Toromorze

Tłumaczenie: Krystyna Chodorowska
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
6,42 (59 ocen i 7 opinii) Zobacz oceny
10
1
9
3
8
9
7
14
6
19
5
7
4
5
3
1
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Railsea
data wydania
ISBN
9788377853016
liczba stron
421
język
polski
dodała
Oceansoul

Nominacje: Campbell (2013)

Z pokładu kretownika Medes, Sham Yes ap Soorap obserwuje swoje pierwsze łowy na kretoryje. Olbrzymie krety wynurzające się z ziemi, harpunnicy mierzący do swych ofiar, wielka bitwa zakończona śmiercią jednej i chwałą drugiej strony. A jednak... nieważne, jak bardzo spektakularny jest to widok, Sham nie może się pozbyć wrażenia, że życie nie kończy się tylko na bezkresnych połaciach toromorza,...

Z pokładu kretownika Medes, Sham Yes ap Soorap obserwuje swoje pierwsze łowy na kretoryje. Olbrzymie krety wynurzające się z ziemi, harpunnicy mierzący do swych ofiar, wielka bitwa zakończona śmiercią jednej i chwałą drugiej strony. A jednak... nieważne, jak bardzo spektakularny jest to widok, Sham nie może się pozbyć wrażenia, że życie nie kończy się tylko na bezkresnych połaciach toromorza, nawet jeśli kapitan Medesa wciąż myśli tylko o wielkim, żółtawym krecie, który wiele lat temu pozbawił ją ręki. Gdy trafiają na wrak rozbitego pociągu, Sham odnajduje w jego szczątkach niezwykłe znalezisko – serię zdjęć przedstawiających coś niemożliwego. Już wkrótce sam staje się celem poszukiwań – ścigają go piraci, kolejarze, potwory i poszukiwacze odzysku i wygląda na to, że ta przygoda na zawsze zmieni nie tylko życie Shama. Może odmienić całe toromorze...

 

źródło opisu: http://www.zysk.com.pl/

źródło okładki: http://www.zysk.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (7)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1400
Majik-Czar | 2019-01-22
Na półkach: Ulubione, Posiadam, Przeczytane
Przeczytana: 15 listopada 2018

Toromorze to przygodowa opowieść drogi dla młodszego odbiorcy (YA), chociaż jak to zwykle bywa u Miéville'a - została osadzona w cudownie dziwnym i pokręconym świecie. Fabuła książki bardzo przypominała mi historię znaną z Wyspy skarbów Stevensona. Z kolei pomysł na zastąpienie oceanu słonej wody - bezmiarem piaszczystych pustkowi, poprzecinanych torami kolejowymi, uważam za bardzo udany. Opisy ogromnych kretów, różnorodność fauny Toromorza oraz gawędziarskie wstawki tylko ubogacają tę historię. Jednak naprawdę ciekawe jest samo zakończenie, które tłumaczy nam mechanizmy rządzące tym tajemniczym światem.

książek: 797
Katarzyna Kozłowska | 2018-01-12
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 12 stycznia 2018

Po ambitnej, ale "ciężkiej" Ambasadorii China Mieville zaskoczył dość lekką i w sumie "młodzieżową" i mocno przygodową książką. Co wyróżnia Toromorze, wśród innych pozycji Mieville? Nie tylko wspomniany dość lekki klimat powieści, ale również stosowanie nietypowych dla dotychczasowego stylu brytyjczyka, chwytów literackich - np. Mieville czasem zwraca się wprost do czytelnika zdradzając tym samym, że wie o jego obecności.

Akcja Toromorza, oczywiście, ma miejsce w rzeczywistości steampunkowej, a świat stworzony przez Mieville jest fascynujący i ciekawy. Przez to jednak, że mamy tu do czynienia przede wszystkim z powieścią przygodową, nie możemy poznać tego świata, aż tak głęboko, jak w innych powieściach autora. Nie dane też nam będzie poznać mocno bohaterów książki. Fanów prozy Mieville powinna jednak ucieszyć informacja, że zakończenie powieści jest typowe dla jego dzieł - słodko-gorzkie.

Mam nadzieję, ze Mieville powróci jeszcze do świata Toromorza. Wolałabym jednak, żeby...

książek: 1573
Konrad | 2017-11-19
Na półkach: Przeczytane

China Miéville genialnie wymyśla światy swoich opowieści. Nie zawiódł i tym razem. Otrzymujemy coś zakrojonego na miarę mocnej, zaangażowanej ekofantastyki. Do tego wątki nawiązujące do ikon literatury, z Moby Dickiem na czele (Miéville i Melville, to się musiało zdarzyć), w sposób przewrotnie przetworzony. Niby dobrze. Kolejny składnik to fabuła na poziomie przeciętnej młodzieżówki, ze zdarzeniami urągającymi prawdopodobieństwu nawet na poziomie filmów o Bondzie, Jamesie (że wspomnę choćby pociąg, który spadając z wysoka ustawia się idealnie na szynach). Do tego krótkie wstawki, gdzie narrator niby to się zastanawia nad kierunkiem dalszego prowadzenia fabuły, rodem z kiepskich szkół pisania. Dwa duże plusy i dwa duże minusy. Czy dla plusów warto przymknąć oko na minusy? Oceńcie, jeśli chcecie, ale jeśli cechuje was zmysł krytyczny w podejściu do fabuły - odpuście, bo nie strawicie.

książek: 1643
Secrus | 2015-01-30
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 30 grudnia 2014

...Cały kłopot polega na tym, że fabuła nie zaskakuje i nie daje nawet okazji, by emocjonować się losami którejkolwiek z postaci. Te zlewają się w szereg gadających twarzy, które nic nie znaczą i są jedynie tłem dla głównego bohatera i jednego czy dwóch jego kompanów. Wasz odbiór „Toromorza” będzie zależeć od tego, czy nieskomplikowane i chaotyczne zdarzenia oraz losy toromorskich mieszkańców znajdą u Was akceptację – autor zdaje się pisać o tym, co w danym momencie przychodzi mu do głowy, a co możechoć odrobinę nadać historii rumieńców. Rozwiązania niektórych wątków są jednak banalne i rażą przesadnymi uproszczeniami. Akcja podąża za wędrówką załogi Medesa, odwiedza miasta i przybliża czytelnikowi ich specyfikę. Potem znów wracamy do polowania, następnie pojawia się nowy motyw i nowe postacie, które rozrywają opowieść na kilka części, tworząc trójtorową narrację (torową, czaicie?…). Jeśli przeczeka się nudny początek i nudne to, co następuje po nim, można się w opowieść Miéville’a...

książek: 1134
Zyrg | 2015-01-08
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 08 stycznia 2015

Przyzwoita przygodówka dla młodzieży, a dla starszych postmodernistyczna zabawa w szukanie zakamuflowanych motywów i rozwiązań znanych z przekroju literatury wszechczasów.

książek: 1299
Immortalon | 2015-01-04
Przeczytana: 03 stycznia 2015

Toromorze to jedna z tych książek, które od razu rzucają czytelnika na głęboką wodę. Choć właściwie tutaj należałoby powiedzieć "rzucić czytelnika na szerokie tory". Tak się bowiem składa, że w niezwykłym toromorskim uniwersum stworzony przez Mieville'a dostajemy tego, czego można oczekiwać od powieści łączącej w sobie elementy science oraz weird fiction - pytania, na które będziemy musieli odpowiedzieć sobie sami przemierzając kolejne stronice powieści.

Życie na kretowniku nie jest proste. Każdy, kto miał możliwość pracować na pędzącym, łowieckim pociągu wie, że to trudny kawałek chleba. Będąc jednym z załogantów pociągu Medes Sham Yes ap Soorap może obserwować z bliska polowanie na kretoryje - jedne z olbrzymich stworów zamieszkujących ziemię, na powierzchni której rozciąga się toromorze - niezmierzony bezmiar, labirynt torów. Sham jednak, mimo bezpośredniej możliwości obserwacji zmagań łowców, wcale nie marzy o pracy na kretowniku. Jego aspiracją jest zostanie...

książek: 47
Mateusz | 2013-05-14
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: maj 2013

Kolejny krok w podróży po stylach i gatunkach zaprowadził C.M. w stronę powieści młodzieżowej - niestety. W tym wachnięciu swojej autorskiej amplitudy Mieville ze swoją nową książką ląduje pod kreską. Rzecz napisana porządnie z jak zwykle oryginalnym światem, fabularnie jednak mało ciekawa i bez siły uderzenia Dworca Perdido czy Miasta i Miasta.

Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd