6,03 (60 ocen i 17 opinii) Zobacz oceny
10
0
9
2
8
4
7
16
6
22
5
9
4
4
3
1
2
2
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788379640126
liczba stron
416
język
polski
dodał
aspolski

Piotr Gociek sprawdza się nie tylko jako publicysta, ale jest też doskonałym pisarzem, którego wyobraźnia zaskakuje na wielu frontach. Tajemnica, orwellowski niepokój i obce fascynujące światy łączą się z niebywałą mieszanką historii, współczesności oraz fantastyki. „Czarne Bataliony” odznaczają się popkulturowym miksem, błyskotliwością i poczuciem humoru. Takiej prozy nie powstydziłby się...

Piotr Gociek sprawdza się nie tylko jako publicysta, ale jest też doskonałym pisarzem, którego wyobraźnia zaskakuje na wielu frontach. Tajemnica, orwellowski niepokój i obce fascynujące światy łączą się z niebywałą mieszanką historii, współczesności oraz fantastyki. „Czarne Bataliony” odznaczają się popkulturowym miksem, błyskotliwością i poczuciem humoru. Takiej prozy nie powstydziłby się nawet Lem.

Ceniony publicysta spróbował swoich sił w literaturze i z sukcesem wkroczył na pole królowej polskiej literatury - fantastyki.

Rzeczywistość jest przesiąkliwa jak benzyna. Nawet fantastyka nie zdoła się od niej uwolnić. Podobnie jak zbrodnia sprzed lat kala szczęśliwą komunistyczną utopię z tytułowego opowiadania "Czarne Bataliony". Na tym właśnie polega siła tej prozy.
Andrzej Pilipiuk

 

źródło opisu: http://fabrykaslow.com.pl/

źródło okładki: http://fabrykaslow.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Oficjalna recenzja
Anakolut książek: 588

Czerwone oko Wielkiego Brata

Fabryka Słów lubi zaskakiwać – a to rozbijaniem dłuższych powieści na kilka części, a to porzuceniem szaty graficznej w połowie serii, a to z kolei publikacją książek o nakierowaniu politycznym lub promocją powieści fantasy przy użyciu półnagich modelek. Niedawno zafundowała swoim fanom zaskoczenie innego trochę rodzaju – ni stąd, ni zowąd wydała bowiem zbiór opowiadań z zakresu szeroko pojętej fantastyki z czerwonym sierpem na okładce. Kolejny Pilipiuk, zapytacie? Otóż nie – i to jest właśnie największym zaskoczeniem. Tym razem Fabryka Słów postawiła na Piotra Goćka, znanego bardziej jako publicysta, a trochę mniej jako autor fantastyki.

Gociek, jako pisarz fantastyki, ukształtował się w latach, które dla naszego kraju (w takiej formie, jaką mamy obecnie) miały wielkie znaczenie – u schyłku komunizmu. Przynajmniej jego proza – a ściślej mówiąc, jej tematyka – wygląda tak, jakby żywcem ją z tych lat wyciągnięto. Rzuca się to w oczy od razu po rozpoczęciu lektury „Czarnych batalionów”. Motywy poszczególnych opowiadań, choć nie zawsze identyczne, często bywają pokrewne – totalitaryzm, okupacja, zaślepienie przez ideologię, wszechobecna kontrola. To rzeczy, które obecne młode pokolenie zna głównie z opowieści starszych, lub z filmów (bo przecież nie z literatury – jak wiemy, przeciętny Polak czyta kilka książek rocznie, a w przypadku wielu nie jest to nawet kilka, lecz zwyczajne, okrągłe zero). W pewien sposób zrozumiałe jest więc, że autor próbuje pokazać swym czytelnikom...

Fabryka Słów lubi zaskakiwać – a to rozbijaniem dłuższych powieści na kilka części, a to porzuceniem szaty graficznej w połowie serii, a to z kolei publikacją książek o nakierowaniu politycznym lub promocją powieści fantasy przy użyciu półnagich modelek. Niedawno zafundowała swoim fanom zaskoczenie innego trochę rodzaju – ni stąd, ni zowąd wydała bowiem zbiór opowiadań z zakresu szeroko pojętej fantastyki z czerwonym sierpem na okładce. Kolejny Pilipiuk, zapytacie? Otóż nie – i to jest właśnie największym zaskoczeniem. Tym razem Fabryka Słów postawiła na Piotra Goćka, znanego bardziej jako publicysta, a trochę mniej jako autor fantastyki.

Gociek, jako pisarz fantastyki, ukształtował się w latach, które dla naszego kraju (w takiej formie, jaką mamy obecnie) miały wielkie znaczenie – u schyłku komunizmu. Przynajmniej jego proza – a ściślej mówiąc, jej tematyka – wygląda tak, jakby żywcem ją z tych lat wyciągnięto. Rzuca się to w oczy od razu po rozpoczęciu lektury „Czarnych batalionów”. Motywy poszczególnych opowiadań, choć nie zawsze identyczne, często bywają pokrewne – totalitaryzm, okupacja, zaślepienie przez ideologię, wszechobecna kontrola. To rzeczy, które obecne młode pokolenie zna głównie z opowieści starszych, lub z filmów (bo przecież nie z literatury – jak wiemy, przeciętny Polak czyta kilka książek rocznie, a w przypadku wielu nie jest to nawet kilka, lecz zwyczajne, okrągłe zero). W pewien sposób zrozumiałe jest więc, że autor próbuje pokazać swym czytelnikom czasy i wydarzenia, które ukształtowały współczesny świat. Nie robi tego wprost, niekiedy sięga do alternatywnych wersji historii, czasami ukrywa przesłanie między wierszami, w pozornie prześmiewczych tekstach, na pierwszy rzut oka wyglądających na zwyczajnie „rozrywkowe”. I, co trzeba przyznać, robi to całkiem umiejętnie. Jednak, czy młody czytelnik na pewno wyniesie z lektury to, co autor – prawdopodobnie – starał się przekazać? Czy niezaznanie na własnej skórze cudów komunizmu nie będzie barierą, która odbierze książce właściwy smak, pozostawiając treść z nierozpoznawalnym przesłaniem? Obawiam się, że częściowo tak może być.

To jednak nie przeszkadza w czerpaniu z lektury przyjemności! Piotr Gociek ma naprawdę lekkie pióro – jego teksty czyta się łatwo i szybko, są kwintesencją treści bez przynudzania, dodatkowo doprawione szczyptą kąśliwego humoru. W zbiorze znajdziemy teksty o różnej objętości i „ciężkości” – od tych po brzegi naładowanych metaforami i odniesieniami do minionego ustroju, po krótkie i lekkie. Mamy tu wizje alternatywne, totalitarne ustroje trzymające świat w kleszczach, mamy dość nietypową wizję przyszłości, w której Ziemia, a konkretnie jeden z jej mieszkańców, staje się obiektem zainteresowania całego wszechświata. Mamy radzieckich superbohaterów, opętanego Generała i bezdusznego oligarchę, który choruje na filantropię. Jest bogato, kolorowo, różnorodnie.

Nie przedłużając – nie chcę bowiem nikomu odbierać przyjemności z lektury, poprzez opisywanie każdego opowiadania z osobna – „Czarne bataliony” to zbiór specyficzny i w pewien sposób trudny. Nie w kwestii pisarskiego warsztatu, bo do tego nie mam zastrzeżeń. Niejednokrotnie miałem jednak wrażenie, że coś mi umyka, że gdybym lepiej znał czasy, które widocznie ukształtowały autora, wyniósłbym z tej książki więcej. Niemniej, lekturę zbioru opowiadań Piotra Goćka uważam za miłą przygodę. Każda opowiedziana przez autora opowieść jest na swój sposób oryginalna, choć niemal wszystkie coś łączy. Ale o to przecież chodzi w zbiorach opowiadań – żeby nie zanudzić, a jednak wciąż w jakiś sposób krążyć wokół wspólnego motywu. I to się autorowi udało.

Paweł Kukliński

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (223)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1303
annaroza | 2017-06-21
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 21 czerwca 2017

Niezły zbiór opowiadań. Czysta fantastyka a jednak mocno osadzona w naszej rzeczywistości. I nie chodzi mi tu o prawdopodobieństwo spełnienia przedstawionych przez autora scenariuszy, a raczej o tło utworów. Te wszystkie nawiązania do popkultury, sytuacji politycznej, najnowszej historii... Muszę przyznać, że autor potrafił przyciągnąć moją uwagę i zainteresować mnie losami bohaterów.

książek: 268
Finkla | 2016-07-10
Przeczytana: 10 lipca 2016

W skład książki wchodzi dziewięć nie powiązanych tematycznie opowiadań (acz akcje przeważnie rozgrywają się w naszym rejonie Europy). Większość ma niewiele wspólnego z Rosją (ten sierp wycięty na okładce jest mocno mylący), choć polityka dominuje, a i motyw totalitaryzmu przewija się dość często po kartach. Teksty utrzymane w bardzo różnych nastrojach. Na dwadzieścia stron i kilkakrotnie dłuższe. Siłą rzeczy, bohaterowie niektórych opowiastek wyszli bardziej wyraziści niż protagoniści pozostałych. Wszystko razem sprawia wrażenie nierówności.

Więcej marudzenia tutaj: http://finklaczyta.blogspot.com/2016/07/czarne-bataliony-zbior-opowiadan.html

książek: 1130
Zimek | 2014-11-11
Na półkach: Przeczytane, 2014, Posiadam
Przeczytana: 08 listopada 2014

„Czarne bataliony” miło mnie zaskoczyły. Nie spodziewałem się po publicyście tak dojrzałej fantastyki, a tymczasem Piotr Gociek skomponował zbiór opowiadań, który trzymał mnie w napięciu i zaskakiwał szerokim wachlarzem inspiracji oraz gatunkowych igraszek.

Dziewięć opowiadań zawartych w „Czarnych batalionach” to, mam wrażenie, tylko kropla w morzu tego, co Piotr Gociek może nam powiedzieć w ramach fantastyki naukowej. Potrafi rozbawić, potrafi też przerazić i wprowadzić czytelnika w stan konsternacji. Przede wszystkim z jego tekstów bije świadomość, że przez taką literaturę również można przekazać konkretne wartości i refleksje, które dotykają tematu jakże nam bliskiego – naszego życia i związanej z nim przyszłości. Dlatego też nie zdziwiło mnie, gdy wśród swoich fantastycznych mistrzów wymienił Roberta E. Heinleina, Stanisława Lema, Kira Bułyczowa i Philipa K. Dicka.

Chociaż zbiór ten nie jest naznaczony klarownym motywem przewodnim to, wśród kilku opowiadań, na główny plan...

książek: 681
Fuzja | 2015-04-09
Na półkach: Przeczytane

Zbiory opowiadań nie cieszą się zbyt wielką popularnością wśród polskich odbiorców. Posiadają za to niezasłużoną i bardzo krzywdzącą „łatkę” mniej dojrzałych kuzynów powieści, a tym samym nie są traktowane poważnie, co uważam za całkowite nieporozumienie. Wszak to właśnie opowiadania stanowią mocną esencję wszystkiego tego, co zawarte jest w dłuższych formach literackich. Doskonałym tego przykładem jest najnowsza antologia pod tytułem Czarne bataliony autorstwa Piotra Goćka, zawierająca opowiadania z gatunku pogranicza fantastyki naukowej.

Piotr Gociek jest znanym publicystą i dziennikarzem oraz miłośnikiem fantastyki. Jak się okazuje z powodzeniem odnalazł się w kolejnej roli, tym razem prozaika. Opisywane przez niego historie łączą w sobie elementy satyry politycznej i społeczno-obyczajowej, a także fikcji politycznej. Ogromna dawka humoru, z jakim autor wyraża krytykę otaczającej rzeczywistości sprawia, że kolejne opowiadania zawarte w Czarnych batalionach, choć zmuszają do...

książek: 1098
Skellen | 2015-12-26
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 25 grudnia 2015

Czarne bataliony Piotra Goćka jest zbiorem opowiadań z gatunku sf, jak twierdzi sam autor. Ja powiedziałbym, że opowiadania mają fundament odwołujący się do science fiction. Trudno jednak przypisać ten zbiór stricte fantastycznemu gatunkowi. Tak naprawdę sf stanowi w przypadku omawianej pozycji punkt wyjścia, oraz pretekst do snucia opowieści o kondycji człowieka. Opowiadania różnią się fabułą, długością i stylem, ale klamrą spinającą wszystkie wątki jest właśnie człowiek i jego miejsce w czasoprzestrzeni. Jego wewnętrzne rozterki, na które składa się doświadczenie bagażu życiowego. Sposób w jaki sobie z nimi radzi, bądź nie radzi. Refleksja nad realnymi postaciami publicznymi i faktami historycznymi, przedstawionymi z innej perspektywy. Nasyconej tym, właśnie fantastycznym, pierwiastkiem. W opowiadaniu "Gdzie jest Generał" autor pokazuje nam w szczególny sposób postać Jaruzelskiego, znaną nam wszystkim. Przez jednych znienawidzoną, przez innych wybielaną, wbrew rozsądkowi... W...

książek: 354
Łukasz Lelonek | 2014-12-07
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 07 grudnia 2014

Czarne bataliony to zbiór opowiadań sci-fi Piotra Goćka pisane na przestrzeni wielu lat, z czego tytułowe "Czarne Bataliony" to tylko jedna z pozycji i to wcale nie najlepsza z nich (według mojej opinii).

W tym zbiorze każdy znajdzie coś dla siebie, gdyż można o nich wiele napisać, ale na pewno nie to, że są na jedno kopyto.

Polecam.

książek: 317
Rafał | 2018-08-13
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 13 sierpnia 2018

Krótkie opowiadania. Nikt nie lubi tej formy literatury, bo jest po prostu zbyt tymczasowa. Gdy już zapoznajesz się z bohaterami, zaczynasz ich lubić, wciąga cię opowieść, a tu trach - koniec. To nie ludzkie, dlatego powinni tego zakazać. Jeśli pisarz ma tak niewiele do powiedzenia, to według mnie powinien dać sobie spokój.

książek: 157
Linoskoczek | 2015-01-23
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 23 stycznia 2015

Pozycja męcząca.
I nieaktualna.
Przede wszystkim przeładowana. Za wiele dygresji. Autor już nawet nie przy każdym obrazie, co przy każdym zdaniu chce czytelnika wbić w fotel, udowodnić, że jest mistrzem nad mistrzami, zatem od każdego zdania będzie rozbudowywał kolejną dygresyjkę.
Stale mówiąc coś na boku, nim zabierze się do sedna, to upijanie się słowami, krzyk: podziwiajcie mnie!
Ale tak w temacie, to co masz do powiedzenia, Autorze?

Gociek wyraźnie określa miejsce, z którego się wziął. To rozkwitająca fantastyka lat osiemdziesiątych. Nie tylko muzyka rozwijała się wtedy bujnie, poszukiwanie nowych światów dotyczyło także literatury. Wtedy działo się najwięcej. W Polsce.
W tamtych czasach Gociek się ukształtował.
I tam pozostał.

Rządziła wtedy w polskiej fantastyce gałąź, którą nazywano socjologiczną.
Niby opisywanie społeczeństwa.
Najzręczniej radził sobie wtedy Janusz Zajdel za pomocą symboli opowiadający stan zniewolenia, w którym wegetowaliśmy.
Czyli wniosek z tego taki,...

książek: 40
Cellular | 2016-09-19
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 19 września 2016

Że Fabryka Słów lubi bawić się w politykę (czy może raczej należałoby powiedzieć pozwala na to swoim autorom) wiadomo nie od dziś. Za publikacje Ziemkiewicza obrywała od czytelników nie raz (czy słusznie nie mnie oceniać), również i wół pociągowy całego wydawnictwa w osobie Pilipiuka od politykowania nie ucieka, vide kilka pamiętnych stron głaskania po głowie JKM, jakoś przed wyborami (w których zresztą i sam Wielki Grafoman startował), obecne w nie pamiętam już którym tomie Oka Jelenia. No i do ekipy dołączył Gociek, różny od poprzedników o tyle, że pisanie fabularne nigdy nie było dla niego sposobem na życie (uprzedzając fakty - to widać). "Demokratora" nie czytałem, "Czarne bataliony" kurzyły się na półce dwa lata czekając na swoją kolej i jednego po ich przeczytaniu jestem pewien - do wcześniejszej powieści Goćka nie wrócę.

Powód jest prosty - o ile publicystą autor zapewne jest dobrym (przynajmniej wskazuje na to solidne posłowie - ale o tym później), o tyle pisarzem sf - bo...

książek: 1297
BookBasset | 2015-02-25
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2015
Przeczytana: 25 lutego 2015

Całkiem udany zbiór opowiadań. Fani twórczości Pilipiuka nie powinni być zawiedzeni. Jedyne co mnie osobiście raziło to brak konkretnego zakończenia w niektórych opowiadaniach, jakby autor sam w sumie nie wiedział jak to wszystko wyjaśnić. Tak czy inaczej książka jest warta polecenia, a niektóre historie w niej zawarte zapadają w pamięć na dłużej.

zobacz kolejne z 213 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Angelus 2015 – lista książek

66 książek pisarzy z Polski i zagranicy zostało zakwalifikowanych do dziesiątej edycji Literackiej Nagrody Europy Środkowej Angelus. Zwycięzca zostanie ogłoszony podczas uroczystej gali 17 października w Teatrze Muzycznym Capitol.


więcej
"Chłopiec z plakatem" - premiera opowiadania Piotra Goćka tylko u nas!

Czeka Was masowy przeszczep wyobraźni. Piotr Gociek sprawdza się nie tylko jako publicysta, ale jest też doskonałym pisarzem, którego wyobraźnia zaskakuje na wielu frontach. Tajemnica, orwellowski niepokój i obce fascynujące światy łączą się z niebywałą mieszanką historii, współczesności oraz fantastyki.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd