7,37 (425 ocen i 50 opinii) Zobacz oceny
10
33
9
79
8
88
7
121
6
56
5
28
4
10
3
8
2
0
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Clara y la penumbra
data wydania
ISBN
9788374957489
liczba stron
592
słowa kluczowe
malarstwo, sztuka, thriller
kategoria
Literatura piękna
język
polski

Rok 2006. Artystycznym rynkiem rządzi kierunek zwany hiperdramatyzmem, w którym ludzie stają się dziełami sztuki. Żywe płótna można kupić, postawić w galerii lub we własnym salonie, sprzedać, wywieźć do innego kraju, poćwiartować i porzucić w Lasku Wiedeńskim... Właśnie tam zostaje odnaleziona martwa, czternastoletnia modelka, a zarazem zniszczony obraz Defloracja, autorstwa Bruno Van Tyscha....

Rok 2006. Artystycznym rynkiem rządzi kierunek zwany hiperdramatyzmem, w którym ludzie stają się dziełami sztuki. Żywe płótna można kupić, postawić w galerii lub we własnym salonie, sprzedać, wywieźć do innego kraju, poćwiartować i porzucić w Lasku Wiedeńskim... Właśnie tam zostaje odnaleziona martwa, czternastoletnia modelka, a zarazem zniszczony obraz Defloracja, autorstwa Bruno Van Tyscha. Rozpoczyna się podwójne śledztwo, prowadzone przez policję i towarzystwo ubezpieczeń dzieł sztuki. Intrygujący thriller o silnym ładunku erotycznym zagłębia się w półmrok natury ludzkiej, docierając do pozornie nieprzekraczalnych granic. To również metafora społeczeństwa, w którym życie i godność tanieją, gdy do głosu dochodzą pieniądze lub sława.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1607
Marcin | 2015-04-12
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 09 kwietnia 2015

Zaintrygował mnie opis tej książki i musiałem przeczytać. Żywi ludzie jako dzieła sztuki? Jako obrazy, płótna, meble i przedmioty? Brzmiało to dla mnie jak z jakiegoś futurystycznego science-fiction. O ile pisarze SF często swoimi wizjami przestrzegają przed zagrożeniami tkwiącymi w nauce, o tyle Somoza stworzył coś w rodzaju "art-fiction", bowiem pokazał jak niebezpieczna może być sztuka posunięta do ekstremum, do swoich granic, a nawet przekraczająca je.

W tym świecie sztuka poszła o krok dalej. Hiperdramatyzm. Nowy kierunek w sztuce. Ludzie wykorzystywani (z własnej woli) jako materiały na których powstaje prawdziwa sztuka. Uprzedmiotowienie człowieka (dosłowne!), dehumanizacja i totalne odczłowieczenie. Bardzo niepokojąca wizja. Choć "Klara i półmrok" jest kryminałem (sprawnie poprowadzonym), to jednak znacznie ciekawsze jest tu całe tło. Powieść Somozy zmusza czytelnika do zastanowienia się czym w XXI wieku stała się sztuka i czym jeszcze może się stać. Człowieczeństwo i moralność kontra sztuka. Najbardziej w tym koncepcie szokuje fakt że w imię sztuki można dopuścić się najohydniejszych czynów. Zdegradować człowieka do roli przedmiotu i niewolnika. Usprawiedliwić wszystkie niemoralne czyny przypinając im etykietkę "sztuki".

Z początku myślałem: aaa gdzieee tam! nie trafił żeś pan, panie Somoza. Powieść pisana w 2001 roku a jej akcja osadzona w 2006! Czyli się nie sprawdziło. Dopiero w trakcie czytania zrozumiałem że nie o przewidywanie przyszłości tu chodziło. Zrozumiałem dlaczego akcja jest osadzona współcześnie. Bo to już się dzieje. W sensie nie dosłownie (istnieje co prawda body-art ale to zupełnie co innego). Nowoczesna post-modernistyczna sztuka taka właśnie jest. Po II wojnie została już nam tylko destrukcja i sztuka jest właśnie taką destrukcją, posuwającą się w swoich eksperymentach i ekstremach coraz dalej. Można zrobić gówno i nazwać to "Sztuką". Można wszystko usprawiedliwić mówiąc "Ja jestem artystą! To jest sztuka! A mi wolno!" Wpisuje się to w głośny ostatnimi czasy temat wolności wypowiedzi artystycznej. Przyznaję że moje lewackie poglądy trochę się zachwiały po lekturze powieści Somozy, ponieważ zderza nas ona z dylematem: wolność człowieka vs wolność artysty. Oczywista dla mnie jest niezbywalna wolność każdego człowieka, ale dzień w którym staniemy przed takim wyborem, lub w ogóle do niego dopuścimy! ...oj, będzie z nami i naszym poczuciem tego co dobre a złe krucho... i to pokazuje właśnie Somoza.

"Klara i półmrok" nie jest jednak książką bez wad. Do absolutnej rewelacji trochę brakuje. Bywały nie tyle dłużyzny co raczej ja jako czytelnik nie byłem jednostajnie zaangażowany. Nie czyta się jednym tchem. Czytałem z doskoków, ale zawsze coś intrygowało żeby kontynuować. Bardzo barwna książka, kojarzyło mi się trochę z "Pachnidłem" (choć kunszt opisów może nie ten co u Suskinda). Za to na ostatnich stu stronach akcja przyspiesza. Modelowy, kryminał/thriller. Mocny finał i zakończenie. Dobra rozrywka i zarazem coś więcej do przemyśleń na temat dzisiejszej sztuki. Polecam.

http://book-music-movie.blogspot.com

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Achaja - Tom I

Jest mi bardzo, bardzo przykro... Tę pozycję jakieś 10 lat temu poleciła mi koleżanka z klasy. Nie mogła się nachwalić jakie to jest dobre i genialn...

zgłoś błąd zgłoś błąd