Nie oświadczam się

Seria: Faktyczny Dom Kultury
Wydawnictwo: Dowody na Istnienie
7,75 (366 ocen i 67 opinii) Zobacz oceny
10
28
9
73
8
119
7
90
6
43
5
11
4
1
3
0
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788393811205
liczba stron
288
słowa kluczowe
reportaż, morderstwo, dochodzenie
kategoria
literatura faktu
język
polski
dodała
Aleksandra

Książka Wiesława Łuki "Nie oświadczam się" to reporterskie studium zła: przenikliwie zdokumentowane i świetnie napisane. To opowieść, która bezustannie wrze brawurowym językiem, bulgocze i kipi od imion, nazwisk, tysięcy szczegółów. TO historia uniwersalna, ponadczasowa, ale jednak twardo osadzona w burym Peerelu.
Fragment wstępu Wojciecha Tochmana

 

źródło opisu: Dowody na Istnienie, 2014

źródło okładki: wrzenie.pl

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1225)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1067
Stokrotka | 2018-02-25
Przeczytana: 25 lutego 2018

„… zakończył się najtrudniejszy w historii polskiego wymiaru sprawiedliwości proces w najbardziej ponurej sprawie, jaką zna polska kryminalistyka. Zginęły trzy osoby (…) W śledztwie przesłuchano dwustu trzydziestu świadków, jednego czternaście razy. Trzydziestu ośmiu odwołało swoje zeznania, osiemnastu podejrzanych o fałszywe świadczenie trzeba było aresztować.” Proces trwał rok i trzy dni.
Do przeczytania „Nie oświadczam się” zachęcił mnie film kryminalny z 1988 roku pt. „Zmowa”. Zaczęłam szukać dodatkowych informacji i tak trafiłam na reportaż Wiesława Łuki. Wprost trudno uwierzyć w to, co się wydarzyło w noc wigilijną 1976. Włos się jeży. Człowieka ogarnia przerażenie. Motywy zbrodni, zachowanie morderców, świadków, podejście mieszkańców wsi do rodziców zamordowanych dzieci. Nie sposób tego pojąć. Trzeba przeczytać.

książek: 616
talia44 | 2015-08-09
Przeczytana: 09 sierpnia 2015

Reportaż Wiesława Łuki "Nie oświadczam się"to dokładny opis okrutnej zbrodni,relacje z sali sądowej,zapis rozmów ze świadkami,oskarżonymi i ich rodzinami.
Zbrodnia miała miejsce w wigilię 1976 roku we wsi Zrębina.Zginęły trzy niewinne osoby a zabijali podczas pasterki Lech Wojda,jego szwagier i dwaj zięciowie.Świadkami tej egzekucji było kilkadziesiąt osób i nikt nie zareagował.Świadkowie tego strasznego morderstwa złożyli śluby milczenia,przypieczętowali je własną krwią i przysięgą na krucyfiks.
Proces o zabójstwo trwał ponad rok,,ponieważ przekupieni i zastraszeni świadkowie bali się zeznawać przeciwko oskarżonym.Niesamowita jest ta zmowa milczenia całej społeczności Zarębina.Zmowę milczenia przełamały dopiero masowe aresztowania świadków za składanie fałszywych zeznań.
Książka Wiesława Łuki to nie tylko analiza zbrodni,to także obraz polskiej prowincji epoki schyłkowego Gierka.Prowincji hermetycznie zamkniętej i rządzącej się własnym kodeksem postępowania.
Zdumiewa również...

książek: 1046
Zuba | 2015-12-29
Przeczytana: 29 grudnia 2015

W „Ziarnie prawdy” Miłoszewskiego jest poboczny wątek o tzw. zbrodni połanieckiej, szokującym morderstwie na trzech osobach w noc wigilijną. Nie sądziłam, że to prawdziwa historia, a jednak. Reportaż „Nie oświadczam się” relacjonuje właśnie tę sprawę sprzed niemalże czterdziestu lat. Wiejski watażka urażony pomówieniami rzucanymi na siostrę o kradzież kiełbasy na weselu (!), postanawia zabić młodych małżonków (kobieta w piątym miesiącu ciąży) i 13-letniego brata. Podstępem wywabiają ich z Pasterki, potrącają samochodem, dobijają kluczem do kół a końcu dla pewności przejeżdżają samochodem. Morderstwo upozorowano na wypadek a ponad trzydziestu świadków przekupiono, odebrano przysięgę krwi na krzyż i porozwożono gdzie trzeba, żeby zapewnić alibi. I świadkowie milczeli. Zbiorowo, wytrwale, zastraszeni, to fakt, ale też milczeli w poczuciu chorej lojalności.

Czytanie tego reportażu nie było przyjemne ani łatwe. Język jakiś toporny i suchy, osób wplątanych w historię dużo i ciężar...

książek: 681
Mey-Mey | 2018-01-19
Przeczytana: 19 stycznia 2018

Kolejny dowód na to, że najlepsze (w tym przypadku najgorsze!) scenariusze pisze samo życie.
Polecam!
Ja tę historię odbieram bardzo osobiście ze względu na to, że opisywane wydarzenia miały miejsce niedaleko mojej miejscowości, a tym samym zdarzało się, że wzmianki o tym brutalnym mordzie można czasem usłyszeć w moim domu.

książek: 1148
Sargento_Garcia | 2019-02-02
Na półkach: Przeczytane, Ebook
Przeczytana: 02 lutego 2019

Czytałem o tej historii już kilka książek lub reportaży i za każdym razem jestem głęboko wstrząśnięty. Nigdy nie zrozumiem jaką trzeba być zadufaną w sobie lub bezmyślną osobą aby dokonać z zimną krwią tak brutalnego morderstwa na oczach kilkudziesięciu osób i liczyć na milczenia bezpośrednich świadków i bezkarność.

Ta książka, a raczej opisana w niej zbrodnia, utwierdza mnie w moim wewnętrznymi przekonaniu, że nawet najbardziej „chory” i wypaczony umysł pisarza nie stworzy takiego scenariusza jaki potrafi wykreować życie.

książek: 1508
almos | 2015-02-04
Przeczytana: 04 lutego 2015

Znakomity reportaż opisujący sprawę sądową dotyczącą głośnej zbrodni z lat 70-tych, kiedy to w noc wigilijną bestialsko zakatowano na szosie ciężarną kobietę, jej męża i 13-letniego brata. Potem zaś wieś, która doskonale znała sprawców, nabrała wody w usta; zastraszona i przekupiona długi czas nie była w stanie świadczyć przeciw oprawcom. Świetny to zapis pewnej mentalności, która wciąż poraża i przeraża.

Poraża postawa świadków zbrodni, przez długie miesiące nikt nie śmiał puścić pary z gęby. Poraża, bo naocznych świadków morderstw było ze trzydziestu. Nurtuje mnie pytanie: na czym polega religijność tych ludzi? Oto wracając z pasterki są świadkami bestialskiego mordu na bogu ducha winnych sąsiadach. Zmuszeni przez sprawców do przysięgi na krzyż, przy okazji której dostają medalik z Matką Boską Częstochowską (która ma ich ochronić ode złego!), zastraszeni i przekupieni, rzeczywiście przez długi czas trzymają język za zębami. Jak ci ludzie rozumieją wiarę katolicką, dekalog? Czy...

książek: 922
Meehoow | 2015-07-18
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 18 lipca 2015

"Jak cię złapią za rękę, to mów, że to nie twoja ręka; nigdy się nie przyznawaj" - głosi stara maksyma przywołana w "Młodych Wilkach" Żamojdy. Najdłuższy proces kryminalny w powojennej Polsce (trwał półtora roku) to doskonały przykład takiego pójścia w zaparte, mataczenia, przekupywania świadków i zastraszania tych niepokornych. Fakty: noc wigilijna roku 1976, szosa Połaniec - Zrębin; pierwsza ofiara zostaje celowo potrącona przez samochód, dwie kolejne - zaatakowane i pobite, następnie cała trójka - przejechana autobusem. Linia obrony: przypadkowy wypadek drogowy. Czwórka oskarżonych na wszystkie pytania sądu oznajmia "Nie oświadczam się". Sędzia: czy oskarżony mógłby wyjaśnić, co rozumie przez wyrażenie "nie oświadczam się"? Oskarżony: Nie oświadczam się... Doskonały, wstrząsający reportaż (nie tylko) sądowy, uzupełniony relacjami z wizyt Autora w Zrębinie, w tym - odbytej w 35 lat po procesie. Polecam.

książek: 290
corgi | 2017-07-12

Pełna tajemnic i niedopowiedzeń historia okrutnej zbrodni popełnionej w wigilijny wieczór. Zmowa milczenia, która o mało nie wyprowadziła w pole całego wymiaru sprawiedliwości. Reportaż w dużej mierze skupia się właśnie na rozprawie sądowej, opisuje reakcje poszczególnych bohaterów na zmieniające się okoliczności, to jak kluczyli w zeznaniach, jak byli zastraszani i szantażowani.

książek: 286
Michał | 2017-06-27
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 27 czerwca 2017

Omerta w realiach wiejskiego PRL-u lat 70-tych.
„Nie oświadczam się” jako reporterska relacja w odcinkach z głośnego procesu, do dziś fascynuje, odsłaniając mechanizmy tworzenia i funkcjonowania zmowy milczenia oraz przerażające okoliczności towarzyszące zbrodni.
Wiesław Łuka w swoim reportażu nieustannie oddaje głos oskarżonym oraz świadkom dramatu, udanie ukazując dzięki temu specyficzną mentalność środowiska, z jego zaściankowością, surowym językiem oraz niezdrowymi zależnościami.
Mam jednak wrażenie, że legenda tej książki wyraźnie przesłania jej wartość literacką. Porównania do „Z zimną krwią” Capote są mocno przesadzone. „Nie oświadczam się” nie wytrzymuje tej konfrontacji, choć reportersko się broni, głównie dzięki wstrząsającemu tematowi oraz rzetelności opisu. Ten nieubarwiony, suchy przekaz sugestywnie działa na zmysły. Brak mu, z drugiej strony jednak, pewnego polotu i książkowej korekty.
Łuka mimo swojej dociekliwości nie otrzymał finalnie także tego, czego chyba cały...

książek: 2427
Michał | 2015-03-04
Przeczytana: 04 marca 2015

Na wstępie należy podziękować, że dzięki takim osobom jak Julianna Jonek, Wojciech Tochman i Mariusz Szczygieł powstało wydawnictwo, które za misję powzięło sobie wydawanie tych tytułów ze sfery non-fiction, które decydują o charakterze tego gatunku. Jako wybitni znawcy tego tematu wiedzą, że są tytuły, które zebrały już trochę kurzu, ale nadal są warte kontaktu z czytelnikiem i są po prostu świetnymi lekturami. Drodzy Redaktorzy, jeżeli nie będę miał osobiście możliwości tego powiedzenia, chcę to napisać tutaj - dziękuję Wam bardzo.

O "Nie oświadczam się" w chwili ponownego wydania i zaraz po nim powiedziano dużo. Wszystkie najważniejsze słowa więc zdążyły już paść, nie ma sensu ich powtarzać. Ale te słowa, które na mnie zrobiły największe wrażenie i nie zostały często wymienione, to cynizm i arogancja. Niedorzeczna wciąż mi się wydaje sytuacja, w której mogło dojść do takiej zmowy milczenia, mataczenia i bezczelnych oskarżeń. Nawet w obliczu ewidentnej winy oskarżeni i ich...

zobacz kolejne z 1215 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Pięć reportaży, które czyta się jak najlepszy kryminał

Pytanie, skąd czerpię inspirację, należy do tych pojawiających się najczęściej na spotkaniach autorskich. Jednym ze źródeł są książki. Jednak nie tyle kryminały innych autorów, ale pozycje w jakiś sposób powiązane z tematyką przestępczości, zbrodni i kary. Pozycje fachowe, prawnicze, wspomnienia, ale także – reportaże.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd