Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Nocny patrol

Tłumaczenie: Ewa Skórska
Cykl: Patrole (tom 1)
Wydawnictwo: Mag
7,54 (2064 ocen i 127 opinii) Zobacz oceny
10
152
9
378
8
525
7
617
6
232
5
116
4
16
3
22
2
5
1
1
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Nočnoj dozor
data wydania
ISBN
9788374804486
liczba stron
440
słowa kluczowe
Patrole
język
polski
dodał
Mariusz

Inne wydania

Współczesna Moskwa. Trwa tysiącletni rozejm między siłami Ciemności i Światła. Każda ze stron, w ramach Wielkiego Traktatu powołała do życia organa stojące na straży porządku. Tytułowy "Nocny Patrol" obserwuje poczynania sił Ciemności, by działały one zgodnie z traktatem. W ten sam sposób pracuje "Dzienny Patrol", pilnujący, by dobro nie rozprzestrzeniało się na świat. Status quo zostanie...

Współczesna Moskwa. Trwa tysiącletni rozejm między siłami Ciemności i Światła. Każda ze stron, w ramach Wielkiego Traktatu powołała do życia organa stojące na straży porządku. Tytułowy "Nocny Patrol" obserwuje poczynania sił Ciemności, by działały one zgodnie z traktatem. W ten sam sposób pracuje "Dzienny Patrol", pilnujący, by dobro nie rozprzestrzeniało się na świat. Status quo zostanie utrzymany, póki któraś ze stron nie obejmie znaczącej przewagi lub nie złamie warunków porozumienia. W sam środek "wojny" zostaje wrzucony świeżo upieczony strażnik "Nocnego Patrolu" - Antoni. Nie zdaje sobie sprawy, że jego udział będzie znaczący w końcowym rozrachunku między siłami Ciemności i Światła.

 

źródło opisu: http://www.mag.com.pl/

źródło okładki: http://www.mag.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 786
Kaś | 2015-09-26
Przeczytana: 26 września 2015

Tytułem wstępu powiem tylko, że po cykl Łukjanienki chciałam sięgnąć już dawno – kusiły mnie opinie, sława serii i przyciągające wzrok wznowienia. Zakup był zupełnym przypadkiem, a pierwsze kroki w świecie alternatywnej Moskwy – męką. Teraz jednak, gdy mam za sobą pierwszy tom, już nie mogę się doczekać sięgnięcia po kolejne. Wchodzenie w Zmrok zdecydowanie mi się spodobało.

Świat od zarania dziejów opiera się na dualizmie, współistnieniu sprzecznych sił – dobra i zła, jasności i mroku, światła i ciemności. By nie trawić Ziemi wieczną wojną, otwartym konfliktem, konieczny był rozejm, który miał przynieść ulgę zwykłym śmiertelnikom i pozwolić światu żyć według własnego rytmu, we względnej równowadze. Na ulicach Moskwy postanowień Traktatu strzegą przedstawiciele obu stron – Dzienny Patrol trzymający w ryzach dobro i Nocny, którego zadaniem jest panowanie nad ciemnością. Przedstawicielem drugiego jest Anton – od niedawna strażnik, a już niebawem jeden z głównych uczestników starć sił obu stron. Czy będzie gotów jednoznacznie podporządkować się wyznawanym ideałom? A może granica między dobrem a złem okaże się cieńsza, niż ktokolwiek przypuszczał?

W skład książki wchodzą trzy minipowieści, z których każda ma około 100 stron i stanowi osobną historię, choć całość składa się w przyczynowo-skutkowy ciąg. Patrząc na mikroczcionkę i niewielkie marginesy jestem przekonana, że gdyby prawa do wydania powieści miała Fabryka Słów, z jednej powstałyby trzy książki o podobnej objętości, jaką w tej chwili ma całość. Na szczęście wydanie MAG-a ma naprawdę wiele zalet – jest poręczne, spójne, a nasz wzrok nie ma szansy zmęczyć się małymi literkami, bo czytanie idzie naprawdę szybko i sprawnie. Nie oznacza to bynajmniej, że lektura jest lekka (na początku trzeba włożyć naprawdę sporo uwagi i energii w zrozumienie świata), jednak z czasem doceniamy i akcję, i fabułę, i pomysł, jaki zrodził się w umyśle autora.

W tym miejscu pojawia się kolejna wielka zaleta takiego wydania – otóż gdybym miała przed sobą jedynie pierwszą z historii, po jej zakończeniu prawdopodobnie nie sięgnęłabym po kolejne. W pierwszym kontakcie lektura jest mocno wymagająca, zwłaszcza że jeszcze nie do końca znamy i rozumiemy prawidłowości rządzące światem przedstawionym. Dopiero z czasem nabywamy biegłości, a i wówczas nie robi się przyjemniej; powiem jasno – jeśli męczą was niekończące się rozterki i dywagacje, możecie od razu odłożyć tę książkę na bok. Łukjanienko wiele czasu poświęcił refleksjom bohaterów i ich indywidualnemu spojrzeniu na świat, pokazał mechanizmy przenikania się różnych przekonań i pięknie ujął to wszystko w całość. Wydarzenia fabularne dzieją się tu obok, jakby mimochodem i nie zawsze otrzymują tyle miejsca, ile byśmy chcieli. Tym niemniej nie brak tu akcji, niebezpieczeństw, zagadek i magicznej otoczki, która skusi wielbicieli urban fantasy. Efektu dopełnia lekki styl i humor, który, choć subtelny, potrafi rozwiać wiele czarnych momentów.

"- Wobec tego Heser czyta w każdym z nas jak w otwartej księdze.
- Oczywiście.
- Czyli muszę oduczyć się myśleć.
- Najpierw się trzeba nauczyć."[s.383]

Jeśli chodzi o samą treść książki, niesamowicie podoba mi się pomysł na ukazanie niejasnej natury dobra i zła, światła i ciemności. Bohaterowie przeżywają moralne rozterki, a ich rozumowanie dodaje wartości całemu tekstowi – czytelnik ma okazję samemu rozpocząć rozważania. Gdzie przebiega granica między dobrem a złem? Jak daleko można się posunąć w walce z ciemną stroną? Gdzie eliminacja zła daje wyłącznie pozytywne skutki, jak to wszystko wygląda w szerokiej perspektywie? Choć nikt z nas nie należy ani do Dziennego, ani Nocnego Patrolu, każdego dnia dokonujemy swoich małych wyborów, które każą nam balansować na granicy jednego i drugiego. To za sprawą tych rozterek powieść Łukjanienki, choć należąca do gatunku fantasy, potrafi być miejscami niesamowicie autentyczna i bliska człowiekowi.

Tak jak wspomniałam na początku, przekonanie się do tej opowieści zajęło mi sporo czasu – tak naprawdę dopiero przy ostatniej opowieści, "Wyłącznie dla swoich", rozumiałam, o co tak naprawdę chodzi, poskładałam sobie wszystko w głowie i całym sercem pokochałam tę historię. Już dawno nie czytałam fantastyki, w której tak bardzo urzekłaby mnie warstwa przemyśleń i moralności. Po prostu nie mogę się doczekać, co wydarzy się dalej!

------------------------------------------
http://czworgiem-oczu.blogspot.com/2015/09/siergiej-ukjanienko-nocny-patrol.html

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Różaniec

Bardzo nierówna książka. Autor próbując porównywać się do Janusza Zajdla i do jego "Limes inferior" (między innymi), z góry skazany był na p...

zgłoś błąd zgłoś błąd