Nexus

Tłumaczenie: Dominika Repeczko
Cykl: Nexus (tom 1)
Wydawnictwo: Drageus Publishing House
7,09 (375 ocen i 77 opinii) Zobacz oceny
10
25
9
43
8
84
7
109
6
58
5
33
4
9
3
11
2
0
1
3
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Nexus
data wydania
ISBN
9788364030055
liczba stron
454
język
polski
dodała
AMisz

Ludzkość awansuje na kolejny poziom. W niedalekiej przyszłości eksperymentalny nanonarkotyk Nexus może łączyć ludzi, umysł z umysłem. Są tacy, którzy chcą go ulepszyć. Są tacy, którzy chcą go zlikwidować. I są tacy, którzy chcą go tylko używać. Młody naukowiec zostaje złapany na wprowadzaniu poprawek do struktury Nexusa, poprawek, które mogą zmienić oblicze ludzkości. Żeby ujść z życiem i...

Ludzkość awansuje na kolejny poziom.

W niedalekiej przyszłości eksperymentalny nanonarkotyk Nexus może łączyć ludzi, umysł z umysłem. Są tacy, którzy chcą go ulepszyć. Są tacy, którzy chcą go zlikwidować. I są tacy, którzy chcą go tylko używać.

Młody naukowiec zostaje złapany na wprowadzaniu poprawek do struktury Nexusa, poprawek, które mogą zmienić oblicze ludzkości. Żeby ujść z życiem i ochronić przyjaciół, musi nagle stać się szpiegiem i stawić czoła śmiertelnemu niebezpieczeństwu daleko poza granicami swojego kraju. Stawka okazuje się o wiele wyższa, niż się początkowo zdawało.

"To najbardziej błyskotliwy debiut wśród thrillerów hard SF, jaki miałam okazję czytać na przestrzeni ostatnich lat. Inteligentny, porywający i opisuje przyszłość, która jest więcej niż prawdopodobna.
Ramez Naam to autor, którego należy zapamiętać".
– Brenda Cooper, autorka „The Silver Ship and the Sea” i „The Creative Fire”

 

źródło opisu: Wydawnictwo Drageus, 2013

źródło okładki: www.drageus.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
Sylwia książek: 929

Narkotyk w miękkiej oprawie

Człowiek jest istotą niesłychanie skomplikowaną. Jego budowa, możliwości rozwoju, nieokiełznany umysł i ciągła ewolucja sprawiają jednak, że owo skomplikowanie stanowi o jego pięknie. Czy kiedykolwiek znajdziemy granicę, której inteligencja i zdolności poznawcze nie będą w stanie przekroczyć? Czy jesteśmy raczej jak wszechświat - nieograniczeni, niezbadani, od setek lat wprawiający w zdumienie i zachwyt? Z pewnością. Jednak często jest tak, że to, co zagadkowe, nie do końca dające się ogarnąć i wytłumaczyć, z niesprecyzowanymi do końca możliwościami, przeraża. Niewiedza rodzi bowiem strach. Po części jest to lęk uzasadniony, spowodowany troską o to, co złego może wyniknąć z siły, nad którą nie do końca panujemy. Czy jednak mamy prawo, aby strach zaprzepaścił szanse dalszej ewolucji? Dalszych ulepszeń i innowacji poprawiających nasze bytowanie?

W roku 2040, w świecie, który otwiera przed nami Ramez Naam ograniczone możliwości człowieka mogą zostać wyzwolone z łańcuchów niemocy dzięki krążącemu po świecie, a zwalczanemu przez rząd nowemu nanonarkotykowi. Nexus rewolucjonizuje przede wszystkim myślenie o drugim człowieku. Pozwala bowiem nie tylko zrozumieć drugą istotę ludzką, ale wręcz udostępnia nam wgląd w jej umysł. Możemy poznać jej myśli, przeglądać wspomnienia niczym slajdy, a nawet - jeśli ta osoba również zażyła nexusa - rozmawiać z nią bez używania słów, gestów czy mimiki. Główny bohater powieści - Kaden Lane, wraz z grupą przyjaciół zafascynowanych możliwościami...

Człowiek jest istotą niesłychanie skomplikowaną. Jego budowa, możliwości rozwoju, nieokiełznany umysł i ciągła ewolucja sprawiają jednak, że owo skomplikowanie stanowi o jego pięknie. Czy kiedykolwiek znajdziemy granicę, której inteligencja i zdolności poznawcze nie będą w stanie przekroczyć? Czy jesteśmy raczej jak wszechświat - nieograniczeni, niezbadani, od setek lat wprawiający w zdumienie i zachwyt? Z pewnością. Jednak często jest tak, że to, co zagadkowe, nie do końca dające się ogarnąć i wytłumaczyć, z niesprecyzowanymi do końca możliwościami, przeraża. Niewiedza rodzi bowiem strach. Po części jest to lęk uzasadniony, spowodowany troską o to, co złego może wyniknąć z siły, nad którą nie do końca panujemy. Czy jednak mamy prawo, aby strach zaprzepaścił szanse dalszej ewolucji? Dalszych ulepszeń i innowacji poprawiających nasze bytowanie?

W roku 2040, w świecie, który otwiera przed nami Ramez Naam ograniczone możliwości człowieka mogą zostać wyzwolone z łańcuchów niemocy dzięki krążącemu po świecie, a zwalczanemu przez rząd nowemu nanonarkotykowi. Nexus rewolucjonizuje przede wszystkim myślenie o drugim człowieku. Pozwala bowiem nie tylko zrozumieć drugą istotę ludzką, ale wręcz udostępnia nam wgląd w jej umysł. Możemy poznać jej myśli, przeglądać wspomnienia niczym slajdy, a nawet - jeśli ta osoba również zażyła nexusa - rozmawiać z nią bez używania słów, gestów czy mimiki. Główny bohater powieści - Kaden Lane, wraz z grupą przyjaciół zafascynowanych możliwościami jakie daje narkotyk, stwarza oprogramowanie do nexusa, które sprawia,  że narkotyk jest zaaplikowany trwale, a jego użytkownicy mogą posługiwać się swoimi umysłami jak komputerami. I absolutnie nie ma w tym krzty przesady. Kaden, po uruchomieniu systemu w swojej głowie, otwiera okna, zamyka pliki, kopiuje dane, wydaje polecenia, których nikt nie słyszy i nie widzi. Młodzi naukowcy mają szlachetne cele i nadzieję na to, że ich dokonania uczynią świat lepszym. Ludzie pełni empatii, rozumiejący ból i wszelkie pozostałe uczucia innych, będą przecież bardziej skłonni do pokoju niż wojen. Ograniczona zostanie liczba morderstw, gwałtów, kradzieży. Na świecie zapanuje spokój i atmosfera zrozumienia i wyciszenia.

Nie trzeba być geniuszem, ani czytelnikiem wprawionym w przepowiadanie przyszłości danej lektury, żeby przewidzieć kłopoty, które zaczną piętrzyć się przed naszym bohaterem. Wystarczy być człowiekiem. Żyć na tym świecie kilkanaście, może nawet kilka lat (wszak dzieci często są mądrzejsze od dorosłych) żeby wiedzieć, że ludzi, którzy będą chcieli wykorzystać nanonarkotyk w celach daleko odbiegających od pokojowych, będzie co najmniej  tylu samo, co zwolenników działań na rzecz świata i społeczeństwa. W centrum niebezpieczeństwa znajdzie się sam Kade, który jako jeden z nielicznych posiada wiedzę dotyczącą systemu operacyjnego nexusa. Aby ocalić siebie, przyjaciół oraz grupę niewinnych ludzi musi stać się szpiegiem na sługach ERD - Agencji Bezpieczeństwa Narodowego, która do tego przypadku zaangażowała jedno ze swoich dzieci - Kierownictwo Zagrożeń Szczególnych. Agentką ERD wyznaczoną specjalnie do tej misji jest z pozoru niegroźna kobieta - Samara, Samantha bądź Robyn - w zależności od tego, która tożsamość jest jej akurat najbardziej na rękę. Kaden i Sam chcąc nie chcąc wplątują się w misję, która poza tym, że okazuje się śmiertelnie niebezpieczna, to dodatkowo piętrzy przed nimi znaki zapytania i wątpliwości. Bohaterowie muszą uciekać zarówno przed tymi, którzy pragną wykorzystać nexusa jako niebezpieczną broń służącą do manipulacji ludźmi, ale również przed tymi, którzy zajmują się bezpieczeństwem kraju.

Choć „Nexus” jest powieścią z gatunku SF, to czyta się ją przebywając zdecydowanie bardziej w świecie science niż fiction. W dużej mierze spowodowane jest to faktem, że Ramez Naam posiada ogromną wiedzę z dziedziny, o której pisze. Na jednej z ostatnich stron powieści, w notce o autorze czytamy:

Ramez Naam jest profesjonalnym technologiem, był zaangażowany w rozwój Microsoft Internet Explorera oraz Outlooka (...) ponadto otrzymał od World Transhumanist Association Nagrodę im. H.G Wellsa za zasługi dla transhumanizmu.

To zresztą jedynie fragment naukowych dokonań autora „Nexusa”. Poziom jego wiedzy i zaangażowania w sprawy, które go fascynują decyduje o odbiorze powieści. Debiutanckie dzieło Naama czyta się z zaciekawieniem i przejęciem, ale także rosnącymi moralnymi dylematami. Czytelnik zostaje postawiony bowiem przed mnóstwem pytań i zagadnień etycznych, na które nie znajduje odpowiedzi w treści lektury. Tak naprawdę ciężko stwierdzić czy sam autor opowiada się za którąkolwiek ze stron. Choć, biorąc pod uwagę jego stanowisko jako doradcy w Instytucie Przyspieszania Zmian, powinno odczuwać się przekonania autora. „Nexus” jest jednak wolny od wszelkich konkretnych konkluzji. Czytelnik zostaje potraktowany tak, jak na to zasługuje i jak traktowany powinien być zawsze - jako osoba myśląca samodzielnie i potrafiąca podejmować decyzje bez pomocy osób trzecich. Jest to niesłychana zaleta powieści, zwłaszcza jeśli weźmiemy pod uwagę, że stron tego etycznego konfliktu jest więcej niż dwie. Ramez Naam za pomocą swoich bohaterów, postaci mniej lub bardziej istotnych dla fabuły, przedstawia kilka sposobów myślenia i rozumienia zmian, które zaistnieją po wprowadzeniu tytułowej substancji do szerszego obiegu. Nexus jest bowiem narkotykiem, który w odpowiednich rękach, może sprawić wiele dobrego, nikt jednak nie udziela jednoznacznej odpowiedzi na pytanie, do kogo należą owe „odpowiednie ręce”, a także kto i na mocy jakich praw może o tym decydować.

Ramez Naam w swojej debiutanckiej, ale jakże udanej powieści pokazuje również to, co w wielu powieściach zatraca się na rzecz utartych schematów i łatwych w zrozumieniu kontrastów. Naam pokazuje bowiem, że niemal nikt nie jest z gruntu dobry lub zły. Każdym jednak kierują inne pobudki, niższe lub wyższe, lecz nie nam je oceniać i ustanawiać dla nich hierarchię wartości. Powieść przekonuje, że nie sposób komentować - pozytywnie czy negatywnie, to bez znaczenia - zachowania innych, dopóki sami nie znajdziemy się w takiej samej sytuacji, dopóki sami nie staniemy przed najtrudniejszym wyborem, w którym każde wyjście okazuje się fatalne w skutkach.

Poprzez niejednoznaczność oceny, jaką wystawiają dziejącym się wydarzeniom sami bohaterowie, także i czytelnik nie może w sposób jasny, ocenić wizji przyszłości, jaką rysuje przed nami Ramez Naam. Widzimy bowiem ludzi nieprzeciętnie inteligentnych, władających umysłem tak sprawnym i tak rozległym, że nie jesteśmy w stanie sobie tego w pełni uzmysłowić. Czy jest w porządku jednak, że umysły te nie powstały wskutek naturalnej ewolucji? Czy jeśli każdy za pomocą nauki będzie miał dostęp do takiej samej wiedzy, to czy przyniesie to jedynie korzyści? Widzimy także ludzi, którzy dzięki wszczepieniu genów gekona mogą na nowo cieszyć się utraconą ręką lub nogą. Czy jednak jesteśmy w stanie zapewnić im brak poważnych i nieodwracalnych skutków ubocznych? Czy nie stworzymy tym samym istot, które bardziej będą przypominały roboty niż ludzi?...

Przyszłość przedstawiona w „Nexusie” ma mnóstwo zalet, które ulepszają świat i poprawiają jego dotychczasowe błędy. Piętrzą się w niej jednak zagrożenia, które skumulowane mogą  doprowadzić do katastrofy. Jakiego świata pragnąłby autor dla swoich dzieci? Jakiej rzeczywistości pragniemy my, czytelnicy, którzy zasmakowali poniekąd jedności umysłów za sprawą lektury „Nexusa”? Na to pytanie nie ma ani prawidłowej ani błędnej odpowiedzi. Moją ingerencją w przyszłość, co prawda niedaleką, ale jednak przyszłość, może być natomiast zachęcenie Was, drodzy czytelnicy do sięgnięcia po debiut literacki Naam’a. Ponieważ każda prawdopodobna wizja przyszłości warta jest jeśli nie naszej akceptacji, to przynajmniej poznania. Ponieważ Ramez Naam sprawnie posługuje się nie tylko słownictwem z dziedziny informatyki czy neurobiologii, ale także całkiem dobrze radzi sobie wśród wyrazów dobrze nam znanych, a tworzących kolejne literackie światy. Ponieważ „Nexus” zaczyna działać od pierwszych stron po zażyciu. Ponieważ jedynymi skutkami ubocznymi mogą być bolące oczy i niedospanie. Ponieważ póki co jest legalny i łatwo dostępny. Ponieważ książki to jedyne, dostępne na taką skalę miękkie narkotyki, które uzależniają w sposób całkowicie pozytywny.

Sylwia Sekret

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1233)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 2285
kasandra_85 | 2013-10-06
Przeczytana: październik 2013

http://kasandra-85.blogspot.com/2013/10/jesienne-klimaty-za-oknem-w.html

książek: 694
vAnitas | 2013-07-10
Na półkach: Przeczytane, Nagrody, 2013
Przeczytana: 09 lipca 2013

Czasem już tak jest, że podchodzimy do książki bez żadnych większych oczekiwań. Bierzemy lekturę do ręki i jedyne, czego chcemy to chwili relaksu i odskoczni od codziennego życia.
Zaczynając czytać "Nexusa" nastawiona byłam dosyć sceptycznie. Po pierwsze dlatego, że nie lubię wielkich kampanii reklamowych. Czasem wydaje mi się, że ilość reklam jest wprost odwrotnie proporcjonalna, co do jakości książki. Po drugie, jakoś nigdy nie kręcił mnie komputerowy świat, a sama nazwa profilu mat-fiz, wzbudzała we mnie poczucie strachu. Wszystko co z matematyką i liczbami związane kojarzy mi się nieodłącznie ze złem. A w "Nexusie" sporo tych liczb i komunikatów się zapowiadało. Ale jak wszyscy wiemy, książki nie należy oceniać po okładce i paru optymistycznych zapewnieniach wydawców.

Czytając "Nexusa" nie dość, że zostałam przez autora brutalnie porwana w rok 2040, wciągnięta w niesamowitą akcję, to z każdą kolejną przeczytaną stroną byłam zmuszona do wyciągania coraz większych refleksji....

książek: 1727
Pablos | 2013-06-22
Na półkach: Przeczytane, [2013]
Przeczytana: 21 czerwca 2013

Dałem się skusić reklamom, blurbom i obietnicom, kupiłem powieść “Nexus”. Fanowi technologii zresztą trudno przejść obojętnie obok tego miana, to inna sprawa. Po zakończeniu lektury jednak trudno mi odnaleźć w sobie jakieś pozytywne wrażenia, co ciekawe, jednoznacznie negatywnych też nie znajduję. Jest we mnie za to mnóstwo obojętności dla tego, co autor chciał nam pokazać.

Otóż bowiem całość lektury wygląda mi na takie typowe “masło maślane”. Mimo wprowadzenia ciekawych technologii i dotykania przynajmniej teoretycznie istotnych spraw, autor tak naprawdę zadaje te same pytania, które zadało przed nim już wielu, lecz nawet nie próbuje się wysilić przy odpowiedziach. Chodzi mi o to, że po twórcy literatury zaliczającej się do fantastyki naukowej spodziewałbym się, że przynajmniej spróbuje znaleźć metodę na zmiany. Tymczasem książka prezentuje nowe wynalazki i idee z góry odrzucając ich pozytywne elementy, w myśl zasady: ludzie i tak ze wszystkiego zrobią broń i narzędzie zagłady....

książek: 406
Agro | 2014-10-26
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 25 października 2014

„Nexus” mnie rozczarował. Liczyłem że książka mnie pochłonie, wpadnę za sprawą autora w świat nowoczesnego narkotyku, zobaczę niedaleką przyszłość , przeniosę się w ciekawy rok 2040.
I co? Może na początku tak było, z kartki na kartkę dostawałem obietnicę czegoś nowego, czegoś ciekawego. Szkoda że w połowie książki obietnice autora okazały się obietnicami bez pokrycia.
Jeżeli wyjąć sam pomysł na narkotyk „Nexus” który gra główną rolę to nie ma już nic ciekawego.
Autor piszę naprawdę prostym językiem , prowadzi banalne dialogi, momentami tak jałowe że aż zgrzyta. Fabułę powieści można sprowadzić do trzech głównych punktów przy czym wydarzenia następujące po sobie nie zaskakują. Łatwo się domyślić co będzie dalej , kto jest kim itp. itd.
Czy akcja dzieje się w Ameryce czy Tajlandii to nie ma znaczenia bo autor nie przedstawia ciekawie tła akcji. Koncentruje się tylko na czystej strzelaninie i kolejnych pościgach ubarwionych częstymi bluzgami. Przed końcem książki praktycznie...

książek: 747
Radosław Gabinek | 2013-06-16
Przeczytana: 16 czerwca 2013

Tak wiem...Wiem, że znajdą się osoby które będą krytycznie odbierać tak wysoką ocenę tej książki, ale jakby na to nie patrzeć to dla mnie jest to arcydzieło fantastyki naukowej. Ocena jest też o tyle wysoka, że osobiście nie przepadam za tym gatunkiem. Książkę ta zakupiłem zachęcony reklamą i co może zabrzmieć głupio zaciekawiła mnie okładka. Już od samego początku autor wzbudza zainteresowanie czytelnika, krok po kroku wzmagając napięcie i rysując tło historii. Jest tu wszystko, począwszy od mega interesującego tematu, przez wyrazistych bohaterów, szybkiej akcji oraz co najważniejsze mocnego przesłania. Pikanterii dodaje fakt, iż z pozoru nieprawdopodobna tematyka powieści wcale nie odbiega od realnych możliwości myśli naukowej w niedalekiej przyszłości(o czym dowiadujemy się w rozdziale "Nexus a nauka"). Aha i gdyby jeszcze komuś było mało "Nexus" jest dziełem debiutanta! Polecam! To trzeba po prostu przeczytać!

książek: 2800
porządekalfabetyczny | 2013-06-08
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 06 czerwca 2013

Podzielam fascynację autora tematem, ale już nie jego entuzjazm i optymizm. Pomysł, o którym pisze zmienia sposób myślenia o komunikacji, zdrowiu, śmierci, wojnie...jeśli oczywiście uda wam się pomyśleć przy czytaniu tej książki... Ramez Naam napisał powieściową wersję swojej naukowej książki sprzed kilku lat. Dla mnie temat byłby wystarczająco ciekawy zapakowany w chłodną, skomplikowaną i poruszającą powieść. Zamiast tego dostałam pościgi, mordobicie, rzucanie kurwami i natchnionymi, naiwnymi tekstami (nie wiem, co gorsze). Autor niemal zabawił mnie na śmierć. Poza tym, to ponad 400 stron bezwstydnej agitacji. Nie sądziłam, że kiedyś zatęsknię za Fukuyamą, ale teraz mam ochotę przeczytać 'Ostatniego człowieka' po prostu dla równowagi.

książek: 1488
Rudzielec | 2013-08-23
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 02 sierpnia 2013

Książkę wygrałam. W innym przypadku pewnie bym po nią nie sięgnęła, a szkoda by było! Wcześniej nie czytałam raczej książek science fiction, ale powoli przekonuję się do tego gatunku, m. in. za sprawą pana Rameza Naam.

Niedaleka przyszłość. Dzięki nowoczesnemu narkotykowi ludzkie umysły mogą łączyć się ze sobą, dzielić myśli i wspomnienia. Grupa młodych naukowców, prowadząc eksperymenty z użyciem zakazanego Nexusa, znajduje sposób, aby za jego pomocą "instalować" w mózgach oprogramowanie. Sprawą oczywiście interesują się służby rządowe. Młody, zdolny naukowiec zostaje zmuszony, aby z dnia na dzień zostać szpiegiem. Jak to się dla niego skończy?

Ciekawy temat, wciągająca akcja i świetne postacie. Polecam!

książek: 116
Łukasz | 2014-05-09
Przeczytana: 09 maja 2014

Przeczytałem recenzje i komentarze przed przystąpieniem do lektury Nexusa i teraz, kiedy książkę mam już za sobą szerze nie rozumiem tych zachwytów.

Podstawowym zarzutem wobec Nexusa jest to, że powieść jest po prostu słabo napisana. Językowo. Słownik autora nie jest szczególnie rozbudowany - wciąż pojawiają się te same zwroty, powtórzenia. Język jest tak prosty, że momentami wręcz prostacki. Nie wiem też, co autor próbował uzyskać przesadną ilością wulgaryzmów. Pojawiają się one praktycznie na każdej stronie z ust praktycznie wszystkich bohaterów. Nie jestem kimś, kto na widok wulgaryzmu w powieści czuje się zniesmaczony, ale Pan Ramez przekroczył tutaj granicę dobrego smaku.

Innym problemem jest sposób budowania napięcia - przeskakiwanie od bohatera do bohatera z drobnymi "zmianami w czasie" (5 minut w tył tu, 5 minut w przód tam) mogłoby być dobrym rozwiązaniem, gdyby było używane z umiarem i wyczuciem. Tutaj niestety nie było. W czytaniu przeszkadza też ciągłe przypominanie...

książek: 933
Krzysztof Lewandowski | 2013-06-08
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Jakie zagrożenia czyhają na pisarza science-fiction? Może on pogubić się w wirze wydarzeń, stworzyć niespójny świat (nie da się ukryć - przyszłość jest trudniejsza do przedstawienia niż przykładowe uniwersum fantasy z krasnoludami i elfami na czele), zapomnieć o rozrywce i przyjemności, zagłębiając się w wydumane oraz skomplikowane opisy naukowe, za bardzo odejść od centrum głównej osi fabularnej, nie zakończyć wszystkich rozpoczętych wątków, niedostatecznie zaciekawić czytelnika, odrzucić go topornym, niezrozumiałym, bełkotliwym stylem... Wymieniać można w nieskończoność. Z tych oraz innych powodów zawsze uważałem literaturę science-fiction za trudniejszą i ambitniejszą od fantasy, mimo że większą miłością zawsze darzyłem tę drugą. Dlatego do "Nexusa" podszedłem ze sceptycyzmem, tym bardziej, że to debiut Rameza Naama.

Jest rok 2040. Społeczeństwo nauczone drastycznymi przypadkami wykorzystania nauki do złych celów, negatywnie podchodzi do stworzenia transczłowieka, czyli...

książek: 748
Aleksandra | 2013-07-31
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2013
Przeczytana: 30 lipca 2013

Jest wiele teorii na temat tego, jak świat będzie wyglądał za kilkadziesiąt lat. Nie ukrywajmy są to śmiałe wizje, które często wydają się naprawdę nieprawdopodobne. Pisarze science-fiction tworzą wiele rzeczywistości, które mimo wszystko rzadko mogą zaliczać się do tych, dotyczących przyszłości Ziemi. Inaczej sprawa ma się z „Nexusem”, który to swoją wizją zachwycił – a także przeraził! – nie tylko mnie.

Ramez Naam jest profesjonalnym technologiem. Jest autorem znanej pracy „More than human”. Otrzymał nagrodę im. H.G. Wellsa za zasługi dla transhumanizmu. Był zaangażowany w prace nad Microsoft Internet Explorer oraz Outlooka. „Nexus” jest jego pierwszą powieścią i możemy się cieszyć, iż nie ostatnią!

Mamy rok dwa tysiące czterdziesty. Tytułowy „Nexus” to eksperymentalny nanonarkotyk, dzięki któremu ludzie mogą połączyć się umysłami. Tego typu technologia jest zakazana przez rząd amerykański, więc gdy Kade Lane zaczyna pracę nad nowym Nexusem, zna ryzyko. Złapany wraz z grupą...

zobacz kolejne z 1223 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd