Nie oświadczam się

Seria: Faktyczny Dom Kultury
Wydawnictwo: Dowody na Istnienie
7,76 (369 ocen i 67 opinii) Zobacz oceny
10
28
9
73
8
122
7
90
6
43
5
11
4
1
3
0
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788393811205
liczba stron
288
słowa kluczowe
reportaż, morderstwo, dochodzenie
kategoria
literatura faktu
język
polski
dodała
Aleksandra

Książka Wiesława Łuki "Nie oświadczam się" to reporterskie studium zła: przenikliwie zdokumentowane i świetnie napisane. To opowieść, która bezustannie wrze brawurowym językiem, bulgocze i kipi od imion, nazwisk, tysięcy szczegółów. TO historia uniwersalna, ponadczasowa, ale jednak twardo osadzona w burym Peerelu.
Fragment wstępu Wojciecha Tochmana

 

źródło opisu: Dowody na Istnienie, 2014

źródło okładki: wrzenie.pl

Brak materiałów.
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 2427
Michał | 2015-03-04
Przeczytana: 04 marca 2015

Na wstępie należy podziękować, że dzięki takim osobom jak Julianna Jonek, Wojciech Tochman i Mariusz Szczygieł powstało wydawnictwo, które za misję powzięło sobie wydawanie tych tytułów ze sfery non-fiction, które decydują o charakterze tego gatunku. Jako wybitni znawcy tego tematu wiedzą, że są tytuły, które zebrały już trochę kurzu, ale nadal są warte kontaktu z czytelnikiem i są po prostu świetnymi lekturami. Drodzy Redaktorzy, jeżeli nie będę miał osobiście możliwości tego powiedzenia, chcę to napisać tutaj - dziękuję Wam bardzo.

O "Nie oświadczam się" w chwili ponownego wydania i zaraz po nim powiedziano dużo. Wszystkie najważniejsze słowa więc zdążyły już paść, nie ma sensu ich powtarzać. Ale te słowa, które na mnie zrobiły największe wrażenie i nie zostały często wymienione, to cynizm i arogancja. Niedorzeczna wciąż mi się wydaje sytuacja, w której mogło dojść do takiej zmowy milczenia, mataczenia i bezczelnych oskarżeń. Nawet w obliczu ewidentnej winy oskarżeni i ich najbliżsi szli w zaparte. Czemu tak było, w książce Autor wyjaśnia.

Jednak czy Autor faktycznie to wyjaśnia? Prawdę mówiąc odniosłem wrażenie, że na tle całej książki, on sam napisał raptem kilka zdań od siebie. Cała reszta to spektakl złożony ze strony oskarżonych, pokrzywdzonych i wymiaru sprawiedliwości. To oni głównie mówią. Wiesław Łuka dał im miejsce i zebrał to wszystko w sensowną całość, jednak on sam jest cichym uczestnikiem, stojącym naprawdę obok tego wszystkiego. Czy jest bezstronny? Trudno to stwierdzić na gorąco, jednak to moim zdaniem jest siłą tego reportażu, że nie wymaga żadnych dopowiedzeń.

W książce pada kilka mocnych słów, mimo że często są one częścią protokołów przesłuchań bądź zeznań. Ale jedna kwestia, najlepiej moim zdaniem oddająca klimat tej książki i to, z jaką mentalnością się w niej zderzamy, znajduje się na końcu pierwotnej jej wersji:
"Pytam [autor - przyp. M.T.] ludzi: co to znaczy moralność?
Słyszę: a po co to komu wiedzieć?"

Nie odłożycie jej, dopóki nie skończycie czytać.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.

Opinie czytelników


O książce:
Audyt

Zniszczył mnie Hugo Bader 'Dziennikami kołymskimi', zmiótł mnie 'Audytem'. Słabo go do tej pory znałem, teraz żałuję. I poluję na wersję audio 'Skuchy...

zgłoś błąd zgłoś błąd