Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
6,66 (202 ocen i 27 opinii) Zobacz oceny
10
4
9
6
8
27
7
82
6
62
5
13
4
3
3
3
2
2
1
0
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788393811236
liczba stron
192
kategoria
literatura faktu
język
polski
dodała
Edrisan

Jadwiga miała czternaście lat, gdy ukazała jej się na łące Matka Boska. Był 1965 rok, władze walczyły z ludową religijnością pod hasłem: Kościół do kruchty. Na łąkę przybywali pielgrzymi z całej Polski, a milicja siłą rozganiała nielegalne zgromadzenie. Wierni pili „cudowną” wodę ze źródełka, a sanepid ich przymusowo hospitalizował z powodu podejrzenia duru brzusznego. Wkrótce mieszkańcy...

Jadwiga miała czternaście lat, gdy ukazała jej się na łące Matka Boska. Był 1965 rok, władze walczyły z ludową religijnością pod hasłem: Kościół do kruchty. Na łąkę przybywali pielgrzymi z całej Polski, a milicja siłą rozganiała nielegalne zgromadzenie. Wierni pili „cudowną” wodę ze źródełka, a sanepid ich przymusowo hospitalizował z powodu podejrzenia duru brzusznego.
Wkrótce mieszkańcy Zabłudowa zwątpili w objawienie dziewczynki. Mieli jej za złe, że zabłudowski cud jest za mało cudowny, że nie postawiono na łące kościoła, że w czasie innych objawień Matka Boska powiedziała więcej niż u nich.
Dzięki zachowanym raportom SB Piotr Nesterowicz relacjonuje historię „cudu zabłudowskiego” minuta po minucie. Rozmawia również z ponad sześćdziesięcioletnią Jadwigą. Kobieta do dzisiaj powtarza zdanie, które usłyszała od Maryi, gdy miała czternaście lat.
Krzysztof Varga: „Niesamowita historia. Z Matką Boską, szczególnie jeśli stoją za nią Polacy, żadna władza nie wygra”.
Mariusz Szczygieł: „Dlaczego nie ja napisałem tę książkę?”

 

źródło opisu: wrzenie.pl

źródło okładki: wrzenie.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (505)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 328
SIA | 2017-07-06
Na półkach: Przeczytane, 2017
Przeczytana: 01 lipca 2017

Objawienia, choć wiele ich od dawna, ciągle są wyjątkową „chronioną rzadkością”. Nie często się o nich mówi, a jeszcze trudniej udowodnić, że rzeczywiście miały miejsce. W Polsce tylko jedno objawienie maryjne zostało oficjalnie uznane przez Kościół, to w Gietrzwałdzie, mające miejsce dokładnie 140 lat temu. Aż trudno w to uwierzyć, bo przecież było ich więcej. Niestety po wielu zostały tylko zapiski w kronikach parafialnych, archiwach bibliotecznych czy wspomnienia mieszkańców…

Jedno z takich „zapomnianych” objawień spisał Piotr Nesterowicz w swoim reportażu pt. „Cudowna”. 13 maja 1965 roku w Zabłudowie. To właśnie wtedy Matka Boża po raz pierwszy objawiła się Jadwidze Jakubowskiej. Dziewczyna miała wtedy 14 lat, mieszkała wraz z rodzicami i bratem w małym miasteczku. Nie wyróżniała się niczym szczególnym, w szkole uczyła się słabo, a poza nauką pomagała rodzicom na gospodarce. W tym miejscu nie wypada jednak pytać, dlaczego Matka Boża objawiła się właśnie jej – o tego nie można...

książek: 1125
almos | 2015-03-03
Przeczytana: 02 marca 2015

Ten historyczny reportaż to ciekawy zapis mało znanego cudownego objawienia w Zabłudowie na Podlasiu w 1965r. Najbardziej interesujący w książce jest obraz ludowej religijności i ówczesnej obyczajowości wsi podlaskiej. Działo się to pięćdziesiąt lat temu w Polsce, a ma się wrażenie, że to zupełnie inny, obcy świat.

Książka opisuje polski katolicyzm ludowy w całej swojej krasie, religijność prawdziwą i mocno przeżywaną. Oto 14-letniej dziewczynce ukazuje się na łące Matka Boska i do wsi ciągną olbrzymie pielgrzymki, odbywają się zbiorowe modły, mamy też uzdrowienia, ślepi zaczynają widzieć, chromi odrzucają kule, takie polskie Lourdes czy Fatima można powiedzieć.

Pytanie, dlaczego w Zabłudowie nie powstało polskie Lourdes czy Fatima? No cóż, bo władza ludowa i kościół były przeciw. Władza w postaci milicji, ubecji, urzędników i dziennikarzy (co ciekawe, w demaskacji `zabobonu' czynny udział brał ówczesny reporter 'Gazety Białostockiej', Edward Redliński). Kościół był przeciw...

książek: 1079
filipinka | 2015-06-30
Przeczytana: 30 czerwca 2015

“Cudowną” nazywano 14-letnią Jadzię, a potem już starszą Jadwigę, której ukazała się Matka Boska. Było to w małej przygranicznej miejscowości na Podlasiu. Przydomek „cudowna” dodawano z przekąsem. Jadzia, a potem Jadwiga zarówno przed cudownym objawieniem, jak i po nim nigdy nie miała życia usłanego różami.

Ten cud po prostu się nie udał. Może nie był wystarczająco „cudowny”? Dlaczego? Po odpowiedź odsyłam do lektury, szkoda wyprzedzać faktów. Książka to bardzo interesujące studium mentalności i obyczajowości mieszkańców małej społeczności wpisane w niełatwe czasy siermiężnego PRL-u lat 60-tych.

książek: 2691
geokuba | 2016-02-23
Przeczytana: 23 lutego 2016

Piotr Nesterowicz wycisnął chyba wszystko co było można z historii objawienia się Matki Boskiej młodej Jadwidze Jakubowskiej na zabłudowskich polach. Udało mu się naświetlić ją z bardzo wielu różnych stron. Refleksje książka wzbudza dosyć głębokie. Przynajmniej u mnie. Ale bynajmniej nie religijne. Owszem, też, ale są one niejako na drugim planie. Na pierwszym planie są ludzie w czasach głębokiej komuny. I to, jak tym ludziom skutecznie udało się cud zabłudowski zamienić w powód do zaszczuwania się nawzajem. Straszne co z ludźmi robi zazdrość, pieniądze i wymagania wobec innych.
Podobało mi się jak Autor napisał tę książkę. Nie było tu typowego języka reportażowego, kiedy próbuje opisać małomiasteczkowość, który to styl pisania jest często denerwujący, bo zbyt łopatologiczny. Tu było tak wszystko… normalnie napisane.
Smutna opowieść.

książek: 416
Heathcliff1984 | 2016-09-16
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: sierpień 2016

Ciekawa to lektura, porusza raczej mało znany fakt objawień Maryjnych widzianych przez nastoletnią dziewczynkę.

Jednakże dla mnie, książka ta ukazuje przede wszystkim ciemnogród i głupotę ludzką. Smutek.

książek: 588
Aleksandra | 2014-12-22
Przeczytana: 20 grudnia 2014

Nesterowicz do tematu objawienia podchodzi z reporterskim namaszczeniem. Niby traktuje to wszystko poważnie, a jednak lekko puszcza oko. A może przez swój sceptycyzm widziałam to, co chciałam w "Cudownej"?

Z powagą (a może to zwykły szacunek) opisuje to, co dla ludzi z podlaskiej wioski było najważniejsze. Nie skupia się tylko na tej dziewczynce, która widziała Matkę Boską, ale także na jej sąsiadach, wśród których są zarówno gorliwi wierzący i sceptycy, źli, że pielgrzymi depczą pole. Z wielką pieczołowitością opisuje pielgrzymów na polu, nie szczędząc smaczków w postaci świetnych opisów odświętnego ubrania (kto z miasta, kto ze wsi). Zwraca też uwagę na to, że cuda czasami wymykają się spod kontroli i "żyją własnym życiem", a nawet delikatnie poddaje je w wątpliwość, podając przykłady dziwnych zbiegów okoliczności, kiedy jeden cud generuje następne w niedalekiej odległości...

No i co ważne, autor dotarł do tej dziewczynki, bohaterki książki, której w latach 60. objawiła się...

książek: 146
Kjuna | 2015-01-09
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 07 stycznia 2015

Myślałam, że "Cudowna" Piotra Nesterowicza będzie historią o cudzie. Zamiast niego jest historia o zawiści, hipokryzji, głupocie, kołtuństwie, cwaniactwie, kłamstwie, oszczerstwie, tym wszystkim, co jest nieodrodną częścią naszego społeczeństwa, co każdego dnia wylewa się z ekranów telewizorów, Internetu, prasy, co jest częścią życia ogromnej rzeszy Polaków mieszkających w małych, dusznych miasteczkach i wsiach, w niewietrzonych nigdy społecznościach. Nie jest to "cudowna" opowieść. Jest przygnębiająca, zniechęcająca i smutna. Nestorowicz przyjrzał się z bliska uczestnikom domniemanego cudu. Swój głos mają uczestnicy tamtych wydarzeń, przyjezdni tłumnie odwiedzający święte miejsce, okoliczni gospodarze, którym narobiono szkód na łąkach, ówczesne organy władzy, księża, mieszkańcy wsi. Najmniej ma do powiedzenia sama Jadwiga. Jednak to co mówi, jest najbardziej uderzające. Pokora, uległość, oddanie jest doświadczeniem całej masy kobiet. Niewykształcone, wychowane przez wiejską...

książek: 785
czytankianki | 2014-12-04
Na półkach: Przeczytane, 2014
Przeczytana: 27 listopada 2014

Książka powstała na podstawie materiałów ZOMO, roczników statystycznych, wycinków prasowych oraz niedawnych rozmów ze świadkami cudu w Zabłudowie oraz inwencji własnej autora. Podkreślam ten ostatni element, ponieważ Nesterowicz pisze często tak, jakby sam widział wszystko na oczy, a tak nie jest (nie lubię podobnych zabiegów w reportażach).

W „Cudownej” najciekawsze jest to, jak objawienie podziałało na sąsiadów, władze lokalne, prasę i przedstawicieli kościoła oraz jak potoczyły się losy głównej zainteresowanej. Książka sprawnie napisana, ale z ochami i achami nie przesadzałabym

książek: 99
angela | 2017-02-14
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, E-book
Przeczytana: 14 lutego 2017

Niby troszkę znam Podlasie, ale o tej historii nie słyszałam. Smutna opowieść o dziewczynce, której ukazywała się Matka Boska. Lektura tego świetnego reportażu skłoniła mnie do ponownego uświadomienia sobie, że Polska mieniąca się dumnie krajem katolickim jest jednocześnie niezwykle mało chrześcijańska i miłosierna... Od "objawienia" w Zabłudowie minęło ponad 50 lat ale w tej kwestii nic się nie zmieniło...

książek: 312
ginger05 Gosia | 2015-07-31
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 31 lipca 2015

Cud -niby oczywista sprawa a jednak..Na "Cud" składa się nie tylko samo objawienie, charakter osoby, która do doświadczyła ale i opinia rodziny w okolicy (bo pewnie dla zysku wymyślili bo przecież ofiary pieniężne zbierali), sytuacja polityczna oraz obszar na jakim ma miejsce (wieś zawsze bardziej zabobonna niż miasto) ale też brak zaplecza sanitarnego dla pielgrzymów, sam ich ilość i emocje, które niosą tłum, co się stało z ofiarami pozostawionymi na miejscu, badania cudownej wody przez sanepid aż po to jaki wpływ (i czy w ogóle) miał on na cudowną-Jadwigę. Koniec końców Cud staje się bardziej wydarzeniem i sami musimy sobie odpowiedzieć na pytanie-czy jesteśmy w stanie uwierzyć?

zobacz kolejne z 495 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
20 nominowanych do Nagrody Nike 2015

8 powieści, 5 tomów poetyckich, 3 reportaże, 2 tomy eseistyczne, a także autobiografia i dziennik – to książki nominowane do tegorocznej, 19. już edycji Nagrody Nike, czyli najważniejszej nagrody literackiej w Polsce. Listę ogłoszono dziś podczas Warszawskich Targów Książki. Laureata Nike poznamy w październiku.


więcej
Angelus 2015 – lista książek

66 książek pisarzy z Polski i zagranicy zostało zakwalifikowanych do dziesiątej edycji Literackiej Nagrody Europy Środkowej Angelus. Zwycięzca zostanie ogłoszony podczas uroczystej gali 17 października w Teatrze Muzycznym Capitol.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd