Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Tam, gdzie spadają Anioły

Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
7,23 (7658 ocen i 705 opinii) Zobacz oceny
10
762
9
1 255
8
1 292
7
2 148
6
1 042
5
645
4
198
3
215
2
44
1
57
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
8308033083
liczba stron
312
język
polski

Inne wydania

Ewa utraciła swego Anioła Stróża. Bez jego opieki dziewczynka zaczyna ciężko chorować. Aby mogła wyzdrowieć, Anioł musi wygrać walkę ze swym bratem bliźniakiem, Aniołem Ciemności.

 

źródło opisu: okładka

źródło okładki: http://www.wydawnictwoliterackie.pl

Brak materiałów.
książek: 301
Violy | 2010-08-23
Na półkach: Przeczytane, 2010
Przeczytana: 13 sierpnia 2010

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Książkę poleciła mi pani bibliotekarka. Po raz pierwszy spotkałam się też z tą autorką. Jestem chyba jedną z nielicznych, którym książka nie przypadła do gustu.


Książka Doroty Terakowskiej, która stanowi kolejny krok w poszukiwaniach przez autorkę odpowiedzi na najistotniejsze pytania egzystencjalne.Fabuła rozwija się w dwóch przenikających się poziomach: pierwszy ziemski, gdzie rozgrywa się historia dziewczynki, która utraciła swego Anioła Stróża i stara się go odzyskać. Drugi kosmiczny, gdzie Anioł Stróż walczy ze swym ciemnym bratem bliźniakiem i pozbawiony mocy spada na ziemię.Powieść zarówno dla młodzieży jak dorosłych, jest próbą przedstawienia złożonych relacji pomiędzy dobrem a złem, między porządkiem ziemskim a boskim, wiarą i wiedzą, między człowieczeństwem a boskością.


Za każdym razem gdy brałam do ręki ''Tam gdzie spadają Anioły'' po kilku stronach rozkojarzałam się. Nie mogłam się na niej skupić, dlatego najczęściej odkładałam książkę i zajmowałam się czymś innym. Tak było przez ponad połowę utworu. Z ledwością przez nią przebrnęłam.
Największym znakiem zapytania była dla mnie Ewa. Jakie dziecko w wieku pięciu lat nie płacze gdy coś się mu stanie ? Nie chce zwracać na siebie uwagi rodziców ? Gotuje sobie, sprząta ? Jak dla mnie zachowanie rodziców dziewczynki było co najmniej dziwne. Jeżeli człowiek decyduje się na dziecko to musi się nim opiekować, troszczyć się, dbać. Ewa zaimponowała mi swoją samodzielnością, wytrwałością w dążeniu do celu i wiarą. Wiarą, której nie straciła nawet na moment.


Zakończenie było mocno do przewidzenia. Ewa wygrała walkę z chorobą, Ave stał się Archaniołem na innej planecie. Wszystko jak w bajce. No cóż. Nie ma (prawie) książek idealnych.
Osobiście, utwór mi się nie spodobał. Był banalny i przewidywalny. Jeśli będziecie chcieli przeczytacie.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Studnie przodków

Feralny dziewiętnastowieczny testament niespodziewanie wywraca życie Joanny i jej bliskich do góry nogami. Skąd obcy trup miał przy sobie adresy wszy...

zgłoś błąd zgłoś błąd