Droga serca

Tłumaczenie: Robert Waliś
Seria: Uczta Wyobraźni
Wydawnictwo: Mag
5,58 (85 ocen i 13 opinii) Zobacz oceny
10
4
9
1
8
9
7
14
6
21
5
9
4
12
3
10
2
1
1
4
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Course of the Heart
data wydania
ISBN
9788374804271
liczba stron
208
język
polski
dodał
Mariusz

John M. Harrison stworzył niezwykłą, ponadgatunkową opowieść, w której splata mitologię z seksualnością oraz niespokojną przeszłością i teraźniejszością Europy Wschodniej. Wszystko zaczyna się pewnego upalnego majowego wieczora, gdy troje studentów Cambridge odprawia rytuał, który zmienia ich życie. Po latach żadne z nich nie pamięta, co dokładnie się wtedy wydarzyło, jednak nad ich zamglonymi...

John M. Harrison stworzył niezwykłą, ponadgatunkową opowieść, w której splata mitologię z seksualnością oraz niespokojną przeszłością i teraźniejszością Europy Wschodniej. Wszystko zaczyna się pewnego upalnego majowego wieczora, gdy troje studentów Cambridge odprawia rytuał, który zmienia ich życie. Po latach żadne z nich nie pamięta, co dokładnie się wtedy wydarzyło, jednak nad ich zamglonymi wspomnieniami unosi się przytłaczająca groza.

Pam Stuyvesant jest epileptyczką, którą nawiedzają dziwaczne zmysłowe wizje. Jej mąż Lucas wierzy, iż prześladuje go karłowaty stwór. Samozwańczy mag Yaxley wpada w obsesję na punkcie innej rzeczywistości, przerażającej i nieuchwytnej. Pozornie najmniej doświadczony przez los uczestnik rytuału (dręczony wonią róż) usiłuje pomóc swoim przyjaciołom uciec przed cierpieniem, które ogarnęło ich życie.

 

źródło opisu: http://mag.com.pl/

źródło okładki: http://mag.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
Grzegorz książek: 303

Z uczty wyobraźni w ucztę chaosu

Kolejna pozycja wydawnictwa MAG, pod znakomitym szyldem „Uczty Wyobraźni”, tym razem okazała się dla mnie ucztą męki i przeintelektualizowanego bełkotu. Ta dwustustronicowa powieść próbuje ująć w ramy niezwykłe wydarzenia, jakie przed laty dotknęły trójki bohaterów. Ten enigmatyczny rytuał, który miał wtedy miejsce, wpłynął negatywnie na ich życie, prowadząc do psychicznej destrukcji uczestników, jak i samego maga – Yaxleya.

M. John Harrison stworzył bohaterów, których poza halucynacjami nękają również wszelkie niszczące ich ciała choroby – te psychiczne i te cielesne. W to wszystko wplątana jest niezwykła i trudna miłość, upadki, oddalanie się i powroty głównych bohaterów. Płacz, oczekiwanie, szpitale, które umiejscawiają powieść w ochrypłym klimacie ciągłej niepogody.

To jedna z tych powieści, w których początek jest zupełnie niezrozumiały i czytelnik ma nadzieję, że dalej będzie już tylko lepiej – niestety w przypadku Harrisona środek i koniec są zupełnie podobne, jakby pisarz celowo uniemożliwiał poznanie czegokolwiek.

Jest to bardziej rodzaj literackiego eksperymentu, w którym chaos dominuje, a zadaniem czytelnika jest wyłuskać z niego szkielet fabularny i sens całej słownej zabawy. I taki trzon mamy, jednak nijak ma się on do całej reszty, bo trudno postawić jednoznaczną kropkę i powiedzieć: aha, a więc o to chodziło.

Powieść jest zlepkiem epizodów, niejasnych sytuacji i niepowiązanych z sobą scen. Ciężka przygoda literacka, której daleko do opisu na okładce....

Kolejna pozycja wydawnictwa MAG, pod znakomitym szyldem „Uczty Wyobraźni”, tym razem okazała się dla mnie ucztą męki i przeintelektualizowanego bełkotu. Ta dwustustronicowa powieść próbuje ująć w ramy niezwykłe wydarzenia, jakie przed laty dotknęły trójki bohaterów. Ten enigmatyczny rytuał, który miał wtedy miejsce, wpłynął negatywnie na ich życie, prowadząc do psychicznej destrukcji uczestników, jak i samego maga – Yaxleya.

M. John Harrison stworzył bohaterów, których poza halucynacjami nękają również wszelkie niszczące ich ciała choroby – te psychiczne i te cielesne. W to wszystko wplątana jest niezwykła i trudna miłość, upadki, oddalanie się i powroty głównych bohaterów. Płacz, oczekiwanie, szpitale, które umiejscawiają powieść w ochrypłym klimacie ciągłej niepogody.

To jedna z tych powieści, w których początek jest zupełnie niezrozumiały i czytelnik ma nadzieję, że dalej będzie już tylko lepiej – niestety w przypadku Harrisona środek i koniec są zupełnie podobne, jakby pisarz celowo uniemożliwiał poznanie czegokolwiek.

Jest to bardziej rodzaj literackiego eksperymentu, w którym chaos dominuje, a zadaniem czytelnika jest wyłuskać z niego szkielet fabularny i sens całej słownej zabawy. I taki trzon mamy, jednak nijak ma się on do całej reszty, bo trudno postawić jednoznaczną kropkę i powiedzieć: aha, a więc o to chodziło.

Powieść jest zlepkiem epizodów, niejasnych sytuacji i niepowiązanych z sobą scen. Ciężka przygoda literacka, której daleko do opisu na okładce. Harrison splata przeszłość z teraźniejszością i przy pomocy bohaterów Lucasa i Pam tworzy nierealne miasto o nazwie Couer, które tonie w nieco poetyckim i odrealnionym potoku informacji.

Podczas czytania tej powieści zarówno czytelnik, jak i sam autor podejmują wyzwanie. Książka wymaga skupienia i nie należy do najłatwiejszych. Strona fabularna niknie w gąszczu niezrozumiałych dialogów i monologów, w których próżno szukać choćby imienia głównego narratora i bohatera.

A może ja się po prostu nie znam…

pokaż więcej

Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (13)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 560
Agnieszka | 2017-07-02
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 02 lipca 2017

Droga serca rozczarowała mnie okrutnie. Zawiniłam, bo pochopnie, z góry, założyłam, że to będzie dobra książka. Przesłanki miałam raczej słabe, otóż 7 lat temu czytałam Światło, pamiętałam Harrisona dość niejasno, jako autora trudnego, specyficznego, rozmiłowanego w abstrakcjach. Takiego, pogrążonego we własnym szaleństwie, następcę Dicka.
Tymczasem trzeba pewnej dozy dobrej woli, żeby w ogóle nazwać Drogę serca fantastyką. Bo cóż mamy w fabule? Trójka bohaterów bierze w młodości udział w magicznym rytuale - o którego przebiegu (to już byłaby fantastyka) nie dowiemy się niczego i przez to wszyscy doświadczają w dalszym życiu koszmarów. Elementy fantastyczne: jeden z bohaterów drugoplanowych tytułowany jest magiem, halucynacje (które możemy traktować jako coś realnego) i snuta przez jedną z postaci opowieść o wymyślonej alternatywnej rzeczywistości. Zdecydowanie bliżej tej opowieści do horroru. Harrison konsekwentnie buduje nastrój grozy - tyle że jest to koszmar zbudowany na...

książek: 1010
nati02andi | 2017-05-29
Przeczytana: 28 maja 2017

Na chwilę obecną mam trudność z wyrażeniem opinii na temat tej pozycji.

Mnóstwo osób, z tego, co widzę, uważa "Drogę serca" za przegadany bełkot; trudno się z tym nie zgodzić. Jednakowoż, czytając w miarę uważnie, analizując nie tylko fabułę, ale i przykładowo bohaterów, całość można zgrabnie poskładać do kupy, że tak się wyrażę.

Mimo wszystko... wszystko to zaserwowano nam w pompatycznej otoczce pięknych słów. Książka zdaje się być zbyt sztuczna... tak, jakby autor na siłę próbował uderzyć w patetyczne tony. Może przesadzam, nie wiem, nie mnie to oceniać - ale w mojej opinii, słowo "przegadanie" najlepiej oddaje charakter "Drogi...".

książek: 1158
Tixon | 2016-11-01
Na półkach: Posiadam, Przeczytane
Przeczytana: 29 października 2016

Czasami trafiają się książki, które dobitnie mi uświadamiają, jak mało jeszcze wiem, jaki powierzchowny mam odbiór, jaki leniwy jestem z interpretacją utworu. "Droga serca" jest jedną z nich.
Bez zewnętrznych bodźców, poszturchiwania i narzekania na śmiechowe recenzje, prawdopodobnie również poszedłbym po linii najmniejszego oporu, zadowalając się najbardziej powierzchowną warstwą (albo zapomniawszy lekcji z wcześniejszych książek szedł w ślepy zaułek gnozy).
Na swoje usprawiedliwienie mogę powiedzieć tylko, że Harrison jest trudnym pisarzem i nawet kiedy wiedziałem, że nie wszystko jest takie proste, przez długi czas byłem jak dziecko we mgle, bardziej wyczuwając niż widząc autorski zamysł.
Z powyższych powodów do interpretacji fabuły nic nie wniosę, chciałbym jednak dołożyć cegiełkę dlaczego odbiór Harrisona jest taki a nie inny. Lenistwo intelektualne mogę wpisać z autopsji. Ale jest jeszcze "pisarski temperament" autora. Co przez to rozumiem? Otóż Harrisona się czyta dla...

książek: 1175
michal3 | 2016-06-27
Przeczytana: 24 czerwca 2016

Po przeczytaniu jakiejkolwiek pozycji należy zadać sobie jedno pytanie: czy zrozumiałem to, co przeczytałem? Wiadomo, stuprocentowe zrozumienie dzieła bywa niemożliwe. Jednak, czy nierozumienie usprawiedliwia zminusowanie? "Przecież jestem taki inteligentny. Więc skoro nic nie rozumiem, to książka musi być głupia, płytka i wtórna". No cóż, czytając, co ludzie piszą o "Drodze Serca" można dojść do wniosku, iż rzeczywiście mamy do czynienia z książka chaotyczną, obleśną i o niczym. Ale zapytam raz jeszcze: "Czy nierozumienie usprawiedliwia zminusowanie?".

Harrison opowiada o skutkach tajemniczego rytuału, które ciążą jego uczestnikom. Lecz coś poszło nie tak. Przez długie fragmenty książki nie do końca wiemy, o co chodzi. Z tego zlepka opowieści, sami musimy stworzyć obraz pokazany przez Autora. Bohaterowie są zmęczeni życiem, cierpią na różne dolegliwości i wciąż próbują zrozumieć, co ich tak właściwie spotkało. Oniryczny klimat może odpychać, zniechęcać od zajrzenia pod podszewkę...

książek: 0
| 2015-08-05
Na półkach: Przeczytane

„Zanim się obejrzysz, stajesz się stary – mawiała – zanim się obejrzysz.”
„Droga serca” to powieść wchodząca w skład serii „Uczta wyobraźni” Wydawnictwa Mag. Jej autor, M. John Harrison znany jest fanom fantastyki za sprawą książki „Światło” oraz zbioru „Viriconium”. O ile „Drogi serca” nie można całkowicie zdefiniować jako literaturę fantastyczną, o tyle trudność sprawia jakiekolwiek jej podporządkowanie gatunkowe, o czym szerzej za chwilę.
Bohaterami powieści są trzech absolwenci Cambridge, z których jeden został obsadzony przez autora w roli narratora całej historii. A jest to historia niezwykła, magiczna, chwilami fantastyczna, trudna do jednoznacznej interpretacji i niecierpliwemu czytelnikowi, który oczekuje jasnego wyłuszczenia tematu, wydająca się nieco skomplikowaną. Wszystko rozpoczyna się w przeszłości, kiedy wspomniana trójka studentów najbardziej prestiżowej brytyjskiej uczelni odprawia tajemniczy rytuał, w którym pomaga im ekscentryczny, samozwańczy mag imieniem...

książek: 455
Jelithe | 2015-03-16
Przeczytana: 16 marca 2015

Zniesmaczenie. To właśnie teraz odczuwam, gdy dobrnęłam do końca tego tworu literackiego. "Drogę serca" mogę opisać jako ciąg zdań bez większego sensu i znaczenia. Osobiście lubię, gdy książka ma jakąkolwiek fabułę, a nie składa się tylko z chaotycznych i trudnych do ogarnięcia scen umiejscowionych w coraz to innym czasie i przestrzeni. Równie niezrozumiały jest dla mnie cel tych wszystkich wstawek o poetach, czy zmyślonych i prawdziwych postaciach historycznych. Zupełnie nie zrozumiałam, co autor miał mi do przekazania. Miał cokolwiek? Odniosłam wrażenie, że jedynie próbował stworzyć "dzieło", które zachwyci krytyków swoim bezsensem, jednak w moim mniemaniu zdecydowanie przesadził i napisał coś, co nie stanowi żadnej wartości dodanej dla czytelnika. Jego bohaterowie są sztuczni, nierealni i bełkoczący, a scenki, które napisał nudne i nie wzbudzające emocji, nawet gdy próbował uczynić je makabrycznymi czy obrzydliwymi. Już dawno żadna książka tak mnie nie wymęczyła. Czas spędzony...

książek: 105
balint | 2015-03-16
Przeczytana: 2015 rok

Powieść liczy sobie ledwie 200 stron a męczy i nuży jak mało która.
Autor może i miał mnóstwo koncepcji, ale żadnej z nich nie rozwija, żadnej nie kończy. W zasadzie jest to zlepek wielu przypadkowych pomysłów na siłę posklejanych w jedną całość. Bardzo widoczne jest to w kontekście kreacji drugoplanowych bohaterów, którzy pojawiają się i znikają. Bez celu i sensu.
Szereg pomysłów fabularnych urywa się w trakcie wiodąc donikąd.
Całości nie ratuje niemalże bajkowa narracja.
Szkoda czasu. Jest mnóstwo lepszych pozycji do przeczytania.

książek: 1035
Marcin Knyszyński | 2015-02-27
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: 21 lutego 2015

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Znakomita książka, absolutna czołówka UW.
Czytać należy między wierszami bo to co jest w tej książce najważniejsze nie jest bezpośrednio napisane w tekście.
Pomijając wszystkie niesamowite rzeczy, które robi Harrison z symboliką gnostyczną czy samą narracją na dwóch planach i kolażowaniem motywów, które na dalekim horyzoncie ładnie układają się w całość - o czym jest tak naprawdę ta książka? Tzn. na takim zupełnie podstawowym poziomie?

Wg mnie o pragnieniu życia doskonałego, o błędnym przeświadczeniu ludzi, że takie życie jest w ogóle możliwe. Że możliwe jest życie bez bólu, zmartwień, w szczęściu absolutnym. Dwójka młodych studentów bierze udział w jakimś nieokreślonym rytuale. Młodzi, naiwni, niedoświadczeni chcą złapać (dosłownie) boga za nogi. Dzięki temu rytuałowi, będą żyć długo i szczęśliwie. Nic z tego - okazuje się. I może ten rytuał, nawiedzenia, poszukiwania Serca to jest jedna wielka metafora zawiedzionych nadziei?
Prawdziwe życie weryfikuje ich idealne wyobrażenia,...

książek: 8189
Marek Nowowiejski | 2015-02-26
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 25 lutego 2015

Przeczytanie tej książki, z przerwami, zajęło mi aż dwa miesiące. A przecież generalnie fragmenty tego patchworku są b. sprawnie, precyzyjnie i elegancko napisane, bo w końcu M. John Harrison należy do twórców dużej klasy. Jednak powieść ta wydaje się jakby nie do końca udana, choć zdradza ogromną erudycję i znajomość ludzkiej psychologii, i pozornie zmusza do intelektualnego wysiłku, polegającego na próbie rozszyfrowania tego patchworku, czyli połączenia wszystkich elementów i niuansów owego dość chaotycznego labiryntu w jedną całość – w świetle końcowych fragmentów, które moim zdaniem choć zasadniczo wyjaśniają sedno, nie są w stanie odkupić do końca lektury książki.

Natomiast na ostatniej stronie znalazłem coś szczególnego, co wydaje się kluczem do wnikliwszego odczytania dzieła, a już na pewno jednym z głównych elementów genezy tegoż. Otóż Harrison wymienia tam tytuł (War in Heaven) – jedynie tytuł – powieści Charlesa Williamsa, trzeciego najważniejszego Inklinga po...

książek: 798
Viconia | 2015-01-24
Przeczytana: 15 listopada 2014

„Uczta Wyobraźni” to jedna z lepszych serii, w której wydawana jest szeroko pojęta fantastyka. Wydawnictwo MAG zdążyło już przyzwyczaić czytelników, że w tej serii wydawane są książki na wysokim poziomie, mogące zadowolić nawet najbardziej wymagających miłośników gatunku. Po kilku udanych spotkaniach z serią, z miłą chęcią sięgnęłam po „Drogę Serca”, tym bardziej, że opis z okładki wydał mi się bardzo zachęcający i zapowiadający pasjonującą lekturę.

Jest to historia trójki studentów, którzy odprawiają tajemniczy rytuał. Już nic potem nie jest takie samo, a skutki tego jednego wieczora będą prześladować ich przez całe życie. Nigdy już nie będą w pełni szczęśliwi, zapomną co to spokój i normalne życie. Pam i Lucas pobierają się, jednak prześladująca ich przeszłość jest ciężką próbą dla ich związku. Całą historię obserwujemy z perspektywy trzeciego bohatera, Lucasa, który z pozoru najmniej ucierpiał podczas tajemniczego rytuału. Po latach z nich dokładnie nie pamięta, co się wtedy...

Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd