Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Amerykaana

Tłumaczenie: Katarzyna Petecka-Jurek
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
7,63 (291 ocen i 60 opinii) Zobacz oceny
10
19
9
49
8
107
7
71
6
26
5
12
4
4
3
0
2
2
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Americanah
data wydania
ISBN
9788375066876
liczba stron
765
słowa kluczowe
Nigeria
język
polski
dodała
niwemang

Inne wydania

Opowieść o miłości i problemach rasowych skupiona wokół młodego mężczyzny i młodej kobiety z Nigerii, którzy stają przed trudnymi wyborami i wyzwaniami, jakie stawiają im kraje, w których postanowili zamieszkać. Ifemelu i Obinze zakochują się w sobie, gdy oboje chodzą do liceum w Lagos. Ich Nigeria jest pod rządami wojskowej dyktatury i każdy, kto może ucieka z kraju. Ifemelu - piękna, pewna...

Opowieść o miłości i problemach rasowych skupiona wokół młodego mężczyzny i młodej kobiety z Nigerii, którzy stają przed trudnymi wyborami i wyzwaniami, jakie stawiają im kraje, w których postanowili zamieszkać.
Ifemelu i Obinze zakochują się w sobie, gdy oboje chodzą do liceum w Lagos. Ich Nigeria jest pod rządami wojskowej dyktatury i każdy, kto może ucieka z kraju. Ifemelu - piękna, pewna siebie - wyjeżdża do Ameryki na studia. Odnosi tam porażki i sukcesy, nawiązuje i zrywa związki, znajduje i traci przyjaciół, a wszystko to pod nieznanym wcześniej w ojczystym kraju ciężarem: przynależności rasowej. Obinze - cichy, zamyślony syn profesorki uniwersyteckiej - ma nadzieję do niej dołączyć, ale nie otrzymuje zgody na wjazd do Ameryki po 11 września, wobec czego rzuca się w niebezpieczne życie nielegalnego imigranta w Londynie.
Po latach Obinze jest bogatym człowiekiem w nowej demokratycznej Nigerii, Ifemelu zaś odnosi w Ameryce sukcesy jako autorka bloga obnażającego prawdę o przynależności rasowej. Kiedy jednak Ifemelu wraca do Nigerii, w niej i Obinze ożywa łącząca ich niegdyś namiętność - do siebie nawzajem i do ojczystego kraju - i oboje stają przed najtrudniejszymi wyborami w życiu. Odważna, wciągająca, przesycona mrocznym humorem, ale też delikatna, rozgrywająca się na trzech kontynentach z udziałem licznych postaci, "Amerykaana" to wspaniale opowiedziana historia dziejąca się w dzisiejszym zglobalizowanym świecie: zdumiewająca i jak dotąd najlepsza powieść Chimamandy Ngozi Adichie.

Wspaniale się czyta tę opowieść o urokach nigeryjskiego i amerykańskiego życia i o tym, jak pełne życia, wyraziste postacie - tak wyraziste, że stają się niemal członkami rodziny - próbują radzić sobie w obu światach jednocześnie. Podobnie jak uczyniła to po mistrzowsku w Połówce żółtego słońca, Adichie kreśli swoje historie z rozmachem, śmiało i pewnie, z jednakową wprawą radząc sobie z ukazaniem skomplikowanego politycznego tła Lagos i codziennego życia swoich nowych Amerykanów. To bardzo zabawna, bardzo ciepła i poruszająca międzypokoleniowa epicka powieść, która potwierdza wirtuozerię Adichie, jej bezgraniczną empatię i ciętą społeczną przenikliwość.
Dave Eggers, autor A Hologram for the King

Największy talent Adichie polega na tym, że zawsze zabiera nas w obszary dotąd niezbadane. Pisze o tym, o czym inni wcześniej milczeli. Amerykaana nie jest tu wyjątkiem. To nie tylko zwykła powieść rozgrywająca się na trzech kontynentach, to także wnikliwe studium rasy, tożsamości i przynależności w globalnych światach Amerykanów i Afrykanów. U Joyce?a mamy ciszę, banicję i przebiegłość, u Adichie klasę, utratę i tęsknotę. Adichie jest przy tym na tyle odważna, by rozwijać swoją historię z niespotykaną bezpośrednią prostotą, ani na chwilę nie tracąc przy tym nic ze swojego wybitnego intelektu.
Colum McCann, autor Let the Great World Spin

Nie jest przesadą stwierdzenie, że jej nowa, będąca wspaniałym studium książka doskonale łączy w sobie społeczną satyrę i płynące prosto z serca współczucie, i obok Niewidzialnego człowieka i The Bluest Eyes jest istotnym dziełem traktującym o doświadczeniach czarnoskórych ludzi w Ameryce.
Ruth Franklin

Arcydzieło... Rozległa epicka historia miłosna... Nie oszczędza nikogo, bez względu na rasę, przynależność klasową i niebezpieczną, rozdzierającą serce walkę o przynależność do podzielonego świata.
"The OPrah Magazine"

Pozycja Adichie daje jej wyjątkową możliwość porównania rasowej hierarchii w Stanach Zjednoczonych ze społecznymi zmaganiami w jej ojczystej Nigerii. Czyni to w swojej najnowszej powieści, z bezwzględną szczerością ukazując paskudne i piękne strony obydwu nacji.
"The Washington Post"

Fenomenalna... Amerykaana jest rzadko spotykanym przykładem współczesnej literatury pięknej: bogatą, wielkoduszną historią miłosną, będąca jednocześnie przezabawną krytyką społeczną.
"Vogue"

Cudowne... Amerykaana pozwala Adichie na wyrażenie dosadnych, niezmiernie przenikliwych opinii na temat rasy i kultury - czytelnikom zaś daje możliwość na symfoniczne, polifoniczne, dogłębne spojrzenie z zewnątrz.
"Elle".

 

źródło opisu: http://www.matras.pl

źródło okładki: http://www.matras.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 231
ninoczka | 2016-04-19
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 30 marca 2016

Nic dziwnego, że Barack Obama wystawił ,,Amerykaanah" tak wysoką notę, podnosząc ją do rangi jednej z najlepszych powieści rodzącego się stulecia - w końcu prezydent został opisany w niej w samych superlatywach.

Choć połechatane ego potrafi płatać figle,szczególnie jeśli chodzi o dokonywanie ocen, w tym przypadku subiektywne odczucia głowy państwa w USA podzielą (mam nadzieję), wszyscy czytelnicy. Powieść jest bowiem prawdziwym etniczno-politycznym zawrotem głowy. W swojej pierwszej wartwie to historia o Rasie. Szczególnie ciekawa dla Nas Polaków, bowiem z uwagi na jednolite społeczeństwo, w którym żyjemy jest to dla rzecz marginalna, wręcz kosmetyczna, a nawet śmieszna, co wynika,przede wszystkim, z niezrozumienia stanu rzeczy. Pamiętne Oscary 2016 i podjęty na nowo dialog na temat dyskryminacji ze względu na kolor skóry u nas raczej spotkał się z uśmieszkami i wypowiedziami w stylu:,,co oni wydziwiają". Sama tak myślałam. To ciekawe jak obcowanie z literackim manifestem, potrafi zmienić punkt widzenia na pewne sfery życia.

Sama bohaterka na początku powieści Rasy nie zauważa. Mieszka w Nigerii, gdzie wszyscy są do siebie podobni. Nie spostrzeże jej również czytelnik. Na początkowym etapie książki, nie pada bowiem ani jedno słowo na temat koloru - w każdym razie ani jedno słowo wymowne w swoim znaczeniu - różnice kolorów dodają jedynie powabu, piękna, nie mają natomiast intencji segregacyjnej. Czytając pierwszą część powieści często oczami wyobraźni widzimy Europejkę - zwykłą dziewczynę, która ma problemy na studiach, zakochuje się. Choć jej dylematy dnia codziennego istotnie różnią się od tych jakie przeżywamy w Europie, jednak sposób prowadzenia narracji przez autorkę- bez nadmiernego epatowania wynaturzonym opisem ubogiej Afryki (choć obraz korupcji,układów i wykorzystywania kobiet w warstwie socjol-polit dekomponują dobry nastrój u czytelnika), także skoncentrowanie na warstwie inteligenckiej - tym samym elitarnej i bardziej zamożnej, niweluje te odmienności. Rasa i kolor pojawiają się z chwilą podróży głównej bohaterki do Afryki. W trakcie jej pobytu w USA nie tylko widzimy reakcje ludzi ,,białych" - pełne podziwu, pogardy, prowadzące do upokorzenia. Widzimy również samych emigrantów i ich oczekiwania, ich własne marzenia. Bohaterka staje twarzą w twarz z sytuacjami, w których to jak wygląda decyduje o tym, czy będzie mogła pójść do danej fryzjerki, kupić odpowiedni specyfik do włosów, czy poderwać danego chłopaka. Co ciekawe, autorka stawia nacisk właśnie na takie proste sytuacje - to tutaj Rasa eksponuje się najpełniej i staje się czynnikiem utrudniającym życie.W ten sposób, poza patosem, pisarka poruszyła najgłębsze struny - niekoniecznie każdy przecież chce zostać gwiazdą polityki, czy kina, za to każdy chce kupić odpowiedni cień idealnie współgrający z barwą oczu (w przypadku bohaterki i jej czarnych oczu - było to zaś niemożliwe do osiągnięcia). I taka właśnie zwykła dziewczyna, która chciała jedynie uczyć się, zakochiwać i żyć, nagle zostaje wtłoczona w mechanizm oczekiwań - własnych i cudzych, by wypowiedzieć się, zaprotestować, udowodnić. W tym momencie Rasa-kolor przestaje być elementem dekoracyjnym, staje się także kostiumem, który stopniowo opanowuje i kształtuje jednocześnie osobowość. Powstaje blog - głos pokolenia.

Poza tą niewątpliwie ciekawą warstwą polityczną, istnieje warstwa miłosna. Amerykaanah wciąga nie dlatego przecież, że jest manifestem społecznym, lecz przede wszystkim, że opowiada starą jak świat, wręcz banalną, lecz jednocześnie niezwykle poruszającą historię miłosną. Najlepsze są zawsze rzeczy proste, tak jak proste są ludzkie pragnienia zgubione w świecie pełnym komplikacji. I oto mamy klasyczne: ona, on, uczucie na zawsze i kilometry i małżeństwo i liczne inne bariery. Dlatego to tak wszechogarnia, czyta się wartko, głęboko i do utraty tchu i przejechania przystanku - po prostu musimy wiedzieć jak to się skończy. Choć i tak wiemy:D

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Cel

Historia Tuckera i Sabriny nie przypomina w żadnym stopniu tych z którymi mieliśmy doczynienia w poprzednich częściach książek Pani Kennedy. To histor...

zgłoś błąd zgłoś błąd