książki do literatury pięknej za wprowadzające w błąd. Stąd tyle opinii, że to żadna literatura, jakieś wynurzenia, język kiepski, powtórzenia, wulgaryzmy i bałagan. Co więcej, akcja rozwija się wolno, jest nieliniowa i można się pogubić. Racja.

Nie czytałam jednak „Najgorszego człowieka świata” jako powieści. Dla mnie to była spowiedź i do treści tej spowiedzi się odniosę, bo to ona mnie poruszyła.
Podobno książka ta podoba się wyłącznie osobom, które same mają problem z uzależnieniem lub są nim dotknięte pośrednio, przez bliskie osoby. Moim zdaniem w Polsce większość osób należy do jednej z tych dwóch grup, tylko, że często łatwiej jest tego nie zauważać. A autorka zauważyła i o konsekwencjach tego zauważenia napisała szczerą bolesną relację.

To, że alkoholizm nie równa się budka z piwem i bezdomny śpiący w śmietniku, jest dla mnie oczywiste. Zbyt dużo znam innych przypadków. Historia Krystyny nie była zaskakująca, dziwiło mnie jedynie jej wczesne picie, jeszcze w szkole, nawet przed lekcjami. A mimo powszechności zjawiska, czuję jak stygmatyzujące jest słowo: alkoholiczka. Alkoholik to swój chłop, który w porę nie wyhamował, ale alkoholiczka? Narkomanka? Czuć ciężar ołowiany tych słów.
Czym mnie poruszyła autorka – szczerością – tym pokazaniem swojej niechęci wobec terapeutów, innych uczestników zajęć, swojego snobizmu (przyznać się, że oceniasz ludzi po ubiorze to też odwaga), swojej słabości, niestabilności, swoich czułych punktów. Zdemaskowała taktykę samoobrony przez kpinę i ironię – „śmiech jest tylko pancerzem z wypożyczalni strojów. Zbroją.” Napisała o strachu, samotności i przede wszystkim wstydzie.

Albo fragment o nieocenianiu, albo o rozróżnianiu uczuć i myśli o uczuciach, o wadze złości, o prawdziwych rozmowach. Wiem, że część tych mądrości jest żywcem wzięta z tej mocno sformalizowanej terapii NFZ-towskiej. Jakie to ma znaczenie? Miałam przez chwilę myśl, że wpadnięcie w uzależnienie jest w Polsce najlepszą metodą na uzyskanie pomocy psychologicznej, długoterminowej i bezpłatnej. Czasami najlepszą szansą na rozwój.

Myślą, która powraca jest zgoda na popełnianie błędów, na odpuszczenie sobie, uznanie swoich ograniczeń. Niby oczywistości, niby.

Udało się też Małgorzacie Halber uświadomić mi co to jest pragnąć swojego narkotyku. Stany zachwytu, euforii, poczucia wszechmocy opisała tak, że sama chciałabym je poczuć. A nie mam niczego, co mogłoby mi je zapewnić. Żadnego zmieniacza świadomości. Przez chwilę nawet jej zazdrościłam. Przynajmniej czuła, że żyje. Pomyślałam też, że gdybym coś tak wspaniałego znalazła, wpadłabym po same uszy. Łatwo się opierać brakowi pokus.

Dużo jeszcze mogłabym napisać, siedzi mi w głowie tyle wątków. Oszczędzę wam czytania. Jeśli szukacie wyrafinowanej prozy, omijajcie tę książkę szerokim łukiem. Jeśli cenicie prawdę o sobie, nawet niezgrabnie podaną, przeczytajcie. Ja się cieszę, że przeczytałam.

P.S. Zastanawiam się, czy tylko ja nie kojarzę autorki z telewizji? Czy ona jest rzeczywiście bardzo znana, a ja się gdzieś na innej planecie chowałam?

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Obsesja

Joanna Skoczek jest rozwódką, psychiatrą i posiadaczką niezbyt urodziwego kota Kołtuna. Kobieta próbuję zacząć wszystko od nowa. Kupuje kawalerkę w Wa...

zgłoś błąd zgłoś błąd