2049

Wydawnictwo: Novae Res
6,99 (101 ocen i 34 opinie) Zobacz oceny
10
7
9
9
8
18
7
30
6
22
5
11
4
2
3
2
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788379425204
liczba stron
284
język
polski
dodała
Adriana

Wyobraź sobie, że już nigdy nie musisz się martwić o pieniądze. Twoja praca jest czystą przyjemnością, a twoje życie, niekończącym się pasmem sukcesów. Mieszkasz w największym, najbardziej zaawansowanym technologicznie mieście na świecie, kilometr nad ziemią, skąd rozciąga się zapierający dech w piersiach widok na wszystkich tych nieszczęśników daleko w dole, którzy muszą brać kredyty i stać w...

Wyobraź sobie, że już nigdy nie musisz się martwić o pieniądze. Twoja praca jest czystą przyjemnością, a twoje życie, niekończącym się pasmem sukcesów. Mieszkasz w największym, najbardziej zaawansowanym technologicznie mieście na świecie, kilometr nad ziemią, skąd rozciąga się zapierający dech w piersiach widok na wszystkich tych nieszczęśników daleko w dole, którzy muszą brać kredyty i stać w korkach.

Wyobraź sobie, że za chwilę do nich dołączysz.

Robert Welkin nie jest przygotowany na to, co czeka go poza murami Ketry. Całe życie spędzone w kokonie perfekcyjnie zorganizowanego systemu nie pozwoliło mu wyrobić w sobie instynktu przetrwania. Ale Robert nie zamierza się poddawać. Wspierany przez przydzieloną z urzędu psychoterapeutkę podejmie próbę uporządkowania swojego życia... i zrobi to w najgorszy z możliwych sposobów.

 

źródło opisu: http://novaeres.pl/

źródło okładki: http://novaeres.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
Adrian książek: 520

Ile kosztuje wolność?

Fantastyka naukowa ma to do siebie, że niektóre jej dzieła w interesujący sposób opisują przyszłość. Szczególnie gdy autorzy koncentrują się na charakteryzowaniu społeczeństwa i z gracją omijają kolejne przeszkody. Nie jest to łatwe. Paranie się fantastyka naukową wymaga niezwykle dużo precyzji. Konieczne jest także opracowanie własnych pomysłów, w czym pomaga obserwacja współczesnego świata. Gdzieś przyszłość musi mieć swoje fundamenty, a nic tak nie podnosi wartości książki, jak osadzenie ich w znanej nam nowoczesności.

Lektura książki „2049” Rafała Cichowskiego to czysta przyjemność. Autor doskonale wyłapał niektóre z elementów współczesnego życia i odpowiednio je podkręcił. To sprawia, że świat przedstawiony „2049” nie jest specjalne oderwany od znanej nam nowoczesności. Stanowi jej bardzo radykalne rozwinięcie. Autor korzysta ze znanego fanom fantastyki naukowej schematu zamkniętego miasta – przestrzeni doskonałej, w której mieszkają jedynie wybrańcy. Wokół Ketry – bo tak nazywa się ta cudowna metropolia – znajduje się strefa zamieszkana przez osoby, którym nie udało się przekroczyć wrót do raju. Trafiają tam też wykluczeniu przez doskonałą społeczność. Właśnie problem takiego upadku porusza Rafał Cichowski. Robi w sposób pośredni poprzez pokazywanie przemian, których doświadcza jego bohater.

Postać ta jest misternie skonstruowana. Robert Welkin cieszy się ze swojego wspaniałego życia, z pozycji, którą osiągnął. Nagle wszystko to zostaje mu odebrane i on sam trafia do...

Fantastyka naukowa ma to do siebie, że niektóre jej dzieła w interesujący sposób opisują przyszłość. Szczególnie gdy autorzy koncentrują się na charakteryzowaniu społeczeństwa i z gracją omijają kolejne przeszkody. Nie jest to łatwe. Paranie się fantastyka naukową wymaga niezwykle dużo precyzji. Konieczne jest także opracowanie własnych pomysłów, w czym pomaga obserwacja współczesnego świata. Gdzieś przyszłość musi mieć swoje fundamenty, a nic tak nie podnosi wartości książki, jak osadzenie ich w znanej nam nowoczesności.

Lektura książki „2049” Rafała Cichowskiego to czysta przyjemność. Autor doskonale wyłapał niektóre z elementów współczesnego życia i odpowiednio je podkręcił. To sprawia, że świat przedstawiony „2049” nie jest specjalne oderwany od znanej nam nowoczesności. Stanowi jej bardzo radykalne rozwinięcie. Autor korzysta ze znanego fanom fantastyki naukowej schematu zamkniętego miasta – przestrzeni doskonałej, w której mieszkają jedynie wybrańcy. Wokół Ketry – bo tak nazywa się ta cudowna metropolia – znajduje się strefa zamieszkana przez osoby, którym nie udało się przekroczyć wrót do raju. Trafiają tam też wykluczeniu przez doskonałą społeczność. Właśnie problem takiego upadku porusza Rafał Cichowski. Robi w sposób pośredni poprzez pokazywanie przemian, których doświadcza jego bohater.

Postać ta jest misternie skonstruowana. Robert Welkin cieszy się ze swojego wspaniałego życia, z pozycji, którą osiągnął. Nagle wszystko to zostaje mu odebrane i on sam trafia do Ketry B, do piekła, do slumsów, do przestrzeni przeznaczonej dla wykluczonych. Właśnie tam staje się człowiekiem. Rafał Cichowski kontrastuje sztuczną doskonałość z realną niedoskonałością. Cała powieść opiera się na graniu kontrastami – z jednej strony perfekcyjne społeczeństwo, a z drugiej społeczność tragana problemami codzienności. Ketra A, czyli miasto doskonałe, pozbawiona jest jednostkowości, przypomina jednolitą masę. Nie można tego powiedzieć o Ketrze B, czyli slumsach, gdzie znaczenia nabiera charakter człowieka oraz jego indywidualne poczynania. Właśnie w ten sposób – jakże wyrafinowany! - Rafał Cichowski pyta o wolność. Okazuje się, że dla własnej wygody jesteśmy w stanie zadowolić się jej pozorami. Wystarczy odpowiednia manipulacja, abyśmy uwierzyli, że wygoda nic nas nie kosztuje, że wszystko jest skrojone specjalnie pod nas. Wnioski z lektury „2049” nie napawają optymizmem – w zamian za ułatwienia jesteśmy w stanie zrezygnować z własnej wolności i jeszcze wierzymy, że nam się to opłaca.

Mam tylko jeden zarzut do „2049” – powieść jest za krótka! Prosi się o kontynuację, o bardziej szczegółowy opis powstania Ketry lub jakąś porywającą charakterystykę najciekawszych postaci. Autor pozostawił wiele niedopowiedzeń, dziur, które – mam przynajmniej taką nadzieję – kiedyś wypełni. „2049” to jedna z najciekawszych współczesnych powieści fantastycznonaukowych. Polecam każdemu. Warto.

Adrian Jaworek

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (389)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1479

Jestem bardzo zadowolona z lektury. Nie do końca tego się spodziewałam, liczyłam na więcej sci-fi, a duża część książki to była gangsterka – chociaż przyznam, że niezła, aczkolwiek nie mam doświadczenia w tego typu literaturze, ograniczałam się zwykle do filmów.

Książka przedstawia obraz Ketry, miasta przyszłości, miasta idealnego, gdzie wszyscy żyją w zgodzie i w dobrobycie. Wieże Ketry górują nad okolicą, a wokół nich, za murem, powstało oddzielne miasto z napływających ludzi, z których każdy marzy o tym, że los się do niego uśmiechnie i będzie mógł zamieszkać w Ketrze. Niestety, liczba miejsc jest ograniczona, a nowi mieszkańcy przyjmowani są w drodze losowania, kiedy zwolni się miejsce. Robert Welkin od dziecka mieszka w wieżach Ketry. Pewnego dnia zostaje pozbawiony praw mieszkańca i oddelegowany poza jego granice. Jak się odnajdzie w nowej sytuacji?

Zdarzyć się mogło wszystko. Z całą pewnością nie dostałam tego, czego można się było spodziewać. Jestem tym odrobinę...

książek: 1048
elenkaa | 2015-04-26
Przeczytana: 26 kwietnia 2015

Recenzja znajduje się również na moim blogu: http://pasion-libros.blogspot.com/2015/04/102-2049-rafa-cichowski.html

Ostatnio zdałam sobie sprawę, że nie znam polskiej literatury sc-fi, dystopii, czy też antyutopii itp. Nawet fabuła książki "2049" Cichowskiego brzmi dla mnie, jak fabuła literatury zagranicznej. Wybrałam tę pozycję właśnie z zamiarem zaznajomienia się z rodzimym sci-fi. I jak wyszło?

Głównym bohaterem jest Robert, który wiedzie szczęśliwe, dostatnie, a wręcz idealne życie w mieście Ketra, w sektorze A. Miasto to położone jest w... chmurach, gdyż w 2049 roku brakuje już ziemi na zagospodarowanie w poziomie, więc zaczęto wykorzystywać pion. Ketra A jest wręcz utopijnym miejscem: pogoda jest idealna (ciągle świeci słońce, a deszcz jest kontrolowany w nocy), wszyscy mają świetną pracę, pieniądze, są zdrowi, mają latające samochody itp. Tego wszystkiego dowiadujemy się z audiobooka (bo przecież książek papierowych w 2049 roku już nie ma...), którego odsłuchuje Robert....

książek: 1742
Krzysztof Baliński | 2016-10-09
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 09 października 2016

Tytuł tej książki „2049” Rafała Cichowskiego sugeruje, że to coś w rodzaju hołdu Georgowi Orwellowi, wszak jego „Rok 1984”został wydany w roku 1949. I chyba coś w tym jest, te dwie książki łączy jedno, ludzie odpowiednio zmanipulowani są skłonni pozbyć się własnej wolności i mimo, że praktycznie jej nie mają to są w zasadzie szczęśliwi. No może z wyjątkiem paru jednostek, które wyłapuje i niszczy Wielki Brat. Orwell w swojej książce rozpracował ideologie totalitarne w tym faszyzm i komunizm. U Orwella ludziom wystarczyła ideologia, a sami praktycznie żyli w nędzy, przynajmniej tak to trzeba określić według cywilizowanych standardów. A tu mamy coś przeciwnego. Wielki Brat u Cichowskiego uznał, że skoro komunizm itp. ideologie zbankrutowały, trzeba dać ludziom coś innego, zdobycze kapitalizmu. I to jest szokujące, bo system kapitalistyczny odpowiednio przerobiony może sam w sobie służyć do niewolenia ludzi wcale nie w mniejszym stopniu jak systemy oparte na ideologiach. Tutaj ten...

książek: 1542
PaniKa | 2015-06-16

Chyba każdy z nas zastanawia się czasem, jak będzie wyglądać nasz świat w przyszłości. Nie stoimy w miejscu, tylko z każdym dniem brniemy do przodu. Jednak do czego zmierzamy? Co nas czeka za kilka, albo kilkanaście lat? Wybierzcie się do roku "2049" i przekonajcie się na własnej skórze, co może nas spotkać...

Robert Walkin, wiedzie szczęśliwe i dostatnie życie w mieście Ketra w Sektorze A, czyli inaczej mówiąc, żyje w chmurach. I to dosłownie. Jednak nie każdy może dostąpić tego zaszczytu, tylko nieliczni mają możliwość zamieszkania w tym cudownym i utopijnym mieście przyszłości. Wszystko jest tutaj idealne. Ludzie nie chorują, mają dobrze płatne prace, luksusowe apartamenty, a nawet piękną pogodę za oknem. Jednak pewnego dnia, za sprawą nieszczęśliwego splotu wydarzeń, Robert zostaje osądzony o bezprawne przebywanie w Sektorze A. Zmuszony jest wynieść się z miasta i zamieszkać w Sektorze B, gdzie wszystko wygląda zupełnie inaczej niż w mieście przyszłości. Robert jest...

książek: 886
Majka | 2018-01-08
Na półkach: 2018, Przeczytane
Przeczytana: 08 stycznia 2018

Męska. Surowa. Intrygująca. Trochę gangsterki, trochę science-fiction... chociaż właściwie już "fiction" coraz mniej. Rozwiązania wymyślone przez Cichowskiego nie są mocno odległe i pewnie całkiem możliwe, pewnie nawet szybciej niż w tytułowym 2049 r.
Bardzo dobrze mi się czytało i historia Roberta mnie wciągnęła. Brakowało mi jednak trochę więcej opisów Ketry - zarówno A jak i B, więcej emocji, więcej interakcji...
Mocno to było wszystko... suche?

Mam jednak wrażenie, że gdyby pododawać to, o czym mówię, to książka nie byłaby już taka męska ani taka surowa, ani też pewnie aż tak intrygująca. Może więc tak miało po prostu być? I taki właśnie niedosyt autor chciał u czytelnika osiągnąć? ;)

książek: 347
Aga CM | 2015-06-20
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 20 czerwca 2015
książek: 1045
Justitia | 2016-03-26
Na półkach: Przeczytane, 2016
Przeczytana: 26 marca 2016

Podczas czytania ciągle odnosiłam wrażenie, że mam przed sobą szkic historii, jakiś ogólny zarys, który dopiero zostanie dopieszczony. Brak mi w tej powieści większej ilości szczegółów opisujących Ketrę, brak mi uczuć w głównym bohaterze (dosyć bezbarwnym i nijakim), wreszcie mam zastrzeżenia co do relacji między postaciami – owe relacje są spłycone, uproszczone, brak im realizmu, głębi i wiarygodności. Niedopracowana. To chyba najlepsze słowo, które przychodzi mi na myśl po skończeniu.

Pomysł całkiem ciekawy, chociaż gdzieś w głowie miałam skojarzenia z rewelacyjną pozycją „Futu.re”. Autor w kilku momentach bardzo mnie zaskoczył rozwojem wypadków, ale już sama końcówka wielkim zaskoczeniem nie była. Postać Leonarda o wiele, wiele lepiej wykreowana niż główny bohater, za to wątek szamana wciśnięty jakby na siłę, nie bardzo wiem, po co.

Być może znów miałam zbyt wysokie oczekiwania? Może zmyliła mnie średnia ocen? To nie jest książka zła, ale właśnie niekompletna. Gdyby autor był...

książek: 589
MzHyde | 2015-03-13
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 13 marca 2015

Technika stale brnie do przodu. Naukowcy stają na głowie, aby to właśnie ich wynalazek odmienił na zawsze losy ludzkości. Firmy prześcigają się w tworzeniu innowacyjnych produktów, które mają jeszcze bardziej ułatwić nasze życie. Czytając te wszystkie książki mówiące o przyszłości ludzkości często zastanawiam się do czego nasz świat zmierza? Do całkowitej mechanizacji? Do życia w zgodzie z naturą? Czy w tej szaleńczej pogoni za komfortem i wygodą nie zatracamy tego co na prawdę ważne? Spójrzmy prawdzie w oczy. W tym wiecznym dążeniu do doskonałości zapominamy o zwyczajnym cieszeniu się codziennością. Nie dziwie się więc, że twórcy nie przedstawiają naszej przyszłości w kolorowych barwach. Jednak zawsze dają nadzieję na ponowne odnalezienie wartości w pustym społeczeństwie.

"2049" Rafała Cichowskiego nie wyłamuje się ze schematu. Świat za 34 lata tylko pozornie będzie lepszy. Miasta, chociaż obdarowane nowoczesną techniką, dalej będą borykać się z trywialnymi kłopotami, takimi jak...

książek: 206
Sonrisa | 2015-05-08
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 08 maja 2015

Żyjemy w wielkim Big Brotherze. Wszędzie kamery, podobno instalowane dla naszego bezpieczeństwa. Komputery, których używamy, zbierają o nas dane. Dane i to nie tylko te podstawowe, są wszędzie. Częścią dzielimy się sami, wrzucając zdjęcia do serwisów społecznościowych. Częścią dzielimy się bezmyślnie, podpisując kolejną zgodę na wykorzystanie danych, kiedy dokonujemy kolejnej transakcji przez Internet albo bierzemy udział w jakiejś loterii. A część gromadzi się: a to w bazie danych służby zdrowia, a to w kartotece prowadzonej przez pracodawcę. I tak naprawdę nie da się być anonimowym…
Problem w tym, że wierzymy, że to dla naszego dobra. I po prostu tego nie zauważamy, nie chcemy przyjąć do wiadomości. Co więcej, czytając książkę taką jak „2049” Rafała Cichowskiego, myślimy sobie, że to przecież straszne: chipy w rękach, w mózgach? „Permanentna inwigilacja”? Jak ludzie mogli się na to zgodzić?! I dopiero po czasie przychodzi refleksja, że my też się godzimy… A razem z tą myślą...

książek: 435
Sylwek | 2015-02-13
Przeczytana: 12 lutego 2015

Życie w wieżach w obrębie murów Ketry, miasta będącego szczytowym osiągnięciem ludzkości, to istna sielanka. Nie trzeba martwić się o pracę i zarobki, a każdemu z mieszkańców przysługuje luksusowe mieszkanie. Taki właśnie żywot prowadził Robert Welkin, jednak w wyniku ujawnionych okoliczności okazuje się, że mężczyzna nie ma prawa zamieszkiwać w metropolii. Skazany w drodze programu telewizyjnego (który, o ironio, sam wymyślił) zostaje wygnany i trafia do Ketry B - quasi-miasta otaczającego podstawową Ketrę, gdzie ludzie żyją w cieniu gigantycznych wież mając nadzieję, że kiedyś uda im się przekroczyć mur i zaznać luksusu. Robert musi się przystosować do nowej sytuacji; do życia, w którym żeby coś osiągnąć, trzeba o to walczyć z innymi.

Gdy siadałem do lektury “2049”, nie spodziewałem się, że książka wywrze na mnie tak duże wrażenie. Z góry założyłem, że to będę miał do czynienia z kolejną wizją przyszłości, nie wyróżniającą się na tle innych, podobnych tekstów. Nie mogłem się...

zobacz kolejne z 379 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Ogłoszono nominacje do Nagrody Zajdla

Wczoraj we Wrocławiu w Biurze Festiwalowym IMPARTogłoszono nominacje do Nagrody Fandomu Polskiego im. Janusza A. Zajdla. Wśród sześciu nominowanych powieści są aż trzy nasze patronaty! Gratulacje dla Magdaleny Kozak, Jackowi Dukajowi, Robertowi Wegnerowi i pozostałym nominownaym autorom.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd